córka i chłopak alkoholik

12.09.11, 14:46
Witam. Bardzo proszę o radę. Dowiedziałam się od znajomego, że moja szesnastoletnia córka spotyka się ze starszym od siebie chłopakiem (25 l.). Chłopak z rodziny alkoholików, sam niestety też pije...Wiele razy widziałam go pijanego, zataczającego się...To bardzo inteligentny chłopak, studiuje, naprawdę żal mi go, że tak się stoczył...
Córka ukrywała to przede mną. Mąż zabronił jej spotykania się z nim, a ja widzę, jak bardzo ona cierpi...Prawdopodobnie to pierwsza miłość w jej życiu, nigdy wcześniej nie miała chłopaka. To spokojna, nierozrywkowa dziewczyna, a chłopak naprawdę zawrócił jej w głowie. Zastanawiam się, jak jej pomóc. Czy zakaz rzeczywiście był dobrym rozwiązaniem? Nie chce ze mną rozmawiać na ten temat :(
    • verdana Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 14:58
      Problem w tym, ze zakaz na pewno nie podziała. Proponuję podrzucić jakąś książkę o alkoholikach, o tym, co dzieje się u nich w domu, obejrzeć film, gdzie pijany ojciec bije dziecko... Nie bylabym też szczególnie taktowana, pytając , czy na pewno resztę życia ma ochotę wycierac cudze wymiociny.
      I pilnowałabym bardzo, czy córka przychodzi do domu trzeźwa. ak, ajk w normalnej sytuacji nie bylabym sklonna dawania szlabanu za przyjście do domu po jednym piwie, tak w tej sytuacji, gdybym zauwazya, zę córka wypilaby cokolwiek, dostalaby dlugoterminowy szlaban na jakiekolwiek wyjścia. jest niebezpieczeństwo, ze zacznie pić do towarzystwa i tez sie uzalezni.
    • justyna_dabrowska Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 15:22
      Zakaz nic nie da, poza tym jest nieegzekwowalny. Powiedziałabym córce o swoich niepokojach, mówiąc w pierwszej osobie (to wazne) a nie w drugiej!
      Czyli martwię się że...obawiam się,....moje doswiadczenie mówi mi...itp itd. Zadawałabym pytania otwarte, próbując zrozumiec co się dzieje :
      "co myslisz, o tym, że on znowu był pijany?" itp itd

      Powiedziałabym tez otwarcie na czym polega choroba alkoholowa - zapytałabym czy córka uważa, że chłopak jest juz uzależniony...jednym słowem usiłowałabym stworzyc z nia sojusz w radzeniu sobie z tą sytuacja, a nie atakowałabym jej pod wływem własnych lęków. Pytałabym jak sobie radzi z tym że on pije, czy nakłania ja do picia, czy ona potrafi odmawiać itp itd

      Rozumiem Pani obawy ale jednak nie mozna załozyć ze 100% pewnością że ta relacja jest dla córki wyłacznie "zła", warto samej spróbowac pomyśleć co takiego w tym człowieku córke przyciąga? Jakie jej potrzeby ta relacja zaspokaja. To może byc ważny krok w lepszym poznawaniu córki.
      Pozdrawiam
      jd
      • scher Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 15:35
        justyna_dabrowska napisała:

        > Rozumiem Pani obawy ale jednak nie mozna załozyć ze 100% pewnością że ta relacja jest
        > dla córki wyłacznie "zła"

        Oj, pani ekspert nie za dużo wie o prawdziwym obliczu alkoholizmu :(
    • scher Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 15:28
      Córka jest wg mnie mocno zagrożona koalkoholizmem. Sprawa jest bardzo poważna, żeby ratować córkę, powinnaś iść do najbliższej poradni leczenia uzależnień i przynieść jak najwięcej materiałów na ten temat, być może nawet umówić córkę na spotkanie z terapeutą.

      www.niepije.pl/koalkoholizm-wspoluzaleznienie.html
      Każda kobieta naiwnie myśli, że jej chłopak po ślubie się zmieni, ale tu nie jest kwestia dziewczęcej naiwności, bo jej chłopak jest najprawdopodobniej nieuleczalnie chory. Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną, nawet kiedy alkoholik jest trzeźwy, to do końca życia pozostaje alkoholikiem i nawet kieliszek może spowodować powrót do picia.

      Dostarcz córce (i sobie) jak najwięcej wiedzy o alkoholizmie, wskaż typowe zachowania alkoholika, aby umiała je u swojego chłopaka rozpoznać.

      Da Bóg, dziewczyna przemyśli - i go rzuci. Inaczej jest gotowa unieszczęśliwić się na całe życie.
    • Gość: small.princess Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 15:59
      Dziękuję za rady. Córka zbywa mnie odpowiedziami typu: "Już z nim zerwałam", "Nie ma o czym mówić" itp. Tak naprawdę widzę, że nie chce ze mną o tym rozmawiać. Wiem, że bardzo go kocha - miłością młodzieńczą, pierwszą i bezgraniczną. Powiedziała mi też, że nie przeszkadzało jej to, że on pije. Wydaje mi się, że córka ma w sobie jakiś instynkt opiekuńczy, czy jak się to zwie. Od zawsze ratowała ptaszki, żabki, pieski, kotki...Taka matka Teresa, można by rzec. Może teraz postanowiła "ratować" alkoholika...jest bardzo wrażliwą dziewczyną.
      Spróbuję dziś jeszcze raz z nią porozmawiać, ulotki i książki też są dobrym pomysłem, tylko czy to będzie sposób na "odkochanie się"...raczej nie.
      Nie wiem też, czy pozwalać jej na wyjścia z domu...Boję się, że będzie się z nim spotykać. Straciłam do niej zaufanie.
      Kurczę, jakie trudne to wszystko.
      • Gość: tuszeani Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 18:51
        Piszę "wydaje mi się" bo mój syn ma dopiero rok i mogę jedynie wyobrażać sobie jak bym postąpiła na Twoim miejscu.

        Wydaje mi się że zakazami możesz tylko popsuć bo ona przecież ma tysiące możliwości żeby się z nim spotkać bez Twojej wiedzy. Ja bym chyba dążyła do tego żeby jakoś mieć sytuację pod kontrolą i nie tracić za wszelką cenę zaufania córki.

        Wydaje mi się że kluczowe jest przypilnowanie żeby córka dokładnie wiedziała w co się pakuje. Przy czym związek z alkoholikiem nie wydaje mi się nieszczęściem samym w sobie, pod warunkiem że ten alkoholik nie pije, ale z tego co piszesz, chłopak córki pije i tu jest problem. Takich niepijących alkoholików trochę znam i naprawdę to są często bardzo wartościowi ludzie którzy kiedyś się w życiu pogubili a teraz są dużo dojrzalsi od swoich rówieśników. Pogadaj z córką czy ma jakiś wpływ na to żeby on nie pił. Dobrze byłoby też żeby dać czas temu związkowi, nie spieszyć się z niczym co byłoby już nieodwracalne. Chłopak może chwilowo zacisnąć zęby i nie pić bo mu zależy na córce ale czy ma szanse w tym wytrwać będzie widać nieprędko. Ale zmienić powinien się teraz a nie kiedyś bliżej nie wiadomo kiedy, jeśli się nie zmieni teraz to raczej bym nie liczyła na cud.

        Chyba też trzeba córkę podpytać o ewentualną przemoc bo tam gdzie jest alkohol tam często i przemoc wobec kochanej nawet osoby.
        • scher Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 19:05
          Gość portalu: tuszeani napisał(a):

          > Pogadaj z córką czy ma jakiś wpływ na to żeby on nie pił.

          Chcesz umacniać jej współuzależnienie?
          Alkoholika leczy się tak: musi sięgnąć dna i zapragnąć się od niego odbić. W związku z tym trzeba mu zabrać wszystko, co ułatwia mu picie. Czyli zrozumienie dla picia, usprawiedliwianie go, pranie jego skarpetek, ukrywanie faktu, że jest alkoholikiem, przed znajomymi, ukrywanie go gdzieś, żeby wytrzeźwiał i "nie narobił głupstw" i tak dalej.

          Czasem alkoholik musi stracić pracę, musi odejść od niego żona, uzależniając powrót od podjęcia leczenia i postanowienia życia w trzeźwości itp.

          Dlatego dziewczyna powinna z nim zerwać. dla jego dobra powinna mu powiedzieć, że warunkiem rozmowy o powrocie (nie powrotu, nie tak prędko) jest podjęcie leczenia odwykowego w specjalistycznej placówce.

          Zanim on do niej nie przyjdzie i nie powie: Jestem alkoholikiem (alkoholikowi najtrudniej przyznać się do swojej choroby, to warunek sine qua non decyzji o leczeniu), to nawet nie ma o czym rozmawiać.
      • triss_merigold6 Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 19:03
        Niech przeczyta "Kobiety, które kochają za bardzo", tam jest trochę o takich Matkach Teresach. Możliwie najbardziej brutalnie uświadom jej co oznacza związek z alkoholikiem - przemoc, manipulację, niepewność, rollercoaster emocjonalny, alkohol jako priorytet zawsze i wszędzie, funkcjonowanie w kłamstwie non stop, wstyd przed ludźmi.

        Ja bym panny pilnowała i zakazała spotkań bezwzględnie, jeśli ma sprawnego ojca to on powinien z amantem porozmawiać nieprzyjemnie. Ostatecznie zostaje metoda Tony'ego Soprano - dać chłopakowi jakąś kasę, żeby się odczepił. Jeśli ma pijących rodziców i sam pije to raczej nie śmierdzi groszem i chętnie przyjmie.
        • scher Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 19:06
          triss_merigold6 napisała:

          > Ja bym panny pilnowała i zakazała spotkań bezwzględnie, jeśli ma sprawnego ojca
          > to on powinien z amantem porozmawiać nieprzyjemnie.

          Popieram.

          > Ostatecznie zostaje metoda Tony'ego Soprano - dać chłopakowi jakąś kasę, żeby się
          > odczepił.

          Osobiście spróbowałbym nawet i tego.
          • jedynybasek5 Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 22:33
            Ja bym panny pilnowała i zakazała spotkań bezwzględnie, jeśli ma sprawnego ojca to on powinien z amantem porozmawiać nieprzyjemnie. Ostatecznie zostaje metoda Tony'ego Soprano - dać chłopakowi jakąś kasę, żeby się odczepił. Jeśli ma pijących rodziców i sam pije to raczej nie śmierdzi groszem i chętnie przyjmie.

            Pilnowałabyś? 16- latkę? Ty chyba nie masz dzieci :) NIE DA SIĘ upilnować prawie dorosłej dziewczyny!!! A metody które opisałaś spowodowałyby tylko utratę zaufania do rodziców, a wtedy dopiero mogą się zacząć kłopoty. Pomijając już brak szacunku do córki , którego by dowodziły. Uwierz mi, że filmy z gatunku Tony Soprano to nie najlepsza instrukcja postępowania z nastolatkami. Tak jak mówiły poprzedniczki- sojusz z córką a nie otwarta wojna.
            • joa66 Re: córka i chłopak alkoholik 12.09.11, 23:09
              Metoda Soprano?

              Sorry, ale jesli weźmie pieniądze raz, pewnie zjawi się ponownie - w sumie łatwy zarobek.

              Metoda mało skuteczna i mało uczciwa.


              Mom zdaniem - rozmowa z dobrym psychoterapeutą zajmującym sie tym problemem - córka musi iśc sama, albo Wy musicie sprowadzić takiego do domu. Z tym, ze trzeba pamiętać o poufności tego co córka mu powie - byc może sie tego nie dowiecie. Dlatego trzeba poszukać terapeuty takiego, do którego możecie mieć zaufanie.
    • Gość: mamama Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.11, 09:39
      znam podobną sytuację - ze swojej młodości. Tzn, rodzice również zakazali mi spotykać się z jednym chłopakiem - którego kochałam bezgranicznie, nie chodziło o alkoholizm, ale nie chcę o tym pisać. I wiem z doświadczenia, jak wiele było po tym fakcie spotkań potajemnych. Zakazy nic nie dadzą - nie upilnujesz 16-latki, a wręcz będzie efekt odwrotny. Zaufaj córce - tylko i wyłącznie rozmowa, fachowe książki mogą tutaj pomóc. Niech widzi, że ma w Tobie sprzymierzeńca. Nie oczekuj też od niej, że usiądzie i wszystko powie Tobie od razu. Daj jej trochę czasu. Myślę, że podejmie za jakiś czas właściwą decyzję. I jeszcze jedna ważna sprawa - nie denerwuj się na nią z tego powodu, nie krzycz itp, bo ją zniechęcisz i nic nie zdziałasz.
    • mskaiq Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 09:57
      To ze chlopak pije nie oznacza ze jest alkoholikiem, nawet jesli jest z rodziny
      alkoholikow.
      Kiedy sie zakuzuje wtedy jest duza szansa ze stracisz kontrole nad corka.
      Lepiej zaprosic chlopaka, w taki sposob mozecie miec wplyw i na corke i
      na tego chlopaka.
      Jesli zdecydujcie sie na akceptacje chlopaka to nie mozesz traktowac go
      jako alkoholika bo to wszystyko zepsuje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kiddo5 Jak ktos regularnie pije to jest alkoholikiem 14.09.11, 03:02
        !
        • verdana Re: Jak ktos regularnie pije to jest alkoholikiem 14.09.11, 15:07
          Czyli 100% Francuzów i Wlochów, ktorzy regularnie piją wino do obiadu jest alkoholikami...
          A pan Józio, ktory ma ciągi raz na trzy miesiące, a poza tym alkoholu nie pija - nie jest.
    • kakuba Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 11:25
      jeżeli dobrze wychowałas córkę, dałas jej dobre wzorce, a dziewczyna potrafi samodzielnie podejmować decyzje to jest duża szansa, że sobie z tą sytuacją poradzi (stan zakochania nie trwa wiecznie ;)

      byłam w podobnej sytuacji (jako 16-latka), choć 'mój wybrany' nie miał problemu alkoholowego, był to bardzo toksyczny zwiazek
      fakt, zmarnowałam z nim dużo czasu, ale dałam radę uwolnić sie z tego 'uzależnienia' i ułożyc sobie 'normalne' życie
      długo to trwało miedzy innymi z tego powodu, ze wpadłam w pewnego rodziaju pułapkę
      mianowicie - rodzice uznawali nierozerwalnosc małżeństwa i trwałosc rodziny jako wartość nadrzędną... i ja powieliłam ten schemat... długo, długo próbowałam 'uleczyć' zwiazek zamiast wycofać sie z niego ...

      moim zdaniem jednoznaczna opinia rodziców z dogłębnym umotywowaniem swojego zdania da córce dużo do myślenia
      • triss_merigold6 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 11:38
        Ja bym motywowała możliwie najbardziej dotkliwie:
        - kochamy cię i nie po to cię, dziecko drogie, wychowywaliśmy jak najlepiej, żebyś marnowała sobie młodość sprzątając cudze rzygi i wlokąc pijane zwłoki z imprezy i skończyła mieszkając na melinie
        - najesz się przez tego faceta wstydu nie raz i nie dwa, narobi obciachu przy ludziach, pobije kogoś, nawymyśla, będzie ciebie źle traktował
        - jeśli chce przestać chlać to przestanie - adresy AA są jawne i dostępne, terapia darmowa
        - nie jest rolą młodej dziewczyny, uczennicy, zabawa w terapeutkę i ratowanie uzależnionego
        • verdana Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 11:47
          To broń obosieczna - bo jesli facet pije, ale naprawde nie robi wstydu na imprezach, nie puszcza pawia, nie jest agresywny - to dziewczyna uzna, zę rodzice bredzą i nie można im wierzyć także w innych sprawach. Nalezy nie truć ogólnikami, ale zobaczyć, popytac po znajomych - o ile się da- i uderzyć w ten punkt, gdzie facet JUŻ ma problem. Zawalił studia? Nie może utrzymać pracy? Ktoś go widział leżącego na ulicy?
          • triss_merigold6 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 11:53
            Autorka napisała, że wiele razy widziała go pijanego i zataczającego się. Pytanie gdzie, w jakich okolicznościach, mieszkają obok?
            Ostro pijący młody facet prędzej czy później będzie agresywny, dokuczliwy, pijacko przewrażliwiony - nie ma innej opcji. I zacznie mieć problemy z utrzymaniem pracy, skończeniem studiów, kasą etc.
            Najbardziej niepokojące jest to, że jego oboje rodzice są alkoholikami, to zdecydowanie zmniejsza szanse wyjścia z nałogu, niż gdyby pił tylko jeden rodzic.
            • verdana Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 11:58
              Nie, Triss, wcale nie musi być. Mój syn przez rok pracował z alkoholikami i ich rodzinami - to,z ę każdy alkoholik jest agresywny to mit. Są tacy, co piją i NIE sa alkoholikami, to też trzeba miec na względzie. Sa tacy, co piją malo, nigdy nie są pijani, a są uzaleznieni.
              Nie wiemy, czy chłopak jest uzalezniony, czy za dużo pije, a to są dwie zupełnie rózne rzeczy. Podejrzewam, ze procent mlodych facetów, ktorych czasem widzi się pijanych, wynosi pewnie z 75. I mlodziez dobrzewie, ze bycie sporadycznie pijanym nie zawsze przekłada sie na bycie pijakiem.
              Tak, jak nie da sie dotrzeć do młodziezy szkolnymi gadkami,z e ten, co raz zapalił skręta zostanie na zawsze narkomanem, tak tez nie dotrze się do 16-latki stwierdzeniem, ze chlopak, który pije, jest alkoholikiem. Trzeba zatem znaleźć fakty.
    • el_elefante Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 12:43
      Nie stawajcie pomiędzy córką a jej chłopakiem, bo będziecie postrzegani jak przeszkoda. A w naturze ludzkiej jest pokonywanie przeszkód. Musicie stanąć obok niej, ale przyznam, ze choć ładnie to brzmi, to nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić.

      Mam tylko jeden pomysł. Mianowicie taki, aby nakłonić córkę do wizyty w miejscowym OPiLU i spotkanie z terapeutą. Nie wiemy, czy chłopak jest alkoholikiem, wiemy tylko, że nadużywa (co napisała autorka postu). Terapeuta po rozmowie z córką będzie w stanie wstępnie stwierdzić czy jest takie ryzyko, czy nie i czy córka rzeczywiście pakuje się we współuzależnienie. Terapeuta jako osoba całkowicie obca będzie dla córki dużo bardziej wiarygodna niż miotający się w rozterkach rodzice. Jest tylko jeden problem - to jest dość brutalna metoda. Dlaczego brutalna? Dlatego, że takie spotkanie zostawia piętno w postaci wiedzy, w postaci własnych uczuć, które trzeba z siebie wypruć. To się długo pamięta. Ale właśnie dlatego wydaje mi się, że to najlepsza metoda aby córkę uchronić przed rzeczywistością w jakiej się znalazła. To powinna być jej wiedza i jej decyzja.

      I nie należy skreślać człowieka dlatego, że jest (o ile jest!) alkoholikiem. W tym kraju jest o wiele więcej alkoholików, niż mogłoby się komuś wydawać. To jest choroba, jak wiele innych i można z nią żyć.
    • Gość: small.princess Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 13:39
      Jeszcze raz dziękuję za wsparcie i rady.
      Chłopak studiuje zaocznie, dzienne studia zawalił przez alkohol. Nie pracuje. Pochodzi z rodziny inteligenckiej, ojciec pełni ważną funkcję w naszej mieścinie, matka również pełniła - dopóki nie straciła pracy przez alkohol. Ojciec leczył się, nie wiem ile razy i kiedy, ale obecnie pije. Mój brat - znajomy owego chłopaka twierdzi, że nic dobrego z tego chłopaka już nie będzie - dziewczyny, alkohol, libacje (o ile opinia brata jest wiarygodna...). Tyle wiem...Trudno mi stwierdzić, jakimi powodami kieruje się ten chłopak pragnąc "chodzenia" z moją córką. Ona owszem, zakochana, ale on??? Dziewczyna jest piękna, zgrabna i mądra (hm), więc może kwestie czysto seksualne? Poza tym różnica wieku - niestety duża. On może myśli o seksie i pokazywaniu się z ładną dziewczyną, ona o wielkiej miłości.
      Nadal nie wiem, co robić. Córka nie chce ze mną rozmawiać. Z jednej strony mogliby się spotykać tylko u nas, z drugiej - im dłużej córka będzie brnąć w ten związek, tym trudniej będzie jej zapomnieć. Może rzeczywiście rozmowa z terapeutą...
      Jeszcze jedno - mąż jest w tej kwestii bezwzględny - całkowity zakaz spotykania się i już!
      • jedynybasek5 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 14:16
        Nasuwa mi się tylko jedno- po pierwsze- rozmowa z mężem. poważna. Musi zrozumieć, że zakaz nic nie zmieni, przecież nie możecie odprowadzać do szkoły szesnastolatki. To jest najłatwiejsza metoda, ale najmniej skuteczna, może przynieść odwrotny skutek. A tego przecież mąż by nie chciał na pewno. No ale czasem ciężko kogoś nakłonić do zmiany zdania, szczególnie jeśli ktoś ma podejście "jestem ojcem i sam mój zakaz powinien być egzekwowalny, nie będę się bawił w psychologiczne brednie" :), to nie jest absolutnie zarzut w jego kierunku. Niektórzy takie mają metody wychowawcze i już. Z tym, że one nie zawsze działają... Dobrym pomysłem wydaje się być, żeby córa przyszła z chłopakiem do domu. Może po bliższym poznaniu okaże się, że nie taki diabeł straszny... Z tego co piszesz, jego rodzina to nie jest taka typowa patologia.
        Napiszę tylko, że mój brat ma podobny problem, tylko że z dziewczyną. On 34 lata, ona 25, wychowana w rodzinie, w której od małego częstowano ją alkoholem. Kochają się bardzo, ona już rok mieszka z nim. Ale co pójdzie do rodziców, to wraca pijana. Nie potrafi się powstrzymać. Moja mama- abstynentka, na początku była zła, że brat sobie życie marnuje przy takiej dziewczynie, ale teraz ... bardzo ją polubiła, załatwia jej psychologa, dziewczyna traktuje ja jak własną matkę, bo swojej praktycznie nigdy nie miała. Mam nadzieje, że uda jej się z tego wyjść. napisałam to dlatego, żeby pokazać, że alkoholik, to nie zawsze osoba, która potrafi tylko zmarnować życie. Nie warta uwagi i miłości. Wiem, że u Was to wygląda inaczej, bo to córa jest ta młodą niepijącą. Ale może warto chłopaka poznać...? Może okaże się, że jemu potrzebne jest takie oparcie? Może pije, bo nie ma z kim pogadać o problemach. Jeśli chodzi o współżycie... Cóż, chyba porozmawiałabym z córką raczej o antykoncepcji:) Młodość czasem sprawia, że popełnia sie głupstwa, wiem, że matce ciężko mysleć o córce w roli kochanki. Moja córka ma rok, ale chciałabym żeby w przyszłości wiedziała, że jakiej głupoty by nie zrobiła, łącznie z zajściem w ciążę w młodym wieku- to w nas rodzicach zawsze znajdzie podporę. Nie chodzi o to, żeby jej powiedzieć- masz wolna rękę- rób co chcesz. Ale o wzbudzenie świadomości, że jesteśmy nie tylko srogimi rodzicami, ale też tymi jedynymi ludźmi, gdzie zawsze znajdzie pomoc, a dom jest domem nie tylko na dobre, ale też schronieniem na złe momenty w życiu. jeśli córka nie chce Cię słuchać, napisz do niej list, nie musi odpowiadac, ważne, żeby wiedziała co Ty czujesz, czego się obawiasz. Rozpisałam się troche na temat o którym w praktyce nic nie wiem, poza przypadkiem brata. Ale wydaje mi się, że gdybym była 16 latka, to chciałabym , żeby rodzice podeszli do tego w ten sposób.
        • triss_merigold6 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 14:21
          Pije, bo jest uzależniony a nie dlatego, że nie ma z kim pogadać o problemach.
          Dwoje pijących rodziców to jest typowa patologia, niezależnie od stanowisk jakie zajmują.
          Co do Twojego brata, to lepiej żeby się zastanowił czy kobieta, która nie potrafi się powstrzymać jak częstują, nadaje się na matkę dzieciom. Chyba, że chce mieć potomstwo z FAS.
          • jedynybasek5 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 14:37
            triss_merigold6 myślę, że za łatwo oceniasz. To nie jest wina dziewczyny, że rodzice dawali jej alkohol jako dziecku. Uzależniła się, a człowiek uzależniony nie potrafi się powstrzymać, co nie znaczy , że jest bezwartościowy!!! Takiej osobie trzeba pomóc, a nie zostawić, szczególnie, jeśli się ją kocha. Nie wiemy , jak było w rodzinie chłopaka. Może rodzice też częstowali go jak był mały...? Miał odmówić? Powiedzieć "mamusiu, ja nie piję bo mam lekcje do odrobienia"? O patologii mówiąc, powiedziałam, że nie jest to TYPOWA patologia, a nie, że w ogóle nią nie jest. Bo typowa to taka, gdzie jest agresja, ojciec bije matkę, lub odwrotnie, bite są dzieci. czy wiesz, ilu lekarzy jest alkoholikami? Ilu prawników? statystycznie więcej jest alkoholików na wyższych stanowiskach, niż tych bezrobotnych, po zawodówce. Tylko, że tego nie widać. I to ich nie skreśla, nie sprawia, że są bezwartościowi. Ludzie z Aids są większym zagrożeniem, a też mają prawo do miłości, do życia z kimś. Alkoholizm to choroba jak każda inna. Ja bym nie skreślała.
        • Gość: small.princess Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 14:58
          Jeśli chodzi o antykoncepcję, to córka jest już uświadomiona, w tym nie widzę problemu. Najprościej rzecz ujmując - nie chcę, by ten chłopak ją skrzywdził, ot co. To już nie jest problem nieszczęśliwej miłości, ale problem ładowania się w kłopoty - niemałe. Zapomniałam dodać, że chłopak miał już wypadek samochodowy, niestety po alkoholu. Niedawno odzyskał prawko, znów jeździ, a być może ona z nim...Niby mądra, a jednak zakochana, boję się o jej zdrowie i życie. Nie wiem czy rozmowy i uświadamianie coś dadzą, skoro ma po prostu klapki na oczach. Jej rozsądek gdzieś prysł.
          A mąż - cóż - na razie w delegacji, po powrocie czeka mnie rozmowa z nim, a nuż dojdziemy do jakichś wspólnych wniosków...
          Pomyślałam sobie ( za radą którejś z Was), że wyślę męża do tego chłopaka na konkretną rozmowę (bez kasy :)). Tylko, jeśli ten chłopak opowie o spotkaniu mojej córce będzie jeszcze gorzej, niż jest...
        • scher Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 15:10
          jedynybasek5 napisała:

          > Napiszę tylko, że mój brat ma podobny problem, tylko że z dziewczyną. On 34 lata, ona 25,
          > wychowana w rodzinie, w której od małego częstowano ją alkoholem. Kochają się bardzo,
          > ona już rok mieszka z nim. Ale co pójdzie do rodziców, to wraca pijana. Nie potrafi się
          > powstrzymać.

          Alkoholiczka znaczy.

          > Moja mama- abstynentka, na początku była zła, że brat sobie życie marnuje przy takiej
          > dziewczynie, ale teraz ... bardzo ją polubiła, załatwia jej psychologa, dziewczyna traktuje ja
          > jak własną matkę, bo swojej praktycznie nigdy nie miała. Mam nadzieje, że uda jej się
          > z tego wyjść

          Nie uda się przy takim wsparciu otoczenia dla jej picia.
          Najbardziej mi ich dzieci szkoda
      • triss_merigold6 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 14:18
        IMO Twój mąż ma rację.
        W sumie też uważam, że różnica wieku teraz jest za duża. Twoja córka na początku liceum, a facet dorosły, 25-letni. Inne światy (niezależnie od lifestyle pana), inny zakres swobody, obowiązków, odpowiedzialności, towarzystwa.
        Zakochanie jej przejdzie, nie pierwszy raz i nie ostatni.
        • Gość: small.princess Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 15:04
          Triss, też skłaniam się ku zakazowi, ale to tylko pogorszy nasze stosunki z córką...Pewnie kiedyś to zrozumie i przyzna nam rację, ale właśnie - kiedyś
          • scher Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 15:07
            Gość portalu: small.princess napisał(a):

            > Triss, też skłaniam się ku zakazowi, ale to tylko pogorszy nasze stosunki z córką...

            To kochasz córkę, do jasnego diabła, czy chcesz, by było miło?
            • verdana Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 15:21
              Bo jak będzie niemilo, to dziewczyna może zwiać, albo zajść w ciąże na złość rodzicom - a to dopiero bedzie niemile.
              Zakazu spotkań dac nie mozesz, ale zakaz jazdy z facetem, który miał wypadek po alkoholu - tak. Pewnie,z e go nie wyegzekwujesz, ale jak rozumiem - miasteczko nie jest za duże. Mozesz córce powiedzieć, ze nie mozesz jej zakazać znajomości z alkoholikiem, ale aby móc się z nim spotykać musi spełnić kilka warunków. Pierwszy to całkiowita trzexwość - jedno piwo i zabawa się skonczy. Drugie - nigdy nie wsiada z nim do samochodu - jak wyżej. Trzecie - melduje wam dokąd wychodzi i o której wraca.
              Niespelnienie jakiegokolwiek warunku skutkuje szlabanem na długo.
              • jedynybasek5 Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 16:02
                Scher mylisz się. nie trzeba spaść na dno, żeby się odbić. Znam człowieka, alkoholika, rodzina pijąca, on teraz 45 lat, pił od młodości. jest z kobietą, która jest starsza od niego. Zawsze mu wybaczała, zawsze przyjmowała do siebie. On w pewnym momencie sam doszedł do wniosku, że coś trzeba zmienic. Właśnie dlatego, że szkoda mu było marnować komuś życie. I swoje. Poszedł na terapię, dalej chodzi, od dwóch lat nie pije, potrafi kupić wódkę dla gości i polewać, ale sam nie weźmie łyka. Założył firmę, nieźle mu idzie sądząc po samochodach ;) Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.
                • scher Re: córka i chłopak alkoholik 13.09.11, 17:24
                  jedynybasek5 napisała:

                  > Scher mylisz się. nie trzeba spaść na dno, żeby się odbić.

                  Dno jest pojęciem subiektywnym.
    • noemi29 Re: córka i chłopak alkoholik 19.09.11, 00:27
      Jak wiele dziś moja mama dałaby za to, żeby kiedyś jej własna matka, a moja babka zrobiła wszystko, by "zniszczyć" taki związek.
      Moja mama też zakochała się szaleńczo w alkoholiku, myslała, że go zbawi, wyleczy. Że on się zmieni. Pobrali się, na świat przyszłam ja... Przeszłyśmy piekło... Dwa życia zrujnowane.
      Książkę mogłabym napisać. Doszło do tego, że musiała z małym dzieckiem uciekać na drugi koniec Polski. Konkluzja jest taka, że moja mama, dziś 54 letnia, ma żal do swoich rodziców, że nie wybili jej z głowy tej młodzieńczej miłości dawno temu. Ja bym zrobiła wszystko, naprawdę wszystko, żeby swoją córką uchronić, przed takim chorym związkiem. Nawet za cenę tego, że mogłaby mnie znienawidzić...
    • titerlitury Byłam na miejscu Twojej córki 19.09.11, 14:22
      związałam się z osoba uzaleznioną od alkoholu i narkotyków, moi rodzice zdali sobie sprawę z choroby mojego wybranka, i zachowali się najmądrzej jak mogli: nie zabraniali, ale wypowiadali swoją dezaprobatę i mówili, że zawsze mogę do nich wrócic i czekaja na mnie z otwartymi ramionami. Groźba, proźba, zakazem, przykładem, wszystkimi książkami na świecie, a nawet filami, reportażami, rozmowami nie przekonasz jej, ze jej piękna i szlaona miłośc jest źle ulokowana. Ale możesz jej pomóc wycofać się z błędu,. kiedy do tego dojrzeje, bez utraty jej dumy i godności. Dla mnie otrzeźwieniem było to, ze z konta zginęły mi spore pieniądze, a za śledztwo dostałam w twarz. Może Twojej córce potrzeba czegoś równie mocnego?

      Z perspektywy lat nie żąłuję tego związku; choć z pewnością moim rodzicom przysporzył wuielu siwych włosów. Ja nauczyłam się wiele o sobie, o ludziach, o mechanizmach w rwelacjach, oraz tego, ze mam najmądrzejszych rodziców na świecie.
    • Gość: Tomek Wawa Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.11, 16:38
      Gratulacje za zaszufladkowanie człowieka... "dowiedziałam się od znajomego..." też niezbyt dobrze o Pani świadczy. Plotki, ploteczki...

      W wieku 25 lat czesto bywałem w pubach czy na imprezach skąd wracałem w stanie wskazującym. A czasem nawet zataczałem się. A alkoholikiem nie zostałem a mam już prawie 40-kę na karku. Proszę nie słuchać opinii pseudonaukowców-psychologów i innych ludzi, którzy wymadrzają się o psychice człowieka ale leczyć potrafią tylko pigułami. Alkoholikiem nie jest się tylko dlatego, że ktoś w miarę regularnie chodzi na piwo i wypija ich wiecej niż jedno. Nawet nie wtedy gdy od czasu chodzi pijany.
      Bez znajomości rodziny chłopaka czy jego samego nie można powiedziec, że jest on alkoholikiem.
      Może w jego rodzinie pije się częściej niż tylko raz w roku? Może on się sporo bawi bo jeszcze może? Takich "może" jest dziesiątki, więc prosze zebrac więcej informacji niż "znajomy".
      Oczywiście, wpływ takiej osoby na pani córkę może być negatywny, ze względu na sporą różnicę wieku no i sam alkohol.
      • Gość: small.princess Re: córka i chłopak alkoholik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 20:15
        Proszę uważnie przeczytać moje posty. Ze zrozumieniem.
      • hanna26 Re: córka i chłopak alkoholik 20.09.11, 23:34

        > A alkoholikiem nie zostałem

        Czyżby?
        Raczej wątpię. Gadasz jak typowy alkoholik.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja