Córka nie potrzebuje bliskości

IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 13:40
Witam.
Mam problem, ponieważ moje dziecko nie chce się do mnie przytulać. Zawsze myślałam, że matka jest dziecku potrzebna, że w jej ramionach czuje się bezpieczne. Ile razy próbowałam ją przytulić, za każdym razem mnie odpycha. Jedyny jej bliższy kontakt ze mną ma jak jest śpiąca to położy mi głowę na ramieniu. Nie wiem, co ja robię nie tak? Potrzebuję jej bliskości.
Córka ma 11 miesięcy. Prawie od narodzin jest karmiona mlekiem modyfikowanym. Urodziła się przez cesarskie cięcie więc nie było żadnego kontaktu skóra do skóry.
Czasem sobie wyrzucam, że jestem złą matką, że dziecko mnie nie potrzebuje.
Ja mogę sobie wyjść z domu, zostawić z kimkolwiek, ona mi pomacha "papa" i zajmuje się dalej sobą.
Poradźcie mi co mogę (czy mogę) zrobić, żeby nasze relacje się trochę ociepliły...
    • jedynybasek5 Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.09.11, 14:06
      No a ja myślałam, że tylko mi takie mysli przychodzą do głowy :D Moja Mycha też nie jest z tych przytulnickich. Jak miała rok, to mogłabym ją zostawić z samym diabłem, a ona by się cieszyła, ale teraz, ma 16 m-cy - o nieeee. Przytulać się dalej nie chce, tzn. raz na czas, ale tylko ona musi mieć ochotę. Za to jak tylko traci mnie z oczu to hohoho, M., określa że jest moją pępowinką ;) Są dzieci widocznie, które przytulałyby się non stop i takie, które cenią sobie swoją intymną strefę społeczną :D
    • forumowiczka.to.ja Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.09.11, 14:33
      Trzeba się cieszyć, że dziecko ma takie poczucie bezpieczeństwa i dojrzałość emocjonalną na takim poziomie, że nie potrzebuje non stop mamy ;-)
      Mój synuś też nie jest wylewny, ale ja go całuję i przytulam i kocham wtedy kiedy chcę, najczęściej robię to podczas zabawy przemycając w ten sposób przytulanki. On też nie lubi takiego tulenia "ciotkowego", ale jak ogląda np Teletubisie i tam one mówią "tulimyyy", to ja mówię do synka "synuś, tulimy?" i on się wtedy cieszy i tuli jak nie wiem co ;-) albo turlam się z nim na dywanie, i wtedy on sam się ociera, przytula, upada na mnie, to jest ogromny ładunek czułości, właśnie podczas zabaw. Polecam ;-)
      • Gość: zaskoczenie Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 14:57
        Zawsze mi się wydawało, że to rodzice są po to, aby zaspokajać potrzebę bliskości i tulenia dziecka. Dokładnie tylko ile dziecko potrzebuje,
        a nie , że rodzice posiadają potrzebę przytulania i czułości ją za pomocą dziecka zaspokajają...
        dla mnie to trochę chore.
        Własną potrzebę tulenia i czułości zaspokaja się za pomocą partnera, ewentualnie zwierzaka domowego... nie dziecka.
        • joshima Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.09.11, 15:18
          Gość portalu: zaskoczenie napisał(a):

          > Zawsze mi się wydawało, że to rodzice są po to, aby zaspokajać potrzebę bliskoś
          > ci i tulenia dziecka. Dokładnie tylko ile dziecko potrzebuje,
          > a nie , że rodzice posiadają potrzebę przytulania i czułości ją za pomocą dziec
          > ka zaspokajają...
          A ja myślę, że obie strony sa dla siebie nawzajem. I nie ma nic złego, że rodzic ma potrzebę okazywania czułości w stosunku do własnego dziecka o ile nie dąży do jej zaspokajania za wszelką cenę i wbrew dziecku. Rodzic to nie jest bezduszna maszyna.

          > Własną potrzebę tulenia i czułości zaspokaja się za pomocą partnera, ewentualni
          > e zwierzaka domowego... nie dziecka.
          I to jest dla mnie chore. Wolę jednak okazywać czułość dziecku niż mojemu kotu czy psu.
          • Gość: kara_mia Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.13, 17:06
            okazywania czułości w stosunku do własnego dziecka o ile nie dąży do jej zaspokajania za wszelką cenę i wbrew dziecku.

