senait
01.10.11, 07:48
Synek ma 2 lata i 5 m-cy, przechodzi straszny bunt 2 -latka. Na spacerach robi aferę, gdy ma dać rękę przed przejściem dla pieszych, ale ostatnio, gdy w końcu da tę rękę, siada, klęka na środku pasów, muszę go siłą ściągać z ulicy, bo nie pójdzie dalej. Proszę i tłumaczę, co może się stać, ale to nie działa, następne przejście i znowu to samo! Najchętniej po takim numerze wróciłabym do domu za karę, ale nie mogę sobie z nim poradzić fizycznie. Wierzga, wrzeszczy, nie mogę go utrzymać, bo jest duży (100 cm i 17 kg, a ja 42kg). Co robić, takie zachowanie mnie strasznie denerwuje, a do tego ci śmiejący się ze mnie/z nas ludzie...