cibora
20.09.11, 18:35
Witam.
Nasz syn ma trzy lata i cztery miesiące i od kilku tygodni zastanawiają mnie dwie rzeczy. Mówi, że nie chce być dorosły, nie chce rosnąć, nie będzie pracował, nie chce chodzić do przedszkola/szkoły (do przedszkola nie chodzi). Nie wiem skąd mu się to wzięło i jak na takie teksty reagować. Tłumaczę, że każdy rośnie, że fajnie jest być dorosłym. Jest zafascynowany traktorami, więc mówię, że będzie sam mógł jeździć traktorem to mi mówi, że on woli je oglądać. Pamiętam ze swojego dzieciństwa, że ja też nie chciałam "być duża", ale ja się bałam śmierci. A Staś tak naprawdę o śmierci prawie nie wie. W domu jest absolutnie normalnie, ma obie babcie, obu dziadków. Mój tata jest co prawda chory, ale Staś wie tyle, że dziadzio się leczy. I nie wiem czy to norma i etap rozwoju po prostu?
A druga rzecz: mówię "jesteś moim synkiem" "nie jestem synkiem, jestem nikt". I to samo jest jak się powie "wnuczkiem, Stasiem itp." I też nie wiem, reagować, tłumaczyć czy pomijać milczeniem?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Agnieszka
--
Staś (03.05.2008)