Lubi puste place zabaw (2 lata)

IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.05.11, 21:20
Witam,

Mój synek jest bardzo wrazliwy i ostatnio juz sama nie wiem, jak mam reagowac na jego zachowanie. Chodzi o spacery i wyjscia na place zabaw. Synek się CIESZY, jak na placu zabaw nie ma zadnego innego dziecka i wtedy aktywnie spędza na placu zabaw czas - wejdzie na zjezdzalnie, pokręci się na karuzeli itp (jak dochodzimy do placu zabaw, to mówi: "Mama, nikt!" tzn. ze nie ma nikogo, bardzo zwraca na to uwagę). Wystarczy jakieś inne dziecko i juz rezygnuje z z zabawy. Najgorzej jest, jak jakies dziecko go zaczepia, wtedy od razu ucieka, albo woła mnie. Ostatnio dostał histerii, kiedy wszedł na konstrukcję do zjezdzalni, ale zanim zdążył ją pokonac, przybiegło parę przedszkolaków, które nie zwracały na niego uwagi i zaczęły biegac, wdrapywac się, może go niechcący trąciły (nie reagowałam, ale stałam blisko). Spanikował, uderzył się w głowę i jużtylko był ryk... Wzięłam go na ręce, przytuliłam, jakoś się uspokoił, ale od razu powiedział, zebysmy stąd poszli.
Nie wiem, czy chodzic z nim na te place zabaw, czy nie (bo dla niego spacer moze byc wzdłuz ulicy i tez jest fajnie, bo moze oglądac samochody no i nikt go nei zaczepia); czy bawic sięrazem z nim, czy usiąśc na ławce i tylko obserwować (ale to chyba mało mozliwe, bo on mnie ciągnie i woła, ze mam isc z nim). Te spacery są dla mnie problemowe, poniewać mam drugiego młodszego synka (5 mcy), który wtedy leży w wózku i nie bardzo mogę biegać po placu zabaw za starszym, nie zostawie wózka z dzieckiem bez opieki. Często jest tak, ze kursuje z wózkiem po placu zabaw (o ile się da), albo mówię starszemu, ze po piasku nie dam rady, a wózka zostawic nie mogę i on wtedy bawi się w promieniu paru metrów ode mnie.
Dodam, ze starszak jest taki od 3 mca zycia (jak miał 3 mce sięzaczęło - nikt obcy nie mógł się na niego spojrzec, bo dziecko dostawało histerii; bał się głosnych zabawek, do dzis ich nie lubi; ma zaburzenia SI, mówi bardzo niewyraznie, co jest konsekwencją rozszczepu podniebienia zoperowanego w 6 mcu życia); nie zmieniło się to po urodzeniu brata - jest o niego zazdrosny, ale to nie to, on po prostu jak na razie nie chce przebywac w obecnosci innych dzieci.
Nie wiem, co robic. Z jednej strony myślę, ze powinnam z nim chodzic miedzy dzieci i niech się oswaja, a z drugiej się zastanawiam, czy to nie jest próba zmieniania dziecka na siłę - nie jes towarzyski, a czy musi byc?
Miał ktoś podobnie, jak z takim dzikuskiem postępować?
    • Gość: monika Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) IP: *.ip.jarsat.pl 13.05.11, 21:47
      mój synek ma 5 lat i nadal lubi puste place zabaw. jest malym domatorem, lubi spokoj, lubi byc z nami. za to starszy moglyby ciagle biegac po dworze, odwiedzac z nami znajomych. czyli ogolnie jest tak, ze raz jeden nieszczesliwy raz drugi ;-)
      2latka to malutki chlopczyk i ma czas na oswajanie sie z rowiesnikami czy glosnymi placami zabaw :-) mysle, ze powinnas porzucic proby oswajania i poczekac np. rok, wtedy dzieci dopiero zaczynaja kumac temat wspolnych zabaw i korzysci z nich plynacych.
      moze malenstwo do chusty?
    • kachape Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 13.05.11, 22:23
      też mam podobny egzemplarz w domu...
      moja propozycja - maleństwo do chusty, nie będzie musialo być opuszczone w wózku
      starszego na plac zabaw ja bym prowadzała, ale może w takich godzinach, albo na taki plac (jesli masz wybór), żeby było mniej dzieci. wtedy może się przyzwyczajać do ich obecności, ale w bardziej spokojnej atmosferze.
      Mijemu synkowi pomagalo jak ja się z nim bawilam, byłam blisko, nie zostawialam "na pastwę" rówieśników. Komentowałam "oo tu chłopczyk sobie zejdzie, ty możesz stać z boku" "chłopiec chce zjechać, zjeżdżasz pierwszy czy poczekasz?" albo do dzieci "przepraszam was, tu jest moj synek, on zjedzie i zaraz Wy, dobrze?" albo jak siedzial w piasku i patrzył na dzieci opowiadałam co dzieci robią, w co się bawią itp,
      ważne, żeby synek miał dobre skojarzenia z placem zabaw, żeby mu tam było miło, żeby nie wyczuwał jakeigoś twojego napięcia, niezadowolenia z niego
      powodzenia, łatwo nie jest przy tak małej różnicy wieku (u mnie 19 mies), ale da się ogarnąć.
      trzymam kciuki
      • moonik1 Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 14.05.11, 12:47
        Dziękuję za odpowiedzi.
        Niestety u nas chusta dla malucha nie wchodzi w grę - to jest typ, który się wypręża, zapakowanie go do chusty wymaga co najmniej 2 osób, i w samej chuście też nie bardzo, zresztą mi też chusta za bardzo nie leży, boli mnie kręgosłup. Młody waży już 9 kg, długi jest bardzo, a skoordynowany średnio, więc póki co musimy się wozić gondolą.
        kachape - u nas takie komentowanie nic nie daje, a tylko jeszcze więcej dzieci jest nami zainteresowanych, no bo dorosły, który rozmawia z dzieckiem na placu zabaw to rzadkość ;)
        Chyba się poograniczam do bardzo wczesnych godzin (synek wstaje o 6, to o 8 mozna juz spokojnie na spacer wyjsc), wtedy place są pustawe.
        • verdana Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 14.05.11, 15:00
          Dwuletnie dziecko nie ma żadnego obowiazku być towarzyskie i bawić się z innymi dziećmi. To wiek, gdy dzieci bawią się najwyżej obok siebie, a nie ze sobą i dziecko w tym wieku nie musi jeszcze potrzebowac towarzystwa. Jestem przeciwna "oswajaniu" w tym wieku, na ogół konczy sie to zwiększającą się niechęcią do dzieci, a nie nagłym przelomem. Nie chodź po prostu na place zabaw, zaczekaj. nie myśl o dzieku jako o "wrazliwcu" i 'dzikusku", tylko o zwykłym dwulatku, zbyt małym na kontakty towarzyskie z rówieśnikami. Być moze za pół roku, czy rok będzie sie cieszył, mogac się pobawić z dziećmi. O ile nie będzie do tego zmuszany.
          • domi_33 Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 14.05.11, 22:44
            dokładnie, mój również ma dwa lata i co prawda dzieci na placu mu nie przeszkadzają (a u nas tych dzieci nadzwyczaj dużo), ale baaaardzo rzadko wchodzi z nimi w jakieś interakcje. po prostu każdy sobie rzepkę skrobie. na razie masz czas, może nie lubi hałasu, tego wiecznego ruchu, może woli spokój i ciszę i rośnie Ci domator? za wcześniej aby gdybać. może ktoś kiedyś go potrącił albo za głośno krzyknął i ma uraz? mój np. nie lubi, boi się i leci do mnie na ręce głośnych hałasów bo jak byłam w ciąży to mieliśmy głośny remont w mieszkaniu a teraz całego bloku, także już drugi remont zalicza. no i bardzo się boi odgłosu wiercenia. dzieci zapamiętują różne sytuacje. nie zmuszaj na siłę, kiedyś powinien sam chcieć do innych dzieci.
    • justyna_dabrowska Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 14.05.11, 22:58
      Myślę że wszystko jest OK i niczego Pani nie "powinna" na dziecku wymuszać. To troche tak, jakby był jakis "projekt" DZIECKO ...który ma spełnic określone warunki, standardy...ludzie to stworzenia społeczne i w swoim czasie - zazwyczaj- dojrzewają do kontaktów. Tu duża role odgrywa temperament, kontekst, rodzeństwo itp
      Prosze dac sobie spokój ze "wspomaganiem rozwoju"
      pozdr
      jd
    • kachape Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 14.05.11, 23:27
      nic na słę, jasne, ale może synek jednak place zabaw lubi? mój lubił,( choć podobnie jak twój, nie zamierzal się socjalizować. i do tej pory choć ma juz lat 3, najbardziej lubi zajmować się sam sobą, no, jeszcze czasem bratem. Dopiero w ubiegłym tyodniu po raz pierwszy sam z inicjatywy własnej zaczął rozmowę z obcą dziewczynką i włączyl sie do jej zabawy). wracając do twojego syna, wydaje mi się, że warto obserwować. jesli faktycznie bardzo go plac zabaw stresuje, odpuścić, ale jeśli mimo to lubi piaskownice, zjeżdżalnie i hustawki to jednak się tam z nim pojawiać
    • aniaidaniel Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 16.05.11, 13:40
      a czy patrzy na te inne dzieci, jest zaciekawiony tym co robią? Czy patrzy na ludzi z zainteresowaniem? Mój właśnie unikał od małego patrzenia na obcych, bardziej zainteresowany był światem przedmiotów. Był taki sam w wieku 2 lat (wobec innych dizeci, unikał, uciekał, płakał), teraz ma 3 lata i do dzieci się garnie (chce z nimi biegać, tuli się), mimo to zdiagnozowano autyzm, no i też zaburzenia SI
      • Gość: moonik1 Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.05.11, 22:38

        Witam,

        Nie chodzilabym na place zabaw, ale synek LUBI te wszystkie akcesoria. Najbardziej zjezdzalnię, ostatnio polubil karuzele, lubi się wdrapywać ( w swoim tempie, bez poganiania), biegać, niekiedy wynajduje sobie nowe zabawy (np. zjezdzalnia to również zabawa w tunel). A mamy zalecenie od lekarza - jak najwiecej ruchu, bo maly ma tendencję do wady postawy. Na inne dzieci synek patrzy i się przygląda, niekiedy patrzy jakby oglądał bajke - zamiera i się przygląda. Ale to chyba taka jego natura, po prostu to taki maly obserwator. Lubi tez obserwować dorosłych.
        Mysle, ze godziny poranne to będzie dobre wyjscie, synek się porusza i pobawi tak jak lubi bez stresowania się - a to chodzi :)
        Dziękuję za odpowiedzi.
        • yena1 Re: Lubi puste place zabaw (2 lata) 17.05.11, 13:12
          oja córka była taka sama. lubiła puste place zabaw. jak się robiło więcej dzieci i nie daj Boże były to dzieci starsze, które biegały, potrącały niechcący itp. to wpadała w panikę. raz nawet spadła bo spanikowała jak obok przechodziło jakis dziecko i puściła uchwyty. poza tym też jest typem obserwatorki i komentatotki. Robiłam jak ktoś wyzej napisał - byłam przy niej, tłumaczyłam, uspokajałam. szybko jej to przeszło. najpierw dobrze się poczuła w małym gronie, uciekała tylko jak się robiło tłoczno i głośno. teraz już nic jej nie przeszkadza i radzi sobie sama a ja wreszcie mogę usiąśc i tylko patrzeć zamiast stac obok. myślę więc, że trzeba dziecku dac czas i tyle
Pełna wersja