Bunt czterolatka?

18.05.11, 17:54
Generalnie problem polega na tym, ze mój czterolatek mnie nie słucha. Tzn. słucha, jak ma ochotę, a resztę robi jak mu się podoba.
Z wszystkim jest problem, wieczorem nie chce się rozebrać ani umyć. Rano nie chce się ubrać (to już babci robi problem), w dzień próbuje wychodzić na ulicę bez pozwolenia (jeździć rowerkiem), nie da się go spuścić z oka. Zdenerwowany trzaska z drzwiami ile sił, rzuca krzesłami. Bez skrępowania potrafi mnie opluć kiedy zabraniam i przezywać mnie. Z bratem (10-letnim) się leją cały czas, najmniejszy pretekst wystarczy do walki na krzesła i plucie i wrzaski.
Próbuję jakoś interweniować, zabraniać, rozmawiać, ale poprawy nie ma. Starszy jakoś bardziej ułożony był, a przynajmniej rozumiał co się do niego mówi, a Młody oporny na rozmowę. Gdzie jest błąd? Co robię nie tak?
    • morekac Re: Bunt czterolatka? 18.05.11, 19:44
      Starszy jako 4-latek nie miał brata, jak sądzę...
      • pukomte Re: Bunt czterolatka? 19.05.11, 20:52
        morekac - ale czy bratem się da wytłumaczyć to wszystko?? Ja też miałam starszą siostrę, ale nie waliłam w nią krzesłem, ani ona mi tez krzywdy nie robiła.
    • justyna_dabrowska Re: Bunt czterolatka? 19.05.11, 10:06
      To pewnie kwestia szerszego rodzinnego kontekstu. Z opisu nie da się wyciągnąc wniosków. Radziłabym skorzystać z konsultacji u jakiegoś psychologa (Pani i mąż) bo niepokoi mnie agresja chłopca która często bywa wyrazem problemów rodzinnych

      pozdr
      jd
      • pukomte Re: Bunt czterolatka? 19.05.11, 20:51
        To jeszcze dodam parę słów opisujących naszą sytuację:
        Ojciec nie uczestniczy w jego wychowaniu. Widują się raz w miesiącu. Mieszkam sama z dziećmi i z rodzicami, czyli jego rodzina na co dzień to mama, brat i dziadkowie. Należymy raczej do ludzi spokojnych, nie ma awantur, czy kłótni, a jednak chłopcy są agresywni wobec siebie, a Młodszy także wobec dorosłych, zabraniających mu. Nie chodzi do przedszkola, zajmują się nim dziadkowie, którzy są zniecierpliwieniu już jego uporem i nieposłuszeństwem. Starszy, w stosunku do dorosłych jest rozsądny i ułożony, ale brata prowokuje i poszturchuje. Ogólnie mamy galimatias, zwłaszcza kiedy ja wrócę z pracy, wtedy wszystko się potęguje. Potrzebuję obiektywnego spojrzenia, co robię nie tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja