asienka95
29.04.11, 14:34
Poświęcam dużo czasu synkowi (2 lata), mamy świetny kontakt.
Ma etap mamma, rozumiem to.
Usypiam, wstaję w nocy (Młody się budzi), wstaję rano (dziś 0 5).. Tata też się zajmuje (głównie bawi), ale generalnie jest mamma! Staram się ich zostawiać razem, żeby Młody wiedział, że z tatą też może być fajnie.
Dziś w nocy poprosiłam męża, by przygotował młodemu picie. Wołałam go kilka razy, w końcu wstał, ale był nieprzytomny. Podniosłam głos, nie wytrzymałam, młody się rozpłakał...
Mam wyrzuty! Tłumaczę sobie, że nie zawsze może, a nawet musi, być dobrze, miło... ale...