            W tym wypadku : wbrew
            Bo dziecko nie chce, a mama kombinuje, jak dziecko jednak "nauczyć" czułości , żeby ona miała komu okazywać i zaspokajać SWOJA potrzebę.

            Jak dziecku się zachce, to przyjdzie sie przytulić.
        • Gość: basca Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.ghnet.pl 23.09.11, 15:19
          > a nie , że rodzice posiadają potrzebę przytulania i czułości ją za pomocą dziec
          > ka zaspokajają...
          > dla mnie to trochę chore.

          A dla mnie to zdrowe.
          Zwłaszcza że mama pisze o rocznym dziecku. Wydaje mi się, że natura tak zaprogramowała kobiety, żeby miały potrzebę przytulać własne dzieci. To jest im - dzieciom potrzebne.

          Ja bym się zastanawiała o co chodzi, gdyby dziecko nie inicjowało żadnych kontaktów dotykowych ze mną, a wszelkie moje odrzucało (pytanie czy sama córka coś inicjuje?). Być może problem jest ze zmysłem dotyku (SI) lub coś głębszego?
          • Gość: cogito.ergo.sum Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 20:43
            Ogólnie to mnie dotyka, pokazuje gdzie mam nos, oko, usta. Bawi się moimi włosami. Czasem ją rozśmieszam "pierdzeniem" ustami po brzuszku. Wspina się po moich nogawkach, ogólnie to nie mogę jej nic zarzucić, tylko to właśnie, że się nie chce przytulać ;)
    • joshima Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.09.11, 15:23
      Moja córka ma 2,5 roku. Urodzona siłami natury, karmiona piersią 14 m-cy, dużo noszona. Można więc powiedzieć, że kontaktu fizycznego było naprawdę dużo. I co? I nic. Nie jest szczególnie wylewna. Przytula się owszem, ale znam bardziej przytulaśne dzieci. A już nie doj bóg, żeby ją ktoś przytulał olbo obejmował kiedy ona śpi. Inicjowanie przytulanek tez na ogół jest kiepskim pomysłem, bo ona wtedy najczęściej nie ma na to ochoty. Taki typ.

      Na Twoim miejscu nie zadręczałabym się, bo to niczemu nie służy, obserwowałabym, czy nie ma jakichś objawów nadwrażliwości na bodźce dotykowe (jak reaguje np na kontakt z piaskiem, trawa i innymi powierzchniami o wyraźnej fakturze) i kochałabym taką jaka jest.

      BTW. Czy córka miała okazję obserwować jak jej rodzice okazują sobie czułość?
      • Gość: cogito.ergo.sum Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 19:30
        Nie zauważyłam, a właściwie nie zwróciło to mojej uwagi, żeby miała jakieś problemy z dotykaniem innych rzeczy. Śmiga po różnej faktury wykładzinach, po kafelkach, po trawie też, nad morzem nie było nam dane być, więc nie wiem jak z piaskiem. Aczkolwiek na skórze baraniej nie chce być. Do mojej mamy się przytula jak ta ją weźmie na ręce.
        Nie kryjemy się z mężem z okazywaniem sobie uczuć. Teraz nawet "biegnie" do nas i wydaje się być zazdrosna?
        • mamameg Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.09.11, 21:12
          Moje starsze dziecko było dokładnie takie jak opisujesz, aż mi smutno czasem było. No i ciężko babciom było wytłumaczyć, że wnuczek nie lubi przytulania i całowania.
          Zmieniło się około 5 roku życia, wtedy zaczął się przytulać do mnie i do taty. Myślę, że to taki charakter u tyle, nie ma co się obwiniać. Może faktycznie poród i sposób karmienia mają na to wpływ, urodził się przez cesarskie cięcie i był karmiony mm, młodszy urodzony naturalnie i karmiony piersią to mała przylepka wczepiona w mamę.
          • verdana Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.09.11, 21:38
            mój najstarszy, urodzony naturalnie i karmiony, tez niechetnie się przytulał, niechętnie też chodził za rączke. Pamietam, ze jak był na wakacjach z dziadkami i przyjechalismy po niego, to szedł, trzymając nas za rece i to był taki ewenement, ze pamiętam do dzis. A miał dwa lata.
            Po czym wyrósł i BARDZO chciał się przytulać, bardziej niż mlodsze dzieci, przytulne od poczatku.
            • Gość: cogito.ergo.sum Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 08:14
              Kurczę mam nadzieję że będzie choć tak jak mówisz, Verdano... Bo czasem mi strasznie smutno, że to wszystko takie "przereklamowane", to macierzyństwo...
              • joshima Re: Córka nie potrzebuje bliskości 24.09.11, 11:44
                Ale dlaczego przereklamowane?!? Macierzyństwo to nie tylko przytulanie.
                • Gość: cogito.ergo.sum Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 12:39
                  To znaczy, chodziło mi o to, że czasem jak się poczyta forum, to człowiek potrafi zwątpić...
                  • demonii.larua Re: Córka nie potrzebuje bliskości 22.05.12, 14:12
                    Ale wiesz, trzeba brać poprawkę na forum :))
                    Dzieci są różne, jedne przytulają się więcej inne mniej, a jeszcze inne tak akurat :)
    • Gość: anku1982 Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.play-internet.pl 25.09.11, 23:09
      :) a myślę że masz taki egzemplarz, mój dużo noszony, karmiony piersią już dwa lata i kiedy myślałam, że to pewnie wyłącznie dzięki mnie (;)) ma tak dużo kontaktu fizycznego i ciepła, że jest tym tak nasycony, że nawet przytulanki nie ma jakieś szczególnie ulubionej, odkryłam że to nie prawda. Jak wróciłam do pracy i nie było mnie po 8, teraz nawet 10 godzin wcale nie szuka tego kontaktu więcej niż w weekend, kiedy jestem/jesteśmy cały dzień. Zajmuje się nim bardzo empatyczna Babcia i to wszystko, razem z jego charakterem składa się na to że nasz syn nie przytula się tak po prostu, nie daje buziaków, choć jak ja mu daję to nie ucieka, ale szuka kontaktu fizycznego na inny sposób, może Twoja Córcia, też okazuje Tobie ciepło i pokazuje swoje wielkie przywiązanie, nie koniecznie poprzez przytulanie, ale może lubi się z Tobą bawić, lubi iść z Tobą za rękę na spacerze, wybiera Ciebie do różnych czynności?
      • Gość: cogito.ergo.sum Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.play-internet.pl 26.09.11, 09:04
        Gość portalu: anku1982 napisał(a):

        > może Twoja Córcia, t
        > eż okazuje Tobie ciepło i pokazuje swoje wielkie przywiązanie, nie koniecznie p
        > oprzez przytulanie, ale może lubi się z Tobą bawić, lubi iść z Tobą za rękę na
        > spacerze, wybiera Ciebie do różnych czynności?

        Taaa ;) jedyna do czego mnie wybiera to do czynienia mnie swoim własnym, osobistym wielbłądem za pomocą którego patrzy na świat z góry... No i zawsze mnie szarpie do wspinaczek... Możemy siedzieć z mężem ale ona do mnie leci i się po mnie wspina ;)
    • twitti Re: Córka nie potrzebuje bliskości 22.05.12, 11:49
      Mam podobnie, tyle ze u mnie corka urodzila sie z wzmożonym napieciem miesniowym. Od malego nie lubila dotyku, przytulania.. Ale glownie mojego, bo do babci bardzo lubila sie przytulac. Tak na prawde troche poprawilo sie po 2 urodzinach. Teraz ma 2,5 roku i jest duzo lepiej. Wreszcie czuje sie kochana mama. Mam nadzieje ze Twoja corka z wiekiem tez sie zmieni. Jedyne co moge doradzic (mi ktos tak doradzil i zadzialalo chyba) - przytulaj czesto, nawet na sile. Ja tego nie robilam, bo myslalam ze jak nie chce to nie potrzebuje. Zaczelam tak robic wlasnie ok 2 urodzin. Nie wiem czy pomoglo, czy sama sie przestawila, ale na pewno nie zaszkodzi:)
      • Gość: drzezmen Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.05.12, 12:07
        Są takie typy, ktore przytulac się nie lubią. Moja We ma juz niemal 4 lata i teraz jesli sama chce to przyjdzie sie przytulic, ale gdy my na to mamy ochotę wykręca się wywija itd. Jak maluch nie przytulala sie, a jej roczna siostra tuli glowke od dawna. Jesper Juul pisal ze sa takie dzieci, ktore nie potrzebuja az takiego kontaktu fizycznego. Mamom moze byc ciężko, ale jesli nie widziesz zadnych innych oznak zaburzenia o ktorym pisaly dziewczyny: zaakcpetuj, taka już córa jest, kazdy jest inny.
    • Gość: esr-esr Re: Córka nie potrzebuje bliskości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.12, 10:47
      moja córa tez tak miała (gdzies kiedys wyczytałam, że to może byc wynik cesarki). stopniowo potrzebowała tulenia coraz bardziej. odkąd pojawił sie syn nie ma chwili, żeby na mnie nie wisiała.
      • twitti Re: Córka nie potrzebuje bliskości 23.05.12, 12:12
        Gość portalu: esr-esr napisał(a):

        > moja córa tez tak miała (gdzies kiedys wyczytałam, że to może byc wynik cesarki
        > ). stopniowo potrzebowała tulenia coraz bardziej. odkąd pojawił sie syn nie ma
        > chwili, żeby na mnie nie wisiała.

        Ciekawe stwierdzenie, bo moja corka tez po cesarce..
      • jahreshka Re: Córka nie potrzebuje bliskości 07.04.13, 08:44
        Z tą cesarką to bzdura! Obie moje córki w ten sposób przyszły na świat i obie były i są przytulaśne. Nie sądzę, by cięcie rzutowało w tym przypadku. Stawiałabym raczej na jakąś nadwrażliwość. Jeśli ta sytuacja mocno Cię niepokoi, zgłoś się z córką do neurologa. Powodzenia!
    • 8ula Re: Córka nie potrzebuje bliskości 05.04.13, 21:08
      Witam,
      minęło juz trochę czasu od napisania pzrez Panią postu, ale wiem pzrez co Pani przechodzi/ła, moj synek (teraz 5 lat) tez nie lubil sie przytulac, serce mi sie kroilo jak widzialam inne dzieci tulace sie do swoich matek, tez myslalam ze robie cos nie tak, ale wyluzowalam, powiedzialam sobie ze moze niektore dzieci tak maja, mąż nalezy do ludzi ktorzy nie okazauja za bardzo uczuc, wiec sobie pomyslalam ze i synek sie w niego wdał, ale dzisiaj ma 5 lat i od jakiegos roku jakby obrot o 360st , przytula sie,, caluje mnie mowi ze mnie kocha i pyta sie czy ja jego kocham, szok, nie jestem do tego przyzwyczajona ale nie ukrywam ze sie ciesze, zwyczajnie mi tego brakowalo, a teraz nie moge sie od niego opedzic, ale ciagle mu powtarzalam ze go kocham, tulilam nawet na sile czasami zeby wiedzial ze go kocham i jest dla mnie najwazniejszy, moja rada okazywac dziecku duzo milosci, cierpliwosci i nie obwiniac sie ze jest sie zla matka bo to nieprawda, przyjdzie czas ze dziecko zacznie okazywac milosc z nawiązką, pozdrawiam:)
      • drzewachmuryziemia Re: Córka nie potrzebuje bliskości 05.04.13, 21:53
        o jezu, nie zauwazyłam ze to taki stary post,pojawił sie bo ktos go podbił
    • drzewachmuryziemia Re: Córka nie potrzebuje bliskości 05.04.13, 21:50
      moze jej sie jeszcze odmienic, np. jak zacznie biegac - mój tez nie był specjalnie przytulasny, ale własnie jak zaczął samodzielnie sie oddalac to potem wracał i przytulał sie do nogi - pamietam, jaka byłam zdziwiona jak pierwszy raz to zrobił:) teraz ma prawie 3 lata i przytula sie non stop, przuchodzi po całusy, uwielbia wszelkie "dotykowe" szalencze zabawy (rzucanie sie na łózku, bujanie, udawanie niedzwiedzia z którego sie spada itd itd).
    • kara_mia Re: Córka nie potrzebuje bliskości 06.04.13, 15:56
      Potrzebuję jej bliskości.

      to rodzic jest od zaspokajania potrzeb dziecka a nie odwrotnie.
      potrzebujesz bliskości: kup sobie kota.
    • mskaiq Re: Córka nie potrzebuje bliskości 07.04.13, 10:29
      Wybiera to z czym czuje się bezpieczna. W tej chwili nie ufa przytulaniu, ale kładzie
      głowe na ramieniu. W końcu, jeśli bedziesz miała wiele cierpliwosci to będzie się
      ośmielała wiecej i więcej.
      leci do Ciebie bo najbardziej ufa Tobie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Taaa ;) jedyna do czego mnie wybiera to do czynienia mnie swoim własnym, osobistym wielbłądem za pomocą którego patrzy na świat z góry... No i zawsze mnie szarpie do wspinaczek... Możemy siedzieć z mężem ale ona do mnie leci i się po mnie wspina ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja