roczniak na placu zabaw

IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 23:17
Chciałam się poradzić Pani Ekspert i Mam w takiej sprawie - moja córeczka skończyła niedawno roczek, od kilku dni chodzę z nią na plac zabaw, na którym jest jednym z najmłodszych dzieci, chociaż wyglądem sprawia wrażenie kilka miesięcy starszej. Dziecko jest bardzo zainteresowane nowym miejscem i innymi dziećmi, lubi wszystkiego dotknąć, tak jak to robi w domu, jednak jej wejście w świat "piaskownicy" jest dla mnie nowym doświadczeniem i chyba nie za bardzo wiem, jak ją wspierać i chronić jednocześnie - np. co robić, gdy chce dotknąć inne dziecko (tak jak to robi w stosunku do dorosłych, którzy nas odwiedzają i którzy to akceptują) - była taka sytuacja i dziewczynka ok 2-3 letnia nie była z tego powodu zadowolona, albo jak się zachowywać w sytuacji, kiedy inne, starsze od córeczki dzieci wpychają się przed nią na jakąś zjeżdżalnię, albo huśtawkę, pomimo, że widzą, że ona właśnie stara się przy mojej pomocy tam się dostać - zupełnie ją ignorują, a zwłaszcza to, że ona jest malutkim dzieckiem i muszę uważać, żeby jej nie stratowały. Zdaję sobie sprawę, że nie mogę od kilkuletnich dzieci wymagać dojrzałych zachowań, ale zastanawiam się czy mam prawo zwrócić takiemu dziecku uwagę, lub w jakiś inny sposób interweniować w sytuacjach kontaktowych? Z jednej strony nie chcę być przewrażliwioną matką, z drugiej zaś, moje dziecko ma do mnie zaufanie i moim obowiązkiem jest zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa, boję się, ze mój brak asertywności wpłynie na reagowanie, a raczej brak reakcji w takich sytuacjach, a to będzie ze szkodą dla córeczki - takie moje refleksje po dzisiejszym dniu na placu zabaw :(
    • morekac Re: roczniak na placu zabaw 21.05.11, 08:22
      myślę, że zabieraj po prostu dziecko, jeśli chce dotykać osób niechętnych dotykaniu.
      a przy wpychaniu informuj: teraz nasza kolej. Chyba że to wpychanie ma miejsce, kiedy wy tam dopiero zmierzacie...
    • Gość: domza2 Re: roczniak na placu zabaw IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.05.11, 18:05
      Hej, podobnie jak Ty nie byłam zbyt pewna siebie przy pierwszych wychodzeniach na plac zabaw w zeszłym roku, kiedy moje dziecko miało roczek. Kiedy dziecko dotyka innych osób, ja bym mówiła, że chce tylko dotknąć, bo ją ciekawisz. Ale jeśli widzisz sprzeciw to zabierasz dziecko i mówisz, że ta dziewczynka tego nie chce/nie lubi, lub zainteresuj dziecko czymś innym. Jeśli Twoje dziecko z Twoją pomocą wchodzi na jakąś drabinkę, a inne się przepychają to jak najbardziej zwróć uwagę, że jest kolejka i teraz wy wchodzicie. W piaskownicy, gdy dzieciaki rozrabiają i mogą przewrócić Twoją małą zabierz dziecko w bezpieczniejsze miejsce. Lecz jeśli widzisz jakieś zachowania agresywne w stosunku do Twojego dziecka, celowe popchnięcie lub coś w tym stylu to natychmiast interweniuj. Mów, że tak nie wolno, że dziewczynka jest malutka, że też ma prawo tu się bawić.
      Ja swoich pierwszych prób w piaskownicach nie wspominam zbyt dobrze. Małe dziecko nie spotkało się z pozytywnym odbiorem nawet dorosłych. Pamiętam, jak kogoś dotykała dorosłego lub stała zaciekawiona, a ten ktoś patrzył jak na kosmitę. Za to teraz na tym samym placu zabaw ma mnóstwo znajomych i uwielbia tam chodzić. Ja często brałam małą do parku. Uczyła się chodzić, a jednocześnie jeździła sobie w wózeczku i podziwiała przyrodę. Pamiętaj, że bezpieczeństwo Twojego dziecka jest ważniejsze niż to,co ktoś pomyśli o Tobie. Sama nie jestem zbyt asertywną osobą, ale się "wyrobiłam" i teraz nie daję sobie w piaskownicach w kaszę dmuchać:)) ZObaczysz za rok, pozdr
      • Gość: lima_01 Re: roczniak na placu zabaw IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 19:52
        dzięki Dziewczyny :)
        muszę się jeszcze wiele nauczyć, pozdrawiam
        • dziub_dziubasek Re: roczniak na placu zabaw 22.05.11, 13:19
          Ja swoją odciągałam od dzieci, które nie chciały się z nią bawić (ona strasznie się do dzieci rwała od niemowlęctwa :) ). Jak widziałam, ze na zjeżdżalnię leca starsze dzieci to tłumaczyłam córci by przepuściła dzieci (o ile oczywiście byla taka mozliwość)- ale to zdarzało się rzadko. jakoś większość dzieci w miarę cierpliwie czekała, aż mloda się wdrapie i zjedzie.
    • justyna_dabrowska Re: roczniak na placu zabaw 22.05.11, 14:50
      No cóż...decyzja by iśc na plac zabaw pociąga za soba pewne ryzyko...myślę że trudno wymagac od innych - obcych - dzieci określonych zachowań. Biorąc roczniaka na plac zabaw jednocześnie decydujemy sie na to, że to go "postawi" w niejednej trudnej sytuacji. Trzeba mu więc towarzyszyć i raczej objasniać świat, to co sie dzieje, stosować tam gdzie sie da profilaktyke konfliktów , a jesli pojawi sie już konflikt to ukoic płacz wiedząc ze tak naprawdę nie stało sie nic strasznego:)

      pomalutku córka oswoi się i zacznie uczyć tego na czym bycie z innymi (małymi) ludźmi polega

      powodzenia

      jd
    • jaad33 Re: roczniak na placu zabaw 23.05.11, 12:04
      Gdy dotyka inne dzieci i nie rodzi to szczególnej agresji ze strony dotykanego ani ewentualna reakcja nie powoduje płaczu młodej (krzywda, strach...) to nic nie rób. Młoda sama pomału, metodą prób i błędów dojdzie do wniosku, że "aha, nie wszyscy lubią jak ich dotykam". Nie wyręczaj jej. Co do zjeżdżalni - oczywiście uwagę można zwrócić czasem, ale jeżeli na przykład zjeżdżalnia jest chwilowo opanowana przez grupę pięciolatków, to nie idę tam z roczniakiem, bo po pierwsze narażę go na zadeptanie, a po drugie popsuję dzieciakom zabawę. Poczekaj, aż zjeżdżalnia będzie luźniejsza albo będą na niej młodsze dzieci.
      Plac zabaw ma swoje reguły, ustanowione przez jego użytkowników i dopóki nie zagraża to bezpieczeństwu (szeroko pojętemu) to nie powinniśmy zbytnio ingerować. Tam się samo dzieje tak jak ma się dziać.
    • Gość: lima_01 Re: roczniak na placu zabaw IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 14:00
      jeszcze raz dziękuję za rady, pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja