"Oddam" dziecko w dobre ręce

IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.11, 20:15
Jestem mamą 2 chłopców. Starszy ma 8 lat a młodszy 6,5 roku. Ze starszym nie mamy większych problemów wychowawczych. Jednak w przypadku młodszego synka wyczerpaliśmy już chyba wszystkie metody i czujemy się bezsilni.
W domu jesteśmy jeszcze w stanie nad nim zapanować jednak w szkole - kl.0 panie po prostu nie dają sobie z nim rady. Bije dzieci, dokucza, przeklina, przeszkadza w zajęciach itd. doszło do tego stopnia, że dziś przyniósł informację od pani, że rezygnuje z zabrania go na jednodniową wycieczkę, gdyż jego zachowanie jest karygodne.
W przedszkolu sporadycznie zdarzały się przewinienia ale obecnie jest to nagminne, rano wychodzi i mówi, że będzie grzeczny i że się postara a jak go odbieram to słyszę, że tak popchnął kolegę, że ten wpadł na ścianę i nabił sobie siniaka na policzku i tylko dlatego, że stanął mu na środku przejścia.
Nie wiem skąd w tym dziecku tyle agresji czasami myślę, że powinnam go przełożyć przez kolano i porządnie wlać aby zrozumiał jak to jest "fajnie" być bitym.
Czasami siedzę i płaczę i myślę, że go po prostu "oddam", bo nie mam już siły. Moje dziecko jest najgorsze w klasie. Kiedyś jak byłam z nim w ciąży, czytałam wypowiedzi na forum i dziwiło mnie jak dzieci mogą takie być, jak można je tak wychowywać. A teraz mam drugie dziecko i wiem co to znaczy.
Co ja mam zrobić?
    • verdana Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 18.05.11, 20:21
      Hm.
      Dziecko w domu jest OK. Dziecko w przedszkolu funkcjonowało jak nalezy. Dziecko w klasie funkcjonuje xle.
      nasuwa sie podejrzenie,z e nie dziecko i nie rodzice - stały element - są tu winni. Winna wydaje się jedyna osoba nie występująca w dwóch pozostałych konfiguracjach, czyli Pani. pani, ktora albo sobie nie radzi, albo robi coś takiego, ze dziecko nie wytrzymuje.
      Nie wierzę w dziecko agresywne wybiórczo.
      Może zastanow się nad zmianą szkoły?
      • zama-zama Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 18.05.11, 21:36
        dokładnie to samo pomyślałam, ty znasz swoje dziecko i wiesz na co je stać i jak się zachowuje, więc winy należy poszukać w nauczycielce
    • mama_myszkina Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 18.05.11, 20:55
      A dlaczego bezkrytycznie wierzysz w to,że szkoła jest bez zarzutu?

      Nauczyciele popełniają czasami karygodne błedy. I paradoksalnie, to właśnie dzieci postępowe, niezależne, kreatywne gorzej sobie radzą w szkołach, w których nauczyciele wymagają 100% podporządkowania, jest rygor i nie ma możliwości bycia niezależnym i innym.

      Może Twój syn po prostu się broni przed byciem tłamszonym?

      Przyjrzyj się tej szkole.
      • mycha79 Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 18.05.11, 22:43
        Moim zdaniem idźcie do psychologa. A przynajmniej odwiedźcie pedagoga szkolnego.
        • an_o Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 19.05.11, 05:09
          No coz, dziecko moze odregowywac w szkole to, co sie dzieje w domu. Jesli w domu panuje uklad wladzy tzn. rodzice dyktuja warunki, a dziecko ma sie tylko temu podporzadkowac, to trzeba znalezc srodowisko, w ktorym mozna odreagowac i wyrzucic z siebie negatywne uczucia. Co ma do tego nieradzenie sobie nauczyciela, gdy chlopiec popycha (jak mniemam na przerwie) kolege na sciane, gdy ten staje mu na drodze. Zupelnie nie rozumiem.
          • Gość: Monika Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce IP: 195.205.163.* 19.05.11, 10:11
            Pani od początku mówiłam, że on ma silny charakter i nie może pozwolić mu tego wykorzystać, bo jej wejdzie na głowę. Jak widać nie posłuchała mojej rady.
            Np. dzieci czasami grają na komputerze, jak syn jest niegrzeczny to pani mu nie pozwala a on podchodzi wciska odpowiednie klawisze (obsługę komputera ma lepiej opanowaną niż dziadek, :)) bo wie lepiej i szybciej jak zmienić kolejny etap gry albo odpycha dzieci, bo on też chce grać, i co i pani mówi, że mu pozwala. Też mi ręce opadły jak to usłyszałam, bo on teraz dobrze wie, że jak kogoś odepchnie to pani dla świętego spokoju mu pozwoli na wszystko.
            Myślałam o zmianie szkoły, choć starszy chodzi do tej, jest bardzo lubiany i ma fajnych kolegów a ogarnięcie dwóch szkół rano jest trochę trudne logistycznie. Żyję nadzieją, że od września będzie miał Panią, która nad nim zapanuje i nie wypaczy mu do reszty charakteru.
            Naprawdę czasami ciężko wchodzić mi do szkoły, bo nie wiem, czym zostanę zaskoczona i co znów usłyszę.
            U pedagoga szkolnego byłam, rozmawiałam, ale usłyszałam, co wyprawia moje dziecko i na tym się skończyło.
            • mama_myszkina Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 19.05.11, 12:31
              To idź z nim do PSYCHOLOGA. Pedagog szkolny z psychologiem ma mało wspólnego. Może Pani Ekspert Ci poleci specjalistę w okolicy?

              Coś się dzieje. Ja to widze tak, że może synowi brakuje granic, ale też postępowanie nauczycielki uważam za mało wychowawcze. Widać, że zamiast rozmawiać z dziećmi sa tylko kary. A takie kary rodzą jeszcze większą agresję.
            • an_o Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 19.05.11, 19:04
              Jesli pani pozwala na wszystko, to masz odpowiedz dlaczego syn sie tak zachowuje. Czyli problem jest w szkole, bo nauczyciel nie chce lub nie potrafi byc konsekwentny. Dziwne, ze pani nie potrafi skojarzyc przyczyn ze skutkami. Niczego z tym nie zrobisz, bo to pani musialaby zmienic swoje postepowanie lub musialaby nastapic zmiana nauczyciela. Dlaczego chcesz przenosic syna do innej szkoly? Przeciez bedzie to dla niego kara za dyletanctwo nauczyciela. Nie tak chyba powinno byc.
              • mycha79 Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 20.05.11, 18:43
                Jeszcze tak przyszło mi do głowy. Ja zapiałabym chłopca na jakieś zajęcia sportowe. Po pierwsze będzie robił coś wyjątkowego, coś czego nie robi brat, koledzy, po drugie będzie mógł poprzez aktywność fizyczną wywalić z siebie negatywne emocje, po trzecie sport uszlachetnia, uczy zasad fair play, znoszenia porażek..., po czwarte być może natrafi na wartościowego trenera, który pomoże Wam dotrzeć do synka (takie osoby często stają się wzorami). Polecam sporty walki - karate, judo, aikido albo sporty grupowe np. piłka nożna. Nie wiem co chłopiec lubi. Ale to mogłoby Wam pomóc. Ja jako dziecko trenowałam akrobatykę, mój brat judo. Więc wiem, jak sport pomaga w życiu kilku-kilkunastolatka.
    • justyna_dabrowska Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce 22.05.11, 14:58
      Bardzo rzadko dziecko jest agresywne "bez powodu". (To znaczy zawsze jest powód ale czasami jest związany z fizjologią dziecka...)Przypuszczam że tu jednak chodzi o kontekst - rodzinny? szkolny? Czynnikiem jest to, co otacza dziecko bo ono tylko czasami zachowuje sie agresywnie. Radziłabym skorzystać z konsultacji terapeuty rodzinnego który porozmawia z Panią i męzem i na tej podstawie oceni co robic dalej. Albo da jakies rekomendacje np. co do zmian w komunikacji w Waszej rodzinie albo powie co dalej robic ze szkołą.

      pozdr
      jd
    • Gość: Ana Re: "Oddam" dziecko w dobre ręce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.06.11, 17:34
      dzien dobry jestem bardzo zainteresowana tym dziwckiem , ccialabym podjac te opieke, jestem zdecydowan na 100 % i mysle ze to dziecko zazna skokoju ze mna... moj kontakt 726 352 766 ROSZE O SZYBKI KONTAKT . Pozdrawiam serdeczie
Pełna wersja