"Trzylatek - "Nie chcę być dorosły" "Jestem nikt"

20.09.11, 18:35
Witam.
Nasz syn ma trzy lata i cztery miesiące i od kilku tygodni zastanawiają mnie dwie rzeczy. Mówi, że nie chce być dorosły, nie chce rosnąć, nie będzie pracował, nie chce chodzić do przedszkola/szkoły (do przedszkola nie chodzi). Nie wiem skąd mu się to wzięło i jak na takie teksty reagować. Tłumaczę, że każdy rośnie, że fajnie jest być dorosłym. Jest zafascynowany traktorami, więc mówię, że będzie sam mógł jeździć traktorem to mi mówi, że on woli je oglądać. Pamiętam ze swojego dzieciństwa, że ja też nie chciałam "być duża", ale ja się bałam śmierci. A Staś tak naprawdę o śmierci prawie nie wie. W domu jest absolutnie normalnie, ma obie babcie, obu dziadków. Mój tata jest co prawda chory, ale Staś wie tyle, że dziadzio się leczy. I nie wiem czy to norma i etap rozwoju po prostu?
A druga rzecz: mówię "jesteś moim synkiem" "nie jestem synkiem, jestem nikt". I to samo jest jak się powie "wnuczkiem, Stasiem itp." I też nie wiem, reagować, tłumaczyć czy pomijać milczeniem?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Agnieszka
--
Staś (03.05.2008)
    • Gość: domza2 Re: "Trzylatek - "Nie chcę być dorosły" "Jestem n IP: *.rzeszow.vectranet.pl 20.09.11, 19:49
      Moim zdaniem norma, słyszałam podobne teksty od innych dzeci w tym wieku, że nie będą się uczyć i pracować , nie, bo nie. Ja tematu nie ciągnęłam. Co do "nikt", dla mnie brzmi to jak imię bohatera, chyba nie oznacza tego, co mówi dorosły "czuję, że jestem nikim". :)
    • Gość: monika Re: "Trzylatek - "Nie chcę być dorosły" "Jestem n IP: *.ip.jarsat.pl 20.09.11, 21:03
      u starszego synka zadne konkretne zdarzenia nie wywolaly tematu smierci, gdzies tak sie zaczelo w okolicach 3.5 roku. wiec niekoniecznie Wasz synek nic nie wie. u nas jesli takie rozne teksty padaja, zawsze staram sie temat rozwinac, oczywiscie nie w atmosferze pelnej podejrzen o zaburzenia, ale w celu wyjasnienia, coz to sie w malej glowie kryje. staram sie nie koloryzowac odpowiadajac na pytania. patrzac na sposob zachowania dziecka w czasie takiej rozmowy mozna skumac, czy jest sie czym martwic, czy nie. dzieci mecza czasem tak zaskakujace i proste do odkrecenia dla nas (nie dla nich) wizje, ze warto pogadac. mlodszy niedawno odetchnal z ulga, bo byl przekonany, ze od zabaw dziewczynskich mozna sie stac dziewczynka, a pani organizowala zabawy w kolku, rozne tance itp. i zyl w stresie ;-)
    • asia_i_p Re: "Trzylatek - "Nie chcę być dorosły" "Jestem n 21.09.11, 11:57
      To z nikt wygląda mi na odkrycie nowego słowa.
      To że nie chce dorosnąć - może jest bystry i zorientował się, że mu fajnie?
      • Gość: charlene Re: "Trzylatek - "Nie chcę być dorosły" "Jestem n IP: *.devs.futuro.pl 21.09.11, 20:49
        To, ze nie chce rosnac to pewnie jakis etap rozwoju :) Pociagnelabym za jezyk z ciekawosci, ale nie ma sie chyba czym martwic. Co do nikt...To zgadzam sie z przedmowczyniami..Moja 2,5 latka po tygodniu liczb w przedszkolu mowila "nie jestem sara, jestem six"..teraz jest "nie jestem sara, jestem sally" (bohaterka z bajki). Mysle, ze Twoj synek jest podobnie "nikt"...Moze mu sie slowo podoba? Bo na nasladowanie Odyseusza chyba za maly ;)
    • Gość: malina Re: "Trzylatek - "Nie chcę być dorosły" "Jestem n IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.11, 22:20
      Na to ja bym do swojego dziecka powiedziała: Panie Nikt,a co u Pana dzisiaj słychać? Natomiast, kiedy moje dziecię mówi mi, że będzie zawsze mały (3,5L). Mówię mu:" Pewnie, ty będziesz zawsze moim małym syneczkiem, moją małą pieszczochą". I obie strony są zadowolone. Tego typu stwierdzeń dzieci nie neguję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja