tabakierka2
09.12.11, 08:45
oczywiście nie jest to wielki "problem" dla mnie, a jedynie głośne myślenie.
Rzecz dotyczy 15miesięczniaka, który namiętnie wchodzi z schodzi ze schodów (jako, że mamy taki układ domu, że schody są w centralnej jego części) - nie sam, zawsze przy asyście nas, rodziców, dziadków czy niani. My uczymy go wchodzenia i schodzenia przodem, tak, jak wchodzą i schodzą dorośli, ale teściowa mocno krytykuje nasze praktyki, twierdząc, że Mały powinien być uczony schodzenia tyłem (jak po drabinie). Mały świetnie sobie radzi ze schodzeniem (wchodzenie opanował już dużo wcześniej) przodem, jedną ręką trzyma się poręczy, drugą trzyma nas za rękę.
Teściowa ma rację? powinno się uczyć dziecko schodzenia tyłem?