Gość: tuszeani
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.10.11, 11:45
Ostatnio dużo zastanawiam się czy aby nie za bardzo cackamy się z naszym Młodym (obecnie 15 miesięcy). Np. w klubiku do którego chodzimy raz w tygodniu jestem jedną z niewielu mam które tak się cackają ze swoim dzieckiem. Tam są dwie sale połączone normalnymi drzwiami które są w takim miejscu że z jednej sali nie widać co się dzieje w drugiej. W jednej jest tzw. wyszalnia, ogólnodostępna kiedy nie ma zajęć z grafiku a w drugiej jest kafejka. Bardzo często widzę w tej wyszalni dzieci bawiące się bez żadnego dorosłego i to są często dzieci w wieku około roku nawet, ewentualnie niewiele starsze. W kafejce siedzą w tym czasie mamy i przy kawie oddają się fascynującej pogawędce poszerzającej ich horyzonty intelektualne :)
Pierwszy raz kiedy to zobaczyłam, zmroziło mnie ale kiedy widzę to już po raz n-ty, zaczynam się zastanawiać czy to jednak ze mną nie jest coś nie tak bo ja bym Młodego samego nie zostawiła w takiej wyszalni ;)
Inny obrazek, z placu zabaw z okolicznego przedszkola uważanego za dobre:
Olbrzymi plac zabaw ze starodrzewem, zacisznymi sektorami wydzielonymi wysokim żywopłotem zapewniającym oddzielenie od siebie poszczególnych części placu zabaw. Teoretycznie bajka :) Na tym placu na oko koło 40 dzieci, na oko wiek od najmłodszych do najstarszych. Do tego JEDNA pani stojąca w drzwiach budynku i rozmawiająca z jakimiś dziewczynkami. Pani nie ma żadnych szans na to żeby widzieć wszystkie dzieci bawiące się na placu zabaw, zresztą nawet nie patrzy bo rozmawia. Nie ma żadnych szans zareagować jeśli coś by się działo niepokojącego, chyba że któreś z dzieci przybiegnie jej o tym powiedzieć. Z ciekawości stałam tam koło godziny i przez ten czas sytuacja się nie zmieniła.
Sama nie wiem, może się czepiam, ale jakoś nie wyobrażam sobie puszczenia grupy trzylatków na plac zabaw na żywioł, bez żadnego dorosłego chociaż dyskretnie obserwującego tę zabawę.
Jak to powinno być? Jakie są Wasze doświadczenia? Czy można małemu dziecku dać aż taką swobodę bez nadmiernej obawy o jego bezpieczeństwo?