problem z 5latkiem w przedszkolu

05.11.11, 15:44
Mój 5latek "ma problem" a na pewno ma go przedszkolanka, a teraz i ja
Ogólnie jest bardzo inteligentnym chłopcem, zdolnym, radzi sobie z zajęciami manualnymi itd natomiast gdy są zajęcia "w kółku" przeszkadza wszystkim ciągle, pani sie skarzy że nie moze prowadzić zajęć. Nie jest to nadpobudliwość, ponieważ potrafi dłuzej skupić uwagę na zajęciach "przy stoliku" jedynie na tych nieszczęsnych zjęciach "w grupie" pani nie daje sobie rady. Wczoraj mi to wszystko powiedziała. Szczerze- ja w domu nie mam problemów (większych) z młodym, jest wydaje mi sie normalnym książkowym 5latkiem.Lubi rysować, malować wycinać, bawi się zołnierzykami, klockami itd...jak każdy- ma lepszy lub gorszy dzień. Nie mogę stwierdzić ze np wszędzie go pełno- jakoś tak jest "normalnie" problemem jest to zachowanie w p-lu na zajęciach. Ja panią rozumiem ze nie potrafi prowadzić zajęć, ale powiedziałam jej ze ja bym musiała siedzieć z nim w p-lu aby coś zaradzić. wydaje mi sie ze babeczka została owinięta wokół paluszka i właściwie to jej problem ona ma nauczyć dzieci siedzieć słuchac i współpracować.. ja mogę tylko tłumaczyć dziecku JAKIE SĄ zasady ale nic więcej nie mam wpływu na to co robi w p-lu a moze się mylę? Co mogłabym jeszcze zrobić? Boję sie ze przypnął mu łatkę łobuza i tak za nim to pójdzie do szkły itd...
    • maryblade Re: problem z 5latkiem w przedszkolu 05.11.11, 21:21
      No i tu się mylisz :) Pani w przedszkolu prowadzi zajęcia a rodzica obowiązkiem jest do nich przygotować dziecko. Pani ma dzieci ponad 20 a mama w domu jedno :) Nie oczekujmy od instytucji, że wychowają nam nasze dzieci ;) zabawa przy stoliku to zabawa ze sobą a w kole to zabawa w grupie gdzie trzeba przestrzegać pewnych zasad, współżycie w grupie do łatwych nie należy. Myślę, że powinnaPani razem z wychowawczynią syna dojść do porozumienia i jakość rozwikłać ten problem. Zrzucanie winy na siebie wzajemnie nic nie da i nie pomoże dziecku.
    • komyszka Re: problem z 5latkiem w przedszkolu 06.11.11, 07:57
      1. dzieci moga diametralnie różnie zachowywać się w różnych środowiskach. tłumaczenie "bo on w domu to...." jest bezsensowne.
      2. jak syn w domu reaguje na twoje prosby, polecenia? czy w waszym domu panuja jasno okreslone zasady? a co z konsekwencją waszą, jako rodziców?
      2. jak syn konkretnie przeszkadza? głosno gada do siebie/ w przestrzeń? czy personalnie do kolegów? popycha ich? szarpie? wstaje? biega?
      3. jak reaguje na polecenia i prosby pani? udaje ze nie słyszy? reaguje poprawa tylko na chwilę?
      4. jak pani reaguje na zachowanie syna? czy jest konsekwentna? czy jasno przedstawiła reguły panujace w czasie zajęć "w kółku"?
      5. co o zachowaniu syna sądzą inni nauczyciele przedszkolni? syn pewnie uczestniczy w jakiś zajęciach dodatkowych- religia, angielski, tańce- cokolwiek. jaka tam ma opinię?
      6. niezalez od odpowiedzi na powyższe pytania- jestes w wielkim błedzie jesli sadzisz, ze to li i wylacznie pani problem, aby nauczyć dziecko słuchac i wspolpracować. jestes za to na rowni wspolodpowiedzialna. wlasnie rozmawiając z dzieckiem i wspolpracując z nauczycielem.
      • Gość: gulek5 Re: problem z 5latkiem w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 08:22
        Proszę pani ale ja na samym początku napisałam: problem ma przedszkolanka A TAKZE TERAZ I JA ja nie zrzuca odpowiedzialności tylko na przedszkole!Rozumiem że dzieci są różne, ale mnie naprawde nie ma tam na miejscu aby to ocenić.
        Tak mamy jasno określone zasady w domu.
        Tak rozmawiam z synem ale rozmowa po kilku godzinach od zajścia to jak rozmowa o kosmosie!Spisaliśmy co moze zrobić aby nie było problemu- ciągle powtarza że musi być grzeczny.Pytam a co to znaczy- no-nie przeszkadzać nie bić się. WIęc teoretycznie wie jak sie zachować. Mam wrażenie ze pani w p-lu jest za miękkadla niego.Wydaje mi sie ze owinął sobie ją wokół paluszka. To samo zrobiła moja starsza córa jakieś 6 lat temu w tym samym przedszkolu.Powiedziała pani ze nie umie chodzić po schodach i pani codziennie ją prowadziła góra-dół za rączkę. Dopiero jak ja się dowiedziałam o tym (przypadkowo! bo mi pani nic nie powiedziała)to się skończtyło. Czyżby wszystkie dzieci nie udało mi sie wychować bez porażek?:):)
        • Gość: komyszka Re: problem z 5latkiem w przedszkolu IP: *.teosat.pl 06.11.11, 12:36
          nie-rozmowa z 5-latkiem, nawet kilka godzin po "wydarzeniu" to nie kosmos. reprymenda- owszem- tak. ale nie rozmowa.
          co do pani- piszesz, ze jest za miekka. a czy konsekwentna? wprowadziła dzieciom jakies zasady?
    • Gość: domza2 Re: problem z 5latkiem w przedszkolu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.11.11, 11:55
      Gdybym usłyszała od pani w przedszkolu taką opinię na pewno bym się przejęła i starałabym się przeanalizować zachowania swojego dziecka w grupie. Jak widać syn sprawia problemy w czasie wspólnej zabawy. A jak jest na spacerach, placach zabaw? Jak współpracuje tam z rówieśnikami?
      Jako matka nie masz możliwości wychowywać syna wraz z grupą innych dzieci. Socjalizację przeprowadza przedszkole. Czy to pierwszy rok syna w przedszkolu? Czy już chodził? Miał inną panią, czy tę samą? Moim skromnym zdaniem, jeśli wychowawca przedszkolny jest profesjonalny, a dziecko nie ma wyraźnych problemów (zaburzeń) to powinien dać sobie radę z takimi "problemikami". I nie chodzi o zwalanie na przedszkole ciężaru wychowania dziecka, a właśnie o to, że w przedszkolu jest ta określona grupa, pani itd. i tam zdarzają się te probelmy.
      Dodam, że w przedszkolu mojej córki to ja "straszyłam" poniekąd córką, że może mieć takie lub inne zachowania, a panie są zdziwione, bo dziecko nie sprawia żadnych problemów. Ale tym samym paniom ŻADNE dziecko nie sprawia problemów. One nie uznają za problem normalnych, rozwojowych zachowań dzieci - dają im czas i mnóstwo wsparcia, a na zaniepokojenie rodziców odpowiadają z uśmiechem, że to czy tamto to nie jest problem, że wszystko się ułoży. DLatego ja jestem jednak skłonna twierdzić, że to broszka pani, bo Ty nie weźmiesz przecież do domu całej grupy przedszkolnej, aby obserwować i korygować zachowania syna w niej.
      • verdana Re: problem z 5latkiem w przedszkolu 06.11.11, 13:19
        Jeżeli Pani zgłasza, ze dziecko jest agresywne, nie rozumie/nie słucha poleceń/ nie uzywa zwrotów grzecznosciowych to tak, rodzic może w domu starać się wpoic w dziecko własciwe zachowania.
        Natomiast nie moze w żaden sposób nauczyć dziecka funkcjonowania w dużej grupie, bez obecności mamy (to wazne, bo na placu zabaw dziecko wie, ze mama siedzi obok) - z powodu braku grupy. Teoria nic nie da. To akurat jest wyłącznie zadanie pani.
    • justyna_dabrowska Re: problem z 5latkiem w przedszkolu 06.11.11, 14:18
      To, jak dziecko zachowuje sie w grupie w dużej mierze zalezy od tego jak ta grupa funkcjonuje. Rozumiem, że synek sprawia kłopoty ale tylko w przedszkolu, a w domu wspólpracuje, jest komunikatywny itp?
      Radziłabym poprosic o rozmowę w szerszym gronie - z innymi osobami, które pracuja w przedszkolu i znają synka. Tam mozna sie wspólnie naradzic co mozna zrobić by młody mniej przeszkadzał...naprawde więcej da szukanie przyczyn zachowania niz koncentorwanie sie tylko na efektach. A przyczyn może być bardzo bardzo wiele. Zachęcam do szukania wspólnych rozwiązan a nie przerzucania sie odpowiedzialnością
      pozdr
      jd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja