W czasie deszczu dzieci się nudzą...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.11, 10:00
No właśnie, zainspirował mnie poboczny temat z wątku o zabawie pod nadzorem.

Mój Młody (prawie 15 miesięcy) ma energii za dziesięciu i to jest fakt stwierdzony nie tylko przez nas rodziców ale też przez lekarzy, rodziców innych dzieci itp. Dopóki jest pogoda, radzimy sobie z tym, bo pod nosem mamy wielki park i ogródki działkowe. Problem zaczyna się w dni z gorszą pogodą bo ile można biegać po kałużach nie przeziębiając się? W domu możliwości wybiegania Młodego są raczej słabe, bo mamy małe zagracone mieszkanie. A może to my nie dostrzegamy tych możliwości?

Jakie macie patenty na upuszczenie energii dziecka w dni kiedy nie chce się wychylać nosa na dwór? Moje na razie są takie:
- chodzenie po schodach na klatce schodowej,
- skakanie i "wałkowanie się" po łóżku,
- wizyta w "wyszalni" w klubiku dziecięcym,
- zabawy w "kółko graniaste" itp.
- ... i dalej na razie nie mam koncepcji.

Nie chodzi mi oczywiście o zabawy statyczne typu czytanie książeczek, budowanie wieży czy gotowanie razem z mamą. To super zabawy na deszcz ale energia po nich nadal wymaga wyładowania :)

Podzielcie się proszę swoimi pomysłami, pewnie nie tylko mnie się one przydadzą :)
    • titerlitury Re: W czasie deszczu dzieci się nudzą... 12.10.11, 13:33
      Ja robię tak: wygospodarowuję 2 metry kwadratowe powierzchni podłog, daję duże pudełko kartonowe bez dna (można się w nim schować), za dwie puste plastikowe butelki. Butelkami można walić jedna w druga, turać je, podrzucać, wrzucac do kartonu, ustawiac na nich karton itp itd. To zajmuje moje 2 małe księzniczni na conajmniej godzinę - śmiechu i zabawy jest przy tym co niemiara :)
    • Gość: gosia89171 Re: W czasie deszczu dzieci się nudzą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.11, 22:16
      Moje patenty na deszcz:rysowanie, wycinanie, obejrzenie ciekawej bajki w Youtube ,zabawa z kotem,wygłupianie, opwiadanie kawałów. Ale, że to jest 15 msiesięczniak spróbuj poczytać bajkę, o ile jest zainteresowany bajkami.
    • kachape Re: W czasie deszczu dzieci się nudzą... 12.10.11, 23:24
      jak karton się znudzi dajesz opakowanie kaszy manyy, makaronu, ryżu, ciecierzycy tudzież fioletowej fasoli a do tego wspomniane butelki, sitko, lejek i przyzwolenie na masakrę:)

      2) kałuże w domu - woda w miskach - najlepiej w łazience od razu dziecia rozebrać, i coś do przelewania. piłeczki do wrzucania.. jak ma być samodzielna, to niech sam walczy, jak z Tobą - możesz ulozyć jakiś tor wodny - woda z kubeczka przelatuje przez lejek, potem jakąś rurą, rynienką płynie sobie np na piłkę, w jakiś otwór

      3. zabawa w deszcz - rozłóżcie erazem na podlodzie np poduszki - kaluże. niech przeskakuje przez nie, albo wręcz przeciwnie, wskakuje w środek. można połączyć z muzyką - bieganie dokola kałuż jak gra, jak grac przestaje to hop do kałuży

      w kartonowych ścianach wyciąć otwory do upatrzonych wcześniej klockow - zrobić własny sorter. u nas to hicior był, młody wkładał klocki, potem sam wchodził do kartonu, tam wkladał klocki i gramolił się na zewnatrz, żeby je znowu tam włozyć.

      zjeżdżalnia dla samochodzikow - coś płaskiego ustawić pod kątem i niech młody spuszcza piłki, samochody i co tam mu do głowy przyjdzie
    • Gość: natt Re: W czasie deszczu dzieci się nudzą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.11, 09:01
      Nauczcie sie robić fikołki
      • isolek Re: W czasie deszczu dzieci się nudzą... 17.10.11, 08:35
        dzieciak biega ,a ty wydajesz mu polecenia(na siedzaco:))):
        - stop ,start
        - albo udajemy zwierzaki(konie, kroliki i dziecko nasladuje te zwierze bigajac dalej w miedzy czasie zmienia sie wq dzikie smoki itd)
        - udajesz ze sciga sie ze zwierzatkami albo znajomymi dziecmi i podajesz pelna relacje z takich zawodow(od startu do mety, dziecko wpada w udawana dziore przegrywa bo ktos je przeskoczy ale pozniej oczywiscie wygrywa. wszystko jako relacja sportowa)

        skakanie z lozka na poduszki albo koldre puchową
    • monique_alt Re: W czasie deszczu dzieci się nudzą... 24.10.11, 12:54
      My bawimy się w korytarzu w puszczanie autek - które autko dalej pojedzie. No i potem dziecko biegnie zbiera te autka (mamy też :)) i przynosi. I puszczamy znowu. Tylko ja tak z czterolatkiem - nie wiem czy półtoraroczniak da radę.

      Przewalanie się na łóżku - można się nieźle zmęczyć szczególnie mama :) Podnoszę dzieci udając że latają, przytulamy się, zjeżdżają z moich kolan, jeżdżą na koniku.

      Pamiętam też że w tym wieku dzieciarnia uwielbiała tańczyć -Fasolki oraz muzyka z filmu Mamma Mia były na topie.

      Acha jeszcze była zabawa w pociąg - tata kładł koc na podłodze, dziecko się na nim kładło i było ciągnięte po podłodze. Uwielbiali to.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja