Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jeszcze?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 04:59
Chcąc byc mądrą, wytlumaczylam pewnej mamie(18miesiecznego malca), ze nie ma nic zlego w tym, ze jej dziecko je rękami. Kurczę, chyba przesadzilam, bo mama dośc inteligentna nie bardzo przekonana do tego, by pozwolic synkowi na takie zachowanie przy stole. Ja twierdze, ze to rozwojowe. czy mam racje? Dokladnie powiedzialam jej cos takiego:

Dajmy dziecku możliwość poznania różnych smaków (...)Warto przymknąć oko na zasady zachowania się przy stole i pozwolić jeść dziecku palcami (BLW). W ten sposób dziecko ćwiczy również koordynację ruchową (musi trafić rączką do buzi), zmysł dotyku (dotyka jedzenie), ale przede wszystkim: rozsmarowuje jedzenie wokół ust, a tam znajdują się u dziecka kubki smakowe…

Czy na takie zachowanie mozna pozwolic jeszcze 18miesiecznemu dziecku?

Prosze o poradę p.Justynę! Dziękuje.

może jakiś artykul? Będę wdzięczna:)
    • Gość: domza2 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz IP: *.rzeszow.vectranet.pl 19.05.11, 07:50
      A dlaczego nie? Oczywiście warto też uczyć jeść sztućcami. Moja córa niespełna dwulatka nadal je naprzemiennie - to rączkami, to sztućcami, tyle, że sztućcami umie się posługiwać.
    • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 08:23
      Wiesz, ja nigdy nie pozwolilam moim dzieciom bawic sie jedzeniem, paprac i rozsmarowywac jedenia po ludziach i sprzetach. Scenki z umazanymi jedzeniem od czubka glowy po palce u nog dzieci nigdy mnie nie bawily. Karmilam dzieci lyzeczka, stopniowo oddajac sztucce dziecku, albo szykowalam jedzenie w postaci mozliwej do czystego jedzenia, po wzieciu w lapke (zadnego babrania rekami w talerzu z puree czy kaszka). I moje dzieci od poczatku jadly ladnie i czysto, wczesnie umialy poslugiwac sie lyzeczka, a potem stopniowo i widelcem. Oczywiscie, kazdemu moze sie zdarzyc wypadek przy pracy, cos sie rozleje, miseczka sie przewroci czy spadnei ze stolu, nauka jedzenia tez ma swoja cene, ale nie bylo to celowe, tylko przypadkowe. Nie bylo przyzwolenia na celowe paskudzenie podczas jedzenia.
      • verdana Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 09:37
        Czyli najwazniejsze, aby było czysto i estetycznie. Reszta sie nie liczy.
        Można też nie pozwolić na zabawę w ziemi, bo brudno, na malowanie, na samodzielne mycie się itd. Znacznie wygodniej mieć dziecko szybko nakarmione i czyściutkie.
        Są dzieci, które umieją wczesnie jeść sztućcami. Są tez dzieci, ktore musza dotknąć jedzenia - jak inaczej miałyby znać jego konsystencję? To bardzo wazna nauka. Są tez dziecki, dla których jedzenie porządnie sztućcami jest niedostępne do trzeciego roku życia. I one powinny też jeść same, a nie być karmione przez mamę.
        • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 09:55
          akurat moja metoda sie sprawdzila, choc jedno z dzieci ma zaburzenia SI i problemy z motoryka, a drugie jest niepelnosprawne w znacznym stopniu. Nie widze, zeby brak przyzwolenia na papranie sie w jedzeniu dodatkowo dzieci uposledzil. A ze ma byc czysto i estetycznie? A czemu ma nie byc czysto przy stole? Jakos perspektywa chlewu w jadalni mnie nie podnieca. Co do poznawania konsystencji pokarmow, dzieci sprawdzaja ja organoleptycznie. Czyli mowiac wprost - i tak wkladaja przedmioty (jadalne i niejadalne) do dzioba.Czy naprawde musza to robic lapkami? Kanapke, owoc, warzywa- jak najbardziej. Puree - niby jaki z tego wyniknie pozytek? Okazji do testowania roznych faktur i konsystencji lapkami male dziecko ma w ciagu dnia pod dostatkiem i naprawde jesli nie bedzie testowalo faktury zupy podczas posilku czy wcieralo jej sobie we wlosy to swiat sie nie skonczy.
          Ludzkosc sie chyba zagalopowala w przyzwalaniu dzieciom na absolutnie wszystko, pod grozba nieodwracalnych szkod w psychice w razie odmowy.
          Verdana, a Ty pozwalalas dzieciom rzucac jedzeniem i generalnie robic z jedzeniem, co chcialy, przy stole?
          • verdana Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 10:09
            Wiesz, na świecie jest więcej dzieci, niż te, które masz... A dzieci są różne.
            jak już pisałam, zgodnie z moimi doświadczeniam można nauczyć wszystkie dzieci mowienia zdaniami złożonymi przed drugim rokiem zycia. dziewczynki powinny mowić zdaniam mając rok. Jesli jakieś nie mowi - to pewnie rodzice sie nim źle zajmowali... No, bo jesli moje mogły, to wszystkie mogą.
            I jeśli jakeiś dziecko nie bedzie glupio wskazywało paluszkiem i bełkotało, tylko mówiło wyraźnie - to swiat się nie skończy. Mnie nie podnieca bełkot dzieci, lubie wyraźną i czystą mowę.
          • joshima Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 10:57
            mruwa9 napisała:

            > Czy naprawde musza to robic lapkami?
            Wygląda na to, że bardzo często dzieci, które są pozbawionie możliwości takiego eksperymentowania z jedzeniem przeradzają się w "niejadki" ze szczególną obawą przed wszelkimi nowościami. Tak więc lepiej pozwalać niż zabraniać.

            > Puree - niby jaki z tego wyniknie pozytek?
            Że jak dziecko zobaczy coś podobnego do pure to nie będzie się bało tego. Twoim dzieciom to nie było potrzebne i to się zdarza. Jednak dzieci bywają różne.

            > Ludzkosc sie chyba zagalopowala w przyzwalaniu dzieciom na absolutnie wszystko,
            Wręcz przeciwnie. To postęp cywilizacji sprawił, że dziecko musi być karmione łyżeczką póki nie nauczy się jeść czysto. Kiedyś tak nie było i nie było też niejadków i ludzi z zaburzeniami odżywiania.

            > Verdana, a Ty pozwalalas dzieciom rzucac jedzeniem i generalnie robic z jedzeni
            > em, co chcialy, przy stole?
            Nie wiem jak Verdana ale ja pozwalałam. Moje dziecko je samo, tak jak umiało od dziewiątego miesiąca życia. Jakoś nikt nie przeżył z tego tytułu traumy. Aha i nie musiałam jej kąpać od stup do głowy po każdym posiłku. Teraz ma nieco ponad dwa lata i próbuje opanować sztukę jednoczesnego posługiwania się nożem i widelcem, ale bywa, żed wypija zupę prosto z miski, bo ją to jeszcze bawi i jest szybciej niż machanie łyżką.
            • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 12:56
              i naprawde uwazasz, ze przyzwolenie na packanie w jedzeniu i paskudzenie przy stole jest jedynym sposobem nauczenia dziecka jedzenia, a brak przyzwolenia wychowa niejadka?
              Jakies 30-40 lat temu BLW byl zupelnie nieznany (przynajmniej w Polsce) i jakos na podstawie obserwacji w blizszym i dalszym otoczeniu wydaje sie, ze procent niejadkow nie byl drastycznie wiekszy w porownaniu z dniem dzisiejszym. oczywiscie nie prowadzilam badan, liczb nie znam i opieram sie wylacznie na doswiadczeniach wlasnych i obserwacjach otoczenia, ale uwazam, ze znaczenie tego problemu jest mocno przesadzone. Na to, czy dziecko bedzie niejadkiem ma wplyw znacznie wiecej czynnikow, niz tylko przyzwolenie lub brak przyzwolenia na wcieranie ziemniakow we wlosy i dywany. Dla mnie rownie wazne jest uczenie, ze jedzenie to nie zabawka.
              • verdana Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 14:24
                Nie - ale uwazam, ze wymaganie od malutkiego dziecka dobrych manier jest przegięciem.
                • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 15:01
                  Nadinterpretujesz moje wypowiedzi. Nikt nie wymaga od niemowlecia dobrych manier, trzymania noza w prawej rece a widelca w lewej, a lokcie przy sobie. Nikt nie robi tragedii z rozlanego soku podczas nauki picia z kubka czy upuszczonej miseczki z twarogiem. Gdzie drwa rabia, tam dziury leca. Po prostu uczy sie dziecko od poczatku,ze nie grzebie sie rekami w polmiskach , nie rzuca ziemniakami i nie wciera sie zupy we wlosy swoje czy mamy. Tak samo, jak nie pozwala sie dziecku na grzebanie w doniczkach z ziemia czy kociej kuwecie. Przeciez to rownie fantastyczne doswiadczenia dotykowe, nie sadzisz? Juz niemowlaki lubia nasladowac doroslych, wystarczy to wykorzystac, zwlaszcza przy okazji wspolnych posilkow. Dziecko dostaje do raczki lyzeczke , ktora pomagam nabrac jedzenie i nakierowac do buzi, z czasem oddajac pole dziecku. Oczywiscie, ze na poczatku byl etap, ze jedzenie z lyzeczki spadalo, a dziecko bralo kes (np. kawalek ziemniaka czy kluski) do drugiej reki i nakladalo na lyzeczke czy nabijalo na widelec, to normalny etap, ale nie bylo sytuacji, ze dziecko wali lyzeczka czy reka w puree z marchewki i ucieszone patrzy,jak marchew rozpryskuje sie po stole, scianach, suficie, a rownie rozbawiony rodzic kibicuje maluchowi, albo z usmiechem pozwala na nabieranie kaszy reka i rozsypywanie po podlodze. Wtedy powazna mina i krotki komunikat: nie wolno! plus ewentualnie zabranie miski wysyla dziecku komunikat, do czego sluzy ( a do czego nie sluzy) jedzenie.
                  • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 16:24
                    mruwa9 napisała:

                    Gdzie drwa rabia, tam dziury leca.

                    wiory oczywiscie :-)
                    Niezle mnie zacmilo :-))
                  • joshima Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 17:41
                    mruwa9 napisała:

                    > Nadinterpretujesz moje wypowiedzi.
                    A Ty nasze.

                    > Po prostu uczy sie dziec
                    > ko od poczatku,
                    W ogóle nie ma takiej potrzeby. Wystarczy dać dziecku jedzenie i usiąść obok ze swoim. Dziecko bardzo szybko zauważa jak zachowuje się dorosły i to naśladuje.

                    > Przeciez to rownie
                    > fantastyczne doswiadczenia dotykowe, nie sadzisz?
                    W doniczce pozwalam w kociek juwecie nie ale z zupełnie innych powodów. Jeśli nie widzisz różnicy między kocią kuwetą a miską swojego dziecka to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
                    • mycha79 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 18:00
                      joshima napisała:


                      > W doniczce pozwalam w kociek juwecie nie ale z zupełnie innych powodów. Jeśli n
                      > ie widzisz różnicy między kocią kuwetą a miską swojego dziecka to chyba nie mam
                      > y o czym rozmawiać.
                      >

                      hahahaha, joshima czasem się z Tobą nie zgadzam, ale tu trafiłaś w dziesiątkę, bez urazy dla mrówy ;)
              • joshima Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 17:38
                mruwa9 napisała:

                > i naprawde uwazasz, ze przyzwolenie na packanie w jedzeniu i paskudzenie przy s
                > tole jest jedynym sposobem nauczenia dziecka jedzenia, a brak przyzwolenia wych
                > owa niejadka?
                Gdybyś uważniej czytała moją wypowiedź znalazłabyś tam odpowiedź na Twoje pytanie. Powtórze jednak w nadziei, że tym razem się skupisz. Dzieci sa różne. Dla niektórych to jedyna droga by uniknąć niejadkostwa i obaw przed nowościami w diecie.

                > Jakies 30-40 lat temu BLW byl zupelnie nieznany (przynajmniej w Polsce)
                Po prostu się tak nie nazywało, dzieci dostawały jeść i jadły, od tamtego czasu zmieniła się tylko nazwa.

                > Dla mnie rownie wazne jest uczenie, ze jedzenie to
                > nie zabawka.
                Dziecko samo do tego dorasta. Nie trzeba go tego uczyć, wystarczy jeść z nim posiłki i nie zachowywać się przy nich jak świnia. Dzieci uczą się przez naśladowanie i nie trzeba im robić wykładów z zasad dobrego wychowania.
          • Gość: katka Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.11, 14:30
            Chyba delikatnie przesadzasz. Nikt nie mówi o rzucaniu się jedzeniem, czy wcieraniu sobie we włosy, ale jedzenie paluszkami czegoś, co się nadaje do takich celów jest moim zdaniem całkiem wskazane. Nie trzeba od razu wpajać dziecku wszystkich zasad savoir-vivre. Może jeszcze każesz dzieciom kłaść na kolanach serwetki i posługiwać się jednocześnie nożem i widelcem?
            • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 25.05.11, 15:26
              przeciez o tym pisalam- lapkami dziecko je to, co sie nadaje do jedzenia lapkami ( warzywa, owoce, kanapki pokrojone w kostki, itd). Ale tu gosci opcja, ktora uwaza, ze lapkami dziecko moze rowniez jesc zupe, sosy, puree, kasze i wszystko inne. I ta opcja zdecydowanie nie budzi mojego entuzjazmu.
    • justyna_dabrowska Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 09:59
      Mozna:)

      To jest przecież kwestia społecznej umowy...kiedy idziemy na kolacje do zaprzyjaźnionych Hindusów, jemy wszyscy uzywając rąk zamiast sztućców....

      Z czasem dziecko sie nauczy używania sztućców (zazwyczaj ok 3, 4 roku ale znam dzieci które jadły rękami do szóstego roku zycia )

      pozdr

      jd
    • joshima Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 10:48
      Gość portalu: ania napisał(a):

      > Dajmy dziecku możliwość poznania różnych smaków (...)Warto przymknąć oko na zas
      > ady zachowania się przy stole i pozwolić jeść dziecku palcami (BLW). W ten spos
      > ób dziecko ćwiczy również koordynację ruchową (musi trafić rączką do buzi), zmy
      > sł dotyku (dotyka jedzenie), ale przede wszystkim: rozsmarowuje jedzenie wokół
      > ust, a tam znajdują się u dziecka kubki smakowe…
      >
      > Czy na takie zachowanie mozna pozwolic jeszcze 18miesiecznemu dziecku?

      Skoro dopiero zaczyna, to myslę, że tak. Musi nadrobić. Sądzę, że przejdzie mu szybciej niz młodszemu dziecku. Poza tym może się okazać, że dziecko w tym wieku nie będzie się aż tak babrać w jedzeniu jak niemowlak. A kubki smakowe wokół ust w tym wieku to jeszcze są?
    • mama_myszkina ja jadłam rękami do 5 roku życia 19.05.11, 12:33
      bo się bałam widelca i noża, a nie wszystko da się jeść łyżką.

      I zapewniam Cię, że nic nie jest ze mną z tego powodu nie tak. ;)
    • Gość: domza2 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz IP: *.rzeszow.vectranet.pl 19.05.11, 13:21
      Zgadzam się z Joshimą - wg własnych obserwacji widzę, że dzieci uwielbiających czystość przy stole mam wyrosły albo na niejadki, albo są w nikłym stopniu samodzielne.
      Oczywiście pomiędzy celowym babraniem, a jedzeniem sztućcami jest jeszcze jakaś przestrzeń. Ja pozwalam i pozwalałam na poznawanie jedzenia dłońmi, ale nie na celowe wyrzucanie jedzenia czy mazianie nim gdzie popadnie. Także uczyłam, że jedzenie nie jest zabawką. Chciałabym, by dziecko miało wpojone szacunek do jedzenia, bo tak jestem sama wychowana, że chleb się z ziemi podnosiło i całowało. Moje dziecko je samo od wczesnych miesięcy. Matka jest w stanie bez problemu ocenić, dlaczego dziecię bierze jedzenie do ręki: bo łatwiej, bo poznaje, bo celowo chce coś napsuć/nakruszyć etc. Moja córa je sama i tak jak jej wygodniej. Umie jeść łyżką i widelcem, noża jej jeszcze nie wprowadzałam. Jak jej łatwiej to je sobie łapkami (np. czysty makaron). Bardzo lub jeść i (póki co) nie boi się żadnych nowości. Oczywiście po jedzeniu często piorę śliniak i zmieniam bluzkę, ale nie widzę w tym problemu. Nie od razu Kraków zbudowano. Jak się dziecko ma czegoś nauczyć samodzielnie to musi się ubabrać. W piachu nota bene moja też się turla bo to przyjemne. W końcu mam w domu pralkę i ubrania na zmianę, a dziecko ma się raz w tym wieku a potem to już tylko smutna dorosłość:))) i życie wg zasad.
      • mycha79 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 19.05.11, 15:01
        Moje dzieci jadły metodą BLW (przy starszej córce w ogóle nie wiedziałam, że coś takiego jest - działałam intuicyjnie) od 7-8 mż. Nie stosowałam papek, nie karmiłam łyżeczką. Jadły same rączkami a z czasem sztućcami, które zawsze leżały obok talerza. Fakt czasem było trochę brudno, ale inwestycja się opłaciła. Dziś mam dwóch fantastycznych smakoszy, otwartych na wszystkie smaki i konsystencje. Jedzenie zawsze było i jest dla nas przyjemnością, zabawą, frajdą. Teraz moja pięciolatka zjada sałaty, oliwki, sery, wszystkie mięsa, wszystkie zupy, wszystkie owoce. Czasem jej coś nie zasmakuje, to oczywiste, ale zawsze chętnie spróbuje, wręcz się tego domaga i je sztućcami, choć kurczaka lubimy wszyscy jeść paluchami. Mój dwulatek już najczęściej korzysta ze sztućców, czuje się wtedy taaaki dorosły i chętnie próbuje wszystkiego co "wjeżdża" na stół. Nie wiem, czy tak samo zachowują się dzieci, które jadły w sterylnych warunkach, karmione przez mamy czy uczone od samego początku jeść tylko sztućcami. Bo z moich obserwacji wynika, że niestety nie. Moje dzieciaki, gdziekolwiek z nimi pojadę budzą przy stole powszechny zachwyt a u innych mam zazdrość. A ja nieskromnie jestem dumna, że chociaż na tym poletku mi się udało :)
        • tuszeani Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 20.05.11, 18:14
          Ja też chcę!
          Ale u nas na razie realia są takie że Młody (10m) najczęściej wstaje po 2 sekundach siedzenia w krzesełku. Jak jest bardzo głodny to da się nakarmić łyżeczką ale najchętniej jednak je łapami. Tyle że zanim coś trafi do dzioba, najpierw ląduje w skrytce na siedzeniu krzesełka w okolicy nóg i dopiero stamtąd jest wydłubywane i zjadane. A po kilku kęsach bardziej interesujące staje się wklepywanie jedzenia w blacik i zrzucanie go na podłogę, a Młody zafascynowany przewiesza się przez krzesełko i ogląda to co zrzucił. Jak go spuścić na tę podłogę to na ogół prędzej czy później to wszystko zje, ale żeby tak bezpośrednio to nie, to byłoby za proste ;)
          Ponieważ lekarz mi trąbi że jest zagłodzony (poniżej 3. centyla), jednak najczęściej równolegle próbuję łyżeczki, sama już nie wiem jak lepiej. A zresztą łyżeczką też już nie jest wcale sterylnie bo jak Młody czegoś nie chce to to jedzenie natychmiast wyjeżdża na języku na zewnątrz.
          Generalnie jestem za jedzeniem łapami ale jednak karmiony łyżeczką jest mi w stanie zjeść sporo więcej co przy jego wadze nie jest bez znaczenia. A prać go i tak muszę za każdym razem, niezależnie od tego jak je, ma nieprzeciętny talent do smarowania siebie i wszystkiego dookoła.
          • Gość: esr-esr Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 11:33
            he he, moja córa miała etap jedzenia razem z psami :P w krzesełku nie chciała nic, za to siedząc na podłodze i częstując psy swoim obiadkiem wsuwała pełne porcje. wyrosła z tego i teraz (20 mcy) fascynują ją sztućce.
            jedzenie jest przyjemnością, jedną z najbardziej dostępnych. dlaczego nie uczyć dziecka, że jedzenie to frajda? (jednocześnie dbając o odpowiedni dobór diety).
            • mruwa9 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 27.05.11, 23:19
              Gość portalu: esr-esr napisał(a):

              > he he, moja córa miała etap jedzenia razem z psami :P w krzesełku nie chciała n
              > ic, za to siedząc na podłodze i częstując psy swoim obiadkiem wsuwała pełne por
              > cje.

              puszcze pawia...
              • joshima Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 28.05.11, 00:46
                mruwa9 napisała:

                > puszcze pawia...
                No coś Ty? To takie nieeleganckie. Gorsze niż wcieranie sobie jedzenia we włosy przez dziecko. Jak możesz?!?
              • Gość: esr-esr Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 20:42
                puszczaj :) nie napisałam, że jadły ze wspólnej miski (chociaż kiedyś ją przyłapałam jak próbowała psią karmę). cóż ja mogę poradzić na to, że dziecko miało etap jedzenia na podłodze (nie Z podłogi) w towarzystwie psów?
                również głaszcze psy, całuje, tuli się do nich i chcąc nie chcąc ma kontak z różnymi bakteriami i zarazkami pochodzenia odzwierzęcego.
    • kiki1981 Re: Dziecko bawi się jedzeniem? Czy pozwolic jesz 27.05.11, 21:22
      Moja córka (18m) chce wszytko sama jeść. O ile się da tak z kiełbaską, warzywami, owocami, makaronem itp. to z zupą już nie. Dlatego jak jemy zupę to ja trzymam talerz jedną ręką a drugą ją karmię a ona paćka w zupie i wybiera kawałki warzyw i wkałada do buzi. U nas jest inny problem, mała nie chce nie jeść z talerzyka. Wszystko co położe jej na talerz to ona przekałada na swoją tacką, którą ma przymocowaną do krzesełka. Parę tyg. temu ładnie zaczęła jeść łyżeczką. Ja nie widzę w tym nic dziwnego, że dziecko je łapkami. U nas to norma, normą jest również bałagan po kazdym posiłku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja