Gość: Agnieszka
IP: *.wolv.cable.virginmedia.com
09.11.11, 22:57
jestem mamą dwuletniej Weroniki. Córcia jest bardzo zdolna- szybko sie uczy, jest bystra, sprytna, pomocna i często pomoga mi w domowych obowiązkach. Mój problem polega na jej atakach złości, płaczu i momentami agresji. Kiedy tylko córci odmówię czegoś reaguje na wszystko wpierw złością a potem histerycznym płaczem, który obejmuje również rzucanie się na ziemię i bicie w co popadnie (na szczęście raczej rzadko próbuje uderzyć mnie czy kogoś bliskiego). Wszelkie moje prośby czy sugestje spotykają się z "nie chcę" i córcia potrafi aferować się tak dosłownie godzinami. Próbowałam ją przetrzymać, ignorować, uparcie egzekwować daną prośbę skierowaną do niej, wprowadzałam kary np. karnej poduszki i jedyne co było od niej wymagane to żeby córka się uspokoiła i przeprosiła za zachowanie (z tym, że zawsze jej powtarzam po kilkanaście razy za co i co zrobiła źle... Częsciej wygrywam tą "wojnę" jednak jest to okupione moimi nerwami i mnóstwem straconego czasu, gdyż te afery zdarzają sie każdego dnia nie zależnie od pory- czy środek nocy czy też środek dnia. Ja się przyznam szczerze że staram się jak mogę by córci zapewnić wszystko co mogę i każdą wolną chwilę po pracy staram się spędzać z nią. Gdyby ktoś mógł mi poradzić w jaki sposób mam z tym walczyć i co mam zrobić byłabym naprawdę wdzięczna, bo moje nerwy i siły są na wykończeniu