ela696
04.10.11, 20:43
Właściwie to chodzi i o mojego 5 latka. Jest dzieckiem mało wyrażającym uczucia, taki chłopiec z drewna. Nie widziałam przejawów zazdrości wobec nowo narodzonego brata, ani żadnych innych pozytywnych bądź negatywnych uczuć wobec malucha. Trzeba go było zachęcać i nakłaniać by pogłaskał braciszka. Sam z siebie nigdy tego nie zrobił. Omijał raczej szerokim łukiem.
Teraz gdy młodszy biega i mówi, lgnie do starszaka strasznie. Próbuje inicjować zabawy, przytula się i serce mi pęka jak starszak jest wobec niego opryskliwy, odtrąca go, wygania. Nigdy nie zrobił mu krzywdy, twierdzi ze kocha braciszka ale widać, że ma wobec niego stosunek obojętny, dopóki oczywiście maluch nie przeszkadza.
Próbowałam rozmawiać z synkiem, wprowadzać wspólne zabawy ale widzę, że wszystko na nic.
Dodam że starszy syn nie jest wylewny w uczuciach, nie lubi też być na siłę przytulany i całowany. Jeżeli potrzebuje to raczej sam przychodzi, ale to on musi inicjować a nie ktoś inny.
Jest dzieckiem spokojnym, posłusznym, wrażliwym.
Bardzo martwię się o relację między nimi,czy można to usprawiedliwiać różnicą wieku? Tak bardzo chciałabym aby chłopcy się wzajemnie kochali.