Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić?

23.06.11, 15:55
Kompletnie nie wiem jak sobie poradzić z napadami histerii u mojego synka.
Dzieje się tak od około 2 miesięcy, odkąd syn z 11-tu godzin snu przeszedł na 9 godzin, drzemek w ciągu dnia nie ma już od dwóch lat. Zawsze był pogodnym dzieckiem, jednak od owego czasu dostaje napadów histerii. Nawet drobnostka może go rozdrażnić. To mycie mu nie pasuje, to jedzenie, a to, że tata pojechał i w ogóle wszystko. Chodzę koło niego jak koło jajka, żeby go jakoś uspokoić i nic. Nie wiem już co robić?
    • scher Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 16:33
      truskaweczka78 napisała:

      > Chodzę koło niego jak koło jajka, żeby go jakoś uspokoić

      To błąd. Dzieci mają okresy histerii, to naturalne. Naturalne też jest, że rodzic powinien zachowanie dziecka uważać za nie do przyjęcia i się od dziecka odizolować. Niech zostanie samo i się wyhisteryzuje. Tylko nie wolno dziecka nigdzie zamykać!

      Jak się dziecko wypłacze, to przychodzi się przytulić. Wtedy przytulić. Jak histeria wybucha na nowo - znów odejść. Po pewnym czasie zauważysz wyczuwalną zmianę w nastawieniu dziecka - wtedy przytulasz trwale i zapewniasz o swojej miłości. Nie roztrząsasz, nie psychologizujesz.
      • verdana Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 16:45
        Zgadzam się w 100%.
        Zajmowanie się histeryzującym dzieckiem tylko nakreca "histerię", nie mowiąc już o tym, ze histeria zaczyna się oplacać.
        Zostawić, nie zwracać uwagi, jeśli to na ulicy to przystanąć i zaczekać aż minie.
        • dziub_dziubasek Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 18:26
          Dokładnie to co napisały poprzedniczki, poczekać aż się sam wyciszy i dopiero. Mam 5,5 latka, który też potrafi odstawiać histerie- olanie w chwili wrzasku przynosi najlepszy rezultat.
          • moherowe_ciacho Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 28.06.11, 10:06
            Podstawą jest zachowanie spokoju samemu. Nawet jeśli jest to na ulicy z komentarzami przechodzących babć.
      • Gość: basca Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.ghnet.pl 23.06.11, 22:10
        A czemu odizolować? Czemu musi zostać samo?
    • truskaweczka78 Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 18:57
      Dziękuję Wam za posty. Zastosuję i mam nadzieję, że wytrzymam ;?
    • mskaiq Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 21:05
      Te napady histerii jak napisalas maja swoja przyczyne. On nie umie sobie
      radzic z roznego rodzaju drobnostkami.
      Te drobnostki dla niego to wielkie problemy. Jesli mozliwe jest uspokojenie
      go, odwrocenie uwagi i w taki sposob przerwanie jego histerie to tylko
      dobrze dla niego. Zostawianie go samemu sobie zwykle oznacza dla takiego
      dziecka uczucie opuszczenia i pojawienie sie wrogosci do rodzica.
      Tej wrogosci do rodzica dziecko zwykle nie chce tolerowac i przypisuje ja
      rodzicowi a pozniej zamienia je w poczucie ze samo jest zle i winne.
      Lepiej byc blisko niego tak zeby nie uczul sie opuszczony.
      Za kazdym razem jak juz jest spokojny rozmawiaj z nim, tlumacz te drobnostki
      ktore wywoluja histerie.
      Im wiecej bedzie rozumial tym lepiej bedzie radzil sobie ze soba i histeria.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • verdana Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 21:50
        Ataki histerii w tym wieku sa norma. Wynika zatem, ze wszyscy są koszmarnie skrzywdzeni przez rodziców.
        Tłumaczyć , ze powodem histerii była drobnostka to prosić sie o klopoty - bo jak sama napisałaś, dla dziecka to bylo cos istotnego.
        • mskaiq Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 22:05
          Nie sa norma, zalezy to od dziecka. Sa dzieci ktore maja wieksze lub
          mniejsze sklonnosci do histerii.
          To matka pisze ze dziecko dostaje histerii z powodu drobnostek i tak
          wlasnie sie dzieje w wiekszosci przypadkow. Dla dziecka drobnostki
          to wielki problem.
          Rozumienie przyczyny dlaczego dziecko placze jest bardzo wazne bo
          wtedy mozna dziecku pomoc a pozostawienie dziecka samemu z jego
          placzem i histeria czesto widziane jest przez dziecko jako opuszczenie.
          Serdeczne pozdrowienia.
      • scher Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 23:09
        mskaiq napisał:

        > Lepiej byc blisko niego tak zeby nie uczul sie opuszczony.

        My mamy trójkę dzieci. Przy trójce okazuje się, że właściwie w każdym momencie któreś czegoś chce lub ma jakiś problem. Człowiek nie jest fizycznie w stanie ciągle zajmować się dziećmi. Dlatego stan naturalny u nas jest taki, że unikamy angażowania się w dziecięce problemy, jak długo się tylko da, i nie zajmujemy się każdą duperelą, każdą drobną histerią.

        Przy najstarszym, kiedy był jedynakiem, angażowaliśmy się. Potem już nie tak bardzo. Z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że nadmierna uwaga dorosłych dziecku nie służy.
        Najmłodsza już wychowuje się modelowo, czyli pohisteryzuje i jej przechodzi. Czasem nie odpuszcza, przybiega się przytulić i jest namolna ;) Wtedy, no niestety, czas trzeba poświęcić :)

        Niekiedy przyczyna histerii jest poważna i trzeba zareagować natychmiast. Ale takie momenty doświadczony rodzic wyczuwa. Do histerii z błahych przyczyn nie ma co biegać, człowiek nie jest z żelaza i ma tysiące innych rzeczy do zrobienia niż wychowywanie dzieci.. A dziecko jak sobie troszkę od czasu do czasu popłacze, to żadnej trwałej krzywdy od tego nie ma.

        Tak więc ty się, trollu, nie uruchamiaj znów, bo nie masz dzieci i nie masz pojęcia. Teoretyk gawędziarz.
        • mskaiq Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 25.06.11, 14:05
          Dzieci sa rozne a takze ich potrzeby czy histeria. Czasem jest to tylko placz,
          zreszta zna sie wlasne dziecko i rodzice wiedza jak ono reaguje.
          Jesli sobie z nia radzi samemu to dobrze ale nawet wtedy warto byc
          dostepnym dla dziecka tak zeby wiedzialo, ze nie jest sam i moze skorzystac
          z pomocy.
          Czasem warto znac rowniez dziecka problem, pare slow wyjasnienie moze go
          rozwiazac i dziecko unika nieporzebnego stresu.
          Sa rowniez dzieci ktore z blachych powodow przezywaja bardzo silna
          histerie trwajace godzinami, ktore moga miec duzy wplyw na dziecko i jego
          rozwoj. Takim dzieciom potrzebna jest swiadomosc i bliskosc matki, odejscie
          czy nie zwracanie uwagi moze prowadzic az do zachlystywania sie placzem i
          poczucia odrzucenia, wrogosci, itp.
          Tym dzieciom nalezy tlumaczyc problemy wywolujace histerie, pokazywac ze
          nie ma powodow do obaw, ze zawsze moga sie schronic do nas, itp.
          Serdeczne pozdrowienia.

          • scher Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 25.06.11, 20:20
            mskaiq napisał:

            > Sa rowniez dzieci ktore z blachych powodow przezywaja bardzo silna
            > histerie trwajace godzinami, ktore moga miec duzy wplyw na dziecko i jego
            > rozwoj.

            Ile takich dzieci spotkałaś w życiu? ;)
            Jak duży wg twoich badań ;) miało to wpływ na rozwój dziecka?

            > Takim dzieciom potrzebna jest
            > Tym dzieciom nalezy

            Czy gdzieś można kupić twoje książki? ;)
            • Gość: basca Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.ghnet.pl 25.06.11, 20:29
              Może rozwieje wątpliwości - Mskaiq pisze o sobie w formie męskiej:

              forum.gazeta.pl/forum/w,851,126235237,126291143,Re_Znow_trollujesz_.html
            • mskaiq Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 25.06.11, 23:04
              Scher napisal
              >Ile takich dzieci spotkałaś w życiu? ;)
              >Jak duży wg twoich badań ;) miało to wpływ na rozwój dziecka?
              Duzo, wystarczy poczytac uwaznie to forum.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • Gość: basca Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.ghnet.pl 26.06.11, 10:11
                Mskaiq, skoro Twoje opinie nie są oparte na rzetelnych, naukowych, weryfikowalnych, opublikowanych badaniach to PROSZĘ o używanie zwrotów: moim zdaniem, uważam, wg mnie, zauważyłem itd.

                Ta forma w uczciwszy sposób pokazuje, że są to Twoje teorie, Twoje spekulacje, Twoje przemyślenia a nie wiedza oparta na dostępnych innym badaniach.

                Jeśli używasz słów: trzeba, należy itd. PROSZĘ wówczas o podanie badania.
                • mskaiq Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 26.06.11, 21:35
                  Oparte sa na publikacjach, ale nie wszystko co pojawia sie w psychologii
                  daje sie weryfikowac.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • verdana Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 26.06.11, 21:46
                    To może jakiekolwiek publikacje podasz?
                    Jesli coś nie daje się weryfikować, nie jest nauką - psychologowie przywiązują bardzo dużą wagę do standaryzacji testów i weryfikacji badań. To, o czym piszesz to psychologia na poziomie popularnych poradników, ktorych jest mnostwo i ktore z psychologią mają wspolną tylko nazwę.
                    • Gość: basca Prośba IP: *.ghnet.pl 27.06.11, 10:03
                      Weryfikacja – sprawdzenie, działanie zmierzające do rozstrzygnięcia prawdziwości danego zdania (za Wikipedią)

                      Jeśli Twoje opinie są oparte na teoriach, których prawdziwości nie można potwierdzić, ale w które głęboko wierzysz to tym bardziej uczciwiej jest napisać: moim zdaniem lub wierzę, że.

                      Dlatego ponawiam prośbę o używanie wyżej wspomnianych zwrotów.
                      • mskaiq Re: Prośba 27.06.11, 20:08
                        Moje opinie sa oparte na teoriach w pelni akceptowanych przez psychologie.
                        Niestety bardzo wiele teorii psychologicznych, medycznych czy biologicznych
                        nie daje sie jednoznacznie weryfikowac. Sa one tylko hipotezami, chociaz
                        potwierdzonymi wielokrotnie w zyciu.
                        Poniewaz opieram sie na takich badaniach trudno mi pisac ze to jest to moja
                        opinia bo po prostu nie jest.
                        Serdeczne pozdrowienia.
                        • scher Re: Prośba 27.06.11, 20:23
                          mskaiq napisał:

                          > Moje opinie sa oparte na teoriach w pelni akceptowanych przez psychologie.

                          Czy jakich teoriach konkretnie?
                          • mskaiq Re: Prośba 27.06.11, 22:11
                            Jest tego bardzo duzo. Wiele z nich opiera sie na koncepcjach rozwojowych
                            Kernberga, teorii separacji i indiwiduacji Margaret Mahler, teorii psychologii
                            self Kohuta, teorii Melanii Klain, teorii przywiazania John Bowlby i wielu
                            innych.
                            Serdeczne pozdrowienia.
                        • Gość: basca Re: Prośba IP: *.ghnet.pl 27.06.11, 21:27
                          > Moje opinie sa oparte na teoriach w pelni akceptowanych przez psychologie.

                          To Twoje zdanie, niestety nie da się z nim dyskutować, bo tych teorii nie znamy.
                          I tu właśnie mamy problem.
                          Dlatego czekamy na publikacje, teorie, hipotezy...

                          > Poniewaz opieram sie na takich badaniach trudno mi pisac ze to jest to moja
                          > opinia bo po prostu nie jest.

                          Wystarczy że napiszesz na czyjej teorii się opierasz:
                          Wg teorii m.in tego pana lub tamtej pani Twoje dziecko...
                        • Gość: basca Re: Prośba IP: *.ghnet.pl 27.06.11, 21:54
                          > Moje opinie sa oparte na teoriach w pelni akceptowanych przez psychologie.
                          > Niestety bardzo wiele teorii psychologicznych, medycznych czy biologicznych
                          > nie daje sie jednoznacznie weryfikowac. Sa one tylko hipotezami, chociaz
                          > potwierdzonymi wielokrotnie w zyciu.
                          > Poniewaz opieram sie na takich badaniach trudno mi pisac ze to jest to moja
                          > opinia bo po prostu nie jest.


                          To w końcu jak jest z tymi opiniami?
                          Są Twoje, tylko ze oparte na kimś, czy nie?
                          • mskaiq Re: Prośba 27.06.11, 22:21
                            Wyrazam moje opinia ale sa oparte sa pracach terapeutow i psychologow
                            ktorzy zajmowali sie rozwojem i problematyka dziecka.
                            Czy to wyjasnienie jest bardziej zrozumiale dla Ciebie ?
                            serdeczne pozdrowienia.
                            • Gość: basca Re: Prośba IP: *.ghnet.pl 28.06.11, 09:14
                              Może Cię zaskoczę, ale również wyrażam moje opinie oparte na pracach, badaniach psychologów oraz własnym doświadczeniu (ps. teoria przywiązania Bowbly'ego doczekała się sporej ilości badań). Zaskakujące jednak, że dochodzimy do odmiennych wniosków. Więc może nie doceniasz własnego wkładu. A przy okazji formułując zdania z wyrażeniami: "należy", "trzeba", "ma miejsce" wg mnie rościsz sobie prawo do posiadania jako jedyny wiedzy obiektywnej, niepodważalnej.
                              I stąd mój apel o zwroty: "moim zdaniem" itp. One wskazują na subiektywizm, od którego - moim zdaniem;) - nie jesteś wolny.

                              Zmienić sposób pisania jest ciężko. Ale z czasem staje się to łatwiejsze. Dlatego życzę odwagi!
                              • scher Re: Prośba 28.06.11, 10:53
                                Gość portalu: basca napisał(a):

                                > Zmienić sposób pisania jest ciężko. Ale z czasem staje się to łatwiejsze. Dlatego życzę odwagi!

                                Na pewno da radę. W końcu przepracowywanie poczucia lęku ;) uważa za klucz do ukształtowania osobowości człowieka. :)
    • truskaweczka78 Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 23.06.11, 22:21
      Obserwuję małego od czasu, kiedy śpi krócej i wydaje mi się, że powodem owych histerii jest już samo zmęczenie, a "drobnostka" tylko nakręca daną histerię. Tak myślę... i wówczas wszystko jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Nie pracuję, przebywam z dzieckiem w domu, więc poświęcam mu sporo czasu, ale nie wiem skąd się to "wzięło".
      • ariella Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 24.06.11, 23:16
        "Wzielo sie" bo dzieci tak maja. Nie wszystkie i nie zawsze, ale czesto :) Oczywiscie zostawic dziecko - histeria jest teatrem, potrezbny jest widz. Inaczej nie ma sensu. Obsmiac - moje rzucaly sie na podloge, ja podbiegalam z poduszka i mowilam - Kochanie, wez sobie pod glowe poduszke, bedzie ci wygodniej na tej podlodze. I histeria przechodzila w obraze, a te juz latwiej spacyfikowac. Generalnie - pokazac, ze histeria nie robi na tobie wrazenia, czyli jej praktykowanie jest bezsensowne. Dziecko w ten sposob uczy sie rozwiazywac problemy w inny sposob, szukac innych, bardziej akceptowanych spolecznie wyrazow niezadowolenia :)
        Nie przjejmowac sie, kazda histeria kiedys sie konczy, a z czsem sie z niej wyrasta :)
        pozdr
        • Gość: mimi Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.hsd1.il.comcast.net 25.06.11, 05:43
          Dzieci tak maja,owszem ale to,ze sie nie wysypia na pewno nie pomaga.Moim zdaniem dziecko jest zmeczone,bo nie spi tyle ile powinno i przez to bardziej niz zwykle rozdraznione,o wiele latwiej o takie akcje.
          Moj syn(rownolatek) jeszcze spi w dzien ale zdarza sie,ze popoludniowa drzemka mu przepadnie albo krocej spi w nocy i wtedy od popoludnia do wieczora a takze jeszcze nastepnego dnia sa takie sceny,ze klekajcie narody.Wszystko go drazni,wszystko go denerwuje,zlosci sie o byle co,o wszystko placze,krzyczy i nic mu sie nie podoba.No nie do dogadania sie chlop.
          Tak ze ja proponuje przywrocic dawne godziny spania+w ciagu dnia,jesli nie chce spac-przynajmniej 20-30 min lezenia na lozeczku,czytanie ksiazeczek lub sluchanie spokojnej muzyki,sluchowiska,jednym slowem chwila odpoczynku.
          Aha,i nie wiem jak Twoj ale moj chocby na nos padal ze zmeczenia zawsze bedzie sie awanturowal,ze nie jest zmeczony i spac nie chce.Po prostu goscia nie trzeba sluchac tylko podstepem/sila przywlec do lozka i zabarykadowac.Jak sie przespi,chlopak jak nowy:)
          • truskaweczka78 Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 25.06.11, 12:40
            Tak jak piszesz: podstępy/ siły. Robię wszystko co się da, żeby go nie urazić w spokoju położyć do łóżka, ale kończy się to fiaskiem. Ogólnie jest baaardzoooo żywym dzieckiem, wręcz się zastanawiam czy nie nadpobudliwym, bo jak nie to działa na baterie. A historie o jego tatusiu, który jak był zmęczony, to padał nawet pod stołem są dla mnie marzeniem, bo mały nawet jak już "ryje" nosem w podłodze to jeszcze ma siłę, żeby krzyczeć i szaleć. I tak codziennie i do upadłego. Także wydaje mi się, że główną przyczyną jest w tym przypadku zmęczenie. Staram się go kłaść do łóżka już o 20-tej, ale to 1,5 godziny gadania, skakania po łóżku, itp., itd. On faktycznie jest na baterie...
        • Gość: basca Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.ghnet.pl 25.06.11, 09:26
          Rozumiem ignorować, ale obśmiać, albo karać? Widziałam jak jedna matka pytała wszystkich przy płaczącym synu, czyje to dziecko? Przyznam szczerze, że nie lubię takich reakcji rodziców.

          Jak jestem zła - bo zmęczona, bo ktoś mnie wkurzył - to ostatnią rzeczą którą oczekuje jest obśmianie mnie. Mogą mnie ludzie zostawić w spokoju, ale mam prawo, żeby się powkurzać, muszę odreagować. To naturalne i potrzebne. Lepiej wywalić swoja złość niż dusić ją w sobie.

          Jeszcze co do zostawiania dziecka samego, to jestem za tym, tylko jeśli dziecko chce. Tak, żeby odosobnienie nie stało się "karnym jeżykiem". Moje dziecko nie umie/nie lubi zostawać samo jak ryczy. Oczywiście jeśli ryczy w tłumie, odchodzę razem z dzieckiem w bardziej ustronne miejsce.

          ps. czasami skuteczniej, jeśli się da jest usunąć przyczynę - dziecko tutaj za mało śpi.
          • truskaweczka78 Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 25.06.11, 12:44
            Dla mnie też jest długość trwania snu najbardziej widoczną przyczyną problemu. Jestem z synem w domu, zajmuję się nim, więc mam dokładnie pod kontrolą wszystko co dzieje się w jego życiu i nie ma tu zmian, które spowodowałyby takie reakcje. Jedynie jego sen.
            Rano spał zawsze do 9-tej, nawet 10-tej i był spokojny, a teraz...
    • justyna_dabrowska Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 27.06.11, 16:17
      Nie chodzic jak koło jajka tylko byc obok. Przeczekać. A poza tym może uda sie zauważyć w jakich sytuacjach traci rozum?
      W najgorszym wypadku trzeba po prostu uznac że jak dojrzeje to wyrośnie:)
      pozdr

      jd
      • Gość: matka u kresu sił Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 21:42
        A co w przypadku, kiedy 3-latek wpada w histerię, rzuca czym popadnie, bije kogo i w co popadnie? Powody są błahe, ktoś nie chce mu pożyczyć swojej zabawki, nie chcę mu kupić tego co aktualnie zobaczy na wystawie. Bardzo dobrze wie, że nie wolno nikogo bić i rzucać przedmiotami, bo potem przeprasza i obiecuje, że będzie grzeczny. Tyle, ze na obietnicach się kończy. Jak przetrzymać histerię z boku np. w sklepie lub na placu zabaw kiedy kogoś atakuje, a kiedy mu to uniemożliwiam atakuje mnie. Bardo często jak nie ma nic pod ręką by rzucić o ziemię, to sypie piaskiem w oczy, komuś kto jest wystarczająco blisko lub sam rzuca się na ulicę, chodnik, ziemię, czy piasek, który gryzie ze złości. Dla otoczenie komedia, dla mnie istny horror. Syn jest dzieckiem nadwrażliwym, bardzo emocjonalnym. Wszystko przeżywa 2 razy mocniej niż rówieśnicy. Czy takie dziecko też w czasie histerii powinnam ignorować i nie obchodzić się jak z jajkiem? Proszę o pomoc
    • Gość: paszczakowna1 Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? IP: *.wifi.uit.no 28.06.11, 11:04
      Aby nie ma to związku z poziomem cukru/insuliny? Moja corka w swoim czasie (3-4 lata) dostawała potwornych ataków histerii i wydaje mi się, że właśnie wtedy, gdy zaczynała być głodna (a już szczególnie, jeśli jakieś 2 h przedtem jadła coś słodkiego). Pomagała na ogół podanie drobnej przekąski, gdy zaczynała się nakręcać (w trakcie to już niestety było po ptokach).
    • kropeczka455 Re: Ataki histerii u 4-latka. Jak sobie radzić? 07.07.11, 19:58
      > Dzieje się tak od około 2 miesięcy, odkąd syn z 11-tu godzin snu przeszedł na 9
      > godzin, drzemek w ciągu dnia nie ma już od dwóch lat. Zawsze był pogodnym dzie
      > ckiem, jednak od owego czasu dostaje napadów histerii.

      Czemu zabraniasz dziecku pać 11 godzin. W tym wieku tyle mu właśnie potrzeba. Choć bywa ze i więcej jest to indywidualne dla każdego dziecka.

      kobieta.interia.pl/news/ile-snu-potrzebuje-organizm,926764
      Orientacyjne zapotrzebowanie na sen dla różnych grup wiekowych:
      Noworodki - 16 godzin,
      Niemowlęta 3-5 miesięcy - 14 godzin,
      Niemowlęta 6-23 miesiące - 13 godzin,
      Dzieci 2-3 lata - 12 godzin,
      Dzieci 4-5 lat - 11 godzin,
      Dzieci 6-9 lat - 10 godzin,
      Młodzież 10-13 lat - 10 godzin,
      Młodzież 14-18 lat - 8 godzin,
      Dorośli 19-30 lat - 7-8 godzin,
      Dorośli 31-49 lat - 7 godzin,
      Dorośli 50-70 lat - 6 godzin.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja