problem z dotykiem ...

IP: *.centertel.pl 07.09.11, 14:45
Witam mam straszny problem moja trzy letnia córeczka nie lubi gdy sie ja dotyka nie da zlapać sie za rączke ,pogłaskać, przytulić Tylko ja i mąż no i babcia możemy Teraz chodzimy do przedszkola i od tygodnia siedze z nia tam 2h i mała chcialaby sie pobawić w kułeczku ale boi sie zlapac za rączki z dziećmi nie mówiąc o pani ktora nie może jej dotknać Ja psychicznie juz nie daje rady panie chca sie juz mnie pozbyc i planuja ,,oderwanie ,,dziecka tylko ze moje dziecko nie da sie przytulic pani co robić ?czy powinnam udać sie po psychologa dziecinnego czy dać jej jeszcze czas ?
    • Gość: basca Re: problem z dotykiem ... IP: *.ghnet.pl 07.09.11, 16:02
      Pierwsze co mi przyszło do głowy, to fakt że 2 godziny na adaptację to wg mnie trochę mało, zwłaszcza że to nie pierwszy dzień. Być może również dla córki to trochę za krótko, by się oswoić.
      Ale jeśli wcześniej również zaobserwowałaś, że dziecko z kimś przebywając pół dnia, dalej nie pozwala się dotknąć, to IMO poszłabym z dzieckiem do jakiejś poradni.
      Być może jest to zaburzenie integracji sensorycznej. Zdaje się w niektórych poradniach psychologiczno-pedagogicznych przeprowadzają testy w tym kierunku, a potem terapię (głównie masaże).
      Nie wiem jak z typowymi psychologami dziecięcymi, na ile skuteczne mają sposoby na radzenie sobie w takim przypadkiem.
    • Gość: dżoana Re: problem z dotykiem ... IP: *.smgr.pl 07.09.11, 22:45
      no właśnie mi też integracja sensoryczna przyszła do głowy, jest coś takiego jak obronność dotykowa, ale to już specjalista musiałby ocenić
    • mama_myszkina Re: problem z dotykiem ... 08.09.11, 09:41
      do dziecinnego psychologa nie polecam, lepiej poszukaj dziecięcego ;) ;)
    • taby Re: problem z dotykiem ... 08.09.11, 11:36
      Absolutnie problem z integracją sensoryczną moim zdaniem. Moja ma to samo (i wiele innych problemów "sensorycznych"). Rehabilitowana od początku stycznia. Jest o niebo lepiej. Nie wiem jak by sobie poradziła w państwowym przedszkolu bez tej rehabilitacji. W prywatnym do którego wcześniej chodziła było czasami więc pań niż dzieci, więc bardziej się tam z nią cackali. Zresztą to w tym poprzednim przedszkolu zwrócono nam na to uwagę - że bardzo źle reaguje na niespodziewany dotyk innych dzieci na przykład (a dzieci przecież nie anonsują swoich zamiarów dotykowych :). Szukaj szybko specjalisty w swojej okolicy i nie czekaj w kolejce na zajęcia z NFZ, bo to parę miesięcy. A u takich małych dzieci to bardzo długo. Ja swoją zapisałam państwowo i czekam, ale w międzyczasie rehabilituję prywatnie. A tak wogóle to bardzo przyjemne zajęcia. Pozdrawiam.
    • Gość: natii Re: problem z dotykiem ... IP: 31.61.56.* 10.09.11, 20:45
      dziekuje wszystkim za podpowiedz
      • verdana Re: problem z dotykiem ... 11.09.11, 09:29
        Ja jednak nie jestem pewna, czy to zaburzenia SI. Gdybu=y tak bylo, to dziecko chyba nie lubiłoby niczyjego dotyku, a przecież dotyk rodziców i babci jest jak najbardziej akceptowany.
        • Gość: basca Re: problem z dotykiem ... IP: *.ghnet.pl 11.09.11, 09:53
          Ja tez nie jestem pewna co do SI, na pewno potrzebna jest obserwacja. Ale z tego co wiem, to "różnymi/pokrętnymi drogami chodzą te deficyty w sferze dotyku;)"
        • malabum Re: problem z dotykiem ... 12.09.11, 17:37
          verdana napisała:

          > Ja jednak nie jestem pewna, czy to zaburzenia SI. Gdybu=y tak bylo, to dziecko
          > chyba nie lubiłoby niczyjego dotyku, a przecież dotyk rodziców i babci jest jak
          > najbardziej akceptowany.
          absolutnie jesteś w błędzie verdano. Moja córka ma zaburzenia SI (zdiagnozowane przez specjalistę ) Dotyk bliskich jej osób owszem lubiła, obcych ABSOLUTNIE.
          • verdana Re: problem z dotykiem ... 12.09.11, 19:49
            Hm, ja nie mam zaburzeń SI, a dotyk bliskich lubie, a obcych absolutnie. Do tego stopnie, ze nie chodze do fryzjera, czy na masaże, brr...
            • iwpal Re: problem z dotykiem ... 14.09.11, 23:00
              >>>verdana napisała:
              > Hm, ja nie mam zaburzeń SI, a dotyk bliskich lubie, a obcych absolutnie. Do teg
              > o stopnie, ze nie chodze do fryzjera, czy na masaże, brr...<<<

              Hmmm, toż to klasyka gatunku ;-)
              • verdana Re: problem z dotykiem ... 15.09.11, 14:24
                A jest odgórny obowiązek lubienia masażu:)?
                • Gość: basca Re: problem z dotykiem ... IP: *.ghnet.pl 15.09.11, 20:35
                  > A jest odgórny obowiązek lubienia masażu:)?

                  No nie, ale dla niektórych problem z dotykiem innych osób może ZABURZAĆ życie.
                  Nie tylko u fryzjera ktoś obcy może Cię dotknąć, również w autobusie, a w wieku dziecięcym - na placu zabaw:)
                • iwpal Re: problem z dotykiem ... 15.09.11, 22:42
                  >>verdana napisała:
                  > A jest odgórny obowiązek lubienia masażu:)? <<<

                  Ogólnie, najzdrowiej jest, gdy człowiek nie udaje, ze nie ma problemu i do tego nie mierzy swoją prywatną miarką osób, które mają problemy, szczególnie, ze wiedza o zmysłach i przetwarzaniu sensorycznym juz jakiś czas istnieje (prace AJ.Ayres datują sie od lat 60/70-tych) i nie sa to jakies czasy czy widzimisia, tylko konkretne wskaźniki, kórych rozpoznawania terapeuci uczą sie na kilkusetgodzinnych szkoleniach i nabywają w pracy z dziećmi.
                  Najzdrowiej - gdy dziecko z podejrzeniem deficytów SI zobaczy specjalista, niezaleznie od tego, czy Verdana lubi mazaż i fryzjera.
                  • verdana Re: problem z dotykiem ... 15.09.11, 23:19
                    Pewnie, ze ktoś powinien dziecko obejrzeć, ale raczej najpierw psycholog, czy nawet psychiatra, a nie na wstępie specjalista od SI. Diagnozy wydaje sie po obejrzeniu dziecka, a nie internetowo - tym bardziej, ze jedyną diagnoza wszelkich zaburzeń, jakie wydajesz sa zaburzenia SI.
                    Znam czlowieka z powaznymi zaburzeniami tego typu - cos w rodzaju Monka. On zdecydowanie nie ma zaburzeń SI, tylko zupełnie innego typu.
                    • iwpal Re: problem z dotykiem ... 18.09.11, 20:48
                      >>verdana napisała:
                      > Pewnie, ze ktoś powinien dziecko obejrzeć, ale raczej najpierw psycholog, czy nawet psychiatra, a nie na wstępie specjalista od SI.<<<

                      Po kolei, z tym, że przeciętny psycholog o zaburzeniach przetwarzania sensorycznego ma pojęcie cokolwiek "zerowe", jezeli nie dokształcał sie w tym temacie.

                      >>>tym bardziej, ze jedyną diagnoza wszelkich> zaburzeń, jakie wydajesz sa zaburzenia SI.<<

                      I tu sie bardzo mylisz ;-) Ale juz po raz kolejny mi to zarzucasz, wiec uprzejmie wyjaśniam, ze odzywam sie dopiero wtedy, kiedy juz wszelkie inne pomysły diagnostyczne padły.
                      Nie prowadze jednakze poradni internetowej, więc nie widze potrzeby, aby wypowiadac sie o wszystkim, co wiem, zwłaszcza na forum eksperckim.
        • centrumlogop Re: problem z dotykiem ... 14.01.12, 16:48
          Wszystko zależy od tego jak dotykamy, dziecko nadwrażliwe na dotyk nie lubi delikatnego dotyku, głaskania i muskania, preferuje stanowczy, mocny dotyk, nie wiadomo jak dotykają rodzice...
          Być może dlatego dotykanie przez rodziców jest tolerowane, a przez innych nie...
    • justyna_dabrowska Re: problem z dotykiem ... 12.09.11, 16:12
      Poszukałabym w okolicy specjalisty od integracji sensorycznej i skonsultowałabym z nim to co sie dzieje na wszelki wypadek. Może byc tak, że to po prostu jest obronna reakcja przed obcymi zwiazana z procesem adaptacji ale warto na wszelki wypadek zasięgnąc języka. A co do pan w przedszkolu to prosze nie dać sie wygonić. Adaptacja ma swoje prawa i panie wychowawczynie powinny o tym wiedzieć. Pozdrawiam
      jd
    • mskaiq Re: problem z dotykiem ... 13.09.11, 08:48
      To strach przed dotknieciem przez inna osobe. Strach przed dotknieciem
      matki, babci i ojca zostal przezwyciezony.
      Istnieje jednak strach przed innymi. Staraj sie stwarzac jak najwiecej okazji
      do tego aby miala kontakt z innymi ludzmi, dziecmi.
      Pokazuj jej kontakt z innymi, sama dotykaj inne dzieci, innych ludzi. Nie
      zachecaj do kontaktu. Ona patrzac na to sama bedzie miala ochote zrobic
      to samo co ty i w koncu to zrobi.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • oliwe Re: problem z dotykiem ... 13.09.11, 09:02
      Moja córka ma nadwrażliwość dotykową i przedszkole gdy była niezdiagnozowana to była dla nas gehenna. Odczulanie bardzo pomaga, polecam. Wiem jak Panie patrzą na matki, które chcą swoim dzieciom minimalizować skutki rozstania. Ja dałam się wygonić i zawsze będę tego żałować, myślałam sobie, że skoro wszyscy wokół twierdzą inaczej to może moja intuicja się myli i skapitulowałam. Efekt dziecko do przedszkola chodziło ale nigdy bez oporów, ma złe wspomnienia a poczucie opuszczenia jej wtedy raczej zapamięta na zawsze.

      Teraz poszła do szkoły, której otwartość się czuje i mała czuje się w niej świetnie i ja dzięki temu nareszcie też.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja