krzyk w nocy a przedszkole

IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 10:13
Mam problem z 2-latkiem. Poszedl teraz do "przedszkola". Kiedy na okreseie adaptacyjnym bylam w sali bylo ok. Jak tylko wychodzilam, byla histeria i krzyk. Teraz zaczal sie rok przedszkolny. Od tygodnia zostaje na ok. 4 godziny sam i sam pobyt w przedszkolu jest super. Ma swoja Pania, bawi sie, smieje, biega, gada, ale rano, przed wyjsciem jest histeria straszna, placz, krzyk, rzucanie sie , ze on nie idzie.
Najgorzej jest w nocy, bo zaczal sie wybudzac i wpadac wlasnie w taka histerie jak przed wyjsciem. Trwa to ok. 40 minut. Czasem powtarza sie w nnocy 2-3 razy i jest podobnie, czasem krocej. Generalnie odkad chodzi sam do przedszkola, to sypia gorzej.
Nie wiem wtedy o co mu chodzi w tych nocnych histeriach, bo wszystko jest na nie, rzuca sie po lozku, nic nie chce, a jak chce np. mleko, to jak mu daje to wpada znowu w histerie ze nie chce.
I nie wiem, na ile rzeczywiscie ma to zwiazek z przedszkolem, i na ile to narmalne jest i trzeba to przetrwac.
    • Gość: domza2 Re: krzyk w nocy a przedszkole IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.09.11, 10:57
      Moim zdaniem, jak najbardziej ma związek, no i nic - po prostu trzeba wspierać i przeczekać.
    • mondovi Re: krzyk w nocy a przedszkole 09.09.11, 11:18
      Ma związek. Przetrwać. Mój syn przez sen płakał - ja nie chcę do przedszkola, rano w domu histeria, po drodze histeria, w przedszkolu przy wejściu histeria. W przedszkolu wesoły. Unormowało się, dziś kocha przedszkole, chociaż nie powiem, gdyby nie wsparcie wychowawczyń i rozmowy z rodzicami moimi - że też takie cyrki robiłam, byłoby mi bardzo trudno - a tak po prostu było ciężko ;)
    • candle.light Re: krzyk w nocy a przedszkole 09.09.11, 12:46
      Ja też uważam, że to ma związek. Moja córka do dziś, a ma już 5 lat, niespokojnie śpi po gorszym dniu w przedszkolu, a co dopiero taki maluszek, jak Twój synek.
      Skończyły sie juz na szczęście dramatyczne okrzyki w rodzaju "nie zjem tego sera, nie chcę!!!", "zostaw mnie!!!" (wszystko przez sen, we łzach), więc podejrzewam, że to kwestia czasu. Powinno minąć, kiedy dziecko się przyzwyczai do przedszkola. Jak ktoś napisał, trzeba wspierać dziecko i przetrwać, choć to niełatwe.
      • Gość: alishou Re: krzyk w nocy a przedszkole IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 14:06
        No wlasnie niemal pewna jestem ze to przez to przedszkole. Takie sprzeczne sygnaly dostaje od niego.... Dzis po prostu bajka w przedszkolu a nocy az sie boje. z zegarkiem w reku - 24 zaczyna sie....
        Zazwyczaj noc z soboty na niedziele i z niedzieli na poniedzialek jest lepsza (tak bylo w ostatni weekend).
        Nie wiem tez ile mam dac mu czasu i czy w ogole sa jakies granice czasowe
        • Gość: charlene Re: krzyk w nocy a przedszkole IP: 87.204.45.* 09.09.11, 20:45
          U nas jest podobnie (choc nie az tak zle) ze spaniem odkad Mloda (2,5) w przedszkolu. A ma latwiej, bo jest ze mna (pracuje tam), lubi wychowawcow, dzieci, lubi przedszkole...Ale od kiedy poszla znowu sie budzi w nocy...Kiedys spokojnie juz przesypiala noce, a teraz to rzadkosc. Nie robi histerii, ale przychodzi do mnie do lozka albo chce zeby przykryc, cos poprawic i znowu idzie spac. W dzien tez jest mniej spokojna, czesciej histeryzuje, czesciej jest na nie (ale moze to bunt). Ogolnie to juz 4 miesiace....Licze, ze w koncu sie unormuje. Nie jest to az tak wielki problem, ale widze, ze jej organizm do przedszkola nie przywykl jeszcze i bidula zmeczona prawie ciagle chodzi (co nie przeklada sie na ilosc snu - niestety). Tez nie mam pomyslu jak jej pomoc zeby sie wyciszyla troszke i uspokoila.
          • Gość: alishou Re: krzyk w nocy a przedszkole IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.11, 21:45
            Rozmawiałam ostatnio z jedna Pania psycholog (jedna z bardziej znanych) i powiedziała, że jak synek znowy będzie wpadał w nocy w taka histerię, to żeby delikatnie go wybudzic, doprowadzić do zywych i na spokojnie uśpic znowu. I żeby dac mu ok miesiąca na wyciszenie takiego zachowania. Z tym, że ona mówiła to konkretnie o synku, bo go zna. Nie wiem czy to jest ogólny sposób postępowania. Ja na pewno będę probowała. Ostatnia noc była super, poprzednia... średnio. Zobaczymy w tygodniu...

            Nie wiem też, czy narażac go na taki stres, bo do przedszkola nie musi chodzić jeszcze. Po prostu posyłam go na kilka godzin dziennie (docelowo max. 5 godzin), bo licze, ze bedzie fajnie spedzal czas, rozwinie sie bardziej niz tylko przy mnie (czuje, ze nie wystarczam mu jesli chodzi o np. rysowanie, ukladanki, taka ogolna stymulacje).
            jesli ma to byc dla niego bardzo trudne, to pewnie zrezygnujemy na rok.
            Z drugiej - trauma i tak to dla niego bedzie czy teraz czy za rok...
            • Gość: domza2 Re: krzyk w nocy a przedszkole IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 06:41
              Mam identyczną sytuację jak Ty ( nie muszę posyłać dziecka, ale chcę) i dziecko teżnie jest duże ( 2 lata 3 msc.). Moim zdaniem dziecko po prostu MUSI odreagować stres, nadmiar wrażeń, i to nawet wcale nie negatywnych, po prostu silnych. Jesli w przedszkolu funkcjon uje dobrze, to naprawdę warto, żeby chodził, a nocami musi swoje "odśpić i odśnić". A teraz koniec wymądrzania, bo ja dzis startuję z córą, ktora mi się dzisiaj budziła już o 4 z przejęcia:((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja