monia76
14.09.11, 10:55
Mam dwoje dzieci rok po roku – córkę w wieku 1,9 roku i syna w wieku 2 miesięcy, i dylemat co dalej z opieką nad nimi. Obecnie jest z nami opiekunka córki – studentka, która zajmuje się córką od ponad roku. Dziewczyna jest w porządku, lubię ją i ma dobry kontakt z córką, ale widzę jak powoli spada jej motywacja i jak coraz mniej jej się chce. Poza tym to jej ostatni rok studiów i mam wrażenie, ze chce się u nas przechować do końca i odejść w czerwcu przyszłego roku.
Ja najpóźniej w marcu – kwietniu muszę wrócić do pracy i zupełnie nie wiem co dalej z dzieciakami. Bardzo bronię się przed posłaniem córki do żłobka, nawet prywatnego – planowałam znaleźć opiekę do dwójki, ale znajoma rodziców, która zajmuje się dziećmi, a której to zaproponowałam stwierdziła, że to nierealne. Radziła mi znaleźć inne rozwiązanie mówiąc, iż przy tak małej różnicy wieku, żadne z dzieci nie będzie tak naprawdę zaopiekowane. Powrócił więc temat żłobka dla córki, ale zastanawiam się czy córka nie będzie czuła się „odesłana” z domu w związku z pojawieniem się konkurencji. Czy 7 miesięcy kiedy jesteśmy w domu razem wystarczy by zaakceptowała nową sytuację i potraktowała żłobek jako kolejny etap? Jeśli żłobek jest jedynym wyjściem, jak prawidłowo przeprowadzić adaptację – posłać córkę odpowiednio wcześniej, kiedy jeszcze będę na wychowawczym i będę ją mogła odbierać po np. 4 godzinach, czy jak najdłużej być z nią i synem w domu? Będę wdzięczna za każdą uwagę, bo mam ogromny mętlik w głowie.