snoozi
13.09.11, 10:17
Witam,
mój synek chodzi od wczoraj do przedszkola. Nastawiłam się żeby nie przedłużać pożegnania itd itp... Sytuacja jednak mnie przerosła i nie wiem co mam robić. Synek płacze że nie chce zostać a jak wchodzimy do sali to łapie się mnie kurczowo i drze na całego. Pierwszy dzień oderwałam go i pani go zabrała i wyszłam. Miałam wyrzuty sumienia więc dzisiaj postanowiłam go przytulać wytłumaczyć. Było jeszcze gorzej, darł się i nie chciał mnie puścić. Oddałam go pani na ręce i wyszłam...
Co ja mam robić? Nie chcę żeby miał traumę na całe zycie. Wczoraj jak go odebrałam to pani powiedziała że trochę płakał w przedszkolu. ale jak mnie zobaczył to już nawet opowiadał co było w przedszkolu i co robił - w samych pozytywach. Czyli nie ma żadnych negatywnych skojarzeń tylko jest problem z rozłąką. Wcześniej zostawał z niania, ciociami, babciami ie było problemu. Tutaj jest problem że nie było żadnego okresu adaptacyjnego i nie miał czau zapoznać się z paniami.
Co należy robić gdy dziecko się kurczowo trzyma i jak to długo potrwa?