w124
31.05.11, 21:26
Jaki wpływ i jak sobie radzic z sytuacją kiedy mieszka się pod jednym dachem z byłym mężem i dzieckiem 2,5 lat. Były mąz nie chce się wyprowadzic, dla mnie przedłużanie tego z miesiąca na miesiąc nie służy dobrze psychiki dziecka, które widzi dwojga rodziców żyjcych osobno i śpiących pod jednym dachem. Z córką spędzam dużo czasu, były mąz sporadycznie w tygodniu wraca wieczorami, albo nie wraca na wieczór w weekendy praktycznie w ogóle, jednak córka widuje go w domu z rana. Zadaje coraz więcej pytań czy tata jest, wróci, kiedy bedzie, czy będzie? Odpowiadam że jest na zakupach i w pracy, ale czuję się że oszukuje wlasne dziecko. Które żyje w sztucznej rodzinie. Odroku układam sobie życie z obecnym partnerem - nie wiem co mogę a czego nie przy dziecko, ex też ma jakąs kobietę. Starałm się z nim porozmawiac rzeczowo na tematy wyprowadzki dla dobra dziecka. Na ten moment nie mam jak go spłacic (posiadamy dom), jedynym wyjsciem jest wyprowadzka na wynajęty pokój albo zamiana z rodzicami - ale jak psychicznie takie dziecko przyjmie to że idzie mieszkac do dziadków a do taty będzie wpadało do swjego byłego domu.
Jedynym pozytywnym aspektem jest to że niehdy nie widziało nas z racji wieku abysmy okazywali sobie uczucia, bądź bycia razem
Jak zachowac się w takiej sytuacji z dzieckiem proszę o pomoc