Nie chce dzielić się z bratem!

18.07.11, 11:47
Mój 4-letni syn nie chce dzielić się z 6-letnim bratem zabawkami. Tłumaczenie nie daje zupełnie nic, wyznaczanie czasu typu: 5 minut TY potem 5 minut Twój brat również z marnym skutkiem.
Brak mi już siły, bo między nimi dochodzi do wiecznych bójek. Kupowanie tych samych zabawek powoduje, że w końcu żaden się nie bawi. Wczoraj chociażby szarpali się o pojazd na pedały, który młodszy wyciągnął sobie z garażu, a starszy właśnie też chciał, mimo że pomysł wypłynął od młodszego. Nie popuści ani jeden ani drugi. Już mi wstyd, bo słyszy ich cała wieś, a oni potrafią tak codziennie.
    • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 18.07.11, 15:46
      22atena napisała:

      > Mój 4-letni syn nie chce dzielić się z 6-letnim bratem zabawkami.
      A dlaczego musi się dzielić i na jakich zasadach?

      >. Wczoraj chociażby szarpal
      > i się o pojazd na pedały, który młodszy wyciągnął sobie z garażu, a starszy wła
      > śnie też chciał
      Ale to dlaczego młodszy miał mu oddać skoro wziął pierwszy? Nie jest przypadkiem tak, że starszego faworyzujesz? To starszy w tej sytuacji powinien ustąpić.
      • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 18.07.11, 22:11
        ...
        Właśnie o to chodzi, że nie faworyzuję. Mam taki problem i chciałabym go rozwiązać. Nie pracuję, zajmuję się młodszym w domu, starszy chodził do przedszkola, ale na czas wakacji przebywa w domu, bo w naszym mieście przedszkola nie funkcjonują w okresie wakacji. Staram się jak mogę dobrze wychowywać moje dzieci, ale w takich sytuacjach zarzuca mi się, że jestem nie sprawiedliwa, bo faworyzuję młodszego, który powinien w tym momencie ustąpić starszemu. Dzisiaj wieczorem oglądali bajkę i młodszy wziął krzesło i usiadł przed starszym, zasłaniając mu jednocześnie, nie zdążyłam młodszemu wytłumaczyć, że zasłania bratu, a starszy oczywiście już go walił po głowie. Usłyszałam, że jestem niesparwiedliwa, bo zwróciłam uwagę starszemu, że nie musi go od razu okładać po głowie. Jak odda bratu tzn. uderzy brata, to oczywiście jest niedobry, bo go bije i nieważne jest, że wziął coś pierwszy tylko to, że uderzył starszego, bo akurat się bronił.
        W moim domu istnieje również inny problem, ale tego na razie nie da się rozwiązać. Za dużo osób do wychowywania moich dzieci i moja utrata autorytetu u starszego.
        • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 00:39
          22atena napisała:

          > ...
          > Właśnie o to chodzi, że nie faworyzuję.
          Gdyby tak było, to powinnaś była wziąć starszego za kołnierz i kategorycznie kazac mu się do małego odczepić. Starszy by po buczał, mały by się bawił spokojnie i byłoby po awanturze.

          Tymczasem Ty piszesz że to młodszy nie chce się dzielić i jako przykład podajesz sytuację gdy to starszy próbował go wysiudać z zabawki. No zastanów się.


          > Mam taki problem i chciałabym go rozwiązać.
          To przerywaj te awantury zamiast się im przyglądać. Przerwanie awantury oznacza, że tylko jedno wrzeszczy w dalszym ciągu, drugie bawi się spokojnie.

          > w takich sytuacjach zarzuca mi się, że jestem nie sprawiedliwa, bo faworyzuję
          > młodszego, który powinien w tym momencie ustąpić starszemu.
          Zaraz zaraz. Ja napisałam, że wydaje mi się, że faworyzujesz starszego. Uważam, że młodszy wcale nie miał obowiązku ustępować starszemu, bo to on pierwszy (tak zrozumiałam Twoją opowieść) sięgnął po daną zabawkę. Zupełnie nie rozumiem dlaczegopozwoliłaś, by drugie dziecko żądało nagle jej oddania.

          > Usłyszałam, że jestem niesparwiedliwa, bo zwróciłam uwagę starszemu, że nie musi go od razu okładać po głowie.
          IMO dobrze zrobiłaś ale powinnaś też stanowczo oznajmić młodszemu, że źle się zachował, co oczywiście brata nie usprawiedliwia.

          > W moim domu istnieje również inny problem, ale tego na razie nie da się rozwiąz
          > ać. Za dużo osób do wychowywania moich dzieci i moja utrata autorytetu u starsz
          > ego.
          No cóż. Domyśliłam się, że mieszkasz u rodziców lub teściów. Z resztą sama widzisz, że ten stan rzeczy powinien się zmienić. A jeśli nie to przynajmniej kategorycznie żądaj niewtrącania się i nie komentowania pewnych rzeczy przy dzieciach.
          • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 13:41
            joshima napisała:


            > Gdyby tak było, to powinnaś była wziąć starszego za kołnierz i kategorycznie ka
            > zac mu się do małego odczepić. Starszy by po buczał, mały by się bawił spokojni
            > e i byłoby po awanturze.

            Tak staram się robić, ale zaczyna się większa awantura. "Darcie się" to już mało powiedziane. Starszy wszystko wymusza krzykiem i wrzaskiem. Młodszy zawsze bawi się spokojnie, jest nauczony bawić się sam i to może właśnie stanowi problem, bo jak Starszy to widzi to stara mu się przeszkodzić, ale grzecznie bawić się nie chce z młodszym bratem.

            > To przerywaj te awantury zamiast się im przyglądać. Przerwanie awantury oznacza
            > , że tylko jedno wrzeszczy w dalszym ciągu, drugie bawi się spokojnie.

            Zawsze im przerywam i zawsze to robię niesprawiedliwie, bo młodszego zabieram a starszy się drze, bo nigdy nie ustępuje.
            >
            > Uważam,
            > że młodszy wcale nie miał obowiązku ustępować starszemu, bo to on pierwszy (ta
            > k zrozumiałam Twoją opowieść) sięgnął po daną zabawkę. Zupełnie nie rozumiem dl
            > aczego pozwoliłaś, by drugie dziecko żądało nagle jej oddania.

            Moje zdanie jest również takie, kto pierwszy ten "lepszy", ten się bawi i wcale nie musi oddawać zabawki. Nie miałam wpływu na tą sytuację, bo chłopcy zostali sami na podwórku (mieszkamy w domu jednorodzinnym) i na podwórku zostali z wujkiem, który oczywiście faworyzuje starszego i pozwolił na "rozkwit" tej całej awantury zamiast wkroczyć w całą sytuację.

            > IMO dobrze zrobiłaś ale powinnaś też stanowczo oznajmić młodszemu, że źle się z
            > achował, co oczywiście brata nie usprawiedliwia.

            Dużo tłumaczę dzieciom, ale często jest tak, że nie zdążę wytłumaczyć, bo pięści są w ruchu.

            > No cóż. Domyśliłam się, że mieszkasz u rodziców lub teściów. Z resztą sama widz
            > isz, że ten stan rzeczy powinien się zmienić. A jeśli nie to przynajmniej kateg
            > orycznie żądaj niewtrącania się i nie komentowania pewnych rzeczy przy dzieciac
            > h.

            Z teściami właśnie. Dążymy do zmian w życiu naszym, a co za tym idzie i naszych dzieci.
            • znowuniedziela Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 13:47
              Młodszy zawsze bawi się spokojnie, jest nauczony bawić się sam i to może właśnie stanowi problemzaraz, zaraz, jak to sam, wszak po narodzinach miał brata, izolowałaś ich od siebie, czy jak?
              Co do mieszkania z teściami-zamykamy pokój, dzieci są Twoje, uwagi mimo uszu i wychowujesz po swojemu, MĄDRZE!!
              • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 13:53
                znowuniedziela napisała:

                > Młodszy zawsze bawi się spokojnie, jest nauczony bawić się sam i to może wł
                > aśnie stanowi problem
                zaraz, zaraz, jak to sam, wszak po narodzinach miał br
                > ata, izolowałaś ich od siebie, czy jak?

                Dzieci mają 4 i 6 lat. Młodszy miał rok, jak starszy poszedł do przedszkola w wieku 3 lat i nie spędzali za dużo czasu razem. A to, że lubi się tak bawić, to chyba nie jest dziwne. Jeden lubi książki i kolorowanki, a drugi piaskownicę i samochody. Zainteresowania i zabawy różne.
              • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 21:49
                znowuniedziela napisała:

                > Co do mieszkania z teściami-zamykamy pokój, dzieci są Twoje, uwagi mimo uszu i
                > wychowujesz po swojemu, MĄDRZE!!
                To nie jest takie łatwe, szczególnie jeśli rodzina ma brzydki zwyczaj krytykowania rodziców przy dzieciach.
            • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 21:48
              22atena napisała:

              > Tak staram się robić, ale zaczyna się większa awantura. "Darcie się" to już mał
              > o powiedziane.
              I ustępujesz tylko dlatego, że sześciolatek się drze? Skoro osiąga w ten sposób cel to będzie tak robił. Proste.


              > Zawsze im przerywam i zawsze to robię niesprawiedliwie, bo młodszego zabieram a
              > starszy się drze, bo nigdy nie ustępuje.
              To nie rób tego niesprawiedliwie.

              > Moje zdanie jest również takie, kto pierwszy ten "lepszy", ten się bawi i wcale
              > nie musi oddawać zabawki. Nie miałam wpływu na tą sytuację, bo chłopcy zostali
              > sami na podwórku (mieszkamy w domu jednorodzinnym) i na podwórku zostali z wuj
              > kiem, który oczywiście faworyzuje starszego i pozwolił na "rozkwit" tej całej a
              > wantury zamiast wkroczyć w całą sytuację.
              Wujek nie jest od wychowywania Twoich dzieci tylko Ty i to Ty powinnaś wkroczyć. Proste jak drut.

              > Dużo tłumaczę dzieciom, ale często jest tak, że nie zdążę wytłumaczyć, bo pięśc
              > i są w ruchu.
              Ty też masz ręce i możesz owe pięści powstrzymac przytrzymując dziecko. sześciolatek to nie Michael Tyson.

              > Z teściami właśnie. Dążymy do zmian w życiu naszym, a co za tym idzie i naszych
              > dzieci.
              Zatem powodzenia.
              • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 10:44
                joshima napisała:

                > Wujek nie jest od wychowywania Twoich dzieci tylko Ty i to Ty powinnaś wkroczyć
                > . Proste jak drut.

                Tylko w sytuacji, kiedy zostaje z dziećmi na podwórku, a ja jestem na drugim piętrze domu, w dodatku w toalecie, to chyba nie jestem w stanie zareagować i wkraczać w takie sytuacje, bo nawet tego nie słyszę. W takiej chwili to on powinien był zareagować?
                • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 14:09
                  22atena napisała:

                  > Tylko w sytuacji, kiedy zostaje z dziećmi na podwórku, a ja jestem na drugim pi
                  > ętrze domu, w dodatku w toalecie, to chyba nie jestem w stanie zareagować i wkr
                  > aczać w takie sytuacje, bo nawet tego nie słyszę. W takiej chwili to on powinie
                  > n był zareagować?
                  Nie moja droga. Powtarzam Wujek nie jest od wychowywania Twoich dzieci, a jedynie od przypilnowania, żeby nie zrobiły sobie krzywdy.
                  • scher Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 15:48
                    joshima napisała:

                    > Wujek nie jest od wychowywania Twoich dzieci, a jedynie od przypilnowania, żeby nie zrobiły
                    > sobie krzywdy.

                    Gdzie tak jest niby napisane?

                    Stara mądrość ludowa mówi: Aby wychować dziecko, potrzeba całej wioski.
                    • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 15:53
                      scher napisał:

                      > Gdzie tak jest niby napisane?
                      >
                      > Stara mądrość ludowa mówi: Aby wychować dziecko, potrzeba całej wioski.

                      Żeby rozumieć stare mądrości trzeba być mądrym. A o wychowywaniu przez wszystkich porozmawiaj sobie z tymi rodzicami, którym się wszyscy do wychowywania wtrącają. Z reszta autorka wątku z jednej strony ma pretensje, że inni jej zwracają uwagę na to jak wychowuje swoich synów a z drugiej oczekuje, żeby inni się jednak tym wychowaniem zajmowali.
                      • scher Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 16:02
                        joshima napisała:

                        > > Stara mądrość ludowa mówi: Aby wychować dziecko, potrzeba całej wioski.
                        > Żeby rozumieć stare mądrości trzeba być mądrym.

                        No to koniec dyskusji, boś do niej nie dorosła.
                      • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 17:55
                        joshima napisała:

                        > Z reszta autorka wątku z jednej strony ma pretensje, że inni jej zwracają
                        > uwagę na to jak wychowuje swoich synów a z drugiej oczekuje, żeby inni się jedn
                        > ak tym wychowaniem zajmowali.

                        Wtrącanie się rodziny w wychowanie dzieci nie jest tu głównym tematem dyskusji i chciałabym to pominąć. W chwili kiedy wujek został z dziećmi na podwórku, powinien był wkroczyć na ich pole bitwy i przerwać już na samym początku. Nie mogłam tam być i zareagować, więc on powinien.
                        W takiej sytuacji nie chodzi o wychowywanie dzieci, tylko dopilnowanie, aby tej krzywdy sobie jednak nie zrobili, a do tego doszło.
                        Weź pod uwagę sytuację, kiedy koleżanka zostawia Cię ze swoimi dziećmi i one zaczynają się bić. Co robisz? Sądząc po wypowiedzi stoisz i patrzysz, bo do matki należy ich wychowywanie, nie do Ciebie.
                        • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 19:13
                          22atena napisała:

                          > Wtrącanie się rodziny w wychowanie dzieci nie jest tu głównym tematem dyskusji
                          > i chciałabym to pominąć.
                          Zdecyduj się sama, czy wtrącanie się rodziny Ci przeszkadza, czy też chcesz, zeby się wtrącali, bo chyba sama nie wiesz.
                          • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 20:00
                            joshima napisała:

                            > Zdecyduj się sama, czy wtrącanie się rodziny Ci przeszkadza, czy też chcesz, ze
                            > by się wtrącali, bo chyba sama nie wiesz.
                            >
                            Chyba doczytałaś, że wtrącanie się mi przeszkadza, ale nie jest głównym tematem wątku. I nie napisałam, że chcę, żeby się wtrącali. Jak masz przeinaczać każde słowo, to lepiej nie odpowiadaj na moje posty. Rozdzielenie bijących się dzieci nie jest wtrącaniem się, ani ich wychowywaniem.
                            • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 20:30
                              22atena napisała:

                              > Chyba doczytałaś, że wtrącanie się mi przeszkadza,
                              Ja doczytałam, ale też zauważyłam, że czasem Ci przeszkadza, a czasem wtrącania się oczekujesz. Sama nie wiesz czego chcesz. A w temacie już się wypowiedziałam i nie widze powodu, żeby powtarzać.

                              > I nie napisałam, że chcę, żeby się wtrącali.
                              Napisałaś. Oczekiwałaś od wujka, żeby się wtrącał.
                              • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 23:12
                                joshima napisała:

                                > Ja doczytałam, ale też zauważyłam, że czasem Ci przeszkadza, a czasem wtrącania
                                > się oczekujesz. Sama nie wiesz czego chcesz. A w temacie już się wypowiedziała
                                > m i nie widze powodu, żeby powtarzać.

                                To nie wiem, gdzie wyczytałaś, że czasem wtrącania oczekuję? Nie musisz się powtarzać i proszę, żebyś więcej nie robiła wywodów na temat moich wypowiedzi, bo wygląda jak w amerykańskim filmie "wszystko co powiesz zostanie wykorzystane przeciwko tobie".
                                >
                                > > I nie napisałam, że chcę, żeby się wtrącali.
                                > Napisałaś. Oczekiwałaś od wujka, żeby się wtrącał.

                                I czytaj dokładnie, bo nie napisałam, żeby się wtrącał, bo wkroczenie w chwili, kiedy dwoje DZIECI robi sobie krzywdę nie jest wtrącaniem. To nie dorośli, którzy walcząc, mogą się pozarzynać, a stojący obok może na to pozwolić i oczywiście NIE WTRĄCAĆ SIĘ.
                                >
    • scher Zasada prosta 18.07.11, 22:34
      22atena napisała:

      > Wczoraj chociażby szarpali się o pojazd na pedały, który młodszy wyciągnął sobie z garażu,
      > a starszy właśnie też chciał, mimo że pomysł wypłynął od młodszego.

      Ten się bawi, kto wziął pierwszy.
      • verdana Re: Zasada prosta 18.07.11, 23:20
        A Ty dzielisz si8ę wszystkim z dziećmi? Jesli masz w reku coś, co zainteresuje dziecko, natychmiast mu oddajesz? A z kolezankami i z meżem? Jak ktokolwiek chce cos, czym własnie jesteś zajęta, to oczywiście nie probujesz tego zatrzymać, tylko oddajesz ?
        No daj spokoj. Jedynym [roblemem jest Twoja postawa, dzieci postępują normalnie, nie wtrącaj się.
    • go-jab Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 03:15
      u mnie tez zasada jest prosta - jesli ida w ruch piesci (moja czterolatka) lub kwik zarzynanego prosiecia (prawie szesciolatek) to zabawka idzie w odstawke... jesli nie bylam naocznym swiadkiem to nie bede dociekac kto komu i dlaczego... zeby bylo smieszniej po takich akcjach z reguly znajduja cos czym sie razem ladnie bawia, wiec chyba dziala... jesli widze kto pierwszy sie bawil to nie pozwalam odbierac, ale jednoczesnie zwracam uwage ze ladnie by bylo sie podzielic bo "jak ty bys chcial sie tym pobawic to by ci milo bylo gdyby zosia sie z toba podzielila, prawda?"
      • 22atena Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 13:42
        Dokładnie takie sytuacje jak u mnie i reaguję tak samo, ale trudno później jeszcze słuchać niektórych wrzasków.
      • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 21:53
        go-jab napisała:

        > jesli nie bylam naocznym swiadkiem to nie bede dociekac kto komu i dlaczego...
        Robisz jak uważasz, powiem Ci tylko jedno. Moja mama też tak robiła. Odbierałam to jako jawną niesprawiedliwość (ja byłam ta starsza) i silnie to zaburzało więź między nami. Do tej pory nie zwierzam się jej ze swoich problemów i konfliktów. Może nie dojdziesz do takiej sytuacji, czego Ci serdecznie życzę, ale mniej to na uwadze.

        > zeby bylo smieszniej po takich akcjach z reguly znajduja cos czym sie razem la
        > dnie bawia, wiec chyba dziala...
        Owszem. My z bratem szybko nauczyliśmy się rozwiązywac swoje konflikty nez udziału rodziców. Mamy tak do dziś. Wątpię czy to dobrze.
        • verdana Re: Nie chce dzielić się z bratem! 19.07.11, 22:13
          Gdy moje dzieci się kłocily, kazałam zamykać drzwi i nie przychodzić, póki ktoś nie będzie ciężko ranny.
          Przezyły i sa wyjątkowo zżytym rodzeństwem. Co więcej, patologicznie nie zazdrosnym o to drugie.
          • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 00:31
            Ale ja nie napisałam, że nie jestem zżyta z bratem. Opisałam jak to wpłynęło na moje stosunki z matką.
        • go-jab Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 03:37
          wyszlam z zalozenia ze nie moge jednemu ufac bardziej niz drugiemu... sa w tym wieku ze obydwoje zmyslaja jak najeci jesli jest to w ich interesie... wiec zeby zadne z nich nie czulo sie "wyroznione" jako to ktore klamie, ja nie dociekam... maja sie nauczyc rozwiazywac problemy ze soba miedzy soba - mama nie zawsze bedzie zeby im na tacy podac rozwiazanie - musza nauczyc sie do tych rozwiazan same dochodzic... a mysle ze jeden aspekt w wychowaniu niekoniecznie zawazy na moich kontaktach z dziecmi... mysle ze raczej bedzie to caloksztalt :)
          • joshima Re: Nie chce dzielić się z bratem! 20.07.11, 10:38
            go-jab napisała:

            > wyszlam z zalozenia ze nie moge jednemu ufac bardziej niz drugiemu...
            To się zgadza. Chodziło mi o to, że bez względu czy jesteś w stanie dociec lepiej jednak z dziećmi porozmawiać i ich wysłuchać. Nawet jeśli zmyślają. Tak jak napisałaś, zrobisz jak zechcesz i nic mi do tego. Podzieliłam się tylko własnym doświadczeniem.

            > a mysle ze jeden aspekt w wychowaniu niekoniecznie zawazy na
            > moich kontaktach z dziecmi...
            I tego Ci życzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja