Gość: iwona
IP: *.dynamic.chello.pl
02.12.11, 10:19
witam
Taki mam problem - syn lat 7, od dosc dawna sprawia duzo klopotow. glownie z zachowaniem. Jest to przede wszystkim niegrzeczny sposob odzywania sia (a raczej komentowania) do nas, do wychowawcy w szkole. Ciagle niereagowanie na polecenia/zakazy. sa to zachowania z premedytacja a nie "niechcacy". ciagle robienie " na zlosc" swiadomie i specjalnie.
nic nie pomaga - rozmowy, kary, nagrody. ostatnie tygodnie byly ciezkie.
ia tak sie zastanawiam - czy w takim wypadku prezent (ten ktory sam napisal w liscie) powinien dostac od Mikolaja?
Pomyslalam ze dostanie cos slodkiego i tyle. Syn ma swiadomosc ze nie zasluzyl na prezent. Podczas naszych rozmow syn wykazuje zrozumienie ze postapil zle w takiej czy innej sytuacji ale za chwile, na nastepny dzien, w szkole sytuacja sie powtarza! Potem znow syn tlumaczy, ze "nie pomyslal". no ale on ma 7 lat! w sumie podstawowe normy zachowania powinien juz opanowac! ilez mozna?