Dodaj do ulubionych

Jak zapobiec kolejnej ucieczce?

28.06.11, 17:02
My równiez mamy problem z uciekającym nastolatkiem.
Syn ma 15 lat, i do niedawna był spokojnym dzieckiem. Zawsze był dla nas najważniejszy, jedynak, oczko w głowie całej rodziny. Był rozpieszczany, ale mimo wszystko w podstawówce i pierwszej klasie gimnazjum uczył się dobrze, miał znajomych, nie było z nim żadnych problemów. Zaczęło się to zmieniać, kiedy poszedł do drugiej klasy. Zaczął nagminnie opuszczać lekcje i uciekać, jak już poszedł do szkoły, był wulgarny wobec nauczycieli (słowa wychowawczyni), w domu denerwował się z byle powodu, krzyczał. Nie można go było zachęcić do niczego. Zmienił sobie towarzystwo, zaczęli mu imponować ludzie w wieku licealnym. Zaczęły się tez inne problemy, niejednokrotnie wracał do domu pod wpływem narkotyków. Pierwszy raz uciekł na początku tego roku, nie było go tydzień. Wrócił sam, ale nie chciał powiedzieć, gdzie był, mówi, ze to nie nasza sprawa. Do teraz tego nie wiem. Drugi raz uciekł całkiem niedawno, zaledwie 1,5 miesiąca temu. Nie było go dłużej, jeszcze więcej problemów, zamieszania. Tu już pojawiły się większe kłopoty. Nadal nas straszy, że ucieknie z domu, że nic mu nie możemy zrobić, ze jak będzie chciał, to i tak ucieknie. Nie reaguje na żadne prośby. Klasę drugą zdał, ale ledwo, był zagrożony z kilku przedmiotów. Jednak najbardziej martwią nas te ucieczki, i jego grożby. Nie wiemy, dlaczego ucieka. Boje się, że znowu ucieknie. Co robić? Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 02.07.11, 09:01
      Wiele może być przyczyn. Może zdarzyła się jakaś sytuacja w szkole, do której nie chce się przyznać (bullying, nękanie). Może protestuje przeciwko jakiejś sytuacji w domu (rozkład pożycia rodziców, nuda terror), a może po prostu, jak to się mówi, wpadł w złe towarzystwo - znalazł grupę, która przedstawiła mu ciekawszą (jego zdaniem) ofertę i nie zadziałał system psychoimmunologiczny, który rodzice powinni wyrobić w dziecku już dawniej. Ciekawe, co powiedzą panie ekspertki, ja sądzę, że jest za mało danych by dać wyczerpującą odpowiedź. No i z reguły nie ma dymu bez ognia - coś musiało pójść źle.
      • karo70_2 Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 04.07.11, 15:02
        Nie wiem, co mogło pójść nie tak.
        Na nudę syn nie może narzekać, zapewniliśmy mu naprawdę wiele zajęć, kilkakrotnie zmieniał hobby i zaintersowania, i my nigdy mu tego nie utrudnialiśmy. Chciał trenowac koszykówke - trenował, chciał chodzić na boks - chodził, chciał się uczyc prywatnie niemieckiego w szkole - uczył się. Było jeszcze kilka rzeczy. Szybko się jednak przestał nimi interesować, i wymyślał kolejne. Jak pisałam w pierwszej wypowiedzi - to w ogóle oczko w głowie całej rodziny, zawsze rozpieszczany. Nie wiem, może to własnie w tym tkwi cały błąd. Ale uczyć się uczył dobrze, miał normalnych kolegów.
        W naszej rodzinie nic złego sie nie dzieje, z mężem tworzymy normalny związek.
        Z synem nie można spokojnie porozmawiać, nie słucha, krzyczy, ucieczkami dalej straszy.
        Wszystko się własnie zmieniło od chwili pójścia do drugiej klasy, martwie się, co będzie w kolejnej.
        Wychodzi z domu, zazwyczaj nie mówiąc, gdzie idziej.
        Boje się o niego, i to bardzo.
        • ekspert_itaka Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 04.07.11, 19:13
          Witam,
          Jak napisał(a) kicior99, przyczyn takiego zachowania jest wiele, stąd trudno orzec, które zaistniało w przypadku Pani syna. Wiek dorastania jest burzliwy, więc to właśnie w nim mamy najczęściej do czynienia z ucieczkami. Opowiada Pani dużo o sytuacji szkolnej, jednak mało o sytuacji rodzinnej. Najbardziej istotna w tej kwestii wydaje mi się komunikacja między synem a Państwem. Stąd moje pytania: czy syn opowiada Państwu o swoich sprawach codziennych (sukcesach, problemach)? W jakim stopniu Państwo są otwarci na tego typu kontakt? Czy sami go inicjujecie? Syn nie opowiada gdzie był i co robił. Być może boi się kar i konsekwencji, jakie mogą mu Państwo nałożyć w związku z tym.
          Czytam również, że syn „straszy, że ucieknie z domu”. W jakich sytuacjach się to dzieje? Co go do tego prowokuje? Ważna jest też sprawa poprzednich ucieczek, a mianowicie: czy syn wracał dobrowolnie? Czy był przez Państwa szukany? Jaka była reakcja Państwa na jego powrót? Jakie było jego samopoczucie?
          Pytań jest dużo, jednak warto się nad tym zastanowić. By na nie odpowiedzieć polecam ponawiać próby rozmów z synem. Można również wybrać się do innych wychowawców zajmujących się nim (nauczyciel, pedagog szkolny itp.). Być może będą oni mieli inny ogląd na sprawę, przez co wspólnie znajdziecie wyjście z sytuacji. Proszę jednak pamiętać, by wszystko to było robione dla syna, nie przeciwko niemu. Należy uważać, by nie odebrał Państwa działań jako węszenia lub próby uczestniczenia w jego życiu „na siłę”.
          Jeżeli byłaby taka Państwa wola, proponuję również porozmawiać z synem o wspólnej wizycie u psychologa.
          • karo70_2 Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 04.07.11, 20:54
            Syn jest raczej mało wylewny w uczuciach. Kiedyś częściej o czymś wspominał, chociaż też rzadko. Jednak prędzej cos można było z niego ,,wyciągnąć'' (oczywiście nie na siłe). Teraz nie chce rozmawiać. Wielokrotnie podejmowałam próbe kontaktu z nim, bez krzyków czy awantur, ale on nie chce o niczym mówić. Od razu się denerwuje, i twierdzi, że jego życie to nie moja sprawa. Naprawde cięzko złapać z nim kontakt.
            Mąż ostatnio ma do niego coraz mniej cierpliwości, i częściej daje mu kary, którymi w sumie syn i tak się nie przejmuje.
            Zrezygnował ze swojego ostatniego hobby, często wychodzi z domu, ale rzadko mówi, gdzie, zreszta wiem, że nie zawsze, niestety, mówi mi prawdę.
            Co do ucieczek - za pierwszym razem wrócił sam od siebie, szukaliśmy go. Za drugim razem nie wrócił sam. Sciągnięto go w inny sposób. Mam wrażenie, że lepiej się ,,bawi'', jak jest poza domem, nie okazywał większych uczuc po powrocie, niestety.
            My się cieszymy, że wrócił, to oczywiste, cały czas martwiliśmy się, jak go nie było w domu.
            Z psychologami nie chce rozmawiać, wtedy tez nie chciał. Nie mogli z niego nic wydobywać, ponieważ zamknął się w sobie i nie odpowiadał im na pytania.
            Nie wiem, co szwanuje, i przerywa naszą więź z synem, ale staje się to coraz trudniejsze, także w codziennych sprawach (nie chce nawet wychodzić z nami do kina, restauracji, na zakupy).
            Zazwyczaj jak dochodzi do kłótni, to wtedy straszy nas ucieczkami, ostatnio powiedział, że żałuje, że wrócił.
            On nie pójdzie do psychologa, ale nie wiem, może ja powinnam?
            • ekspert_itaka Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 11.07.11, 13:50
              Pisze Pani, że syn straszy ucieczkami w sytuacjach, w których się Państwo ze sobą kłócicie. Ważne jest jak Państwo na to reagują - jeśli syn zauważył, że dzięki temu może coś uzyskać to będzie stosował tę taktykę. Warto tutaj zachować spokój i dowiedzieć się, co takiego stoi za tą groźbą (to mogą bardzo konkretne sprawy np. zależy mu na tym, aby państwo dali mu więcej swobody, coś kupili, czy po prostu przejęli się jego zachowaniem, lub też chce Państwa za coś "ukarać"). Spokój w takich sytuacjach jest bardzo trudny, gdyż to, co syn mówi do Państwa może być bardzo raniące. Jednak powstrzymania emocji i próba zrozumienia sytuacji przyczyniają się do polepszenia komunikacji.
              Proszę pamiętać, że tak jak problemy syna z zachowaniem stopniowo narastały, tak samo nie od razu odpowie na Państwa próby nawiązania kontaktu. Ważne jest aby dawali mu Państwo do zrozumienia, że są otwarci na to, co ma do powiedzenia i chcą Państwo zobaczyć co nie gra z jego punktu widzenia, a także mówili mu o tym, co widzą w nim pozytywnego i dobrego. Konsekwencja musi też dotyczyć kar (można je negocjować, rozmawiać o nich ale nie uginać się pod szantażem).
              Jeśli syn nie chce wizyty u psychologa to nie należy naciskać. Czasami też terapia rodzica bardzo pomaga, ponieważ uczy asertywności w kontrakcie ze swoim dzieckiem i co przekłada się znacząco przekłada się na jego zachowanie.
          • iwszm "Córka wędrowniczek" 14.07.12, 14:10
            Moja córka ma niecałe 16 lat, wychowuję ją sama. Córka od początku była "inna", nieposłuszna, wszyscy się skarżyli na jej nad aktywne zachowanie. W wielu 7 lat rozpoznano ADHD, przeniosłam ją do szkoły podstawowej prywatnej, aby móc ściśle współpracować z nauczycielami. Charakterystyczne dla jej zachowania są trudności w koncentracji i impulsywność. Jest też nieprawdopodobnie inteligentna. Potrafiła koncertować się na sprawach wzbudzających silne emocje i takich nieustannie poszukiwała...w literaturze, muzyce....i zachowaniu, np kradła...Byłam u psychiatry dziecięcego, dostała leki (przeciw lękowe), które przedawkowała... Na szczęście, znajoma poleciła dobrą psycholog, specjalistkę od pracy z młodzieżą i córka odbyła parę konsultacji, jest szansa na dobry kontakt. Teraz jednak zaczęła uciekać z domu i "wędrować", niestety łamie wszelkie umowy. Widzę, że jej zachowania eskalują, jest po inicjacji seksualnej...., poprosiła mnie o wizytę u ginekologa, byłyśmy, ale gdy miałam kupić tabletki antykoncepcyjne i poinstruować, to "zwiała" i temat jest ...niedokończony, jak wiele innych spraw. Tu gdzie mieszkam nie mam rodziny. Wspierają mnie poprzez dobry kontakt za mną i córką moje przyjaciółki oraz znajomi córy. Niestety córa jedno mówi a drugie robi...nie wiem teraz co robić, sytuacja zmienia się dynamicznie...bo i czas "buntu" przyszedł...teraz już martwię się poważnie, w zeszłym tygodniu zaginęła wieczorem, przyszła na drugi dzień wieczorem, przenocowała w piwnicy u nowego znajomego...do tego papierosy i alkohol...Wczoraj wyszła miała wrócić przed 22 sms-em poinformowała, że wróci pojutrze. W sumie to ok tym razem , że poinformowała mnie że żyje i że jest z tym nowym znajomym, (za to nie wiem gdzie jest ) ale ja nie mam zgody na nocleg poza domem bez uzgodnienia, na alkohol i papierosy. Co mam zrobić aby respektowała podstawowe warunki na które się wstępnie zgadza ? Myślę o nadzorze kuratora?
    • sloninka3 Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 28.11.11, 19:50
      Witam serdecznie,wychowuję dwie nastoletnie córki, nie wiem jak jest z chłopcami,około roku temu starsza córka kilka razy próbowała uciec,na szczęscie tylko do koleżanki, po tym incydencie zapisalismy ją na terapie uzależnień ,bo zakochała się w dilerze narkotyków,i baliśmy się ,że nadużywa, na szczęscie trylko próbowała, jak to młodzież, niestety nadal jest niepokorna ma prawie 18 lat i też nasz straszy ,ze jak skończy 18 lat to się wyprowadzi,znów zaczynamy ale tym razem terapię rodzinną, myślę, że musicie wstyd zostawić w domu i prosić kogoś o pomoc ,pójśc do psychologa od uzależnień , m.in. zadzwonić do monaru oni podadzą kontakty, jeśli okaże się , że syn jest uzależniony to go leczyć bo za pare lat może być za póżno
      Powodzenia trzymam kciuki R.
      • ekspert_itaka Re: Jak zapobiec kolejnej ucieczce? 20.12.11, 10:59
        Terapia rodzinna jest często niezwykle pomocna w przypadkach, kiedy dziecko sprawia problemy. Czy mogłaby Pani napisać jak udało Ci się namówić córkę na terapię uzależnień? Czy łatwo było skłonić cała rodzinę do terapii rodzinnej? Co Państwa przekonało, że to dobre wyjście?

        Odpowiedź na te pytania może się okazać bardzo pomocna dla innych rodziców, którzy chcą poradzić sobie z problemem ucieczek dziecka, ale nie wiedzą do końca jak skłonić dziecko do terapii oraz jaką jej formę wybrać.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka