alannda
04.11.11, 14:21
Witam wszystkich. Pytanie mam jak w temacie. Mieszkamy w Szkocji, dzieci zaczynaja tu szkole miedzy 4,5 a 5,5 lat, nie dosc ze tak wczesnie to jeszcze strasznie to wszystko skomplikowane. W danym roku w sierpniu do szkoly ida dzieci, ktore koncza 5 lat pomiedzy 1 marca tegoz roku a ostatnim dniem lutego roku nastepnego. Z tym ze, dzieci, ktore 5 lat koncza juz po rozpoczeciu roku szkolnego moga rozpoczac szkole rok pozniej. W rezultacie w jednej klasie moga sie znalezc dzieci z roznica wieku nawet do 18 miesiecy. Jak na moj gust to w tym wieku przepasc jest ogromna. I teraz do meritum, moje dziecko urodzilo sie wlasnie ostatniego lutego, i musze juz wkrotce podjac decyzje czy poslac do szkoly jak bedzie mial 4 lata i 5 miesiecy, czy przetrzymac o rok. Prosze o opinie, zwlaszcza mam tych najmlodszych dzieci urodzonych pod koniec roku. Czy w Polsce komus do glowy by przyszlo poslac takie dziecko z ostatniego grudnia o rok pozniej do szkoly?