stokrotka1977-1
02.06.11, 09:10
Witam.
Jak rozmawiać z nastolatkiem 14 letnim jeśli jego strategia jest taka : jak jest wszystko po jego myśli to ok, jak nie to jest przeraźliwy bunt z wyładowywaniem na mnie emocji. Ja nie wytrzymuję tego wówczas i koło sie napędza. Dodam ze cała sytuacja ma miejsce ponieważ podjęłam decyzję o tym ze mąż sie ma wyprowadzić z domu po tym jak sięgnął powtónie po alkohoh (jest alkoholikiem i po 8 m-cach terapii na nowo pije). W trakcie tych 8 m-cy z synem nie było najmniejszych problemów. Dodam też ze generalnie jestem matką która stawia jasne wymagania tzn. nauka, porządek w pokoju, wyjście z psem , wyniesienie śmieci - a i z tym jest problem. Syn jak czuje korzyści to współpracuje, kiedy coś nie ejst "na jego" to zaczyna sie koszmar. Wiem że bardzo przeżywa sytuację w domu , ale nie mogę go wiecznie tym tłumaczyć bo wg terapeuty ds uzależnień on zwyczajnie to wykorzystuje. Z ojcem miał zawsze bardzo dobre kntakty, teraz jak jest spokojnie to mówi o tym ze widzi co tata robi i ze obarcza mnie za to winą. Jak cokolwiek jest nie na jego to wiesza po mnie najgorsze psy, jest wredny, arogancki i mści sie za to ze tata nie moze życ z nami pijąc dalej.
Odreagowuje to wyjścem na pole na cały dzień. Martwię sie o niego . Boję sie ze wpadnie w złe towarzystwo. W szkole oceny i zachowanie ma bez zarzutu ale w domu sie nie uczy w ogóle, jest zdolny . Swoim zachowaniem sprawia wrażenie jakby mi chciał zrobić na złość mszcząc sie na mnie za to ze nie jesteśmy pełną rodziną. A przecież nie ja w niej piję i nie ja sie wyprowadzam, i nie ja co 5 minut zmieniam zdanie. Kiedy ojciec go rozczarowuje z obietnicami to całą złość wywala na mnie. Nie pomagają żadne tłumaczenia. Zaostrzenie dyscypliny skutkuje jescze większym buntem, twierdzi ze ja to mam tylko wymagania. No tak, bo tata uchylił sie od wszelkiej już odpowiedzialności więc zostałam ja do wymagania, ojciec przekupia prezentami, ja stawiam wymagania.
Przez 8 m-cy terapii z mężem mieliśmy takie samo stanowisko więc nie było najmniejszych problemów z synem. Teraz jest to niemożliwe, bo mąż nie ma ochoty współpracować także w temacie syna zajmując sie popijaniem