nie dostała zaproszenia na urodziny

IP: *.ip.netia.com.pl 09.06.11, 11:08
witam,
moja córka niespełna 7 lat, jest lubiana w klasie, nie ma żadnych konfliktów. Pani powiedziała, że w grupie funkcjonuje bardzo dobrze, koleżenska, życzliwa, pomocna. Córka mówi, że wszystkich z klasy lubi, a że klasa tez ja lubi.
Córka ma 2 przyjaciół (chłopca i dziewczynkę), z którymi chodzi do klasy. Znaja się z przedszkola, prawie wszędzie razem chodzą. My, rodzice tez się dobrze znamy.
Okazało się, że jeden z kolegów z klasy robi urodziny. Zaprosił mojej córki przyjaciół + inne dzieci z klasy, ale naszczescie nie wszystkie ;) Moją córkę tez ominął. Na tę imprezę idzie tez kolega ze starszej klasy, ale który też jest bardzo dobrym kolega mojej córki i jakby przynależy do jej paczki...
Moje dziecie po powrocie, strasznie się żaliło, że nie dostało zaproszenia, że jej przyjaciele będą a ona nie.... popłakało się.... Wiem, że dzieci chwaliły się przy niej jak to fajnie będzie na urodzinach, a pewnie po urodzinach będzie chwalenie się ze fajnie było.....
Tłumaczyłam jej, że ona tez wszystkich nie zaprasza z klasy, ze to względy finansowe... że ona nie wszystkich tak samo lubi, że jednych bardziej, że drugicjh mniej ... i to normalne.... i że inni, też nie muszą ja bardzo lubic...
chyba to rozumie, tylko wiecie, słuchanie od jej przyjaciół jak to fajnie będzie, było ...
Może coś pomożecie, jak to z dzieckiem rozegrać, przygotowac, żeby za bardzo ją to nie dotkneło???
z góry dzięki....
Pozdrawiam,
Yousta
    • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 11:24
      Trzeba wytłumaczyć dziecku, ze nie zaprasza się na urodziny wszystkich, tylko niektorych - jesli sama urzadza urodziny, to niech przypomni sobie, jak było. Zaprasza się bliższych kolegów i czasem kogos w ramach rewanzu. Kolega może być bliżej zaprzyjaźniony z kolegami córki, niz z nią, a nie ma obowiązku zapraszania całej pczki przyjaciół razem.
      Daj może jakis przyklad przyjaciół, z ktorych Twoja corka zna bliżej tylko jedną osobę, a drugiej raczej by nie zaprosila. O wzgledach finansowych bym nie mowiła, bo to wcvale nie o to chodzi.
      • Gość: Yousta Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.ip.netia.com.pl 09.06.11, 11:30
        dzięki za szybką odpowiedź :)
        jak już pisałam, córka chyba juz to rozumie, bo z nia tak rozmawiałam. co prawda bez przykładu, tak jak pisałas, może własnie też to użyję.
        Bardziej ja chyba męczy słuchanie opowieści o urodzinach jak będzie i jak było, i że jej nie było.... bo tak niestety dzieci potrafią się zachować.
        nie wiem, czy dobrym rozwiązaniem jest, powiedziec, żeby tego nie słuchała jak nie ma ochoty, powiedziała im o tym, i odeszła.....
        • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 11:34
          Dzieci mają prawo opowiadać o urodzinach na których były - bez przesady. Tak samo jak mają prawo opowiadać o wycieczce, na którą dziecko nie pojechało czy o filmie, na którym nie było.
          Mam wrażenie, wybacz, ze podsycasz w dziecku przekonanie, ze ma prawo mieć żal i być zazdrosna. Pewnie,z ę dziecko jest zazdrosne i smutne, ale w tym wypadku raczej należałoby nie tyle pocieszać i współczuć (pewnie, raz można, jak dziecko przychodzi zaplakane ze szkoły) ile uświadomić, ze nie jest tak, aby miała prawo do wszystkich zaproszeń i wszystkich przyjemności. Nie nakrecaj jej zazdrosci, ani poczucia, ze została skrzywdzona i teraz obowiazkiem innych jest jej współczuć.
          • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 13:32
            Nie rozumiem tego co napisałaś, czym podsyca? Miała nic nie powiedzieć, zignorować, powiedzieć nie bądź zazdrosna, albo powiedzieć to się zemścisz i też tej osoby nie zaprosisz? To chyba oczywiste, że małą to dotknęło i mamę tym samym też bo matka jest szczęśliwa gdy dziecko jest szczęśliwe. Nikt nie kwestionuje prawa dzieci do opowiadania, nie wiem po co o tym pisać. Mama pyta jak ułatwić jej pogodzenie się z tym faktem, co powiedzieć jak zareagować by nie zwiększać jej żalu. Bo jakoś chyba trzeba, prawda?

            Pomysł poddany przez po prostu mamę jest fajny, mimo, że będzie jej w tym dniu przykro warto jej go umilić by zapomniała o przykrości.

            Możesz też podać przykład z własnego doświadczenia o jakimś przypadku gdy czułaś się podobnie, każdy kiedyś w końcu doświadczył w jakichś okolicznościach poczucia odrzucenia - bo to właśnie poczuła twoja córka. Myśli o sobie w tym kontekscie zapewne nie najlepiej, dlaczego mnie nie zaproszono, jestem gorsza, mniej fajna itp.

            Z takich przeżyć zależnie od wrażliwości dziecka rodzą się traumy lub sie o nich po prostu zapomina. Najtrudniej nam mamom zareagować od razu, tłumaczenia nie pomogą, raczej zapewnić zrozumienie jej uczuć w tej chwili - to ułatwi jej poradzenie sobie z nimi.
            • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 13:45
              Akurat w tym konkretnym przypadku byłoby mi bliższe podejście 'tak się zdarza i nie ma co lać łez z tego powodu" niż 'ojej, moje biedactwo, tak strasznie cię skrzywdzono i jak ty to przeżyjesz, OMG."
              Przytulić, pocieszyć - tak, ale zasadniczo się zanadto nie rozczulać nad nieszczęściem dziecka. Bo jeszcze sobie utrwali, że po każdym pominięciu w zaproszeniu musi obowiązkowo dostawać spazmów.
              • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 14:00
                Nie wiem czym się różni ten konkretny przypadek od innych konkretnych przypadków, choć zapewne wszystkie się od siebie różnią ;) Chodzi o to, że dziecko to przeżywa a matka przeżywa, że dziecko to przeżywa. Kropka. Jak ktoś to potrafi olać to olewa, jak nie potrafi to szuka pomocy a dostaje cięgi, że z igły robi widły. A nie robi bo co dla jednych jest igłą dla drugich widłami po prostu. Nie akceptacja tego faktu przez niewidzących problemu tego nie zmieni. Są różne sposoby postrzegania świata i problemów dlatego ja nie odpowiadam na pytania dotyczące problemów, których nie rozumiem.
                • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 14:59
                  Zadaniem matki jest miedzy innymi to, by pogodzić sie z pewnymi rozczarowaniami i problemami w życiu dziecka, a nie przezywać ich, bo jej dziecko nie ma prawa się martwić.
                  ma prawo. Pozwólmy dziecku martwić się, tym co je martwi bez kazdorazowego wynagradzania zmartwienia i lagodzenia sytuacji. Inaczej dziecko uzna, ze kazde rozczarowanie jest klęską i koncem swiata, ze obowiązkiem rodziców jest wynagradzać kazde zmartwienie.
                  Odsuwanie od dziecka wszystkich problemow, łagodzenie wszystkich rozczarowań nie przynosi nić dobrego.
                  • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 15:22
                    Inaczej dziecko uzna, ze kazde roz
                    > czarowanie jest klęską i koncem swiata, ze obowiązkiem rodziców jest wynagradza
                    > ć kazde zmartwienie.
                    > Odsuwanie od dziecka wszystkich problemow, łagodzenie wszystkich rozczarowań ni
                    > e przynosi nić dobrego.

                    Nie przekonuje mnie to. Wrzuć dwoje różnych dzieci do głębokiej wody, jedno się nauczy pływać a drugie o ile nie utonie to już nigdy to wody nie wejdzie.
                    • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 15:38
                      Drobne rozczarowanie jako "głęboka woda"? Przesada. Ogromna.
                      Owszem, jestem za tym, by nie lekceważyć zmartwienia dziecka. Nie mówimy "nie zawracaj głowy, to drobiazg", tylko "Żal mi cię, ze nie możesz iść na urodziny". To jest w porzadku.
                      Natomast staranie się, aby dziecko nigdy się nie martwilo, wynagradzanie mu kazdej przykrości w, niczym dziecku nie pomoże, przeciwnie. Dziecko musi nauczyć się radzić sobe4 ze smutkiem bez rekompensaty.
                      Powiem więcej - uczenie dziecko, że jak cos go złego spotkało, albo jest mu przykro, to musi sobie tą przykrość wynagrodzić przyjemnością - to najlepsza drioga do uzaleznień. Szef na mnie nawrzeszczał - kupię sobie kolejne, niepotrzebne buty. Chlopak nie przyszedł na randkę - zjem trzecie ciastko. Żona zwrociła mi uwagę - napiję się kieliszeczek.
                      Obawiam się też, ze to nie dziecko jest tu najwazniejsze, ale mama, ktorej jjest przykro, ze dziecko ma zmartwienie i sobie - nie dziecku - stara się uczynić sytuację łatwiejszą. Nikt nie lubi patrzeć na smutek dziecka, ale czasem trzeba.
                      • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 15:51
                        Często po takich dyskusjach mam refleksję, że matkom po urodzeniu powinno się podmieniać dzieci do wychowania na takie skrajnie różnej osobowości. Serio. Z socjologicznego punktu widzenia budzi we mnie ciekawość rezultat takiego eksperymentu.

                        Powstałoby społeczeństwo albo "wyprostowane", bo matki nie przelewałyby na dzieci własnych projekcji, lęków, uprzedzeń, marzeń i celów. Albo skrajnie zdewastowane moralnie co potwierdzałoby moją opinię o nie uniwersalności podejścia, intuicyjności i najlepszym zrozumieniu potrzeb osobników z własnych genów, czy podobnych.

                        Trochę nie na temat ale na temat ;)
                        • mama303 Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 21:04
                          Nie oszukujmy się. Matka tu nic nie poradzi. Takie jest życie. Matka może zrobic jedno: przytulić, powiedziec że rozumie że dziecku przykro lub coś w tym rodzaju bez szukania rozwiązań bo tu nie ma rozwiązania.
                  • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.skarzysko.vectranet.pl 09.06.11, 19:54
                    Pozwólmy dziecku martwić się, tym co je martwi bez kazdorazowego wyna
                    > gradzania zmartwienia i lagodzenia sytuacji. Inaczej dziecko uzna, ze kazde roz
                    > czarowanie jest klęską i koncem swiata, ze obowiązkiem rodziców jest wynagradza
                    > ć kazde zmartwienie.

                    Nie mówimy tu o każdym rozczarowaniu - ale akurat o takim które dziecko przeżywa dosyć mocno. A widocznie tak jest - skoro mama pyta o radę na tym forum.

                    > Odsuwanie od dziecka wszystkich problemow, łagodzenie wszystkich rozczarowań ni
                    > e przynosi nić dobrego.

                    Przecież nie chodzi o to zeby "skakać" wokół dziecka przy KAŻDYM problemie, ale w momentach dla niego naprawdę trudnych - obowiązkiem rodzica jest pomoc. I skoro jest to w pewnym sensie powód dla którego można z rodzicem fajnie spędzić czas - to dlaczego z tego nie skorzystać?
                    • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 22:32
                      Nie, obowiazkiem rodziców jest przytulenie i zrozumienie, ze dziecko się martwi. Nic ponadto. Czasem po prostu na zmartwienie nie ma lekarstwa, a rekompensowanie, łagodzenie itd nie nauczą dziecka, że czasem po prostu człowieka spotyka przykrość i moze się najwyżej wyżalić - nic więcej.
                      Rekompensowanie dziecku drobnych zawodów nie jest pomocą, jest, przepraszam za wyrazenie "pudrowaniem syfa".
                      • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 22:36
                        Dokładnie.
                      • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 07:38
                        ja nie uważam tego za żadne rekompensowanie. Co widzisz złego w tym, że akurat tego dnia mama z córką spędzą fajnie czas? Akurat w tym dniu. Myślę, ze dziecko nie będzie tego aż tak zawile interpretować, jako rekompensatę. Po prostu później nie będzie jej aż tak przykro, kiedy dzieciaki będą wspominać wrażenia.
                        Oczywiście dla nas dorosłych to błahy problem, ale tak jak już w innym poście napisałam - dzieci mają swoje problemy i dla nich one są poważne.
                        A jeśli tak - to w jakich problemach dziecka rodzic powinien się włączać i zacząć inaczej pomagać? dla tej dziewczynki to duży problem. W takim razie po prostu w tym dniu dziecko nie może mieć zorganizowanej żadnych przyjemnych chwil - bo przecież może to zinterpretować jako rekompensatę?
                        • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 07:39
                          i tak, generalnie zgadzam się z verdaną i morekac, macie 100% racji, ale ja nie widzę nic złego w tym żeby pomyśleć, aby akurat w tym dniu spędzić miło czas w towarzystwie rodziców. Dlaczego nie?
    • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.11, 11:39
      a ja bym starała się nie robić z tego problemu. Lepiej niech córka nie mówi swoim przyjaciołom, ze nie chce tego słuchać - tylko po prostu niech tego nie słucha, niech pójdzie w tym czasie do łazienki, albo coś w tym stylu. A ja na twoim miejscu zrobiłabym coś dla córki
      w dniu kiedy jest ta impreza. Chodzi mi o organizację jej czasu, np. moze jakiś fajny wypad do zoo, nie wiem, gdzieś gdzie lubi bywać, lub gdzie nie była nigdy a zafascynowałoby ją to. Wtedy np. jak tamci będą opowiadać jak fajnie było na urodzinach - Twoja córka będzie mogła sie zrewanżować opowieścią o jakiejś fajnej wycieczce? może to jest pomysł :)
      • aggu Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 14:12
        Dokładnie tak samo zrobiliśmy, gdy synek był w takiej sytuacji parę miesięcy temu. Na urodziny szli wszyscy jego najbliżsi koledzy, on nie został zaproszony. Wszystkim nam było bardzo przykro patrząc na jego rozżalenie. Wyjechaliśmy na cały dzień nad wodę, mały pływał w kajaku, wiosłował, był wniebowzięty. Opowieści kolegów po urodzinach tak bardzo go chyba nie męczyły, bo już nawet o tym nie wspomniał...
      • joshima Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 16:44
        Gość portalu: po prostu mama napisał(a):

        > a ja bym starała się nie robić z tego problemu.
        Właśnie to miałam napisać. Co mogłś wytłumaczyć to wytłumaczyłaś. Teraz to po prostu bądź z nią jak jej będzie ciągle z tego powodu przykro. Ja bym sobie dalsze pogadanki darowała.
    • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 13:22
      Nie przejmować się aż tak?
      Nic strasznego się nie dzieje...
      • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 13:34
        Może dla ciebie bo dla dziecka się dzieje.
        • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 14:53
          trudno - dziecko też musi nauczyć się, ze nie zawsze jest tak, jakby się chciało. Owszem, w wypadkach dla dziecka bardzo waznych można mu to jakos wynagrodzić, ale jezeli chodzi po prostu o nie zaproszenie przez kogoś na urodziny, to dla mnie jest to błąd. Wynagradzanie tego dziecku przekazuje mu bowiem prostą informację "Zostałeś skrzywdzony i my ci to wynagrodzimy". dziecko uczy się, ze ma prawo byc zapraszane na wszystkie imprezy, na których sa jego koledzy, ze to mu się po prostu należy. A tak nie jest. Dziecko musi się dowiedzieć, że nie we wszystkim musi uczesniczyć, ze czasem po prostu ktoś go nei zaprosi i tyle.
          • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 15:33
            Wynagradzanie tego dziecku przekazuje mu bowiem prostą info
            > rmację "Zostałeś skrzywdzony i my ci to wynagrodzimy"
            I co w tym złego? Deprecjonowanie jego uczuć co najwyżej będzie prostym komunikatem, mamy to w nosie, twoje małe problemy są tylko małymi problemami, nie masz w nas oparcia więc raczej nie licz, że w życiu u kogokolwiek je znajdziesz.

            Może to i metoda ale do wychowania wyrachowanego osobnika. Może w naszym społeczeństwie jednostki bardziej wartościowej ale to zależy kto to ocenia.

            Nie mamy wpływu na uczucia dziecka, jego poczucia klęski czy porażki, ignorując je nie sprawiamy że nie będzie ich odczuwać, co najwyżej nie będzie się nimi dzielić bo po co, podejrzewam, że następstwa mogą być dwojakiego rodzaju albo będą urastać w głowie do niebotycznych rozmiarów albo się faktycznie znieczuli.

            Mnie empatia nie pozwala ignorować cudzych uczuć a co dopiero dziecka. Sorry.
            • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 16:13
              Miedzy deprecjonowaniem uczuć a wynagradzaniem kazdej drobnej przykrosci jest ogromna przepaść. Deprecjonowanie uczuć nie jest dobre, ale przecież niktdo tego nie namawia. Oparcie w rodzicach nie polega na tym, że rodzice lecą i wynagradzają każdą przykrość. Polega na tym, ze rozumieją, ze jest przykro i wspierają.
              Nikt nie mówi o ignorowaniu uczuć, tylko o nie wynagradzaniu. Wynagradzanie ma zero wspólnego z empatią.
              • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 17:26
                Teraz nie wiem gdzie ktoś pisze o wynagradzaniu?


                Zaczynam odnosić wrażenie, że może jednak piszemy o tym samym tylko innymi słowami. Ostatecznie nigdzie nie padło, że trzeba biadolić jakiż to się dramat stał ani też ignorować, że to totalny bzdet, poddając w wątpliwość prawo dziecka do uczuć, które zdarzeniu towarzyszą.

                Zatem obie piszemy o zrozumieniu emocji i uporaniu się z nimi. Dopiero kwestię sposobu uporania się widzimy inaczej. I to chyba z empatią ma już sporo wspólnego. Mam przyjemność wychowywać delikatne i wrażliwe dziecko i sama często eksperymentuję ze stawianiem go w trudnych sytuacjach, z którymi musi sobie radzić (udział w przedszkolnych przedstawieniach, bywanie w nowych miejscach i poznawanie nowych ludzi co jest dla niej dużym dyskomfortem) ale towarzyszy temu wsparcie i dodawanie otuchy a nie brak reakcji na lęk i wstyd, bo to przecież nic wielkiego, są większe problemy. Na te sytuacje mamy jakiś wpływ gdy wyzwanie jest zbyt trudne można z niego zrezygnować, ułatwić, spróbować inaczej, innym razem, oswajać wolniej a na takie opisane przez autorkę wpływu nie mamy. Ja tu widzę tylko emocje i reakcję na nią lub brak reakcji. Nic więcej.
                • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 17:57
                  Gdzieś wyżej - ze jak nie dostanie zaproszenia, to iść do ZOO, albo do kina. Nie chce mi się czytać jeszcze raz od początku, ale o tym toczyła się spora część dyskusji.
                  Dla mnie zrozumienie, współczucie adekwatne do sytuacji, mozliwość wyżalenia się jest OK. Rekompensowanie dziecku "straty" przy dobnych sprawach - nie. Podobnie, jak napędzanie problemu, pokazywanie dziecku, ze ma prawo czuć się skrzywdzone, czyli uznanie,że inne dzieci nie mają przy naszym omawiać np. urodzin, na ktorych dziecko nie było.

                  • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.skarzysko.vectranet.pl 09.06.11, 19:48
                    > Dla mnie zrozumienie, współczucie adekwatne do sytuacji, mozliwość wyżalenia si
                    > ę jest OK. Rekompensowanie dziecku "straty" przy dobnych sprawach - nie.

                    to nie jest rekompensowanie straty. Przynajmniej nie należy tego tak traktować. Nie chodzi o to żeby powiedzieć - nie zostałaś zaproszona na urodziny to w takim razie idziemy do zoo albo na wycieczkę. Bez zbędnych dyskusji i wyjaśnień - PO PROSTU zabrać dziecko gdzieś, gdzie poczuje się przyjemnie. Wiem, ze są większe problemy, ale jako matka - rozumiem że koleżanka źle się czuje widząc że jej dziecku jest źle. A łatwiej będzie potem dziecku w momencie jak dzieciaki będą o tym opowiadać. Bo można fajnie spędzić czas z dzieckiem - tak więc dlaczego akurat nie w tym dniu?
                    • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 22:36
                      Bo siedmiolatki są o wiele madrzejsze, niż się to dorosłym wydaje. jesli dziecko zostanie raz zabrane do kina, zamiast na urodziny - OK, nic się nie stanie. Ale gdy się to będzie powtarzało, szybko zauwazy, ze mama jakos ma wyjątkowo czas wtedy, gdy córka nie została gdzieś zaproszona.
                      Nie mowiąc już o tym, ze wydaje mi się niewlasciwe rozumowanie "Jak koledzy mieli przyjemność, to niech moje dziecko nie będzie gorsze, niech też ma o czym opowiadać". To nie licytacja, kto miał fajniej, w ktorej nasze dziecko ma być równorzednym graczem, albo wrecz ma być wygranym. Warto nauczyć się, ze czasem fajniej mają inni i nieszczęście to nie jest.
                      • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 12:27
                        a ja z kolei nie rozumiem po co tak to wszystko komplikować, już od razu zakładać jak to będą kolejne tego lub innego typu sytuacje. Jest tu i teraz i zastanawiamy się co zrobić teraz w zaistniałej sytuacji. A jeśli ten lub inne problemy będą się pojawiać - to wtedy przemysleć i sprawę i znaleźć rozwiązania dla kolejnego problemu. Po co od razu zakładać że tego typu sytuacje będą sie powtarzać? Teraz rozwiązujemy TEN problem. Zobaczymy co życie przyniesie. Wtedy trzeba będzie analizować kolejne sytuacje i nie zastępować sytuacji nieprzyjemnej - jakimiś atrakcjami. Nie zawsze tak będzie i to nie jest lekarstwo na każde niepowodzenie, wcale tak nie napisałam. Nie uważam za stosowne wybieganie tak do przodu i pisanie scenariusza na przyszłość. Bo nie przewidzimy tego, co życie przyniesie...
        • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 15:33
          Może dla ciebie bo dla dziecka się dzieje.

          Są gorsze nieszczęścia. Lanie łez wraz z dzieckiem nad każdym bzdetem to przepis na ogólnorodzinną depresję.
          Porozmawianie, przytulenie, jeśli jest taka potrzeba - tak, wymyślanie skomplikowanych scenariuszy wg. których dziecko ma sobie radzić z rozmowami kolegów - to chyba jednak przesada.
          • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 15:40
            Są większe nieszczęścia ale o nich się pisze na innych forach.
            • Gość: Asalia Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.11, 00:03
              Wydaje mi się, że przeoczyłyście tu pewien drobiazg: to nie zaproszenie jest problemem, tylko sprawy związane z przyjaźnią. A to dla 7-latka są najpoważniejsze problemy na świecie. To jest sprawa pewnej weryfikacji kto jest czyim przyjacielem. na tym etapie dzieci, a szczeg. dziewczynki bardzo pragną przyjaźni na "wyłączność". Przyjaźnie w podstawówce generują podobne natężenie emocji co miłości później. Moja córka nadal bardzo przeżywa zachwianie tego poczucia wyłączności w przyjaźni, mimo że ma 10 lat.
          • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 07:30
            > Są gorsze nieszczęścia. Lanie łez wraz z dzieckiem nad każdym bzdetem to przepi
            > s na ogólnorodzinną depresję.

            Oczywiście, że są gorsze nieszczęścia, ale przecież nie rozmawiamy tutaj o jakichś mega przeżyciach. Ja uważam, że każdy miewa problemy stosowne do wieku i np. dla tej dziewczynki jest to w tej chwili duży problem. Takie problemy mają dzieci w jej wieku i takimi sprawami sie przejumją. Jak najbardziej jestem za rozmową, za przytuleniem.
            • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 07:37
              Ależ ja też jestem za przytuleniem, rozmową, pocieszeniem. Uważam natomiast, że opracowanie dziecku scenariuszów unikania rozmów to przesada. To zarażanie dziecka swoim lękiem...
              • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 07:46
                czy jako "opracowanie dziecku scenariuszów" masz na myśli fajne organizowanie czasu?
                • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 12:09
                  A skądże. Ale padły pomysły, aby dziecko mówiło, że nie chce słuchać o urodzinach albo odchodziło od rozmawiającej o urodzinowych atrakcjacj grupy.
                  • Gość: po prostu mama Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 12:13
                    ok, tu przyznam - głupi pomysł
    • ata99 Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 20:12
      Dla osoby dorosłej, uczucie "wykluczenia z grupy" jest b. nieprzyjemne, a co dopiero dla dziecka? Taką przykrość trzeba pomóc przetrwać. Mnie b. spodobał się przykład " pocieszycielskiej" wyprawy za miasto, kajak itp. Ważne, żeby dziecko nie czuło się gorsze, odtrącone, a jak się czuć gorszym po takiej fajnej wyprawie? To jest najlepsza pomoc dla cierpiącego dziecka. Uważam, że odtrącenie przez grupę ( a tak dziecko może się czuć) jest na tyle silnym, negatywnym uczuciem, że rodzic powinien wesprzeć, dać siłę, poprawić nastrój.
      • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 21:00
        Tylko że nie nazywałabym tego wykluczeniem przez grupę. Inne dziecko, z którym nasze dziecko utrzymuje dosyć luźne kontakty, zaprosiło na swoje urodziny dzieci, z którymi utrzymuje bardziej zażyłe stosunki. Zaprosił swoich najlepszych przyjaciół, do których nie zalicza się widocznie mała bohaterka tego wątku. Dziewczynka też na swoje urodziny nie zaprosi wszystkich dzieci i też pewnie komuś będzie przykro.
        Normalna sytuacja, jakich będzie jeszcze wiele w szkolnej karierze dziecka.
        • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 22:43
          Otóż to. W ten sposób uczymy dziecko, ze kazdy ma obowiązek je zaprosić, a jeśli nie - ma prawo być smutne i urazone. . Że tak naprawdę naszemu dziecku zawsze należy sie zaproszenie, ze jesli ktoś uwaza za przyjaciół innych, a nie jego - to źle. W sumie - zamiast jednej krótkiej rozmowy "Rozumiem,że ci przykro, ale Olek nie miał obowiązku cie zapraszać, nie przyjaźnicie się" - mamy wstęp do dziesiątek zmartwień i fochów, gdy ktokolwiek pominie nasze dziecko, dobierajac sobie znajomych.
          Zupełnie inna sytuacja jest wtedy, gdzy dziecka świadomie nie zaprosił przyjaciel. Ale w tym wypadku chodzi nie o wykluczenia, ale zwykłą zazdrość - przyjaciele dziecka się dobrze bawią, a ono nie.
          Nie ma co celebrować tego typu uczucia.
    • Gość: Yousta Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: 83.238.101.* 09.06.11, 22:51
      Chciałabym wszystkim bardzo podziękować, każda z was naświetliła mi sprawę z każdej strony i o to chyba chodziło.
      Córka żaliła się na to, że nie idzie, a idą jej wszyscy przyjaciele, jakiś czas temu, jak dzieci dostały zaproszenia. Wtedy własnie z nia rozmawiałam na ten temat, i do tematu nie wracałam, bo i córka nie wracała... ale urodziny będą w najbliższą sobotę i pewnie jutro zacznie się ten temat w szkole... i pewnie w poniedziałek będzie opowiadanie wrażen.

      Córka jest bardzo zżyta ze swoimi przyjaciółmi, wiem też, że bardzo liczy się z nimi i ich zdaniem. jest bardzo wrażliwa własnie na odtrącenia. Było kilka epizodów w przedszkolu, w szkole, że jej przyjaciólka miała etapy na "nową koleżankę" i moja córka baaaaaaaaaaardzo to przeżywała. Dziecie moje niestety (bo nie wiem czy to własnie dobre w ich relacjach) córka stała za nią murem.... i czekała, popłakiwała, i czekała, aż jej przyjaciółka znów zacznie zwracać na nią uwagę i z nią się bawić :((((((( wiem ze to znajomosc w tych momentach nie jest dobra dla mojej córki, bo koleżanka stawia ja w takich sytuacjach emocjonalnie skrajnych :(( uważam, ze nie jest to zdrowa relacja dla mojej córki i jedyne co mi przyszło do głowy to otwieranie oczu na inne znajomosci klasowe.... zapraszanie koleżanek do domu itp .... moze i w tej kwestii pomożecie co moge zrobic by jej pomoc? :) bo myśle, że jak będzie sytuacja się powtarzać, to córka się jakoś zakompleksi, będzie miała niską samoocenę...
      ale wracając do tematu, myślę, że córka bardziej się smuci, że idzie jej cała banda, a ona nie, niż sam fakt ze nie dostała tego zaproszenia.....

      Sama byłam w szkole odtrącona, byłam coprawda starsza, dokładnaie pamiętam jak wtedy się czułam :(( i niestety byłam już za duża, żeby mama mogła mnie jakoś pocieszyć, zresztą to już nie ten wiek był na pocieszanie ;) może dlatego tak zaaregowałam, a może dlatego, że przyjaciółka odtrąca ją czasami ... w każdym razie, nie uważam też, że to jest niewiadomo jak wielki problem, że cała rodzina ma "głaskac" córkę bo jest biedna. nie, wiem, że to też jest dla niej pewną szkoła w życiu społeczeństwie, ale chciałabym, żeby ona poprostu jak najmniej to przeżyła, i żeby wyszła z tej sytuacji o wiele mądrzejsza ;)

      Byłam do południa na necie, przeczytałam, kilka wiadomosci, które do tego czasu zostały napisane. i po nich własnie podjełam decyzję:
      1. że dalej nie bedę wychylac się z tematem urodzin ...
      2. zabiore córkę do aqua parku w sobotę, co zresztą jej dzisiaj powiedziałam (ucieszyła się baaaaaaaaaaardzo). a powiedziałam to dzisiaj, zeby nie skojarzyła, że jest to "nagroda" za to, że nie idzie na urodziny, tylko że jest to wypad z mamą :)) myślę, że będziemy dobrze się bawić :)

      Bardzo dziękuję i czekam na podpowiedzi co zrobic z problemach relacji z przyjaciółka.....
      Serdeczności,
      Yousta


      • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 23:11
        ale urodziny będą w n
        > ajbliższą sobotę i pewnie jutro zacznie się ten temat w szkole... i pewnie w po
        > niedziałek będzie opowiadanie wrażen.
        Przesadzasz z tymi wrażeniami na urodzinach. Musiałyby być totalnie odlotowe - coś w typie trzęsienie ziemi w trakcie jedzenia tortu bądź występ klaunów.

        Koleżanka zachowuje się jak standardowa 7-latka.Wieczne przyjaźnie na całe 2 tygodnie i obrażanie się aż do śmierci (w praktyce do najbliższego poniedziałku) to raczej reguła niż wyjątek...

        zapraszan
        > ie koleżanek do domu itp .... moze i w tej kwestii pomożecie co moge zrobic by
        > jej pomoc? :)
        jak najbardziej.
        Zróbcie urodziny albo imprezę bez powodu.
        • Gość: Yousta Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: 83.238.101.* 09.06.11, 23:15
          To moja córka to wyjątek, bo wierna jak pies :(((((
          • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 07:41
            Może usiłuje zmonopolizować koleżankę i mieć ją na wyłączność...
            • Gość: Yousta Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.ip.netia.com.pl 10.06.11, 09:30
              Jak juz pisałam, wg oceny nauczyciela moja córka jest bardzo dobrze społecznie przygotowana, że tak powiem aż na wyrost w porownaniu z innymi dziecmi. Mozna powiedziec, że na początku roku była aż tym miło zaskoczona, że tak sobie daje radę w grupie, że taka koleżeńska, pomocna, w stosunku do innych. Moja córka nie ma problemu z dzieleniem się zabawkami z innymi, wręcz potrafi im pożyczać do domu i nie widzi w tym problemu ;)
              Nie zauważyłam też, żeby córka miała problem z zabawą w grupie.... bawi się i bawią się z nią.
              ale... ma natomiast problem, jak grupa o niej "zapomina", wtedy widać, że sprawia jej to przykrość. Tłumaczę jej wtedy, że jak nie chce dołaczyc do danej zabawy to niech bawi się z kimś innym, bądź czymś innym.
              co do przyjaciółki na wyłączność, to nie sądzę, żeby tak było. Z tego co obserwuje, moja nie ma problemu z dzieleniem się swoją przyjaciółką w innymi. Problem pojawia się, jak przyjaciółka znajduje nowa koleżanke do zabawy, a moją córkę "olewa"..., i tak potrafi być do czasu, aż przyjaciółce gaśnie zainteresowanie nową koleżanką... i wraca do starej, sprawdzonej...


              • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 12:22
                Z tego co obserw
                > uje, moja nie ma problemu z dzieleniem się swoją przyjaciółką w innymi. Problem
                > pojawia się, jak przyjaciółka znajduje nowa koleżanke do zabawy, a moją córkę
                > "olewa"...,

                czyli jak ona 'zdradza' przyjaciółkę, to w porządku, a jak jest 'zdradzana' - to dramat. ;-)
                Nie angażuj się w to nazbyt emocjonalnie.
                • Gość: parara Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 12:46
                  faktycznie tak już jest z dzieciakami, ale akurat to, że koleżanka w tej chwili "olewa" Twoje dziecko to trudno. Też jak byłam mała przez to przechodziłam - ale nie można mieć nikogo na wyłączność. Koleżanka ma prawo się bawić z kimś innym. Twoje dziecko też może w tym czasie sie z kim innym bawić. Ale akurat to - pozostawiłabym dzieciakom, dadzą sobie radę i myślę że znajdą odpowienie rozwiązanie. Bo to nie koniec świata i trzeba to przeżyć. Córce przejdzie :)
    • hanna26 Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 09.06.11, 23:03
      Mam wrażenie, że to mama bardziej przeżywa cały problem niż samo dziecko. Tak jakby po raz pierwszy zetknęła się z taką w sumie prostą sprawą. Martwi się na zapas, co to będzie, jak dzieci będą wspominać urodziny, tłumaczy, że córka jest taka lubiana w klasie itd. Dzieci wyczuwają emocje dorosłych, a tutaj jasno widać, że dla mamy niezaproszenie jej dziecka na czyjeś urodziny to problem wielki i potężny. Czytając na początku byłam nawet przekonana, że to bardzo bliska przyjaciółka nie zaprosiła jej córki na imprezę. A tu chodziło o jakiegoś kolegę, o którym nawet specjalnie nie wiemy, czy dziewczynka go lubiła. Zaprosił jej kolegów, ok., jeszcze niejeden raz ktoś zaprosi na imprezę kogoś z jej bliższego otoczenia. I czas, żeby nie dziecko, ale przede wszystkim mama na takie sytuacje się uodporniła. I nie przeżywała tego, jakby to był koniec świata. Bo dopóki ona będzie przekonana, że stało się coś okropnego, dopóty i dla dziecka będzie to ciężkie przeżycie.
      • Gość: Yousta Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: 83.238.101.* 09.06.11, 23:12
        Jak juz napisałam wyżej, nie chodzi o to, że córka zostala odtrącona przez kolegę, bo ten jej nie zaprosił.... Przez kilka lat przedszkolnych a teraz szkoły zetknela się juz z niezaproszeniem. Tak jak juz pisałam, chodzi o to, że jej przyjaciele- cała jej paczka, z którymi jest baaaaaardzo zżyta, ida a ona nie. Przyjaciele będą rozmawiac wspominac a ona będzie słuchac. winy to nikogo tutaj nie ma :) Dzieci mogą rozmawiać, chwalic się, bo taka ich natura, ale znam swoja córkę i wiem, że może byc to dla niej problem, mam jednak nadzieje, że nie będzie i da sobię radę z tym sama,
        ale na wszelki wypadek postanowiłam się poradzić, bo kto pyta nie błądzi :)
    • Gość: domza2 Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.06.11, 10:30
      Zgadzam się z Verdaną - zrozumieć, przytulić tak, ale organizować coś w zamian - nie, bo to uczy, że mama musi rekompensować braki/problemy, które zdarzają się w przestrzeni poza domem. To rozwiązanie chwilowe. Tymczasem frustracja, żal, smutek są na stałe wpisane w nasze życie i warto uczyć dziecko, że może je przeżywać. Nie ma co uczyć, że należy szybko coś zrobić, by przykre uczucie zniknęło. Potem są tylko problemy z przeżywaniem "negatywnych" emocji, spychanie ich, w konsekwencji nerwice , problemy somatyczne. Warto wytłumaczyć córce, że fakt, że nie została zaproszona nie oznacza zerwania znajomości/przyjaźni, że to nie koniec świata. Że córka może czuć się urażona, ale musi się liczyć z tym, że i kolejnym razem ktoś jej nie zaprosi, poodbnie jak ona nie zaprosi wszystkich. Jestem za spłycaniem takich żali ( nie negowaniem), a organizowanie czegoś w zamian podkreśla, że jednak jest to poważna sprawa, że stała się tragedia.
      • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 14:06
        A ja oczywiście nie zgadzam się z Verdaną i innymi, mającymi jakąś obsesję nagrody, chyba tylko po to żeby podtrzymać argumenty o umniejszaniu problemu w oczach dziecka.

        Nie umiem sobie wyobrazić, żebym przestała widzieć problem tylko dlatego, że ktoś mi mówi, że on dla niego jest mały. Co najwyżej mogłabym go odebrać jako kompletny brak zrozumienia a co dopiero dziecko.

        Tracę pracę i mówię dwóm koleżankom, z których jedna mówi , nie martw się znajdziesz nową, nie po raz pierwszy i nie ostatni, musisz sie liczyć z tym, że z nowej też cię mogą wywalić... a druga wiem jak się czujesz, też kiedyś to przeżyłam, popytam wśród znajomych, słyszałam o dobrym portalu ofert, zapytam w mojej firmie, jeśli chcesz pomogę Ci napisać dobre cv. Ja poproszę o tę drugą. Chociaż chyba nie powinnam bo mogę się nabawić nerwicy i problemów somatycznych po takiej pomocy.

        Pewnie zaraz, któraś napisze, że to jest problem a tamto nie itd. Podkreślam problem jest dla każdego takiej wagi jak go odbiera.

        I zaznaczam, że to podstawa mojego podejścia, piszę subiektywnie przy odbiorze problemu jako duży a nie udzielam uniwersalnych porad co się powinno a co nie, bo takich nie ma.

        Jeśli dla kogoś to nie jest problem i jego dziecka też nie to nie znaczy, że to fakt dotyczący wszystkich z różnych stopniem wrażliwości i zdolności do przeżywania emocji i radzenia sobie z nimi.

        Co do olewania przez przyjaciółkę, to ja mojej córce powiedziałabym: powiedz jej, że tak się nie traktuje przyjaciół, jest mi przykro kiedy kompletnie mnie ignorujesz i reszta zależy od reakcji koleżanki może zrozumie, a może powie Twój problem, albo wolę Kasie/Basię/czy Krysię i córka sama zrozumie jak kiepski z niej materiał na przyjaciółkę. Bez przykrości sie nie obejdzie ale lepsze to od zawieszenia w próżni, gdy nie wiadomo czy lokować w niej sympatię czy nie co się wiąże z dużą ilością mniejszych rozczarowań i byciu poddanym ciągłej manipulacji.

        Moja rodzicielka wykazywała tzw zdrowe podejście, w takich przypadkach mówiła: w czym problem, kopnij ją w tyłek ;) Nie pomagało więc ukojenia szukałam w lekturach typu Ania z Zielonego wzgórza czy Emilka ze Srebrnego Nowiu. Marchewkowe włosy Ani i osamotnienie i niezrozumienie Emilki pomagały się uporać z kompleksami i trudnymi emocjami, a nawet zrozumieniu postaw zupełnie odmiennych. I nie nabawiłam się przy tym nerwicy bynajmniej. Tak a propos to w Emilce jest wątek o urodzinach właśnie, i o nie zaproszeniu bohaterki i koleżance chyba takiej właśnie jak koleżanka Twojej córki, może już jest gotowa na taką lekturę, ja polecam.

        I nie bój się zabrać małej do aquaparku bez względu na motywy, dzień z mamą nie wpędzi jej w uzależnienia, nerwicę, psychozę ani żadną inną jednostkę chorobową ;)
        • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 14:36
          Czy ktoś powiedział, żeby mówić dziecku, że jego problem jest mały czy nieważny? Chodzi o to, żeby nie rozdymać problemu do rozmiarów tragedii antycznej...
          • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 17:37


            A czy ktoś mówi żeby rozdymać problem do rozmiarów tragedii antycznej?
            • verdana Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 18:08
              Tak.
              Zamiast krótkiego pocieszenia i przytulenia proponuje się rózne zastepcze rozwiazania, zeby pocieszyć dziecko, radzi się, co zrobić, aby dziecko nie musiało słuchać kolegów, rozmawiajacych o urodzinach.
              To wszystko umocni w dziecku przekonanie,z e rzeczywiście spotkało je cos złego.
              trzeba rozrózniać dwie sprawy - duże zmartwienie od dużego problemu. O ile pocieszenie dziecku się należy, bo ma zmartwienie, o tyle nie nalezy podtrzymywać w nim przekonania, ze to, co się stało jest poważnym problemem. Bo wtedy rzeczywiście potwierdzamy, ze dziewczynka została wykluczona i pominięta, a nie zwyczajnie nie zaproszona przez dalekiego kolegę, co problemem nie jest.
              Jesli dziecko uwierzy, ze nie zaproszenie jej na imprezę jest problemem - nie ulatwimy mu życia. Jesli przekonamy je, ze ma prawo nie chcieć słuchać o zabawie innych, jeśli samo na niej nie było - bedzie miało powazny problem.
        • mama303 Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 10.06.11, 21:55
          Niektórzy koniecznie odrazu chcą radzić. Czasem wystarczy poprostu wysłuchać i dziecko sobie poradzi z problemem samo. Ważne żeby miało komu sie wyżalić.
          Nie na wszystko zawsze znajdzie się rada i antidotum.
    • Gość: Yousta Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: 83.238.101.* 10.06.11, 21:46
      Córka wrociła ze szkoły smutna, na pytanie co się dzieje, powiedziała, ze jej przyjaciółka jest chwalipiętą, bo duzo raz powiedziała "aaaaaaaaaaaaaa jaaaaaaaaa juuuuuuuuutro idę na urodziny!" i po tym moje dziecie się tak rozpłakało, że az z tego klatka piersiwa ja rozbolała.
      przytuliłam mocno... powiedziałam, ze pogadamy wieczorem (w łóżku- gadamy sobie o różnych rzeczach) jak będzie chciała pogadać na ten temat.
      Zastanawiała się czy jej przyjaciel i drugi dobry kolega idą na te urodziny, bo nawet nic nie mowili dzisiaj ;))
      No nic ide z dzieckiem poleżeć :O

      Pozdrawiam,
      Yousta
      • morekac Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 11.06.11, 08:00
        Może na przyszłość nie odkładaj takich rozmów do wieczora? Mojej młodszej na jej smutki z reguły wystarczało pytanie typu "jesteś zła/smutna?" - i płynęła dłuuga opowieść. Najczęściej wystarczało samo wylanie żali.
      • oliwe Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 11.06.11, 11:57
        Niektórzy tutaj nie widzą tej mało subtelnej różnicy między logiką a sercem, rozumieniem a odczuwaniem. Nie wykluczam, że są jednostki, które gdy logika im podpowiada, że jest dobrze to się zaczynają czuć dobrze, a gdy się wali rozum daje im prawo teraz źle się poczuć. Może i jest to dlań absurdalne ale ludzie czują przeważnie wbrew logice! Wszystko idzie super a mi jest smutno, wszystko się wali a ja czuję, że będzie dobrze i na to nie da się zaprogramować.

        Dziecko wie, że inne mają prawo się zapraszać a jego nie, że mają prawo o tym mówić co WCALE nie przeszkadza mu czuć się źle z tego powodu. Tą samą logiczną świadomość ma mama co nie ma wpływu na to, że nie jest jej przykro gdy dziecku jest przykro.

        Najłatwiej sypać oczywistymi oczywistościami typu, mają prawo, matka powinna, dziecko musi zrozumieć, nie powinno się, nie wolno traktować jako problemu, nie można tym się przejmować, trzeba zrozumieć, pojąć, wytłumaczyć....... i wymyślać następstwa następstw co się ma nijak do sprawy.

        No niech mnie ktoś oświeci może łopatologicznie najlepiej jak nie czuć ???????? Wytłumaczyć to sobie ?????

        Zresztą chyba nie chcę wiedzieć ja tam wolę czuć, przynajmniej czuję, że żyję i nie muszę sobie uświadamiać acha zjadłam, oddycham, widzę, słyszę znaczy jeszcze dyszę :))))
        • Gość: basca Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.ghnet.pl 11.06.11, 12:16
          Oliwe, a czy różnica nie polega na koncepcji matki?
          Czy wg Ciebie matka to nie jest właśnie przyjaciółka, koleżanka, z którą np można popłakać?

          Bo wg nie jest. Jest kimś innym. Jest oparciem, ostoją. Jest osobą czującą, kochającą, ale również osobą, która posiada doświadczenie. I widzi, ze na jednym smutku świat się nie kończy. I to musi przekazać dziecku. Współczuć mu, wysłuchać, ale dać do zrozumienia, że za chwilę to już nie będzie ważne.
        • Gość: basca Re: nie dostała zaproszenia na urodziny IP: *.ghnet.pl 11.06.11, 12:32
          "No niech mnie ktoś oświeci może łopatologicznie najlepiej jak nie czuć ???????? Wytłumaczyć to sobie ????? "

          Jeśli mama zbytnio przeżywa przykre doświadczenia córki, to niech porozmawia na forum, z mężem, ze swoją przyjaciółką. A dla córki niech zostanie ostoją.
          Również nie może dzieci obarczać własnymi problemami. Też musimy sama (lub z pomocą innych dorosłych ludzi) sobie jakoś poradzić, a nie opowiadać dziecku czemu się martwi i szukać u niego pocieszenia.
        • mama303 Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 11.06.11, 16:24
          oliwe napisała:

          > No niech mnie ktoś oświeci może łopatologicznie najlepiej jak nie czuć ????????
          > Wytłumaczyć to sobie ?????

          Dlaczego masz nie czuć? Czuj i daj innym czuć to co czują.
      • triss_merigold6 Udzieliły jej się Twoje emocje 11.06.11, 18:31
        Udzieliły jej się Twoje emocje. Sama pisałaś, że byłaś dzieckiem odtrącanym w środowisku rówieśniczym i boisz się, że to spotka córkę. Projektujesz na córkę własne lęki.
        IMO nie ma potrzeby tego rozkminiać i analizować w nieskończoność, bo mała dojdzie do wniosku, że naprawdę stało się coś super poważnego.
        W całości mogę podpisać się pod Verdaną. Ja bym dziecku zorganizowała czas bez żadnego wracania do tematu urodzin i tyle. Stało się, bywa, przykro ci dziecko ale trudno i tyle.
        • kachape Re: Udzieliły jej się Twoje emocje 11.06.11, 23:44
          mam wrażenie, że to tu zieje sie więcej niż w domu autorki wątku. ona nie z córką ten problem roztrząsa, tlyko tu zwróciła sie o porady/spostrzeżenia/uwagi/przemyślenia.
          a jak widać temat poruszył jakieś tam struny w forumowiczkach, bo wątek kwitnie

          a ja z wypowiedzi autorki rozumiem, że córka przeżywa bardzo i ona jako mama chcialaby być dla niej wlaśnie w tym głębokim smutku oporą. i że wlasnie nie chce swoich emocji mieszać z jej ... wszystko wygląda ok

          ja to widze tak, że wskazówka powinna być córka i jej zachowanie. płacze - przytulać, wykazywać dla smutu zrozumienie. moze po prostu zapytac co konkretnie wywołuje jej smutek, niech się wygada, niech wie, że może liczyć na zrozumienie
          może to wystarczy...
    • justyna_dabrowska Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 12.06.11, 14:31
      Nie trzeba tu nic "rozgrywać" z dzieckiem. Trzeba uznać że jest jej przykro, i pozwolić się wyżalić. A jednocześnie, mimo że z nią empatyzujemy, pozostać po stronie racjonalnej i wytłumaczyć - jak emocja opadną, że przy takich okazjach ludzie nie zapraszają WSZYSTKICH znajomych do domu..Pani tez nie zaprasza wszystkich swoich przyjaciółek i koleżanek na imieniny, prawda?
      Przykre to, ale będzie się zdarzać....

      pozdr

      jd
    • zlosliwooka Re: nie dostała zaproszenia na urodziny 13.06.11, 13:34
      Każdy doświadczał podobnych sytuacji w życiu - wiadomo, są okropnie niemiłe, nawet w życiu dorosłym (bycie jedną z nielicznych niezaproszonych osób jest zawsze paskudne). Gdy miałam taką samą sytuację w 2 klasie szkoły podstawowej, moja mama po prostu powiedziała, że ja tej osoby też nie zaproszę, a zaproszę pozostałe. Od dziecka byłam chyba trochę mściwa, bo mnie to bardzo pocieszyło. I faktycznie, jak zrobiłam swoje, to tę dziewczynkę ominęłam szerokim łukiem. Dzieciom wypada ^^ A może, by córce trochę łatwiej było przełknąć te urodziny, na które nie została zaproszona - wymyśl coś, co mogłoby ją również ucieszyć? Może pójście do zoo, wspólne pieczenie ciasteczek? Nie będzie myślała o tym, jak inni się bawią.
    • Gość: Yousta dziękuję :) IP: 83.238.101.* 13.06.11, 23:08
      Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi :) bardzo pomogły :) naświetliły mi problem z każdej strony :)
      Weekend był bardzo udany, nie tylko dla mojej córki, ale też dla mnie. Chyba obie potrzebowałysmy wiecej czasu dla siebie (mamy jeszcze jednego pisklaka w domu ;))
      Z córka porozmawiałam w piątek wieczorem. Byłam zaskoczona, że kolegę chce zaprosic na swoje urodziny, bo jak sama powiedziała kolegę lubi ;)) mądre dziecie ;) weekend stwierdziła, że miała bardzo udany :) po rozmowie piątkowej nie wracała już do rozmowy na ten temat a ja się nie wychylałam za waszą radą, żeby nie odczuła ze to niewiadomo jak poważny problem ;))
      i faktycznie, temat urodzin nie wypłynął dzisiaj w szkole, przynajmniej ja nic nie wiem na ten temat ;) - chyba faktycznie nie było trzęsienia ziemi podczas jedzenia tortu ;)
      jeszcze raz dziękuję za pomoc i serdecznie was pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja