niegrzeczne dziecko

IP: *.g1.citymedia.pl 23.09.11, 20:12
witam, nam pytanie, bo sama nie wiem jak sobie poradzic. Od jakis 4 miesiecy moje dziecko zamienilo sie w "diabelka". Zaczelo sie na koniec zlobka, a teraz w przedszkolu. Nie slucha w ogole Pan, nie chce bawic sie w kolku, nie wykonuje polecen, robi wszystko na przekor, zdarzy sie ze bez powodu uderzy kolege lub kolezanke...ogolnie jest bardzo zywym dzieckiem, wszedzie biega, na wszystko w chodzi...Panie mowia, ze jest bardzo inteligentny, bo jak sa zajecia typu czytanie bajek to slucha, zna wszystkie zwierzeta i cokolwiek sie go zapytaja to odpowiada. Ale zachowanie ma okropne. Pani troche rozklada rece i mnie to martwi.
    • kachape Re: niegrzeczne dziecko 23.09.11, 21:51
      po pierwsze dzieci rozwijają się etapami, skokami, po okresach z naszgo pkt widzenia "lepszych" następują te w oczach doroslych "gorsze"
      po drugie - jak rozumiem - zmienił otoczenie, panie, dzieci itp - to trzeba odreagować i nie od razu ma się ochotę na zabawy w kółeczku
      jakich polecen nie słucha?
      i w koncu czy którąkolwiek ze zmian i Ty zauwazyłaś?
      Pani nie jest od rozkladania rąk, tylko od zakasania rękawów i na podstawie wiedzy i doświadczenia, od tego, by pomóc Twojemu synowi zaadaptować się w nowym miejscu. to ona widzi jak reaguje na kllegow i koleżanki, w jakich sytuacjach traci cierpliwość itp
    • joshima Re: niegrzeczne dziecko 24.09.11, 00:22
      1. Nie ma czegoś takiego jak niegrzeczne dziecko. Niegrzeczne to mogą być konkretne zachowania a nie dziecko jako osoba.

      2. Dziecko ma jakiś ważny powód by zwrócić na siebie uwagę i wybrało taki niefortunny sposób. Teraz pozostaje dowiedzieć się co jest powodem.
      • kachape Re: niegrzeczne dziecko 24.09.11, 00:24
        o to to to to! miałam napisać, ale ugryzłam się w język:)
      • scher Re: niegrzeczne dziecko 24.09.11, 09:06
        joshima napisała:

        > 1. Nie ma czegoś takiego jak niegrzeczne dziecko. Niegrzeczne to mogą być konkretne
        > zachowania a nie dziecko jako osoba.

        To jeden z podstawowych dogmatów pedagogicznej politpoprawności.

        > 2. Dziecko ma jakiś ważny powód by zwrócić na siebie uwagę

        Jedyną przyczyną złego zachowania dziecka jest chęć zwrócenia na siebie uwagi. To kolejny z dogmatów przepsychologizowanej pedagogiki.
        • Gość: flanca Re: niegrzeczne dziecko IP: *.g1.citymedia.pl 24.09.11, 11:44
          dzieki dziewczyny podbudowalyscie mnie. Tak sobie mysle, ze w zlobku panie na niego wiecej zwracaly uwage, bo syn wszystko wiedzial tzn zwierzatka, roslinki itp. a tutaj w [przedszkolu niestety juz nie jest jedyny i moze dlatego taki jest. W domu jest normalny w sensie jak to trzylatek...ale jak tylko pojawi sie na horyzoncie ktos to jakby cos w niego wstepowalo...i najbardziej mnie martwi pani z przedszkola, bo widze jej bezradnosc i nie wiem raz rozklada rece a raz mowi ze mam sie nie martwic...no i martwi mnie ze podchodzi do dziecka i bije bez powodu.
        • Gość: hihgdasg scher IP: *.196.189.109.customer.cdi.no 24.09.11, 11:50
          masz jakies inne pomysly???
          bo w sumie Twoja odpowiedz nic nie wnosi
          • joshima Re: scher 24.09.11, 20:58
            Poczytaj sobie inne jego "mądrości", to wszystko zrozumiesz :)
        • jola_ep Re: niegrzeczne dziecko 24.09.11, 13:51
          > > 1. Nie ma czegoś takiego jak niegrzeczne dziecko. Niegrzeczne to mogą być
          > konkretne
          > > zachowania a nie dziecko jako osoba.
          >
          > To jeden z podstawowych dogmatów pedagogicznej politpoprawności.

          Tak?
          Bo co to jest "niegrzeczne dziecko"??
          Lepiej już wziąć się za poszczególne zachowania.

          >
          > > 2. Dziecko ma jakiś ważny powód by zwrócić na siebie uwagę
          >
          > Jedyną przyczyną złego zachowania dziecka jest chęć zwrócenia na siebie uwagi.
          > To kolejny z dogmatów przepsychologizowanej pedagogiki.

          Zaraz jedyną ;)
          Zawsze warto przyjrzeć się, co jest powodem złego zachowania. Dość często okazuje się (w tym wieku), że "zwraca uwagę na siebie". Piszę to, bo jak moja mama powiedziała mi, że to jest powodem "niegrzecznego" zachowania córy, to uznałam, że ten pierwszy raz intuicja wychowawcza ją zawiodła. A okazało się, że jednak nie...

          Obok doraźnych działań naprawdę warto czasem trochę "pokopać się". Tak jest zwyczajnie skuteczniej.

          Pozdrawiam
          Jola
    • scher Re: niegrzeczne dziecko 24.09.11, 21:15
      Bardzo niedobrze, że nauczycielka "trochę rozkłada ręce". Jak dla mnie w tym opisie zachowania dziecka nie ma nic nienormalnego. Po prostu nauczycielka musi troszkę nad nim zapanować - swoją własną osobowością, swoimi własnymi, autorskimi metodami musi objąć przewodnictwo nad dzieckiem. Nad niektórymi rzeczami nauczycielka musi przejść nieco do porządku dziennego, czekać i obserwować rozwój dziecka.

      Zamiast tego nauczycielka ogranicza się, mam wrażenie, do informowania matki o złym zachowaniu dziecka. Wychowywanie dziecka to nie jest jego obserwowanie i informowanie rodziców, wychowywanie to przede wszystkim interwencja i korekcja. Niektórzy nauczyciele o tym zapominają.
    • justyna_dabrowska Re: niegrzeczne dziecko 28.09.11, 12:38
      A mnie martwi to, że "pani rozkłada ręce". To co Pani opisuje jest zupełnie zrozumiałe i naturalne.
      Poza tym "dzieci to nie dżemy" i nie potrzebuja etykietek. Zachęcam do rozumienia zachowania dziecka. O co "woła" swoim brakiem subordynacji? Może o uwagę? A może to sposób na rozładowania frustracji? Może pani go złości? Warto spróbować wejśc w położenie dziecka i je zrozumieć. To podpowie co robić dalej.
      pozdr

      jd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja