dziecko i zabawa

03.08.11, 16:46
Mój syn (2,5 roku) od jakiegoś czasu (kilku miesięcy) nie lubi już bawić się w to, co kiedyś robiliśmy razem chętnie - puzzle, gry, ciastolina, rysowanie, malowanie

Ostatnio obejrzał 2 czy 3 bajki i teraz bawi się tylko w postacie z tych bajek, lubi też małe figurki zwierząt, nie mogę zainteresować go niczym innym. Nie żeby mi to przeszkadzało - zastanawiam się tylko czy to normalne :) czy tak musi być i czy kiedyś minie czy też na zawsze pozostanę już tylko mustangiem z dzikiej doliny ;) Lubię zabawy z dzieckiem, ale też lubię trochę sobie tę zabawę urozmaicać. Dlatego kiedyś udawało mi się płynnie przechodzić z jednej zabawy w drugą. Teraz jest to po prostu niemożliwe. Nie wiem też w jakim kierunku podążać przy wyborze zabawek - czy nasycać jego potrzebę zabawy w różnych wymyślonych bohaterów i kupować figurki kolejnych koników czy jednak zachęcać do zabawy także w coś innego?
    • oliwe Re: dziecko i zabawa 03.08.11, 17:32
      Nie interweniować, jeśli fascynują go bohaterowie bajek to znaczy, że tym samym rozbudzają jego wyobraźnie, każda zabawa jest dobra i rozwijająca nie ma co się tym przejmować. Mnie nigdy się nie udawało sterować zabawą. Albo się dostosowałam albo moja córka mówiła nie umiesz się bawić i wolę sama. Nawet lepiej jak dziecko kieruje zabawą bo to samo w sobie rozwija zamiast ograniczać.
    • Gość: basca Re: dziecko i zabawa IP: *.ghnet.pl 03.08.11, 18:55
      Wydaje mi się ze to naturalne i potrzebne u dzieci fascynacje.
      Ja bym takie rzeczy akceptowała i wspierała, zwłaszcza że widać taka dzieci potrzeba (oczywiście oprócz nadużywania oglądania tv). Ale myślę że można tą drogą przemycić własne elementy zabawy, kwestia tylko pomysłów. Np. dla zwierzątek budować z ciastoliny drzewa, puzzle kupić z bohaterami bajek, użyć zwierzątek do malowania - odbijać je w farbie itd.
    • alicjawu Re: dziecko i zabawa 03.08.11, 21:19
      też się nad tym zastanawiałam, Wojtek jakiś czas temu prawie całkiem zrezygnował z np. czytania, aż do przedwczoraj, stanał przed półką - i na okrągło jedziemy jeden zestaw książeczek (ja ich nie potrzebuję do czytania, umiem na pamięć ;-) )
      puzzle też poszły w odstawkę, nawet pochowałam je po szafach, będę na jesień nowymi, ciastolina obecnie terż schowana, żeby była atrakcją jak pojedziemy na urlop
      więc to chyba normalne :-)
    • Gość: domza2 Re: dziecko i zabawa IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.08.11, 10:24
      Moim zdaniem jak najbardziej naturalne, to kolejny etap rozwoju. Teraz synek wszedł w świat wyobraźni i póki co te zabawy zaspokajają wszxystkie jego potrzeby. Ja ucieszyłam się, gdy moja 2 letnia córka zaczęła udawać psa i godzinami chowa się do budy - to znak , że rośnie, dojrzewa, potrzeba jej zabaw z historią:)) A do ulubionych zajęć z pewnością synek wróci;)
    • justyna_dabrowska Re: dziecko i zabawa 04.08.11, 19:56
      Nie wygląda to na nic niepokojącego (choć opisuje PAni tylko jedno wyrwane z kontekstu zachowanie...)
      pozdr
      jd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja