Relacje międy bracmi 5 i 2 latka

04.10.11, 20:43
Właściwie to chodzi i o mojego 5 latka. Jest dzieckiem mało wyrażającym uczucia, taki chłopiec z drewna. Nie widziałam przejawów zazdrości wobec nowo narodzonego brata, ani żadnych innych pozytywnych bądź negatywnych uczuć wobec malucha. Trzeba go było zachęcać i nakłaniać by pogłaskał braciszka. Sam z siebie nigdy tego nie zrobił. Omijał raczej szerokim łukiem.
Teraz gdy młodszy biega i mówi, lgnie do starszaka strasznie. Próbuje inicjować zabawy, przytula się i serce mi pęka jak starszak jest wobec niego opryskliwy, odtrąca go, wygania. Nigdy nie zrobił mu krzywdy, twierdzi ze kocha braciszka ale widać, że ma wobec niego stosunek obojętny, dopóki oczywiście maluch nie przeszkadza.
Próbowałam rozmawiać z synkiem, wprowadzać wspólne zabawy ale widzę, że wszystko na nic.
Dodam że starszy syn nie jest wylewny w uczuciach, nie lubi też być na siłę przytulany i całowany. Jeżeli potrzebuje to raczej sam przychodzi, ale to on musi inicjować a nie ktoś inny.
Jest dzieckiem spokojnym, posłusznym, wrażliwym.
Bardzo martwię się o relację między nimi,czy można to usprawiedliwiać różnicą wieku? Tak bardzo chciałabym aby chłopcy się wzajemnie kochali.
    • morekac Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 21:00
      I się ciesz, że nie tłucze małego. Do pozytywnych uczuć nie ma co za bardzo nakłaniać, bo efekt może byc odwrotny.
      Jest szansa, że nawiążą serdeczniejsze relacje, jak podrosną. 2-latki są raczej nudne dla 5-latków.
      • verdana Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 21:47
        Nic nie rób. Dwulatek to niezwykle uciążliwy wiek, nawet dorośli sa zmeczeni. Taki maluch, czepiajacy się pieciolatka to prawdziwa udreka. Jesli nie obrywa co pięć mimut, to starszak ma chyba do niego jednak jakieś cieplejsze uczucia. A okazywac ich gaskaniem i całowaniem, szczególnie, ze tego nie lubi - nie musi.
    • jagienka_77 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 21:48
      Mam podobnie, z podobną różnica wieku - starszy 7 lat, młodszy 3,5. Młodszy potrafi dokuczyć strarszemu, gdy jednak przebywają osobno, strasznie teskni za nim i bardzo ceni jako brata. Mam wrazenie, ze jest to jednak milosc jednostronna - starszy prosto w oczy mowi mi, ze nie teskni za mlodszym, widac, ze ma go za nic, potrafi caly dzien warczec na niego i robic mu na złość. Też mnie to ostatnio martwi, zastanawiam sie, czy stac go w ogole na jekiekolwiek pozytywne uczucia w stosunku do brata. Mam nadzieje, ze przyjdzie czas kiedy ta relacja sie poprawi, choc pewnie jeszcze nie raz obaj dadza sobie popalic, jak to bracia.
    • mama_myszkina Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 22:23
      Za dużo amerykańskich filmów familijnych :P

      Okazywac sobie uczucia moga zaczać za 10, 15 lat, albo nigdy.

      A tak serio, to dla starszaka narodziny rodzeństwa to tak, jakby mąż przyprowadził do domu inną panią i powiedział, że odtąd macie się nim dzielić i być dla siebie miłe. Całowalabyś ją i głaskała po głowie? ;)

      I tak dobrze, że się nie tłuką.
      • ela696 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 23:07
        Może rzeczywiście za dużo wymagam. Pewnie powinnam dać im jeszcze czas. Mam nadzieję, że za jakieś dwa, trzy lata będą się razem bawić. Niepotrzebnie porównuje, ale często zdarza się, że inne obce dzieci lgną do mojego młodszego synka, są opiekuńcze, chcą się bawić. Stąd moje obawy.
        I jak pisałam na początku smutno mi jak ten mały który uwielbia brata i przychodzi do niego z radością jest ciągle odpychany.
        Martwi mnie ta oschłość synka. Czy macie może jakieś dobre rady jak polepszyć sytuację?
        • jagienka_77 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 23:19
          Tak w teorii to na pewno nie wyróżniać młodszego, pozwolić starszemu na autonomię, nie zmuszać do dzielenia sie zabawkami i wspólnych zabaw. Pozwolic na zmęczenie (czasem) mlodszym bratem, na negatywne uczucia wzgledem "rywala". Dowartościowywac starszego na każdym kroku.
          A w praktyce... W praktyce to bywa cholernie trudne.
          Nienawidze tekstu o drugiej żonie z książki "Rodzeństwo bez rywalizacji". Swoja drogą, książke warto przeczytać, może ci troche rozjaśnić. Ale w przypadku mojego - 3,5 roku to już jest jednak kawał czasu, polowa życia starszego, żeby przywyknać do "drugiej zony" i trochę zacząć ja (czyli młodszego brata) akceptowac.
        • borderka80 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 23:25
          Inne, obce dzieci nie są z twoim 2latkiem na codzień. 5latek jest. i pewnie musi znosić upierdliwego, namolnego brata (bo malutki) i jeszcze mama oczekuje, że będzie go obściskiwać (mimo, że dziecko najwyraźniej nie ma na to ochoty). Ma prawo nie mieć.
          Ja też nie lubię obściskiwać się z namolnymi typami. Nawet uroczymi. A jestem dorosła. Uwielbiam dzieci (szkoda tylko, że nie swoje, codzienne, a przynajmniej nie umiem im tego okazać w satysfakcjonujący sposób). A powinnam. Przecież to MOJE dzieci. Ciumkam i rozpływam się na widok cudzych. Od swoich dużo więcej wymagam niż od "innych". Życie nie zawsze jest fer. Ty oczekujesz, ze bracia będą się kochać na zabój i bronić, a oni nie mają obowiązku nawet się lubić (mogą mieć skrajnie różne charaktery). A na pewno jak będziesz naciskać i wymagać to nie ułatwisz im zadania. Odpuść starszemu. Przynajmniej trochę. To jeszcze mały dzieciak. Piszesz o nim ...... jakoś tak nieprzyjemnie :( . A o mniejszym z zachwytem. Ciężko być starszym bratem. O wiele ciężej być "tym niefajnym starszym bratem, który POWINIEN". Powodzenia życzę :)
          Pozdrawiam :)
          • ela696 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 04.10.11, 23:50
            borderka80 napisała:

            Piszesz o nim ...... jakoś tak nieprzyjemnie :( . A o mniejszym z zac
            > hwytem. Ciężko być starszym bratem. O wiele ciężej być "tym niefajnym starszym
            > bratem, który POWINIEN".

            Może to tak tu wygląda, ale ja tylko wyłuszczyłam kawa na ławę moje troski. Nie chciałam rozpisywać się o zaletach i dobrych stronach dziecka. W rzeczywistości starszakowi poświęcam dużo czasu (zabawa, basen, kino, wycieczki,czytanie bajek ). Jest moim pierwszym wychuchanym synkiem i staram sie by miał zaspokojone potrzeby emocjonalne i psychiczne. Ogólnie jest mało kłopotliwym dzieckiem tylko jakimś takim mało uczuciowym, poważnym i powściągliwym.
            • borderka80 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 05.10.11, 12:58
              > Ogólnie jest mało kłopotliwym dzieckiem tyl
              > ko jakimś takim mało uczuciowym, poważnym i powściągliwym.

              Zaraz, zaraz. Oczekujesz od 5 latka żeby był bardzo uczuciowy i z entuzjazmem rzucał się ludziom na szyję? Nawet jak go denerwują (patrz "słodki" młodszy braciszek). :/
              A to niby dlaczego synek ma się dopasowywać do TWOICH OCZEKIWAŃ? To jeszcze dziecko. Małe. Dlaczego TY nie zaakceptujesz synia takim jaki jest? Oczekiwania powinny być realne. Może twój 5cio latek jest introwertykiem i akurat dobrze mu z tym. Nie wygląda na to, żeby dziecko miało z tym jakiś problem (5 latek ma prawo być powściągliwy). Mamusiu, a czy Ty nie masz przypadkiem za dużych oczekiwań co do synka? Każde dziecko jest inne i nie ma co standaryzować charakteru i oczekiwać "przeciętnej" u każdego z chłopców. Masz nieprzeciętne dzieci. Doceniaj ich, chwal, kochaj, przytulaj :D
              Ela, masz fajnych synków. Po co się załamywać, stresować, że nie są tacy jak chciałaś? I tak się nie zmienią (mi dorosłej nie udało się zmienić, a próbowałam, naprawdę) a co dopiero taki malec jak 5 latek?
              Pozdrawiam serdecznie, wyściskaj chłopców ode mnie :D
        • mama_myszkina Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 05.10.11, 09:54
          Inne dzieci nie dzielą swoich rodziców z Twoim młodszym synem. To zasadnicza różnica. Ręczę, że gdyby Twój młodszy stn zaczął absorbować sobą ich rodziców, bycie dla niego miłym szybko by się skończyło.

          Starszak powinien czuć się wyróżniony ale nie na zasadzie 'no, jesteś starszy madrzejszy, to mu ustąp' tylko 'och, widzę, że brat znowu cię zaczepia? maluchy tak mają, w ten sposób pokazuje, że go interesujesz'. I zostaw bratu decyzję, czy chce się bawić z maluchem czy nie.

          Starszy powinien też mieć prawo do wyłącznie własnych zabawek. Tzn może poprosić o pobawienie się, ale musi się liczyć z odmową. Inne zabawki moga być wspólne, a inne tylko malucha.
    • mskaiq Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 05.10.11, 15:43
      Twoj mlodszy syn jest otwarty, chcialby sie bawic, przytulac, być blisko starszego
      brata a twoj starszy syn jest zamkniety, nie umiejący się rozluźnić, bawić i tak jak
      powiedzialaś, jest drewniany.
      Tak jak ci powiedział, on kocha brata i nie ma nic przeciwko niemu, ale on nie
      potrafi się otworzyć przed nim, tak samo jak przed tobą. Zwykle w taki sposob
      objawia się lęk, obawa a wtedy nie ma miejsca na miłość, zabawę czy bliskość.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • besos2 Re: Relacje międy bracmi 5 i 2 latka 05.10.11, 23:22
        ja mam taką samą róznice u dzieci, tylko ze jest starszy brat i mlodsza siostra, to na pewno łatwiejsze.
        Czytałam kiedys w Charakterach, ze najtrudniejsza wychowawczo a jednoczesnie najsilniejsza jest więż między braćmi o malej roznicy wieku.
        Miałam kiedys chłopaka, który tak się nienawidził z własnym bratem( rękoczyny,wyzwiska ),ze na jego ślubie płakał, pozwoliłam muz zrozumieć jak bardzo kocha brata i jak bardzo inność charakterów ( introwertyk vs. ekstrawertyk) pokierowała ich losami.
        Z własnego podwórka mogę Ci tylko radzic tyle, co widzę,ze u nas działa Załozyłam sobie, że ja będę chwalić syna- starszego brata - do siostry, otoczenie stwarza całą masę stresujących sytuacji: a cieszysz się z rodzenstwa ?pomagasz mamusi ?bedziesz się opiekowal ?musisz ustąpic, jestes przykladem itd.
        A ja mówię: córeczko, ale masz fajnego brata, taki brat to skarb, ja sama zawsze chciałam mieć takiego brata itd.
        U nas to naprawdę działa.
        Choć po dopowiedziach dziewczyn widzę, ze chyba za często denerwuje się,kiedy ten 5 latek mówi,ze mała mu przeszkadza w zabawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja