Gość: Yousta
IP: *.ip.netia.com.pl
09.06.11, 11:08
witam,
moja córka niespełna 7 lat, jest lubiana w klasie, nie ma żadnych konfliktów. Pani powiedziała, że w grupie funkcjonuje bardzo dobrze, koleżenska, życzliwa, pomocna. Córka mówi, że wszystkich z klasy lubi, a że klasa tez ja lubi.
Córka ma 2 przyjaciół (chłopca i dziewczynkę), z którymi chodzi do klasy. Znaja się z przedszkola, prawie wszędzie razem chodzą. My, rodzice tez się dobrze znamy.
Okazało się, że jeden z kolegów z klasy robi urodziny. Zaprosił mojej córki przyjaciół + inne dzieci z klasy, ale naszczescie nie wszystkie ;) Moją córkę tez ominął. Na tę imprezę idzie tez kolega ze starszej klasy, ale który też jest bardzo dobrym kolega mojej córki i jakby przynależy do jej paczki...
Moje dziecie po powrocie, strasznie się żaliło, że nie dostało zaproszenia, że jej przyjaciele będą a ona nie.... popłakało się.... Wiem, że dzieci chwaliły się przy niej jak to fajnie będzie na urodzinach, a pewnie po urodzinach będzie chwalenie się ze fajnie było.....
Tłumaczyłam jej, że ona tez wszystkich nie zaprasza z klasy, ze to względy finansowe... że ona nie wszystkich tak samo lubi, że jednych bardziej, że drugicjh mniej ... i to normalne.... i że inni, też nie muszą ja bardzo lubic...
chyba to rozumie, tylko wiecie, słuchanie od jej przyjaciół jak to fajnie będzie, było ...
Może coś pomożecie, jak to z dzieckiem rozegrać, przygotowac, żeby za bardzo ją to nie dotkneło???
z góry dzięki....
Pozdrawiam,
Yousta