Moje dzieci się nie znają... Poznać ich?

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.12.11, 19:12
Moje dorosłe dzieci nie wiedzą o istnieniu młodszej siostry i wice versa oczywiście. Chcę ich poznać, ale matka córeczki jest przeciwna, mówi że to zbędny szok. Mała ma 7 lat, mam z nią dobre relacje, ale mieszkam gdzie indziej.
Jakieś dobre rady? Coś może z doświadczenia?
    • Gość: ... Re: Moje dzieci się nie znają... Poznać ich? IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.11, 20:32
      a jakie motywy Tobą kierują?
      • mruwa9 Re: Moje dzieci się nie znają... Poznać ich? 04.12.11, 21:16
        a ja sie zastanawiam, dlaczego przez ostatnich kilka lat fakt posiadania rodzenstwa byl ukrywany przed siedmiolatka? Chcac nie chcac stanowi ono rowniez rodzine dziecka.
        Trzeba bylo powiedziec o tym dziecku dawno temu, gdy tylko zaczelo cokolwiek kumac. Im dluzej z tym sie zwleka, tym gorzej dla wszystkich. mala ma prawo wiedziec, gdy dowie sie w pozniejszym wieku, bo to, ze sie tego dowie wczesniej czy pozniej jest pewne, przezyje szok i calkowicie (oraz slusznie) straci do was, rodzicow , zaufanie, ze ja przez tyle lat oszukiwaliscie.
        • Gość: Renegat Re: Moje dzieci się nie znają... Poznać ich? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.12.11, 23:22
          Co trzeba było to ja wiem. Teraz pytam o teraźniejszość/przyszłość. A jakie motywy? Chęć odkłamania, prostego życia. W prawdzie. Bez ukrywania, ale oczywiście nie chcę robić nikomu krzywdy, w każdym razie nie większej niż już zrobiłem.
          Pytam więc czy nalegać na poznanie rodzeństwa. I jak to ewentualnie przeprowadzić.
          • wrzesniowamama07 Re: Moje dzieci się nie znają... Poznać ich? 04.12.11, 23:59
            Najpierw powinny się dowiedzieć dorosłe dzieci, żeby mieć czas na przetrawienie informacji - im człowiek starszy, tym trudniej to przychodzi. Nie wiem czy dorosłe dzieci mają lat 18 czy 25, czy więcej, ale tak czy owak jeśli od siedmiu lat nie wiedzą, to trochę czasu będą potrzebować - a przede wszystkim, skoro są dorosłe, mają prawo do podjęcia decyzji czy chcą poznać siostrę przyrodnią. Suwerennej decyzji.

            Nie czuję natomiast przymusu mówienia siedmiolatce dla samego mówienia. Jeśli miałaby się spotkać z rodzeństwem - to tak. A jeśli oni odmówią (nie matka dziecka!) to wtedy nie ma o czym mówić, moim zdaniem. Znam taką jedną sytuację, dużo natomiast znam takich w których starsze - po 16-19 lat rodzeństwo przyrodnie może nie z okrzykami radości, ale w sposób dość naturalny i bratersko-siostrzany witało młodszego brata czy siostrę. Nawet, jeśli to miałyby być tylko kurtuazyjne, luźne kontakty, warto.
    • justyna_dabrowska Re: Moje dzieci się nie znają... Poznać ich? 05.12.11, 09:56
      Im mniej rodzinnych tajemnic, tym lepiej. Namawiam na szczerą rozmowę z dorosłymi dziecmi. CZy zechca poznać siostrę, to juz inny temat. Jesli tak, to można próbować to zrrobić. Warto sie przygotować na to, że starsze dzieci w jasny sposób powiedza panu co o panu myslą. Maja prawo byc złe i trzeba to "wziąć na klatę". A potem, po czasie, może się okazać że obie strony mają z tej znajomości jakąś przyjemnośc.
      pozdr
      jd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja