Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić?

06.12.11, 17:51
Witam.
Nie mam pojęcia co robić. Staś ma trzy i pół roku i posiłki to jakiś koszmar. Pomijając fakt, że mógłby jeść non stop makaron z masłem (na palcach można policzyć inne produkty) to największym problemem jest to, że nie chce jeść sam. I ja nie wiem czy karmić go czy nie. Pięknie posługuje się łyżeczką, chyba od 8 miesiąca życia, nigdy nie zabraniałam, jak chciał sam, nigdy nie krzyczałam, że wylał, wysypał, zaplamił. Chciał rękami-proszę bardzo, chciał jak piesek tylko buzią-nie ma problemu, nożem i widelcem-ok. Zazwyczaj mogłam się z nim dogadać "Zacznij sam, a ja Cię dokarmię" i te ostatnie 2-3 łyżeczki dokarmiałam. A od jakiegoś miesiąca w ogóle dogadać się nie można - wrzask, pisk, nie pomaga nic, łącznie z przegłodzeniem (na zasadzie "nie chcesz sam to nie będziesz jadł"), bo wtedy wścieka się non stop. Może to się wiąże z tym, że miesiąc temu zmarł mój Tata, ulubiony Dziadzio i akurat tak sobie odbija frustrację i Jego brak? I nie wiem czy po prostu odpuścić, wrócić do karmienia? (np. do pieluchy nocnej wróciliśmy, bo znowu zaczął sikać).
Pomóżcie, bo nie mam siły.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Agnieszka
--
Staś (03.05.2008)
    • mskaiq Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 06.12.11, 19:00
      Smierć ukochanego dziadka to wielka strata dla dziecka. Jemu może być bardzo
      trudno, to zwykle o wiele więcej niż frustracja.
      Zniknął z jego zycia obiekt który zaspakajał wiele jego istotnych potrzeb. Kochający
      dziadek potrafi potwierdzać u dziecka poczucie wielkosci, doskonałosci, partnerstwa
      a jego spokój i obecność przynosi ukojenie.
      To zniknęło, pojawiła się regresja którą dostrzegasz.
      Potrzebuje teraz o wiele wiecej uwagi, miłosci i wyrozumiałości.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • verdana Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 06.12.11, 19:07
        Karmić i w ogóle nawet nie dyskutować. Predzej przejdzie, jak nie będziecie zwracać uwagi, niż ja zaczniecie regularną wojnę. Śmierć dziadka może róznie na dziecko wpłynąć, to nie jest dobry czas na walkę o głupstwa.
        Czasem mozecie przerwać karmienie i odebrać telefon, czy zamieszać zupę. jest szansa, ze głodne dziecko samo dokończy.
    • na_forum_na Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 06.12.11, 21:33
      zdecydowanie, bez robienia sprawy, zaczelabym karmić (póki głodny a nie póki zje wszystko z talerza) a nastepnie, jak pisala Verdana, powoli mimochodem przekazywalabym sprawe w rece małego

      --
      > Staś (03.05.2008)
      • jola_ep Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 06.12.11, 21:59
        W tym wieku dzieci bardzo często wracają do dzieciństwa. Myślę, że warto im na to pozwolić - niedługo znowu staną się bardzo samodzielne (aż za bardzo ;) ).
        W każdym razie taką radę przekazała mi moja mama. Więc tuliłam, głaskałam moje duże dziecko, które nagle stało się malutkie. Nawet karmiłam, choć samodzielnie jadało od paru lat.
        Tylko - niestety - dobra mama, dobre intencje, ale karmić nie potrafiłam. Więc ostatecznie albo za szybko, albo za wolno ... i dziecko samo zaczynało jeść ;)

        Ale mimo wszystko warto trochę pokarmić i pobawić się w dzidziusia. Dzieci tak mają: dwa kroki do przodu i jeden w tył.

        Pozdrawiam
        Jola
    • jagienka_77 Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 07.12.11, 00:42
      Mam podobnie, synek w tym samym wieku. 5 m-cy temu na świecie pojawił się młodszy brat. Starszy nie jest jakoś ostentacyjnie zazdrosny, wspaniale radzi sobie w nowej roli. Tylko również każe się karmić.
      No to karmie. Najpierw dzidziusia, potem starszego brata. Czasem odwrotnie.
      Czekam kiedy minie. Wiem, że minie na pewno. Polecam to samo.
    • kara_mia Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 07.12.11, 19:13
      Zdecydowanie jestem przeciwniczka karmienia w takim wieku... ale....
      w tym wypadku , tak choćby w żartach bym powiedziała:
      chodź będę syneczka karmiła... i karmiła.
      wyczekać trochę i kiedy będzie to wyglądało, że to już "walka o władze", a nie pocieszanie, to bym przestała powolutku jak radzi verdana, zostawić łyżkę na stole i się wycofać do garów ...

      to takie coś "na wyczucie" - delikatna sprawa
    • forumowiczka.to.ja Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 08.12.11, 14:12
      Tutaj chyba dodatkowym problemem jest to, że z racji wieku dziecko nie potrafi mówić o swoich uczuciach. Dorosły się wygada, wypłacze, wykrzyczy i powoli będzie przechodzić, dziecko nie. Może warto raz porozmawiać z dzieckiem o dziadku, że był, jaki był, że go nie ma ale na pewno cały czas bardzo go kocha, i okazać słownie dużo zrozumienia "wiem, ze jest ci przykro, jesteś smutny, tęsknisz, ale masz mnie, tatę i zawsze możesz przyjść i się przytulić jak będzie ci znowu smutno". Takie wsparcie będzie dla dziecka bardzo ważnym sygnałem, że nie jest samo ze swoim smutkiem. I karmić dziecko jeśli tego potrzebuje.
      Tylko nie przesadzaj z tym wracaniem do tematu dziadka, raz powiedz że rozumiesz, wspólczujesz, że może na ciebie liczyć i koniec.
    • saguaro70 Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 08.12.11, 20:18
      Wyznaję zasadę, nie chcesz, nie jedz. Al tylko wtedy jak córka marudzi i cuduje. Jeśli widzę, że ma apetyt, ale i ochotę, by ją nakarmić- to tak robię.
      Przestań się strsować i jeśli mały chce, karm.
      Pozdrawiam cieplutko :):)
      • an_o Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 08.12.11, 23:57
        Karmic oczywiscie - ja tam karmie moja troche ponadtrzylatke, bo sobie tego zyczy. Urodzil sie brat 10 miesiecy temu i panna chce, aby ja karmic, wiec to robie, czego moj maz np. ani nie rozumie, ani nie pochwala.
    • justyna_dabrowska Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 09.12.11, 12:03
      DZiecko ma prawo do regresji. Nie ma co wszczynac wojny...mozna go troche pokarmic , jak się poczucie znowu "władcą świata" to przejmie pałeczkę.
      pozdr
      jd
      • cibora Re: Nie chce sam jeść-walczyć czy karmić? 11.12.11, 19:06
        Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc! Karmię i na razie skończyły się awantury. Czasem nawet sam coś zje, mam nadzieję, że będzie powolny powrót do normy.
        Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.
        Agnieszka
        --
        Staś (03.05.2008)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja