caro_lina78
18.10.11, 11:14
Witam
Chciałabym się trochę pożalić i poszukać jakiś słów wsparcia, bo optymizmu i zapału już mi braknie. Jestem mamą dwóch córeczek 3-letniej i 2-miesięcznej. O ile młodsze jest niemowlakiem mało wymagającym i łatwo obsługowym (brak kolek, spokojny charakter, pogodność) to starsza obecność młodszej siostrzyczki znosi źle. Nie mogę sobie poradzić z jej napadami głupawki (zaczyna szaleć, krzyczeć rzucać zabawkami) w momencie gdy mam coś do zrobienia przy młodszej. Próby zaangażowania jej w pomoc nie działają, nie chce, nie słucha. Gdy bawię się z nią w pokoju (staram się jak najwięcej) to i tak spokój jest chwilę bo szybko zabawą się nudzi, po czym biegnie albo obudzić młodszą gdy ona śpi albo polizać ją lub szarpnąć za rączkę czy główkę gdy leży przy nas na leżaczku. Najgorzej jest gdy muszę coś zrobić w domu typu obiad czy pranie wtedy starsza biega jak opętana i albo wysypie ziemię z doniczki, albo rozleje coś, albo coś zrzuci, albo znowu dokucza młodszej.
Nie pomaga tłumaczenie spokojne, krzyk, klaps ( gdy już kompletnie wysiadam), nawet jak jest mąż i dzielimy się opieką nad dziewczynkami to i tak ona szaleje.
Kompletnie czuje się już bezradna po takim dniu walki.
Czy to minie, czy ja coś robię nie tak proszę o rady i pocieszenie bo wysiadam.