dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi

27.09.11, 20:31
moje niepełnosprawne dziecko chodzi do przedszkola nieintegracyjnego, jest sprawna ruchowo, dzięki rehabilitacji, pomocy fachowców goni swoich rówieśników, ale ma kłopoty z integracja sensoryczną, z motoryką ręki, mową. Generalnie lubi jednak przedszkole.
Chodzi do grupy łączonej 5i6ciolatków. Od jakiegoś czasu zauważyłam, ze niektóre dzieci w przedszkolu śmieją się z niej, np.: mówią o niej "o przyszła głupia", albo podchodzą i mówią do mnie " nie lubię jej bo... tu wymieniają coś co jest jej piętą achillesowa, np.: nie umie narysować głupiego kwiatka". Parę razy popłakała się słysząc takie teksty, ale mam wrażenie, że teraz stara się izolować od tych dzieci. Rozmawiałam z nauczycielką, "nie zauważyła problemu". Nadmienię, ze wcześniej tych problemów nie było, mimo, ze córka była gorzej sprawna niz teraz.
Dodam, ze wg badań córka jest bardzo dobrze rozwinięta społecznie , w normie intelektualnej. Jak na razie nie zauważyłam by utrudniona komunikacja mocno jej utrudniała funkcjonowanie, ale to zacznie się zmieniać.
Czy powinnam coś jeszcze zrobić, oprócz rozmowy z nauczycielką?
    • joshima Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 27.09.11, 20:33
      Nie masz szans na przedszkole integracyjne? Tam nauczycielki sa lepiej przygotowane do tego typu wyzwań.
      • zielonatosia Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 27.09.11, 20:44
        w małym mieście integracja to fikcja, u mnie oddział integracyjny nie cieszy się najlepsza opinią, poza tym młoda jest konsultowana u jednej z lepszych logopedów w Pl i zaleceniem jest przedszkole nieintegracyjne.
        • piesfafik Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 27.09.11, 21:08
          Tosiu,
          Moja dorosla juz corka tez jest niepelnosprawna (ruchowo) wiec rozumiem twoje doswiadczenia. Wydaje mi sie ze dzieci najgorzej reaguja na to czego do konca nie rozumieja. Czasem gorzej traktuja dziecko ktore jest wedlug nich "troche dziwne" niz takie w oczywisty sposob niepelnosprawne. Byc moze pani (albo pani razem z toba) mogla by wytlumaczyc neipelnosprawnosc twojej corki innym dzieciom w taki sposob zeby jakos mogly to sobie "oswoic" Cos w style ze ma chore raczki itp. I ze inne dzieci na pewno by jej mogly duzo pomoc, nauczyc ja robic cos z czym ma problem. Warto im tez powiedziec ze sie ta niepelnosprawnoscia nie zaraza (dzieci naprawde sie tego czasem boja).
          Panie w przedszkolu i szkole maja tendencje do niezauwazania tego typu problemow, bo im tak wygodniej. Ale zamiatanie tego pod dywan tylko pogarsza sprawe.
          Warto tez obserwowac i zobaczyc ktore z nich ma zdolosci przywodcze i narzuca swoj sposob myslenia innym dzieciom w grupie - kiedy takie dziecko zaakceptuje twwoja corke reszta grupy tez to pownie zrobi.
        • Gość: neonnn Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi IP: *.arr.gov.pl 29.09.11, 13:06
          W przedszkolu integracyjnym bedzie tak samo, z dziecmi.. Moje dziecko ma autyzm, chodzilo do grupy integracyjnej, do zerowki. Dzieci są rozne tak jak dorosli, jedni akceptuja innosc inni nie. Paradoksem jest ze w grupie byla dziewczynka z porazeniem, na wozku, prawie nieruchoma., i moje dziecko się nia opiekowalo, bo jako jedyne dziecko nie brzydzilo się jej.
          Ale byly takie akcje ze dzieci potrafily wlasnie te dziwne zachowania dziecka małpować :-(
          A ja mialam ochotę te dzieci udusić..
          Bylo mi bardzo przykro..
          Trzeba uczyc dzieci ze nie wszyscy sa tacy sami, i ja nie wiem co bedzie dalej z moim dzieckiem, jaka sie przyszlosc dla niego szykuje..
        • marzenka224 Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 29.09.11, 20:29
          > w małym mieście integracja to fikcja
          Co ty opowiadasz? My mieszkamy na wsi, w sąsiedniej wsi jest przedszkole i szkoła integracyjna, chodzi do niej mój upośledzony siostrzeniec, obecnie do zerówki. My jesteśmy bardzo zadowoleni, nikt się z niego nie śmieje, dzieci wiedzą, że chodzą z nimi dzieci chore i trzeba im pomagać, ale to jest zasługa nauczycieli. Siostrzeniec słabo mówi, na początku dzieci się od niego odsuwały bo nie mogły go zrozumieć, panie im wytłumaczyły, że on chce się z nimi bawić i że muszą mu pomóc i nawet po kilka razy prosić żeby powtórzył. Od tamtej pory nie ma żadnych problemów, wszystkie dzieci go lubią itd. Zaczął też lepiej mówić bo bardziej się stara żeby nie musieć powtarzać 20 razy jednego

          DO AUTORKI
          Musisz wymóc na nauczycielce żeby zaczęła reagować na takie zachowania dzieci, to ona jest tam od tego żeby wytłumaczyć innym dzieciom że twojej córce trzeba pomóc, a nie się od niej odsuwać albo się śmiać.
          Jeśli to nie poskutkuje zastanowiła bym się nad przeniesieniem dziecka do szkoły integracyjnej gdzie nauczyciele są lepiej przygotowani do prowadzenia takich dzieci, a nikt ci nie zabroni wysłać dziecka do takiej szkoły
          Pozdrawiam
    • mskaiq Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 11:10
      Niestety z takimi uwagami dzieci zdrowych, dziecko niepelnosprawne bedzie
      spotykalo sie czesto i mysle, ze nie da sie tego unikac, np przez ograniczanie
      do kontaktow z dziecmi ktore to rozumieja.
      Takie dzialanie bedzie ograniczalo jej kontakty.
      Jedynym sposobem, moim zdaniem jest aby twoja corka rozumiala, ze te uwagi
      biora sie z braku zrozumienia czym jest niepelnosprawnosc. Kiedy bedzie to
      rozumiala, to z czasem glupie uwagi dzieci przestana wywolywac negatywne
      odczucia.
      • joshima Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 11:36
        mskaiq napisał:

        > Niestety z takimi uwagami dzieci zdrowych, dziecko niepelnosprawne bedzie
        > spotykalo sie czesto i mysle, ze nie da sie tego unikac, np przez ograniczanie
        > do kontaktow z dziecmi ktore to rozumieja.

        Jednak, gdyby nauczycielka miała odpowiednie podejście do problemu potrafiłaby takie zachowania zacznie zredukować.
      • klarci Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 29.09.11, 01:52
        > Jedynym sposobem, moim zdaniem jest aby twoja corka rozumiala, ze te uwagi
        > biora sie z braku zrozumienia czym jest niepelnosprawnosc. Kiedy bedzie to
        > rozumiala, to z czasem glupie uwagi dzieci przestana wywolywac negatywne
        > odczucia.

        nieprawda, ból będzie taki sam
        jedyna szansa to pozwolić dziecku być w czymś na prawdę dobrym
        dla dziecka, szczególnie, przedszkolnego 'niezrozumienie niepełnosprawności' to żadne pocieszenie, potrzeba akceptacji wygrywa.

        wychowawcy powinni się zaangażować
    • justyna_dabrowska Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 12:35
      To zdecydowanie jest odpowiedzialnośc nauczycielki która najwyraźniej nie radzi sobie z tym zadaniem. DZieci nie mają najwyraźniej żadnej "narracji" opisujacej w sposób dla nich zrozumiały to dlaczegó córka nie umie narysowac kwiatka i zaczynają ja w związku z tym wykluczać z grupy co jest powszechnym zjawiskiem u ludzi, mającym podłoże biologiczne.
      Radziłabym poprosic nauczyielke o rozmowe i wspólnie wypracowac sposób "wkluczenia" dziewczynki z powrotem w grupę. Postawiłabym sprawę stanowczo i zarazem łagodnie. To JEST obowiązek nauczycielki.

      Jesli ma ona jakies wątpliwości, pytania itp to może zasięgnąc języka u innych koleżanek które sobie z tym zadaniem poradziły.

      Odsyłam do przedszkola w Warszawie na ulicy Bieniewickiej - jest modelowe a pracujące tam nauczycielki na pewno poradzą jak postępować.

      Pozdrawiam
      jd
      • mskaiq Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 15:44
        Trzeba miec nadzieje ze nauczycielka nie rozwiaze tego problemu karzac dzieci
        ktore nie rozumieja czym jest niepelnosprawnosc.
        Takie dzialanie tylko zaszkodzi.
        Mysle ze bardzo potrzebny jest jakis dobry program edukacyjny ktory potrafilby
        pokazac dzieciom na czym polega niepelnosprawnosc a takze wyjatkowosc tych
        dzieci.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • piesfafik Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 20:33
          Wiesz, ja bym sie nie koncentrowala na wyjatkowosci dzieci niepelnosprawnych a raczej wrecz przeciwnie. Cos w rodzaju: "wszyscy mamy rozne trudnosci a dla Zosi prablemem jest ro czy tamto. Ja mogli bysmy jej pomoc?" W takim wieku nauczyciel ma bardzo duzy wplyw na to co mysla i jak sie zachowuja dzieci i rozsadny nauczyciel potrafi "zintegrowac" dziecko z reszta klasy bez robienia wielkiej szopki.
          Podam ci przyklad jaki pamietam z przedszkola corki. Grali w jakas gre ktora polegala chyba na odbijaniu pilki od sciany. Kto nie odbil odpadal. Oczywsicie corka ktora miala bardza slaba rownowage i nie mogla biegac zawsze odpadala pierwsza i tylko patrzyla jak sie inni bawia. Nowy nauczyciel powiedzial: to teraz bedziemy grac inaczej - kazdy odbija 5 razy. Innym dzieciom bylo wsio rawno a corka nagle grala tyle samo co inni.
          Oczywiscie ze nie nalezy karac dzieci ktore izoluja ale warto nagrdzac i chwalic te ktore pomagaja. Tak zeby wiedzialy z pomaganie dziecku z niepelnosprawnoscia czy komukolwiek kto ma trudnosci, podnosi ich status w grupie a nie obniza.
          Mysle ze warto tez zadbac zeby niepelnosprawne dziecko miala jakas dziedzine w ktorej jest bardzo dobre - lepsze od innych. Plywanie czy inny sport, muzyka, pisanie wierszy, rysunek - w czymkolwiek przejawia talent i zamilowania.
          • mskaiq Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 21:58
            Mysle ze istnieje wyjatkowosc dzieci niepelnosprawnych i warto ja dostrzegac.
            Wiekszosc dzieci ktore rozumie niepelnosprawnosc dostrzega ta wyjatkowosc,
            rozumie dlaczego nie potrafia rysowac, dlaczego takie dziecko moze nie byc
            w stanie zlapac pilki a mimo to jest tak samo niezwykle jak inne dzieci w
            klasie.
            Ale sa dzieci ktore wcale tego nie rozumieja. One oceniaja wlasne mozliwosci
            z mozliwosciami niepelnosprawnego.
            Dla takich dzieci ktos niepelnosprawny jest gorszy, glupszy, albo nienormalny bo
            to widac.
            Pewnie ze nauczyciel moze powiedziec ze sa rowniez inne wartosci nie zawsze sie
            liczy dobry rysunek czy dobre lapanie pilki a wysilek jaki dziecko w ta prace wklada.
            Dobrze byloby aby nauczyciel wierzyl i przekonal ze wyjatkowosc polega bardziej na
            wysilku niz na rezultacie.
            Dobrze aby inne dzieci rozumialy ten wysilek. Ale czy ten sposob patrzenia nie koliduje
            z tym co sie nagradza w szkole ?
            Serdeczne pozdrowienia.



            • mruwa9 Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 28.09.11, 23:47
              Do doopy z taka wyjatkowoscia. W Polsce ciagle integracja jest rozumiana jako litosciwe pochylanie sie nad biednym i pokrzywdzonym przez los.
              Dla nauczycieli -czerwona kartka. To oni powinni w przedszkolu integrowac dziecko z grupa, a nie izolowac, podkreslajac odmiennosci, zamiast wzmacniac dobre strony, koncentrujac sie nie na tym, w czym dziecko odbiega od rowiesnikow, ale na tym, w czym jest dobre. Psim obowiazkiem nauczyciela jest AKTYWNIE przeciwdzialac dyskryminacji.
              Po raz kolejny utwierdzam sie w przekonaniu, ze majac niepelnosprawne dziecko najlepsze, co mozna dla niego (i calej rodziny) zrobic, to wyemigrowac do normalnego, cywilizowanego kraju, w ktorym zakaz dyskryminacji nie jest martwym zapisem na papierze, ale calkiem serio traktowanym pojeciem.
              • mskaiq Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 29.09.11, 08:44
                Litosciwe pochylanie sie nad biednymi i pokrzywdzonymi przez los bierze sie
                z braku rozumienia takiego dziecka, braku promowania i rozumienia dziecka
                wysilku i to zarowno w szkole jak i w domu.
                Zeby ten wysilek dostrzec potrzebne sa inne wartosci, a tych czesto nie oferuje
                ani szkola ani dom.
                Dzieci chwali sie za wyniki a nie za wysilek, wiekszy wysilek oznacza czesto, ze
                dziecko jest mniej zdolne, glupsze i nie liczy sie w klasie.
                Nie ma wyjatkowosci dziecka, sa wyniki i oceny ktore swiadcza o wyjatkowosci i
                wiele dzieci zostaje zdegradowane w szkole w taki czy inny sposob.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • zielonatosia Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 29.09.11, 13:11
                  po ponownej rozmowie z nauczycielem ustaliłam, ze pani zaplanuje cykl zajęć, wcześniej da mi do wglądu konspekt;)
                  Zaznaczam, że moje dziecko chodzi do tego przedszkola 3ci rok, do tej pory nie było , przynajmniej ja nie zauważyłam takich incydentów, ale dzieci rosną....
                  Zgadzam się z tym, że jeśli dom nie pokazuje, ze inny nie znaczy gorszy, a szkoła/przedszkole bagatelizuje problem, to dyskryminacja przejawia się już na tym poziomie.
                  Zobaczymy, cze pani wymyśli coś sensownego. pzdr
    • asia_i_p Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 01.10.11, 15:30
      Według mnie powinnaś jeszcze raz porozmawiać z nauczycielką - bo rozmowę, której zakończenie brzmiało "nie widzę problemu", należy uznać za niebyłą.
      Nie ma opcji, że ona "nie widzi problemu". Problem relacji między uczniem niepełnosprawnym, a pełnosprawnym, to jeden chyba ze standardowych problemów w szkole integracyjnej i ona musi być w tej kwestii szkolona, a szkoła mieć jakieś pomysły na działanie. Więc jeszcze raz pogadaj, zgłoś problem i umów się na następną rozmowę, na której pani przedstawi ci plan działania.

      Na razie zapraszajcie do siebie pojedynczo albo w małych grupkach te koleżanki, które są miłe.
      • asia_i_p Re: dziecko niepełnosprawne z pełnosprawnymi 01.10.11, 15:33
        Żle przeczytałam - przedszkole jest nieintegracyjne. Co nie zmienia faktu, że dziecko izolowane w grupie to nie jest rzadki problem.
        Nie odpuszczałabym pani, dopóki by nie przedstawiła jasnego planu, co ma zamiar zrobić z problemem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja