Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-błagam!!

20.11.11, 18:41
Witam,
Mam problem z bratem. Spróbuje opisać całą sytuację. Mój brat ma skończone 15 lat. Mieszka z rodzicami w domu. Jest impulsywny (najpierw mówi, później myśli), bardzo wrazliwy (kiedyś najprawdopodobniej miał myśli samobójcze - w nocy popisał parapet za oknem ujawniając swoje myśli typu: życie jest bez sensu, nikt mnie nie rozumie itp ), bardzo towarzyski do rówiesników - jest bardzo lubiany wśród znajomych. Dusza towarzystwa. Taki dobry duszek. Jak się układa na dzień dzisiejszy z rodzicami? Zaczne od tego, że jest nas trójka - ja 23 lata i starszy brat 26 i brat. Mama zawsze bardziej sie nami interesowała, miała z nami dobry kontakt. Potrafiła z nami tak rozmawiać, że trafiało to nas (a nie wylatywało drugim uchem). Nie zawsze mówiła tak. Nie na wszystko nam pozwalała. I nie zawsze nam ulegała. Zarówno starszy brat jak i ja przechodzilismy okres dojrzewania - dość burzliwy. Były krzyki, wagarowanie, żłe oceny w szkole, nieposłuszeństwo wobec rodziców. Brat ma nnienajlepsze stosunki z tata w tym momencie. Kiedyś grał w piłkę, chodził do sportowej szkoły - tato bardzo się zaangażował w całą jego klasę i w syna. "Syn ma marzenia , więc postaram sie mu pomóc". Jezdzili razem na zawody itp. Ale w pewnym momencie brat powiedział, że nie chce juz grać w piłke i chce zmienić szkołę (to było rok temu i myslę, że nie chodziło o to, że nie chciał juz grac w piłkę, bo teraz znowu gra, tylko cos się wydarzyło w szkole, ale tego sie nie dowiedzielismy od niego.) Więc rodzice po wielu rozmowach przeniesli go do innej szkoły. Do bardzo dobrej klasy - uczniowie średnia 5.0. Mój brat ma problemy z nauka - nie jest najzdolniejszym uczniem, jest przeciętny. I jest po prostu leniem. Od kiedy zmienił szkołę tato przestał sie tak angażować. Wyrażnie to widać. Jak brat zaczął znowu grać, to nie ma zaangazowania z taty strony, bo uwaza, że bratu juz na piłce nie zalezy. A on chce być piłkarzem, albo trenerem. To jest jego marzenie i cel do którego chce dążyć. Tak mówi. Na dzień dzisiejszy nie jest najlepiej. Brat powiedział, że chce być samodzielny, dorosły, chce wyprowadzić się z domu do innego miasta - do Krakowa gdzie ja mieszkam. Chodziłam do liceum w Krakowie (150 km oddalony od miasta rodzinnego) i mieszkałam w internacie. Nie było lekko. On o tym wie, a jednak podjął decyzje i zakomunikował rodzicom, że chce sie wyprowadzić, chce chodzic do liceum w Krakowie i tam dostac się do bardzo dobrego klubu, żeby mieć szanse na zaistnienie i zrobienie kariery. Dzisiaj wydarzyła się bardzo nieprzyjemna sytuacja w domu. Mama zabrała bratu komputer (bo miał nieodrobione lekcję) i brat dostał histerii, białej gorączki (myslę, że ma problem równiez z uzależnieniem od komputera). Powiedział mamie, żeby mu oddała komputer, ale jak mama odmówił, tłumacząc kiedy bedzie mógł z niego skorzystać, zdenerwował się i pwoiedział mamie " jak tak, to spier*****". Dostał w twarz od mamy. Po czym poszedł do pokoju i zaczął sie pakować, krzycząc, że ucieknie z domu. Mój tato całkiem odpuścił wychowanie brata. Nie ingeruje w nie. Nie interesuje się synem. Nie potrafi z nim rozmawiać. Jak już zmusi się (tak, tata musi się zmuszać do powaznej rozmowy ) do rozmowy z synem, to i tak konczy się to awanturą. Jest wybuchowy.
Co mam zrobić? Nie ma mnie na miejscu(rozmawiam z bratem przez tel, skype, gg), studiuję psychologię, ale to jest tak delikatna sprawa, że boje się stanowczo, konkretnie podjąć działanie.
Wymysliłam, że skoro jego marzeniem jest grać w piłke, to może niech spróbuje dostać sie w Krakowie do klubu w którym chce zaistnieć, wtedy ja mu znajde internat i szkołe w której bedzie miał szanse duzo sie nauczyc i dobrze zdac mature. Uwazacie, że to dobry pomysł?

Bardzo prosze o jakies rady. Jak z nim rozmawiać? Jak zapobiec ewentualnej ucieczce z domu? On jest zbyt wrazliwy i boje sie, że na prawde może sobie coś zrobić. Powinien tutaj zadziałać psycholog? Pozwolic mu na samodzieln
    • mama_myszkina Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 20.11.11, 18:48
      Myślę, że tato popełnia duży błąd uzależniając swoje wsparcie is erdeczność wobec syna od tego,czy mu zalezy na piłce czy nie. Syn nie ma obowiązku realizowac pasji ojca i ma prawo zmienić zdanie i znienawidzić piłkę nożną. Jednak dobry rodzic wie, że dziecko jest odrębnym człowiekim i ma prawo do włąsnych hobby i marzeń, niekoniecznie zgodnych z wizją rodziców.

      Myślę, że syn czuje, że ojciec się od niego odsuwa i nie ma w ojcu wspracia i stąd te problemy. Reszta to moim zdaniem normalne zachowania okresu fojrzewanie (opuszczanie się w nauce jest częste w tym wieku).

      Myśli samobójcze to poważna sprawa. Może jest w okolicy jakaś grupa wsparcia? Moze warto zapytać np. w poradni psychlogiczno-pedagogicznej?
      • mama_myszkina podsumowując 20.11.11, 18:51
        brat nie czuje się chyba ani chciany ani kochany i niestety myślę, że przynajmniej jeśli chodzi o postawę ojca, ma ku temu podstawy. to nie w dziecku jest problem. brat dojrzewa i nadmierne reakcje są częste. ale poczucie odrzucenia może doprowadzić do tragedii.
        • cattti Re: podsumowując 20.11.11, 19:10
          Tata wyrażnie się od niego odsunął. Zresztą tato mi powiedział, że on chce jeszcze pozyć troche i po prostu odpuszcza mojego najmłodszego brata. A to nie jest dobre podejście. Moje próby rozmowy z tatą równiez nie pomagaja. On nie widzi w tym problemu. Szuka problem z bracie - " on pyskuje do mnie" " nic nie robi, a ma wszystko" "jest kompletnie nieodpowiedzialny". - to jego słowa. A brat kiedys mi pwoiedzial, że on chciałby miec taki kontakt z tata jak kiedyś. Myślę, że odrzcenie tay było dla niego wielkim ciosem z którym nie potrafi sobie poradzić.
          A co zrobić jak brat grozi ucieczką? Jak zareagować?
          • mama_myszkina Re: podsumowując 20.11.11, 22:57
            Czego więc oczekujesz? Widac, że przyczyna problemu jest jasna.

            Nastolatek musi borykać się z odrzuceniem przez ojca. Co niby ma zrobić psycholog? Sprawić, aby nie czuł się odrzucony? Psycholog najbardziej przydałby się tacie, ale ponieważ nie sądzę, żeby tata był temu przychylny, pozostaje szukać grupy wsparcie i terapeuty dla brata. Żeby zminimalizować skutki nieodpowiedzialnego rodzicielstwa.

            Studiujesz psychologię, więc po co Ci to forum? Po Twojej wypowiedzi widzę, że przyczynę zachowania brata już znasz. Zachowanie brata jest normalną reakcją na nienormalną sytuację rodzinną. Bo kiedy rodzic'odpuszcza' sobie dziecko, to nie jest to zachowanie normalne w znaczeniu zdrowe i odpowiedzialne.
            • mama_myszkina Re: podsumowując 20.11.11, 23:00
              Zapomniałam dopisać, że uważam, że brat ma pełne prawo nie chcieć mieszkac w domu, w którym czuje się niechciany.

              Tylko jeśli zdecyduje się na internat, warto zadbać o to, żeby miał wsparcie. Najlepiej Twoje.

              Wybacz,ze to napiszę, ale być może ojciec sprawdził się jako rodzic w stosunku do Ciebie, ale w stosunku do brata jego zachowanie jest karygodne. Nie wiń brata, bo jego reakcje są w pełni usprawiedliwione.
    • mskaiq Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 20.11.11, 21:28
      Myśle że wato poczekać na to co zrobi brat. Jeśli znajdzie się w Krakowie,
      bez miejsca noclegowego, bez pomocy to co byś w takiej sytuacji zrobiła ?
      Decyzje są Twoje, tych nikt za ciebie nie może podjąć ale ty masz w sobie
      wszystkie odpowiedzi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • verdana Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 20.11.11, 22:12
        Wesprzyj brata - ma 100% racji, chcąc iść do internatu. To nie jest dom dla nastolatka - dom, w którym jest najwyraźniej zbędny, ojciec, ktory nie widzi w nim syna, tylko obiekt do spełniania własnych ambci, rodzina, która nie ma pojęcia, co się stało,z ę 14-latek chciał nagle zmienić szkołę, oskarzanie przeciętnie uczacego sie nastolatka o lenistwo w bardzo dobrej klasie (bo przeciez oczywiście powinien mieć same piatki), oskarzanie o uzaleznienie od komputera osoby, ktora jest towarzyska, uczy sie a w domu nie ma z kim rozmawiać - czyli przypisywanie nieistniejących, jak najgorszych cech. czyasta patologia.
        Nikt nie byl nawet z bratem u psychologa? Mysli samobójsze, jesli rzeczywiście byly to powód do natychmiastowej wizyty u specjalisty, a nie machnięcia ręką.
        Uwazam, ze brat jest bardzo mądry i dojrzały, widzac swoją przyszłość poza domem. Tobie było ciężko, bo opusciłas kochający dom. Jemu moze byc tam dobrze, bo wyjdzie z domu, gdzie tak naprawdę nikomu na nim nie zależy.
    • Gość: ewa Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.11, 20:56
      Czy twoj brat napewno chcialby wiekszego zaanagazowania ze strony ojca? Czesto nastolatek wcale tego tak bardzo nie pragnie. W liscie sugerujesz ze przyczyna zachowania brata - jest to ze rodzice sie nim przestali interesowac, a zwlaszcza tata. Sorry ale watpliwe by odpowiedz byla az tak prosta. Prawdopodobnie to co obserwujesz to i burza hormonalna (te mysli 'zycie jest bez sensu') i wplywa srodowska a moze to co sie stalo w szkole bylo az tak traumatyczne? Raczej nie ma jednej prostej przyczyny. Do pewnego stopnia opisana sytuacja jest dosc typowa dla problematycznego nastolatka, on stwarza problemy, rodzice coraz bardziej tracac cierpliwosc dociskaja sruby albo wrecz przeciwnie - wycofuja sie, a on w wyniku tego stwarza jeszcze wieksze problemy. Efekt - wszyscy powoli traca orientacje co jest przyczyna a co skutkiem zachowania nastolatka. Czy moze to wycofanie taty to nie jest jednak forma obrony przed eskalacja konfliktu, nie dlatego ze mu nie zalezy ale dlatego ze nie chce on do konca stracic kontaktu z synem? Rodzice, slusznie czy nie, tak wlasnie czesto reaguja na narastajace awantury. Jak widac zaangazaowanie ze strony mamy brat bardzo zle znosi, swoja droga co ta biedna mama miala zrobic skoro mlody olewa obowiazki szkolne bo uzaleznil sie od komputera, odciecie od internetu jest tu moim zdaniem najskuteczniejsza jednak forma przypomnienia o obowiazkach.
      Porozmawiaj najpierw powaznie z bratem, wybierajac do tego dobry dzien nastolatka, wsparcia napewno potrzebuje ale tez trzezwej oceny sytuacji, w ktorej ktos przedstawi takze racje rodzicow. Jego zachowanie, inwektywy pod adresem rodzicow, grozenie ucieczka jest jednak bardzo naganne i bardzo niedojrzale i lepiej by to uslyszal od zyczliwej mu osoby. A pomysl z internatem dla towarzyskiego ucznia, ktoremu brakuje samodzielnej motywacji do nauki moze byc katastrofalny. Jeszcze wiecej problemow z nauka bedzie generowac jeszcze wieksza niechec do szkoly i jeszcze wiecej klopotow i frustacji u mlodego czlowieka. Jezeli ma sie wyprowadzic z domu (co nie uwazam za najlepszy pomysl) raczej niech juz zamieszka z toba ale wtedy to ty bedziesz musiala przejac nielatwa role wychowywania nastolatka.
      Powodzenia.
      • verdana Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 21.11.11, 21:39
        Mylisz dwie rzeczy. nastolatek chce być dorosly i czesto z ulga wita moment, gdy rodzice przestają się za bardzo wtracać w jego życie. Ale nadal bardzo potrzebuje życzliwego zainteresowania i poczucia, ze jest dla rodzicow kims bardzo waznym i potrzebnym, potrzebuje też rozmów i kontaktów z rodzicami. Tak więc odrzucenie 15-latka przez ojca jak najbardziej moze byc przyczyna wszystkich problemów.
        Jeśli o tendencjach samobójczych, zlekcewazonych przez rodziców, zmianie szkoly, czy o dokonywaniu własnych wyborów zyciowych w ogóle można mowić jako o "problemach z nastolatkiem". To sa problemy z rodzicami nastolatka. To oni sa problemowi, nie dziecko. Awantury sa przeciez skutkiem tego,że ojciec wymaga stosowania się do jego, za przeproszeniem, durnych wymagań - chce miec syna piłkarza, a nie po prostu syna.
        Osoba, która ma wielu znajomych, nawet przeciętne wyniki w liceum, a w domu nie ma do kogo ust otworzyć nie jest uzalezniona od komputera. osoba uzalezniona nie ma czasu ani na kolegów, ani na szkołę, ani na naukę. "Uzaleznienie" jest pewnie dobrą wymówka, aby zrzucić na dziecko winę za niewłasciwe zachowanie rodziców i brak zainteresowania.
        • Gość: ewa Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.11, 00:05
          Moze, ale nie koniecznie musi. Sytuacja jaka opisuje Catti wcale nie wydaje mi sie jednak tak prosta jak ona sugeruje. Czy to rzekome 'odrzucenie' jest przyczyna czy skutkiem problemow z nastolatkiem? Z opisu wynika ze tata jednak usilnie stara sie unikac kontaktow z synem by unikac konfrontacji. Radze pani Catti sie nad tym zastanowić, bo przy jednak okropnym zachowaniu 15 latka jakie opisala, moze byc i tak i tak.
          Poddanie sie rodzica gdy problemy wychowawcze go przerastają nie jest Ok ale ludzie sa tylko ludzmi i taka reakcja bywa jednak czesta.
          • noname2002 Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 07:57
            "Z opisu wynika ze tata jednak usi
            > lnie stara sie unikac kontaktow z synem by unikac konfrontacji. Radze pani Ca
            > tti sie nad tym zastanowić, bo przy jednak okropnym zachowaniu 15 latka jakie o
            > pisala, moze byc i tak i tak. "
            Ale jakie to są te okropne problemy, które stwarza ten syn? Przecież to najzwyczajniejszy nastolatek, nie ćpa, nie pije, nie jest agresywny w stosunku do rodziców, do szkoły chodzi, uczy się tyle, że samych piątek nie ma, to jakie problemy stwarza, że ojciec, który wychował przed nim już dwójkę dzieci sobie nie może nagle poradzić?
            Mój syn właśnie zrezygnował z koszykówki chociaż bardzo mi zależało, żeby grał(amatorsko)-powinnam przestać się nim zajmować i odzywać do niego?
            Żal mi tego 15latka.
          • morekac Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 09:29
            A dlaczego więcej wymagać od 15-latka, niż od ojca?
            Do ojca, jakby się nie zachował, nie można mieć pretensji, bo na pewno ma coś na swoje usprawiedliwienie. Bo on musi unikać konfrontacji, odpowiedzialności i ogólnie wszystkiego. Do konfrontacji najlepiej wysłać żonę, niech się poszarpie. Grunt, żeby on nie miał problemów.
            A 15-latek, jak wiadomo, jest wredny z definicji i na swoje usprawiedliwienie nic nie ma. ;-)
            A młody tylko trochę przegiął ze słownictwem.
            • Gość: ewa Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.11, 11:31
              Mnie tez szkoda tego dzieciaka dlatego napisalam.
              Opisane zachowanie nastolatka do przyjemnych na pewno nie nalezy, wyzwiska pod adresem rodzicow, szantazowanie ucieczka a pewnie tez samobojstwem, problemy w szkole, 'towarzyskosc' pewnie oznacza olewanie obowiazkow domowych i szkolnych etc. Sama jestem mama nastolatki, problemy mam mniejsze a i tak idzie osiwiec. Nie usprawiedliwiam tego ojca, jak napisalam jego zachowanie acz typowe dla wielu rodzicow gdy problemy zaczynaja ich przerastac nie jest OK, mnie sie tylko wydaje ze inaczej trzeba zareagowac jezeli 'wycofanie' jest wynikiem a inaczej gdy jest skutkiem zachowania nastolatka. Jezeli w ogole mozna zareagowac. Wcale nie jestem pewna czy nawet pewne zainteresowanie ze strony ojca w obecnej sytuacji, ewidentnie bardzo silnego konfliktu, bedzie az tak dobrze przyjete przez nastolatka, czasami kiedy konflikt jest bardzo silny lepiej wlasnie zachowac dystans i poczekac az obie strony troche nabiora rozumu i emocje opadna. Oczywscie ojciec powinien z racji doswiadczenia zyciwego byc madrzejszy od syna, ale co jezeli nie jest, autorka juz z nim probowala rozmawiac i chyba nie wiele to dalo? Pewnie dalsze rozmowy i apele tez nie wiele dadza trzeba wiec szukac innego rozwiazania.
              Napewno nie jest dobrym pomyslem wyslanie dzieciaka do internatu, z doswiadczenia moich znajomych (ktorzy tak wlasnie zrobili, wyslali niedojrzalego, problematycznego nastolatka do szkoly z internatem) wynika ze to tylko poglebi problemy.
              • morekac Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 12:17
                problemy w
                > szkole,
                Hm, te problemy w szkole to brak piątek i przeciętność, nie było mowy, że chłopak kolekcjonuje pały.
                A wycofanie rodziców było chyba wcześniej - nie rozumiem, że jest podejrzenie, że coś się działo w szkole, tylko nie wiadomo co. Zaangażowany rodzic chyba powinien mieć taką wiedzę?

                czy nawet pewne zainteresowanie ze strony ojca w obecnej sytu
                > acji, ewidentnie bardzo silnego konfliktu,
                Ojciec jest unurzany w ten konflikt, czy chce czy nie. Na razie pozwala wyzywać żonę , a matce lać syna po twarzy. A być może - gdyby to on raczył z całym swoim spokojem interweniować w kwestii nieodrobionej pracy domowej, sytuacja nie byłaby aż tak dramatyczna.

                czywsci
                > e ojciec powinien z racji doswiadczenia zyciwego byc madrzejszy od syna, ale co
                > jezeli nie jest,
                Ale to chłopak ma być mądrzejszy od niego czy co? Miał tej mądrości życiowej nabrać od ojca?
                • Gość: ewa Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła IP: *.chem.uw.edu.pl 22.11.11, 15:27
                  rodzice powinni byc madrzejsci ale czesto nie sa i co wtedy zrobic? Autorka watku juz probowala rozmawiac z rodzicami i to nic nie dalo, wiec dalsze apelowanie 'ze ojciec powinien' jest bez sensu. Nie usprawiedliwiam ojca, nie twierdze ze jest bez winy, tylko probuje powiedziec ze szukanie pomocy u niemadrego ojca (bo obojetnie jaka jest przyczyna rodzic nie powinien sie wycofywac z procesu wychowania) jest po prostu malo skuteczne. Konflikt jest bardzo silny i 'wlaczenie' ojca w proces wychowczy bedzie skutkowac jeszcze wiekszymi awanturami, bo watpie by bylo ono zyczliwe dla nastolatka, a to raczej poglebi problemy mlodego czlowieka zamiast je rozwiazac.
                  No i z tego co opisala Catti wcale nie wynika co bylo pierwsze zmiana szkoly i problemy czy problemy i zmiana szkoly, z doswiadczenia mysle ze jednak to drugie, nie czesto sie zmienia szkole w ktorej wszystko jest ok. Bradzo watpie by decyzja byla tylko skutkiem tego 'ze przestal chciec byc pilkarzem' (mlodzi ludzie naogol nie zmienija takich planow jak wszystko im idzie dobrze), nie upieram sie ale tam pewnie bylo cos wiecej.
                  • morekac Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 22:48
                    Bradzo watpie by de
                    > cyzja byla tylko skutkiem tego 'ze przestal chciec byc pilkarzem' (mlodzi ludzi
                    > e naogol nie zmienija takich planow jak wszystko im idzie dobrze), nie upieram
                    > sie ale tam pewnie bylo cos wiecej.

                    Może nie kopał tak dobrze jak inni. Może trener mu powiedział, że jest d.. wołowa i na boisku może sobie kozy pasać, a nie piłkę kopać. Może koledzy go gnoili. Może się nieszczęśliwie zakochał. To mogło być cokolwiek - poza nieradzeniem sobie z nauką w szkole i skandalicznym zachowaniem (to wyszłoby na jaw), ale tego 'troskliwi' rodzice nie ustalili.
              • mama_myszkina Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 15:28
                Mnie tez szkoda tego dzieciaka dlatego napisalam.
                Opisane zachowanie nastolatka do przyjemnych na pewno nie nalezy, wyzwiska pod adresem rodzicow, szantazowanie ucieczka a pewnie tez samobojstwem, problemy w szkole, 'towarzyskosc' pewnie oznacza olewanie obowiazkow domowych i szkolnych etc.


                To są normalne reakcje na nienormalną sytuację w domu. Fakt, że ojciec go nie kocha (bo tak to przecież wygląda dla syna) nie jest czymś, co można ot tak odłożyć na później. Niektórzy całe życie odreagowują, a problem lezy w rodzicach.

                Sama jestem mama nastolatki, problemy mam mniejsze a i tak idzie osiwiec.

                Cóż, zbierasz żniwo tego, co wczesniej zasiałaś. Dziecko jest produktem wychowania. Rozumiem, że za zaistniałą sytuację winisz wyłącznie córkę i rozciągasz to na brata Autorki wątku. A to błąd.

                Nie usprawiedliwiam tego ojca, jak napisalam jego zachowanie acz typowe dla wielu rodzicow gdy problemy zaczynaja ich przerastac

                Cóż, typowe nie znaczy dojrzałe, pożądane itp. Moze podobnie jest u Ciebie w rodzinie,a le to nie znaczy, że to jest typowe. Tatuś chce synka-piłkarza. Ponieważ syn się nie kwapi, ma przechlapane.

                nie jest OK, mnie sie tylko wydaje ze inaczej trzeba zareagowac jezeli 'wycofanie' jest wynikiem a inaczej gdy jest skutkiem zachowania nastolatka.

                Alez tu jest dokładnie na odwrót. Moze rpzeczytaj post raz jeszcze - dowiesz się, że tatuś olał synka i zaczęły się problemy.

                Zmiana szkoły nie ejst zachowaniem problemowym. No,chyba,ze wszystko automatycznie kwalifikujesz jako zwiastun problemowego zachowania. Tak jak w tym eksperymencie psychiatrycznym, keidy zdrowych ludzi zamknięto w zakładzie. W opinii wystawionej przez psychiatrów czynności jak 'pisanie', 'czytanie', 'patrzenie rpze zokno' zostały zakwalifikowane jako symptomy chorobowe....

                Zastanów się, czy przypadkiem nie okopałaś się na określonej pozycji... .

                I jeszcze jedno - nie można nastolatka stawiać na równi z jego rodzicem i wymagać podobnej dojrzałości, mądrości życiowej i kontroli emocji.
                • Gość: ewa Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.11, 09:40
                  nie 'nie zbieram zniwa', ja po prostu martwie sie i przejmuje problemami mojego nastoletniego dziecka, ale jak rozumiem twoje dzieci albo problemow nie maja albo Ty sie nimi nie za bardzo przejmujesz?
                  I jeszcze raz powtarzam bo najwyrazniej niektorzy maja problem z rozumieniem, NIE USPRAWIEDLIWIAM ojca, ja po porostu mam mocne przekonanie ze apelowanie w tej sytuacji o to zeby zmadrzal i wlaczyl sie w 'wychowanie' jest nieskuteczne (autorka watku juz to zrobila!) i moze przyniesc wiecej szkod (jeszcze wiecej klotni) niz pozytywow, bo ojciec wyraznie do madrych nie nalezy, ma wybuchowy charakter i pewnie nawet po przeczytaniu tych apeli 'ze powinien' sie jednak nie zmieni.
                  O tak nastolatek, ktory bez powodu z dnia na dzien chce zmienic szkole... sorry ale ja nie znam takich przypadkow. Chec zmiany szkoly powinno zasygnalizowac rodzicow ze cos sie z dzieckiem niedobrego dzieje (Catti sama pisze ze 'cos tam sie stalo' w szkole). I bardzo szkoda ze tego nie zrobili! Gdyby moje dziecko nagle przyszlo z takim pomyslem to natychmiast zaplilaby mi sie czerwona lampka i probowalabym sie dowiedziec o co chodzi (rodzice Catti przyjeli prosta acz pewnie nieprawdziwa argumentacje ze 'przestalo mu sie chciec'). Nawet gdyby sie jednak okazalo, co bardzo malo prawdopodobne, ze ta decyzja to jednak wynik chwilowego nastroju to tez bym sie zaniepokoila, ze wazne decyzje podejmuje dziecko w sposob nie przemyslany. No i uprzedzajac twoje argumenty, kazda decyzja dziecka bylaby do zaakceptowania, wazne by byla przemyslana i podjeta swiadomie.
    • morekac Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 12:30
      Wymysliłam, że skoro jego marzeniem jest grać w piłke, to może niech spróbuje dostać sie w Krakowie do klubu w którym chce zaistnieć, wtedy ja mu znajde internat i szkołe w której bedzie miał szanse duzo sie nauczyc i dobrze zdac mature. Uwazacie, że to dobry pomysł?

      Czy jest realne?
      Co, jeśli się nie dostanie?
      Poza tym najczęściej jest tak: albo dobra gra w piłkę, albo dobra matura. Myślę, że pogodzenie tego może być bardzo trudne, być może nierealne.
      A jak cała sytuacja wygląda od strony twojej mamy?
      • mama_myszkina Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 15:31
        Ja myślę, że można to pogodzić. Znam chłopaka, który zdał maturę trenując inną dyscyplinę sportu o porównywalnym stopniu zaangażowania w treningi. Wszystko zalezy od tego, jak mocno zmotywowany jest ten chłopak.
        • morekac Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 16:04
          Nie twierdzę, że to nigdy nie da się pogodzić. Ale udaje się to naprawdę nielicznym. I chodzi nie tylko o zaangażowanie czasowe. Piłka nożna nie słynie jako dyscyplina pełna wybitnych mózgowców - to gra typu biegaj, kop, strzel, podetnij. ;-)
          Niemniej jeśli proponować chłopakowi takie wyjście, należałoby się zastanowić, czy ogólnie realne jest przyjęcie do jakiegoś klubu w Krakowie. A jeśli są co do tego wątpliwości - warto byłoby zastanowić się nad jakimś innym wyjściem, niekoniecznie związanym w tym stopniu z piłką kopaną.
          • verdana Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 22.11.11, 19:19
            Cóż, widzę,z e nastolatek jest zawsze winny, po prostu dlatego, ze nastolatki z definicji sa wszystkiemu winne.
            Wyobraźmy sobie sytuacje - mąż i zona. Mąż przestaje zonę kochać, nie interesuje się jej problemami w pracy i tym, ze nagle rzuciła ukochana pracę i zmieniła ja na gorszą, jest coraz bardziej przygnębiona, ma myśli samobójcze.
            Oczywiscie, to ona jest wszystkiemu winna, a mąż już ma dosyć i oczywiście coraz bardziej odsuwa sie od baby, ktora sprawia takie okropne klopoty.
            Cóż, ja przerabiam trzeciego nastolatka i jestem pewna, ze jesli ktoś w tym wypadku siwieje, to oni, nie ja.
    • justyna_dabrowska Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła 05.12.11, 10:34
      Z oddali wydaje się, że decyzja o wyprowadzce z domu ma duzy sens. Wspierałabym to i szukała sposobów (chyba w Krakowie jest jakis ksiądz, który prowadzi internat dla pogubionych nastolatków...niestety nie znam szczegółów, proszę poszukać)

      Poszłabym też na konsultacje do doświadczonego psychiatry, brat jest w wieku wysokiego ryzyka i lepiej sprawdzic czy te opowieści o samobójstwie to tylko prowokacja, czy coś jeszcze...
      pozdr
      jd
    • Gość: choleryggg Re: Brat chce uciec z domu, problemy rodzinne-bła IP: *.146.153.133.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.12.11, 02:14
      Być może blog o wyprowadzce z domu ci pomoże: choleryk.blox.pl/html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja