verticale
19.05.11, 22:57
Synek (wkrtoce konczy 1,5 roku), odkad nabral swiadomosci tego, co go oatacza, itd, ma nieco inne zaiteresowania niz dzieci, ktore znam, obserwuje (obok tych zainteresowan, bawi sie takze tak, jak rowniesnicy - piaskownica, zabawki, itp).
Rozumiem, ze kazdy z nas jest inny, ze dzieci rozwijaja sie swoim rytmem, ida swoja indywidualna sciezka, ze jedno dziecko moze wczesniej, inne - pozniej...
Synek juz od dawna zna caly alfabet, wlacznie z polskimi 'ę', 'ą', 'ś'... rozpoznaje bezblednie zapytany i w samodzielnej zabawie (gdy oglada ksiazki) i potrafi wszystkie sam nazwac (idealna wymowa). Tak samo zna cyfry 1-5, uczy sie 6-10. Rozroznia juz wiele kolorow, nazywa je po swojemu, albo wymawia juz wlasciwie np. 'bialy' (ogolnie duzo juz mowi). Rozroznia ksztalty. Ma bardzo dobra pamiec do melodii, zna juz mnostwo piosenek i potrafi je nucic/spiewac od poczatku do konca, itd.
To sa jego fascynacje, nigdy do niczego go nie naklanialismy specjalnie.
No i teraz pytanie - do mam i do specjalisty:
Jak postepowac z takim dzieckiem, jak moj syn? Czy sa tu mamy, ktorych dzieci sa podobne?
Jak to dalej moze wygladac, jak wygladalo w przypadku waszych dzieci?
Nie chcialabym, by kiedys mialo to niesc jakies konskwencje w postaci odrzucenia przez rowniesnikow, badz od drugiej strony - 'ucieczki' synka od dzieci w jego wieku... By na etapie szkoly nie okazalo sie, ze wynikaja problemy, bo synek znudzony tym, czego tam ucza, zbuntowal sie przed nauka w ogole...
A moze nie potrzebnie roztrzasam, martwie?