iga59
24.10.11, 17:49
Mój syn poszedł w tym roku do pierwszej klasy. Ostatnio przyszedł do domu i zaczął się skarżyć, że dzieci z 3 klasy przezywają go murzyn. Do murzyna to mu bardzo daleko, jedynie to, że ma mocno kręcone włosy ale cerę ma jasną, ale nie w tym rzecz bo gdyby w szkole rzeczywiście był jakiś murzynek to strach pomyśleć co by wtedy robiły te dzieci. Pytałam się go czy pani wychowawczyni o tym wie i syn mi powiedział, że szedł po korytarzu z panią jak on go przezywali a pani udała, że nie słyszy.Syn często opowiada, że mówi coś pani a ona nie słucha. Wytłumaczyłam synowi że są ludzie są różni jedni mają niebieskie oczy inni czarną skórę ale wszyscy jesteśmy tacy sami i nikt z nikogo nie powinien się śmiać. Syn co prawda przyzwyczajony że obok nas są różne dzieci bo w przedszkolu w grupie było dziecko z porażeniem mózgowym, odpowiedział mi "ale mamo ja lubię swoje włosy i mi się wydaje że są fajne". Powiedziałam mu więc, żeby nie reagował na zaczepki ale do końca nie wiem bo wydaje mi się, że do kogoś trzeba by było to zgłosić żeby ktoś z nauczycieli albo pedagog porozmawiał z tymi dziećmi bo to chyba nie jest normalne.