jagabaga92
30.08.11, 12:50
Mój syn ma 7 lat. Od „zawsze” preferuje towarzystwo dorosłych, niemniej z dziećmi też ładnie się bawi i dogaduje. Lubi być inicjatorem i „kierownikiem” zabaw, ale także bezproblemowo potrafi się podporządkować i bawić w zabawy wymyślone przez inne dzieci. Zauważyłam jednak, że gdy idę z nim i spotykamy na ulicy jego kolegę/koleżankę, mocno ściska mnie za rękę i przysuwa do mojego boku. On sobie rozmawia z koleżanką/kolegą, ale gdy tylko zorientuje się, że jego uścisk „poluzował się”, a on odsunął się ode mnie, od razu to „koryguje”.
Jak mogę odczepić go od „mojej spódnicy” i czy w ogóle warto interweniować, czy poczekać, aż samo minie? Zastanawiam się także, dlaczego on jest taki niepewny?