sytuacja z dzis mnie przerosla:(((((((

29.11.11, 09:24
Zle sie czuje psychicznie,przepraszam musze sie "wypisac"...Corka 17 miesiecy..Syn3,5 roku.
Od jakis 2 miesiecy ma sklonnosc do klepania,pacania..Brat nigdy jej tego nie pokazal ani tym bardziej my;-)..Jak cos jej sie nie podoba od razu paca...Z taka zloscia....Mowilismy "nie",przytrzymywalismy raczke.Zadnych skutkow...Do innych-"obcych" zawsze byla milusia;-)...W weekend byli znajomi,najpierw cprzytulala tamta dziewczynke (3 lata),ale jak tamta jej zabierala zabawki to tez od razu pacala i to jeden raz za drugim..Kolezanka poradzila karne krzeselko..No wiec od wczoraj to stosujemy..Sytuacja jest taka,ze to krzeslo jeszcze bardziej ja nakreca..ja ja tam sadzam to jeszcze bardziej chce bic...I wymachuje na mnie...Dzis histeria w sklepie..Klepnela mnie ,bo nie chciala isc do wozka, bo nie dalam jej komorki...Boze,nie wiem co sie dzieje...Punktem kulminacyjnym bylo przed chwila jak wlanela brta mocno w policzek..Wkurzylam sie,nawrzeszczalam bardzo,przytrzymalam z calej sily raczke,to zaczela strasznie plakac,ale za chwile znow mnie chciala kilkakrotnie uderzyc..Az Dziadek ,ktory akurat byl byl w szoku...Co sie dzieje z moim zawsze slodkim,grzecznym dzieckiem? Nic sie nie zmienilo,jestem z nia na codzien w domu..A stala sie jakas naburmuszona co chwila,sfochowana,co chwile sie obraza ( na poczatku az sie smielismy jakie miny robi,teraz to nie jest smieszne),i jeszcze to bicie..Nie wiem co robic:( Nie nadaje sie chyba na wychowywanie dzieci..!7 miesieczniak mnie przerasta:(Z synkiem nie mioalam tego typu problemow, a tu coreczka bije za dwoch...Nie wiem jak reagfowc? Czy to karne krzeselko to dobry pomysl?Czuje sie beznadziejnie,bo nie mam argumentow ,szeby tego nie robila.Przeciez nie dam jej innych kar..tv nie oglada,slodyczy nie je;-)...I jak brat ( nie bije jej) zasem ja odepchnie jak mu cos psoci to tez ja karac ,ze muwtedy oddaje? Przepraszam za chaos..Mam dosc na dzis:(((((((((
    • mruwa9 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 09:31
      Krzeselko to koszmarny pomysl, w dodatku nieskuteczny.
      A swoim zachowaniem znizasz sie do poziomu dziecka. Moze po prostu zacznij sie zachowywac jak dorosla, a nie jak smarkateria na poziomie poltoraroczniaka? Jestes matka i nie powinnas sie bac wlasnego dziecka (ani tym bardziej tego, co ludzie sobie mysla). Musisz byc pewna siebie i slusznosci swojej postawy.
      Po prostu chwyc lapke, stanowcze "nie" z powazna mina. I spokoj. To wszystko, co mozna zrobic. Do skutku i bez gwarancji, ze problem zniknie w ciagu kilku dni.
    • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 09:32
      marsjanka.2 napisała:

      > Od jakis 2 miesiecy ma sklonnosc do klepania,pacania..Brat nigdy jej tego nie p
      > okazal ani tym bardziej my;-)..Jak cos jej sie nie podoba od razu paca...Z taka
      > zloscia....Mowilismy "nie",przytrzymywalismy raczke.Zadnych skutkow...
      Popełniłaś błąd oczekując natychmiastowych skutków.

      > Kolezanka poradzila karne krzeselko..
      Głupota.

      > No wiec od wczoraj to stosujemy..
      Ocknij się dziewczyno. Twoje dziecko potrzebuje by jej pomóc i nauczyć zmagać się z frustracjami i innymi negatywnymi emocjami. Karzesz ją za to że jest niedojrzała emocjonalnie?

      > Boze,nie wiem co sie dzieje...
      Nic szczególnego. Ot kolejny etap rozwoju.

      > Wkurzylam sie,nawrzeszczalam bardzo,pr
      > zytrzymalam z calej sily raczke,
      A posadziłaś się potem za karę na krzesełko? Popatrz. Ty jesteś od niejk o wiele starsza, dorosła, powinnaś być dojrzała a jednak nie panujesz nad emocjami. A tymczasem oczekujesz tego od malucha. Może warto sięgnąć po jakąś fachową lekturę i poczytać o rozwoju dziecka w tym wieku.

      > Przeciez nie dam jej innych kar..
      Ale skąd to przeświadczenie, że koniecznie trzeba ją karać? Chcesz, żeby nauczyła się tłumić emocje, czy wolisz, żeby nauczyła się je przeżywać w cywilizowany sposób? Jak myślisz co osiągniesz stosując kary?
      • marsjanka.2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 09:34
        dziewczyny,wiem,ze nie zapanowalam dzis..dlatego czuje sie fatalnie..Ale widze,ze sytuacja sie pogarsza..Przetrzymywanie,tlumaczenie nic nie dziala..mala sobie pozwala i nic nie robi z naszych zakazow..stad pomysl z tym krzeslem...
        • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 09:36
          marsjanka.2 napisała:

          > Przetrzymywanie,tlumaczenie nic nie dziala..
          Działa, ale nie natychmiast. To sa miesiące a nie dni. No ale zrobisz jak zechcesz. Tylko najpierw się zastanów czego chcesz. Chcesz wychować stabilnego emocjonalnie człowieka, czy chcesz mieć natychmiast spokój. A jak już zdecydujesz obierz adekwatną metodę postępowania.
    • marsjanka.2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:23
      Joshima,to krzeselko to niby pomysl slynnej Superniani.Ze dziecko maochlonac i chwile pomyslec..Jak mowie na starszym synu tego nie stosowalam.Czyli uwazasz,ze zeby niezaogniac konfliktow i zyc w miare bezkonfliktowo mam nie zwracac uwagi na jej zachowanie?udawac,ze nie widze? Ignorowac? Bo skoro karac nie ma sensu, na krzeselku sadzac nie ma sensu,rozmow jak grochem o sciane...W zyciu bym nie przypuszczala,ze moje dziecko bedzie sie tak zachowywac..Teraz az sie boje wyjsc do ludzi...ech
      • verdana Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:30
        Od Superniani nalezy trzymać się z daleka. Jedna kara, która ma działać na wszystkich i wszystko to głupota, w dodatku dla mnie "karne krzesełko" jest gorsze od klapsa. Klaps bowiem nie przewiduje ani odrzucenia dziecka, ani nie wymaga, aby dziecko karało sie samo. Szczególnie to drugie jest dla mnie nie do przyjęcia - wychowanie dziecka, które musi samo pilnować wykonania własnej kary, to wychowanie kogos, kto sam sobie niczego nie daruje w dalszym zyciu - a metody samokarania sie bywają bardzo niebezpieczne.
        Nie licz na to,z e malutkie dziecko zmieni z dnia na dzień swoje postępowanie - dziecko w tym wieku nie potrafi niczego sobie postanowić. Tu trzeba cierpliwosci, trwającej często miesiące, a nie jeden dzień. Trzeba przytrzymać dziecko, zdecydowanie i groźnie powiedzieć "nie". Oceniasz swoje dziecko nie jakby miało 17 miesięcy, a 17 lat. W tym wieku bicie nie jest moralnie złe, o czym warto pamiętać. Jest naturalne.
      • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:52
        marsjanka.2 napisała:

        > Joshima,to krzeselko to niby pomysl slynnej Superniani.
        Uważaj, bo na wzmiankę o nich i o jej pomysłach otwiera mi się nóż w kieszeni ;) Pomysły superniani to radykalne środki, które może i przynoszą jakieś efekty ale są raczej przeznaczone do stosowania wobec starszych dzieci, których rodzice zdążyli już tyle zepsuć, że trudno to cywilizowanymi sposobami odkręcić. Stosowanie ich wobec maleństwa, które nie jest rozpsute a jedynie niedojrzałe uważam za barbarzyństwo.

        > Ze dziecko maochlonac i chwile pomyslec..
        Naprawdę spodziewasz się takiej dojrzałości po swoim dziecku? Naprawdę poczytaj jednak jakąś fachową literaturę.

        > Czyli uwazasz,ze zeby niezaogniac konfliktow i zyc w miare bezkonfliktowo mam nie zwracac uwag na jej zachowanie? udawac,ze nie widze? Ignorowac?

        Ależ ja tego nie napisałam. To byłoby równie głupie. Ale pomiędzy karaniem za bycie małym dzieckiem, a ignorowaniem złego zachowania jest jeszcze całe spektrum możliwości. W moim przekonaniu wystarczy w takich sytuacjach okazywać niezadowolenie i dawać krótkie komunikaty, na przykład "nie wolno bić". Takie zachowanie trzeba natychmiast przerwać, ale karać nie ma sensu.

        Odnoszę wrażenie, że z uporem maniaka szukasz metody, która zadziała natychmiast. Błądzisz.

        Czym się bardziej martwisz? Swoim dzieckiem, czy tym co ludzie powiedzą? Mnie guzik obchodzi co pomyślą o mnie jako o matce i o moim dziecku ludzie, którzy mnie nie znają, a może nawet nigdy nie widzieli. Mnie obchodzi natomiast, żeby moje dziecko nauczyło się (a właściwie to moim obowiązkiem jest je tego nauczyć) rozpoznawać, przezywać i okazywać emocje. Tego nie da się osiągnąć karząc dziecku za to, że jeszcze nie umie. Tego nie da się osiągnąć w tydzień a nawet w miesiąc. To jest proces i jeden z ważniejszych elementów wychowania i kary tu nie pomogą.

        Moje dziecko już nie bije i już nie gryzie ze złości. Natomiast już potrafi mi powiedzieć: "wkurzasz mnie", albo: "jestem na ciebie zła". Wiem, że wiele dzieci od swoich rodziców dostałoby za takie coś lanie. Ja uważam, że jest OK. Jak podrośnie nauczy się to wyrażać w grzeczniejszy sposób. Zrozumie konwenanse, niuanse i inne takie. Gryząc wcześniej i "pyskując" mi teraz wyraża emocje na miarę swojej dojrzałości w danym momencie. Miałabym ją za to karać? Niejeden dorosły nie radzi sobie lepiej.
        • Gość: leila Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.11, 07:21
          Joshima czy możesz napisać o jakich fachowych ksiązkach mówisz? W twoich wątkach często pojawia się hasło o fachowej literaturze - napisz mi proszę nie wiem, ze trzy pozycje które mogą stanowic wychowawczą biblię. Dzięki ;)
          • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 02.12.11, 10:40
            To z czym na pewno warto się zaznajomić:

            Margot Sunderland "Mądrzy rodzice"
            Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat - Ilg Frances L., Ames Luise Bates, Baker Sidney M.

            albo na przykład książka o dość przewrotnym tytule:
            "Maly tyran" - Jirina Prekop

            Cenne sa pozycje duńskiego psychologa Jesper Juul

            To tyle co tak z pamięci mogę napisać.
            • demonii.larua Re: Joshimo :) 01.05.13, 14:16
              Wpisz, uprzejmie proszę, swoje propozycje do przyszpilonego wątku o lekturach - może ktoś jeszcze skorzysta :)
      • mama_myszkina Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 17:53
        Kochana, hobbystycznie zajmuję się rehabilitacją psów z problemami. Superniania stosuje te same skinnerowskie metody, co niektórzy trenerzy. I wyobraź sobie, że nawet w przypadku psów zawodzą! Tak więc nie narażaj na to córki :P ;)
    • marsjanka.2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:43
      Dzikuje za wszystkie opinie.Verdano z tego co troche czytam to mowilas,ze jestes za tym zeby rodzenstwo moglo sie ze soba bic i Ty sie nie wtracasz.Ze takie zabranianie bicie jest gorsze,bo potem sytuacja jest gorsza...Czyli mam pozwolic by miedzy soba rozwiazywali konflikty i sie pacali? I to ignorowac? A jak mloda kogos z zewnatrz uderzy to zabraniac? Troche sie pogubilam;-)
      • verdana Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:50
        A, bo to nie jest proste...
        Jestem za tym, aby pozwolić rodzeństwu na w miarę rozsadne bójki i przepuchanki - ale absolutnie nie za tym, aby jedno z dzieci bilo drugie. To nie jest to samo - czym innym jest sporadyczna bójka, a czym innym, gdy jedno z dzieci zawsze jest agresorem. Na to zdecydowanie bym nie pozwoliła. Poza tym, aby pozwolić na bójki, trzeba najpierw nauczyć dziecko umiejetnosci powstrzymania się od biia - brzmi to trochę absurdalnie, ale tak jest. dziecko, które bije bez namysłu, jest po prostu niebezpieczne.
        Poza tym Twoja córka jest za mała na to, aby starszy brat mógł jej oddać i to też problem. Owszem, jesli widziesz, ze dzieci popychają sie, czy "pacają". możesz nie interweniować, ale trzeba interweniować, gdy jednoz awsze zaczyna.
        I, przynajmniej moje dzieci, jakos nigdy nie miały problemów ze zrozumieniem, ze innych bić nie wolno.
        • marsjanka.2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:53
          no wlasnie,bo widze,ze starszaka to juz coraz bardziej zaczyna irytowac..Mala go paca,a on nie moze,,,Tez go rozumiem,ze czasem mala jest irytujca..I nie to,ze on chce jej oddac,ale czasem juz tez traci nerwy gdy mu cos psuje po raaz kolejny,wiec ja odpycha.
          • verdana Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 11:50
            To mu pozwól oddać parę razy:) Zaręczam Ci, ze to pomoże o wiele lepiej, niż wszelkie działania rodziców, porady psychologów i cywilizowane metody. To jest, cóż, zachwalana niekiey metoda "naturalnych konsekwencji":)
            Byle wiedział, ze nie wolno mu zaczynać i ze powinien być delikatny.
          • mruwa9 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 12:05
            no to nie pozwol malej bic brata. Widzisz zmierzajaca lapke w kierunku starszaka- zlap i jasno okaz swoja dezaprobate (bez krzyku, wystarczy jasny, spokojny, aczkolwiek zdecydowany komunikat, ze nie wolno). Dla starszaka to tez bedzie sygnal, ze nie ma przyzwolenia na bicie. Jesli sie zdarzy- skup swoja uwage na synku, czyli ofierze, pociesz, utul. Niech wie, ze zakaz bicia obowiazuje wszystkie strony i ze jestes sprawiedliwa w swoich ocenach, ze to dziala we wszystkich kierunkach. I chron terytorium syna, nie pozwol corce ruszac rzeczy brata bez jego wyraznej zgody tylko dlatego, ze jest mlodsza.
      • Gość: ja Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.196.189.109.customer.cdi.no 01.12.11, 13:47
        przytrzymywac rączkę i mowic stanowwczo NIE. nic pozatym, my mamy `problem` z 18 mies dzieckiem,ktore podchodzi do tv i pstryka;wylącza,włacza.trwa to juz tygodnie,nas krew zalewa ale wiemy,z jedyne co mozemy zrobic to powtarzac,powtarzac,powtarzac ze nie wolno.Maluch juz wie,ze niewolno i kiedy wylaczy a ja wstaje i podchodze do niego to ucieka ile sil ma w nogach...

        wiem,ze to normalne zachowania dziecka i ze minie,trzeba tylko zacisnac zeby i przetrwac. Ale mądrze...
        • mruwa9 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.12.11, 22:48
          wyciagnij wtyczke tv z kontaktu lub podlacz do sieci przez urzadzenie odcinajace doplyw pradu (sterowane pilotem). Wylaczysz raz i bedzie spokoj z tv, dziecku szybko sie znudzi, gdy efektu pstrykania nie bedzie.
          Jest sporo sposobow na dorazne likwidowanie sytuacji konfliktowych czy po prostu niepozadanych (aby zmniejszyc ilosc okazji to tekstu "nie wolno").
    • marsjanka.2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 10:58
      Bardzo,bardzo dziekuje za te posty..musze to wszystko przemyslec...Dziekuje jeszcze raz...Naprawde bardzo mii pomoglyscie
    • Gość: Pola Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.pool.mediaWays.net 29.11.11, 14:38
      A ja jak czytam odpowiedzi na Twój post, to sobie myślę, że strrraszne babska Ci odpowiedziały.
      Takie mądre, takie wszystkowiedzące, z góry na Ciebie i huzia - zlinczować,bo ośmieliłaś się nie panować nad sytuacją. Dziewczyno, spokojnie. To Ty jesteś Matką swojej córkii Ty ją znasz.
      W moim przypadku działa tylko kompletny spokój - kiedy córka widzi, że się denerwuję lub wściekam jest jeszcze gorzej. Tylko wtedy, kiedy spokojnie i stanowczo działam- przytulę, przytrzymam, odwrócę uwagę pokazując np. krowy za oknem, uwielbia je - tylko wtedy mam efekty. Tak, że jak się wściekasz, to uciekaj złoić poduszkę i wracaj do Małej spokojna. I zrób coś dla siebie - dobrą herbatę, kawę i ciacho, popatrz orzez okno... Cokolwiek. Twoje Dzieckojest bardzo ważne, ale TY TEŻ! Aha, masz prawo do błędów!!!
    • mskaiq Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 17:59
      Swiat zewnętrzny dziecka odwzorowuje się w nim. Im więcej jest w tym zewnetrznym
      świecie złości, kar, braku respektu tym bardziej upodobnia się do niego świat dziecka.
      Dlatego dziecko reaguje w biciem, pacaniem klepaniem, płaczem histerią bo na to
      co nie jest tak trzeba reagować gwałtownie.
      Można pokazywać dziecku inny świat, bez bicia, kar, krzyku. Można nauczyć że gdy
      zrobi się coś źle to można wybaczyć, można nie być złym i wcale nie trzeba karać.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kobylczusia Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 18:38
        co? dzieciom mamy robic szkołe przetrwania bo są niedojrzałe emocjonalnie? uwielbiam tutejsze super matki które jadą po innych. i kolejne mam pytanie, kiedy przychodzi jakies dziecko do mojego i je bije albo wyrywa mu zabawki to ja mam na to pozwolic bo taki wiek?
        nie wiem co ci poradzic, u nas kary w miare dzialaja ale to tak wprowadziłam od 2-giego roku zycia. ja bym za kazdym razem reagowała i trzymała ręke i mówiła nie wolno. kiedys zadziala, poza tym bedzie widziec ze takie zachowanie nie jest przez ciebie tolerowane i tez mysle ze wazne to jest tez dla starszego dziecka ze widzi ze je chronisz i nie pozwalasz zeby byl krzywdzony
        • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 18:48
          kobylczusia napisała:

          > co? dzieciom mamy robic szkołe przetrwania bo są niedojrzałe emocjonalnie? uwie
          > lbiam tutejsze super matki które jadą po innych. i kolejne mam pytanie, kiedy p
          > rzychodzi jakies dziecko do mojego i je bije albo wyrywa mu zabawki to ja mam n
          > a to pozwolic bo taki wiek?
          Proponuję najpierw nauczyć się czytać zanim zaczniesz pisać.
    • scher Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 29.11.11, 19:35
      Nawet mi się nie chce czytać całego wątku, bo problem banalny.

      Bije starszego brata? Lekarstwo jest proste: pozwolić bratu oddać.
      Bije rodzica? Dać lekko po łapach i też sprawa załatwiona.

      Jak się zaczynasz bawić w pogłębione rozważania psychologiczne zamiast intuicyjnie działać, to masz to, co masz. Czyli problem.
    • aleksandra1357 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 00:24
      Mam dzieci w identycznym niemal wieku i młodszy też nawala nas i starszego. Jak mnie rąbnął po głowie żelaznym samochodem słusznej wielkości, to myślałam, że już nie wstanę. Lubi też sobie wyciągnąć drewniane szczeble z łóżeczka i naparzać kijami w nasze głowy.
      I wiesz co? To jest po prostu bardzo śmieszne. Oczywiście nie okazuję tego, jestem sroga, robię "no-no-no!", ale mój maluch tylko się śmieje. Trzeba poważnie reagować, najlepiej wychodzić, żeby nie nagradzać bijącego dziecka uwagą, ale też trzeba mieć trochę więcej dystansu i humoru. Taki naparzający 17-miesięczniak jest bardzo słodki i śmieszny ;)

      W ogóle dystans jest bezcenny. Czasem łapię się na tym, że za bardzo biorę do siebie dosadne odzywki mojego 3,5-latka. A tak naprawdę, to jego pyskówki też są komiczne: "Mamusiu, najlepiej idź sobie do lasu i się tam zgub i nigdy nie wracaj!"
      • malabum Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 13:07
        aleksandra1357 napisała:

        > Mam dzieci w identycznym niemal wieku i młodszy też nawala nas i starszego. Jak
        > mnie rąbnął po głowie żelaznym samochodem słusznej wielkości, to myślałam, że
        > już nie wstanę. Lubi też sobie wyciągnąć drewniane szczeble z łóżeczka i naparz
        > ać kijami w nasze głowy.
        > I wiesz co? To jest po prostu bardzo śmieszne.
        Ależ się uśmiałam czytając Twój post. U nas jest podobnie. Mała terroryzuje nas niemiłosiernie śmiejąc się przy tym anielsko. Ja reaguję unieuchomieniem rączki i stanowczym( staram się bardzo zrobić groźną minę z różnym skutkiem) "nie wolno". Reakcja jest zawsze taka sama:śmiech i próba przywalenia drugą ręką:), czasem frustracja i niezadowolenie. No cóż... ja uważam, że to po prostu taki wiek i przejdzie. Nie robię z tego szumu. Przecież to tylko półtoraroczniak, ciekawy świata i eksperymentów wszelkiego kalibru. Jak przywali starszej pozwalam na "w miarę delikatną" formę obrony, nie karcę, gdy starsza odepchnie lub się wydrze na młodszą i o dziwo takie "kary" starszej siostry działają na małą dość dotkliwie, widzę, że zaczyna się ostatnio zastanawiać co robi z łapkami. Jakaś sprawiedliwość musi być:D ale generalnie tego typu sytuacje bawią mnie raczej niż martwią.
        • verdana Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 13:32
          Tajk, byc moze to jest smieszne dla rodziców. natomiast jest absolutnie niesmieszne dla starszego, terroryzowanego rodzeństwa. I tu nie wystarczy pozwolenie starszemu na samoobronę - musi wuidzieć, ze rodzice nie pozwalają młodszemu na takie zachowanie, musi po prostu wiedzieć,z e rodzice go obronią.
          • malabum Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 15:39
            Dlatego napisałam, że reaguję, mówię, że nie wolno. Starsza ma nasze wsparcie i dobrze o tym wie, że młodsza ma zakaz pacania. To oczywiste. Ja po prostu takie rzeczy traktuję jako normę rozwojową i zbytnio nie lamentuję nad tym.
            • aleksandra1357 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 17:00
              Ja robie jak Ty, Malabum :)
              Problem nie jest w biciu. Ono mija, trzeba reagowac tak, jak napisaly Verdana i Joshima, wspierac atakowanego starszaka itd. Ale nie mozna sobie tego tak bardzo brac do serca. Toz to taki maluch!
              Ja przy pierwszym dziecku strasznie powaznie traktowalam takie problemy i pamietam karczemne awantury i psykowki z dwulatkiem, dyskusje i moje nerwy. Jak teraz o tym mysle, to nadziwic sie nie moge, czemu emocjonalnie znizalam sie do poziomu 2-latka, probujac mu udowodnic, ze to ja mam racje.
              Trzeba zachowac swoja godnosc w tym wszystkim. Nie karac, nie obwiniac, nie szalec, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
      • morekac Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 13:46
        Nie wiem, co takiego śmiesznego i rozczulającego jest w praniu rodzeństwa (nawet starszego) czy rodzica za pomocą metalowych czy drewnianych przedmiotów - sama miałaś okazję przekonać się, że to boli i może być niebezpieczne. Nie możesz polikwidować tego typu przedmiotów, zanim dzieci zrobią sobie krzywdę?
      • melancho_lia Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.12.11, 08:19
        Normalnie boki zrywać, nie ma co...
        Masz problemy z dziećmi, to nie jest śmieszne.
        • aleksandra1357 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.12.11, 12:04
          melancho_lia napisała:

          > Normalnie boki zrywać, nie ma co...
          > Masz problemy z dziećmi, to nie jest śmieszne.

          Tak, mam problemy z dziećmi, bo 16-miesięczniak wali mnie kijem. Na pewno zasłużył na karę. Wyluzuj.
    • dmc14 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 15:38
      Zaczęłam czytać odpowiedzi na Twój post i... zamarłam. Pomimo, tego, że nie jestem osobą lubiącą ganić innych muszę to napisać i dać upust moim emocjom. Jak można w taki sposób odpowiadać na pytanie, problem innej matki. (mówię tu o mruwie9, joshimie i verdenie). Kobiety zachowały się bezczelnie, jak stare bezdzietne belferki, które pozjadały wszystkie rozumy a wszystkiego nauczyły sie z książek i chcą uchodzić za najmądrzejsze. Poniekąd w niektórych kwestiach mają racje, ale... nie odpowiada się komuś zagubionemu, bezradnemu i proszącemu o pomoc w taki sposób ( czyli bezczelny i oskarżycielski). Zauważyłam też, że Panie te wypowiadają się prawie na każdy temat i mam wrażenie, że mówią byle tylko mówić i wyżywać się na innych matkach!!!! - może to jakieś własne ich niepowodzenia.

      Ale wracając do tematu i problemu.
      Muszę przyznać, że znalazłam to forum o wychowaniu szukając pomocy i porady dotyczącej właśnie mojej siedemnasto miesięcznej córki, a dokładnie, jej agresji w stosunku do nas, bicia i wrzasków gdy tylko coś jej nie pasuje. Nie znalazłam konkretnej odpowiedzi, może dlatego, że nie zadałam żadnego pytania. jedyne czego się "uczepiłam" że to rozwojowe i przejdzie. I ...minęło. Trwało ok miesiąca. Z mężem czasem brakowało nam cierpliwości, wściekaliśmy się na małą i przy okazji na siebie. Pomogło to, że trochę odpuściliśmy, bo " skoro rozwojowe to minie", więc zastosowaliśmy metodę: jak się wścieka i drze to niech się wścieka i tyle. Gorzej było z biciem ale i tu daliśmy radę. łapaliśmy rączkę, mówiliśmy ostrym tonem "nie wolno, to boli" i odchodziliśmy. Po chwili wracaliśmy jakby nigdy nic proponując jej jakąś aktywność, zabawę czy przytulenie. I tak kilkanaście razy dziennie. Podobnie było z jej agresją do innych dzieci. Teraz jest duuuuużo lepiej. Jak nawet w złości ma ochotę kogoś pacnąc patrzy na swoją rękę kiwa głową i mówi nie nie nie. Nam się udało, pewnie do następnego skoku rozwojowego pewnie wtedy też będziemy zastanawiać się co robić i w jaki sposób przeciwdziałać nieaprobowanym społecznie zachowaniom. :)

      Mrsjanko życzę Ci powodzenia i cierpliwości. To minie.
      • joshima [OT] sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 21:02
        dmc14 napisała:

        > Zauważyłam też, że Panie te wypowiadają się prawie na każdy temat
        Och. Jesteś jednak mało spostrzegawcza. Ja piszę najwyżej w co dziesiątym wątku. A na przyszłość. Jak masz coś do kogoś personalnie i poza tematem, to polecam pisanie prywatnych wiadomości.
      • Gość: ja Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.196.189.109.customer.cdi.no 01.12.11, 13:57
        swietnie napisane...

        zwlaszcza pierwdza czesc postu :) widze,ze niektorych draznia wypowiedzi pan,nawet jesli pisza w co 10 watku ;) a propozycja z napisaniem zalu na priw juz kiedys padla,cos mi sie wydaje ale jest zupelnie bez sensu..bo coz napisac?ze dobre rady pani sa smieszne/glupie a ton bezczelny? a niech sobie pisze,zawsze mozna zignorowac...

        co do drugiej czesci postu dmc14-zgadzam sie, super podejscie
    • domza2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 30.11.11, 16:20
      POzwolę sobie zgodzić się z tymi wstrętnymi babskami. To po prostu taki okres w życiu dziecka, kiedy uczy się radzić sobie ze swoimi emocjami. Pomysł z karaniem to błąd - nie karze się za emocje, ani za nieumiejętność radzenia sobie z nimi. Tylko krótkie komunikaty, niezgoda, niezadowolona mina mamy - to na teraz, a okres ten minie i dziecko nauczy się (jesli oczywiście będzie zgoda w domu na to, że dziecko ma także prawo być niezadowolone) werbalizować emocje. Poza tym ważny jest kontekst. Kiedy dziecko daje upust tym emocjom? Piszesz, że bez powodu - nie istnieje coś takiego, powód zawsze jest, to rodzic nie umie go dostrzec. Bo mnie córka ciągnęła za włosy i gryzła, gdy za bardzo się rozbawiła )tzw. głupawka), więc uczy łam, że to już nie jest fajna zabawa. Chce mnie pacnąć,m gdy jest bardzo zmęczona, a akurat coś sobie wymyśli i jej zabronię. To są konteksty i przyczyny zachowań - ważniejsze od nich samych oraz od tego, co ludzie sobie pomyślą.
      Moje dziecko werbalizuje już teraz swój bunt, złość , mówi, że mama lub tata mówi głupio (kiedy czegoś zabraniam lub wymagam), a w przypływie dużej złości, że "jestem fują". Ja za to nie karzę, bo podobnie jak Joshima wiem, że ten etap rozwoju językowego nie pozwala na nic więcej, a dziecko MUSI mieć możliwość okazywać swoje emocje. Oczywiście, po usłyszeniu, że jestem fują, ja także mam prawo do swoich emocji i stwierdzenia, że nie podoba mi się takie określenie.
    • marsjanka.2 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.12.11, 09:01
      dziekuje jeszcze rz za kolejne posty...Uspokoilam sie;-)Karne krzeseleko poszlo precz..Gdy mloda leci z raczka przytrzymuje albo gdy wiem ,ze juz zbliza sie powod zlosci szybko jej cos pokazuje czy daje innego :)..jak radzilyscie jak jstem spokojniejsza tym mniej takich akcji....Brata jeszcze pare razy klepnela tak ot to na zasadzie "halo tu jestem" jak nie zwracal nania uwagi,ale potem od razu szla go poglaskc..wiec jakis postep jest....Jeszcze raz dzieki wszystkim i kazdej z osobna za rdy,pomoglyscie mi zrozumiec,ze to naturalne,ze trzeba zachowac spokoj i miec czasem dystans;-)..Dwie z Was napisalay,ze biora to na "esolo"..Hmm...ja nie z tych,ale moze tak trzeba czasem,a nie wiecznie przezywc i sie przejmowac;-)
      • Gość: tysiewez Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.pools.arcor-ip.net 01.05.13, 09:11
        no trzymanie raczek i inne mocne strategicznie zniewolenia, to takie samo maltretowanie jak klapsowanie - wez sie ogarnij i mysl uczciwie z serca a nie strategicznie z kolejnego poradnika-to chwycisz, skad masz taka agresywna sytuacje
        • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.05.13, 09:33
          No przestań...
        • scher Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.05.13, 09:47
          Gość portalu: tysiewez napisał(a):

          > no trzymanie raczek i inne mocne strategicznie zniewolenia

          Internet jest pełen zindoktrynowanych idiotów.
          • mruwa9 Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.05.13, 10:18
            scher napisał:


            >
            > Internet jest pełen zindoktrynowanych idiotów.
            >

            ..w dodatku spoznionych o jakies poltora roku...
            • joshima Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.05.13, 10:27
              Eee tam zaraz spóźnione. Zdaje się, że marsjanka nadal sobie nie radzi.
        • szamanta Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( 01.05.13, 14:13
          Gość portalu: tysiewez napisał(a):

          > no trzymanie raczek i inne mocne strategicznie zniewolenia, to takie samo maltr
          > etowanie jak klapsowanie - ......


          To była ironia ???mam nadzieje,że nie piszesz tego na poważnie.
          • Gość: tysiewez Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.pools.arcor-ip.net 01.05.13, 14:24
            niepowaznie - rozweselam w trybie pierwszomajowym
    • Gość: BK Re: sytuacja z dzis mnie przerosla:((((((( IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 10.05.13, 09:36
      Marsjanko,
      Znalazlam to forum w poszukiwaniu odpowiedzi na podobny problem. Moj syn bil i kopal nie tylko mnie, ale i inne dzieci (w tym w przedszkolu). Stosowalismy tygodniami i bardzo konsekwentnie krzeselko, tlumaczenia, chwytanie za raczke, rozmowy, grozne miny i inne osiagiecia wspolczesnej pedagogiki. Wszystko na prozno. Moil przepraszam i znow robil to samo. Konflikt sie zaognial a dziecka nie mozna bylo odstapic nawet na krok.
      Po prawie trzech miesiacach, stajac na krawedzi wyczerpania zmienilismy strategie. Zaczelismy po uprzedzeniu wychodzic z pokoju po kopie lub pacnieciu, albo odierac zabawke jesli to ona byla rekwizytem. Choc ciezko bylo wyjsc z lozka o 5.30, bylo warto. Ku naszemu zaskoczeniu juz na drugi dzien bylo lepiej, po tygodniu przestal zupelnie.
      Zmiana o 180 stopni w dwa dni.
      Zycze cierpliwosci i madrych rozwiazan.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja