dwulatek nadal je w nocy -pomocy

IP: *.adm.ue.wroc.pl 01.08.11, 14:11
moja córka we wrześniu kończy 2 lata, od 3 tygodni zaczęła się budzić w nocy na jedzenie nawet dwa razy w nocy (wcześniej budziła się raz a nawet zdarzały się noce kiedy spała bez budzenia) . wypija ok 210 ml. próbowałam dawać wode lub przeczekać, ale tak krzyczy, że dostaje histerii. co robić? proszę o pomoc
    • happ_y Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 01.08.11, 14:21
      Mój od kilku tygodni ma to samo. Budzi się zawsze ok. 2 i woła "am". Też we wrzesniu 2 lata kończy. Próbowałam nie reagować, dać wodę, dać solidniejszą kolację. Nie ma opcji. Jest płacz, "am" i koniec. Doszłam w końcu do wniosku, że przeczekam. Dziecko w tym wieku już dużo rozumie, więc skoro upiera się, że jest głodny to nie będę na siłę wmawiała mu, że jest inaczej. Będzie jadł aż mu przejdzie :)

      Zaraz mnie zlinczują ;)
    • Gość: domza2 Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.08.11, 19:45
      Hej, moja córa ma 25 msc., i też czasem je, tzn. okresy te są zmienne, są takie okresy, gdy nie je, są takie, gdy je raz, a bywały i takie, że chciała jeść 2 razy (np. po jakiś wyjeździe wakacyjnym, na którym z racji emocji mało jadła). Też się trochę tym martwiłam, ale jak się zdarzyły długie okresy niejedzenia w nocy i nie picia to przestałam się tym martwić, chociaż od kilku dni córka chce ok. 6 rano mleka. Moim zdaniem, nie ma co walczyć.
      • mruwa9 Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 02.08.11, 01:00
        a moje dziecko lubi sie na dobranoc pobawic zyletkami. Daje, bo co mam walczyc?
        A tak na serio- nocne karmienie w tym wieku to prosta i szybka droga do prochnicy. Naprawde w imie swietego spokoju warto poswiecic zdrowie dziecka?
        Zaczelabym od likwidacji wszelkich butelek. Dwulatek ma pic z kubka i koniec. Chce w nocy mleko - prosze bardzo. Pije na siedzaco z kubka, po mleku mycie zebow i moze spac dalej. Opcji bez mycia zebow nie przewiduje sie, chyba, ze zamiast mleka bedzie woda, wtedy ok.
        Z dwulatkiem da sie negocjowac, bo to zwykle madry ludzik. Tylko nie wolno sie bac wlasnych dzieci.
        Moje dzieci wiedzialy, ze po wieczornym myciu zebow nie je sie (ani nie pije) nic, poza woda. I tak do sniadania. Chce cos w nocy pic- prosze bardzo, kubek z woda stoi obok. Koniec dyskusji.
        • happ_y Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 02.08.11, 11:49
          Naprawdę porównujesz nocne picie mleka do zabawy żyletkami?? Gratuluję wyobraźni. Owszem zdaję sobie sprawę z tego, że dziecko MOŻE (niekoniecznie MUSI) dostać próchnicy od nocnego jedzenia. Jednakże uważam, że skoro jest głodne to nieludzkie jest znecanie się nad nim i wmuszanie wody.

          > Naprawde w imie swietego spokoju warto poswiecic zdrowie dziecka?

          Próchnica nie jest chorobą zagrażającą życiu. Dą się ją nawet leczyć.

          > Z dwulatkiem da sie negocjowac, bo to zwykle madry ludzik. Tylko nie wolno sie
          > bac wlasnych dzieci.

          Zgadzam się.


          > Chce w nocy mleko - prosze bardzo. Pije na siedzaco z kubka, po mleku mycie zebo
          > w i moze spac dalej. Opcji bez mycia zebow nie przewiduje sie, chyba, ze zamias
          > t mleka bedzie woda, wtedy ok.

          A potem mam rozbudzone dziecko, które przez najbliższe 2-3 godziny życzy sobie się bawić, oglądać bajkę, czytać książkę. A matka musi o 5:30 wstać do roboty.

          Ale każdy wychowuje dzieci po swojemu. Jeśli autorce wątku nie przeszkadza, że dziecko dostaje w nocy histerii, płacze i krzyczy to niech zastosuje Twoje metody.

          Jeśli nie chce go torturować to niech przeczeka ten okres. Minie. Prędzej czy później. Mój dziś przespał całą noc i się ani razu nie obudził.
        • Gość: lola Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.11, 20:23
          ja walczyłam z nocnym jedzeniem 17 miesiecy. NIe wiem czy to poskutkowało czy po prostu wyrósł, ale z 200 ml schodziłam do 150 ml i zmniejszałam ilość mieszanki. Zmniejszanie trwało może ponad miesiąc ale w końcu na 150 zamiast 5 miarek jadł 1
          :-D ..Myslę jednak że to działa, woda nic nie dawała. Nauka samodzielnego zasypiania trwała też ponad miesiąc.Cierpliwość i konsekwencja działa cuda. To nie głód to kaprys albo przyzwyczajenie.:-)
    • Gość: domza2 Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.08.11, 15:10
      Zasadniczo Mruwa ma pełną rację. Ja , z racji zębów, bardzo walczyłam z tym nocnym jedzeniem, gdy córka miała ok. 1,5 roku. POdawałam wodę, maksymalnie rozcieńczałam mleko, nosiłam, tuliłam zamiast podawania jedzenia, z różnym skutkiem. Specjaliści twierdzą, że nocne jedzenie tak dużych dzieci to nie potrzeba fizjologiczna, czyli głód, ale inna potrzeba objawia się chęcią jedzenia. Więc może dziecko czuć się samotne, może coś mu się przyśniło, może być tylko spragnione itd. Ale nam lekarz przyznał, że nasza duża i bardzo ruchliwa dziewczynka może mieć zwiększone zapotrzebowanie kaloryczne. Przesunęłam więc niemal cały ciężar karmienia na popołudnie, w nocy dziecko chciało jeść coraz rzadziej. Jeśli zwiększenie kaloryczności posiłków działało, znaczy, że to był faktycznie głód. Natomiast jeśli mimo zwiększenia kaloryczności kolacji, dziecko nadal chce jeść w nocy, to nie o głód tutaj chodzi.
      Zgadzam się, że sporą trudnością są te pobudki, rozbudzenia, czytanie itd. Ale to ma miejsce wtedy gdy dziecko wie, że będzie mogło sobie na to pozwolić (tak moja robi z mężem, ale nie ze mną). Trzeba przemyśleć, czy to faktycznie głód, czy inna potrzeba. U nas , jak pisałam, ok. 2 rż skończyły się nocne pobudki. Jeśli dziecko wygłodniało na wakacjach, to potem próbowało to w nocy nadrobić. Ja przemywałam zęby wacikiem, zdając sobie sprawę, że to mało działa. Cóż, po kilku dniach jedzenie się skończyło. ZGadzam się więc, że teoretycznie to błąd, to nocne karmienie, ale praktycznie, bywa z tym ciężko.
      • mruwa9 Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 02.08.11, 15:36
        ale nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo. IMHO problem tu tkwi w rodzicu, a nie w dziecku. Jesli rodzic ma motywacje i rozumie, dlaczego dwulatek w nocy jesc nie powinien, to sobie z frustracja dziecka poradzi w sposob skuteczny i zdecydowany. Na przyklad uprzedzajac dziecko, ze po wieczornym myciu zebow jedzenia nie bedzie i nie warto sie budzic, bo maluch nic nie wskora, rodzic nie ustapi. Ze dziecko moze dostac wode, ze moze przyjsc sie przytulic do mamy, ale o mleku niech zapomni, szkoda energii. I tego trzeba sie potem konsekwentnie trzymac. I nagle okaze sie, ze dziecko potrafi przespac nieprzerwanie cala noc, ze niejadek w dzien potrafi jesc normalnie, jak czlowiek, bo wczesniejsze niejadkostwo wynikalo z przekarmienia noca, ze dziecko (i wszyscy domownicy) sa wyspani i w lepszym nastroju w dzien.
        W tym przypadku cel uswieca srodki.
      • maltry Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 05.08.11, 22:58
        > Specjaliści twierdzą, że nocne jedzenie tak dużych dzieci to nie potrzeba fizjo
        > logiczna, czyli głód, ale inna potrzeba objawia się chęcią jedzenia. Więc może
        > dziecko czuć się samotne, może coś mu się przyśniło, może być tylko spragnione
        > itd.

        Jest w tym sporo racji. Pamiętam jak za dzieciaka - wcale nie takiego malutkiego tylko jakoś nawet pierwsze lata podstawówki - notorycznie co noc budziłam rodziców twierdząc, że chcę pić. Budziłam ich nawet kiedy mama wieczorem szykowała mi kubek z piciem. Wolałąm kiedy wstawał tato - on, kiedy już podał mi picie, palił jeszcze papierosa w kuchni za ścianą mojego pokoju i zanim poszedł spać, ja zdążyłam ponownie usnąć. Dlaczego tak długo wołałam o picie? Bo bałam się po przebudzeniu, do dziś zresztą czuję się, delikiatnie mówiąc, mało komfortowo w ciemności.

        Czy chodzi rzeczywiście o głód malucha?
    • justyna_dabrowska Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 04.08.11, 20:07
      Dziecko nie powinno jeść w nocy. Kropka. To jest kwestia zdrowia i bezpieczeństwa. Druga kropka. Dziecko się przyzwyczaiło - nie chce zrezygnować, jego prawo. Trzeba wziąc do łóżka, przytulić, ukoić powtarzając "nie dam ci butli kochanie, zjesz rano wspaniałe śniadanie".

      Przy płaczącym dziecku mozna się wymieniać, ważne żeby mieć wewnętrzne przekonanie że to jest właściwa decyzja. To przekonanie wzmocni w PAni nasz doktór jesli zadzwoni Pani do niego na czwartkowy dyżur we wrzesniu.
      Pozdrawiam
      jd
      • celcia.5 Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 05.08.11, 15:58
        a pierś ?


        justyna_dabrowska napisała:

        > Dziecko nie powinno jeść w nocy. Kropka. To jest kwestia zdrowia i bezpieczeńst
        > wa. Druga kropka. Dziecko się przyzwyczaiło - nie chce zrezygnować, jego prawo.
        > Trzeba wziąc do łóżka, przytulić, ukoić powtarzając "nie dam ci butli kochanie
        > , zjesz rano wspaniałe śniadanie".
        >
        > Przy płaczącym dziecku mozna się wymieniać, ważne żeby mieć wewnętrzne przekona
        > nie że to jest właściwa decyzja. To przekonanie wzmocni w PAni nasz doktór jesl
        > i zadzwoni Pani do niego na czwartkowy dyżur we wrzesniu.
        > Pozdrawiam
        > jd
    • oliwe Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 05.08.11, 11:56
      Co robić? Wytrzymać dwie noce krzyków. Nie wyobrażasz sobie jaka to ulga gdy przestaje się budzić a ty doznajesz snu prawdziwego nieprzerywanego nocnym karmieniem. Dziecko błyskawicznie się przestawia, wystarczy przerwać mu tę nocną rutynę. Lepiej i chętnie zaczyna jadać w dzień. Początkowo warto zwiększyć nieco posiłek wieczorny by uczucie głodu miało mniejszy wpływ na wybudzanie a po pewnym czasem wrócić do lekkiej kolacji.

      Nie oszukuj wodą bo się tylko rozłości, pobujaj, potul, pośpiewaj, zaśnie obudzi się pierwszej nocy dwa razu, drugiej pewnie raz a potem przestanie się budzić wcale.

      I powtarzaj" wiem, rozumiem ale noc jest od spania a nie od jedzenia", ciepłym kochającym głosem.
    • na_forum_na Re: dwulatek nadal je w nocy -pomocy 03.09.11, 22:44
      moj ma 3 lata a od 2 lat nie je w nocy, mimo tego i tak sie dopomina od czasu do czasu
      dlatego codziennie wieczorem powtarzam mu "w nocy mleka nie ma, w nocy brzuch śpi i odpoczywa"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja