abc1313
21.09.11, 21:28
w tym roku moje 3-letnie dziecko poszło do przedszkola. Trochę Małą przyzwyczajaliśmy zostawiając w klubie dla dzieci na kilka godzin z panią i dziećmi, ale mimo tego na razie bardzo chodzenie do przedszkola przeżywa.
Gdy była przeziębiona i chciałam zostawić ją w domu- to zbuntowała się i powiedziała że lubi przedszkole i chce iść- ale gdy ją zaprowadziłam to płakała. Więc tak jakby z jednej strony chciała iść a z drugiej boi się.
Są dni gdy bardzo dużo płacze w przedszkolu, są dni gdy płacze tylko przy pożegnaniu - jak to pani powiedziała "ma lepsze i gorsze dni". W przedszkolu chyba mało się bawi- pani mówi, że gdy w czasie wolnym część dzieci układa jakąś układankę to trwa trochę czasu gdy ona sobie poobserwuje ale potem przychodzi i prosi że też chce. Na zajęciach muzycznych też siedziała przy stoliku ale potem, jak poobserwowała, to podeszła i powiedziała że też chce tańczyć. Pani uważa to za normalne zachowanie, że tak sama Mała siedzi i dopiero po jakimś czasie przychodzi że chce się bawić.
Gdy ją odbieramy to mówi że tęskniła ale przeważnie jest w dobrym humorze, bawi się, bardzo dużo mówi. W domu wszystkie rysunki z przedszkola wiesza dumnie na ścianach.
Ale wczoraj w nocy przybiegła do nas do łóżka- wskoczyła i stwierdziła że przyszła do nas spać. Została i spała. Dziś przy zasypianiu powiedziała że chce spać w naszym łóżku - i nie wiem co robić. (gdy była mała to spała w naszym łóżku, potem gdy zrobiło się ciaśniej bo była większa to ze mną- ale od roku śpi już sama). Czy jednak niech śpi w swoim łóżeczku ? Czy niech śpi na razie, dopóki to chodzenie do przedszkola nie stanie się mniej stresujące, z nami (co nie jest dla nas żadnym problemem- i ku temu się skłaniamy). Nie wiem co lepsze?