z_lasu
08.07.11, 06:02
Mamy pewne wątpliwości co do rozwoju emocjonalnego naszego dziecka i chcemy to skonsultować ze specjalistą. Tylko co powiedzieć dziecku, któremu pytania się nie kończą? Każde wyjście do dentysty, na szczepienia, do specjalisty to jest litania pytań "A po co? A dlaczego? No, ale dlaczego? A jakbyśmy nie poszli, to co będzie?". Oczywiście im mniej jest dla dziecka zrozumiała sytuacja, tym pytań więcej (mniej przy dentyście, więcej przy szczepieniach). Jak uzasadnić dziecku pójście do psychologa? Po co tam idziemy i dlaczego? "A jakbyśmy nie poszli, to co będzie?" :) Aha, psycholog jest zupełnie "wyrwany z kontekstu", nie jest np. związany z przedszkolem (przedszkole zaczniemy od września), jest w nowym miejscu (w nieznanej przychodni).