Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ekspert

12.12.11, 14:01
Mam problem ze starszym synem, od dłuższego czasu jest niedobry dla swojego brata. Starszy ma 5 lat, młodszy niespełna 2 latka.
Starszy syn od początku był trudnym dzieckiem. Uparty, niegrzeczny, niejadek. Gdy przyszedł na świat jego brat wszystko było w porządku między nimi, starszak bardzo się cieszył, pomagał mi w opiece, głaskał go, śpiewał itp. Jak już młodszy podrósł to zaczęły się problemy, myślę że to już prawie rok trwa. Jak są razem to muszę pilnować starszaka żeby nie dokuczał młodszemu, tu chodzi nie tylko o wyrywanie sobie zabawek, bo z tym jeszcze jakoś się dogadują, ale o: podkładanie nogi żeby się przewrócił, popychanie, wjeżdżanie samochodzikiem w brata, straszenie i wszystko co przychodzi do głowy żeby dokuczyć młodszemu. Tłumaczymy mu że to boli i jest nie fajne ale do niego nie dociera. Wygląda że to dla niego dobra zabawa. Jak się pytam dlaczego jest niedobry dla braciszka to mówi że nie wie, innym razem że nie lubi go i chętnie odda go komuś innemu... Są też chwile kiedy się przytulają, "dogadują" ale to zależy od chęci starszaka, młodszy zawsze ma dobre zamiary i chce żyć w zgodzie.
Nie wiem jak z tym sobie poradzić. Staram się traktować obu tak samo, nie faworyzować żadnego.
Ogólnie to też jest tak że gdy starszy się nudzi, nie wie co ma robić to dokucza, gdy się sam dobrze bawi, rysuje, ogląda bajkę to zapomina o bracie i jest grzeczny.
Bajki które ogląda w TV są bez przemocy, dla małych dzieci.

Podpowiedzcie coś proszę.
    • joshima Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 12.12.11, 15:01
      myślę, że to jest niestety typowe. Po prostu pilnuj, żeby młodszemu nie działa się krzywda, ale też, żeby starszy w ten sposób nie musiał zabiegać o Twoją uwagę.
    • justyna_dabrowska Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 12.12.11, 18:31
      Odniose sie do poszczególnych fragmentów, dobrze?


      > Mam problem ze starszym synem, od dłuższego czasu jest niedobry dla swojego bra
      > ta. Starszy ma 5 lat, młodszy niespełna 2 latka.

      > Starszy syn od początku był trudnym dzieckiem. Uparty, niegrzeczny, niejadek.
      Widzi PAni, synek wie/czuje, że pani o nim tak mysli, nie daje mu to zbyt mocnych podstaw, pani go ocenia i jest nim zirytowana, dzieci nie są niegrzeczne z natury, zwykle maja jakies powody by zachowywać sie w sposób który nam sie nie podoba...
      > Gdy przyszedł na świat jego brat wszystko było w porządku między nimi, starszak
      > bardzo się cieszył


      Starszak bardzo chciał spełnic wasze oczekiwania, kóre były nierealne,
      mnie by dziwiło takie zachowanie, martwiłabym sie że dziecko nie chce okazywac jawnie niechęci do rywala, że boi sie mojej reakcji...

      , pomagał mi w opiece, głaskał go, śpiewał itp. Jak już młods
      > zy podrósł to zaczęły się problemy, myślę że to już prawie rok trwa. Jak są raz
      > em to muszę pilnować starszaka żeby nie dokuczał młodszemu, tu chodzi nie tylko
      > o wyrywanie sobie zabawek, bo z tym jeszcze jakoś się dogadują, ale o: podkład
      > anie nogi żeby się przewrócił, popychanie, wjeżdżanie samochodzikiem w brata, s
      > traszenie i wszystko co przychodzi do głowy żeby dokuczyć młodszemu.

      Starszy odreagowuje zazdrosc na która chyba nie ma miejsca ? a jest ona naturalna i zdrowa reakcja na pojawienie sie rywala, pani tez nie bylaby zadowolona gdyby maz przyprowadzil do domu druga zone, prawda?

      Tłumaczymy
      > mu że to boli i jest nie fajne ale do niego nie dociera. Wygląda że to dla nie
      > go dobra zabawa. Jak się pytam dlaczego jest niedobry dla braciszka to mówi że
      > nie wie, innym razem że nie lubi go i chętnie odda go komuś innemu...

      DZieci nie potrafia odpowiadac na pytania "dlaczego" bo jeszcze nie maja rozwinietego myślenia

      to rodzice musza wiedziec "dlaczego" i znajdowac rozwiazania

      Są też ch
      > wile kiedy się przytulają, "dogadują" ale to zależy od chęci starszaka, młodszy
      > zawsze ma dobre zamiary i chce żyć w zgodzie.
      > Nie wiem jak z tym sobie poradzić. Staram się traktować obu tak samo, nie fawor
      > yzować żadnego.

      Niedobry pomysl bo każdy z nich potrzebuje czego innego wiec traktowanie ich "tak samo" sprawia ze obydwaj beda sfrustrowani

      > Ogólnie to też jest tak że gdy starszy się nudzi, nie wie co ma robić to dokucz
      > a, gdy się sam dobrze bawi, rysuje, ogląda bajkę to zapomina o bracie i jest gr
      > zeczny.
      > Bajki które ogląda w TV są bez przemocy, dla małych dzieci.
      >
      > Podpowiedzcie coś proszę.

      Prosze pozwolic starszemu przezywac to co czuje wtedy nie bedzie musial odreagowywac tego w akcji

      pozdr

      jd
      • Gość: ja Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek IP: *.198.189.109.customer.cdi.no 12.12.11, 19:23
        ale jak pozwolic przezywac co czuje?konkretnie co robic?
        • verdana Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 12.12.11, 20:21
          Na przyklad pozwolić powiedzieć, ze nie lubi brata, ze marzy, aby go oddać, ze lepiej było bez niego. Nie zachęcać, aby deklarował, ze kocha braciszka. Porozmawiać z nim, jak czasem ciezko być starszym bratem - ale wspaniele, ze mlodszy ma takiego fajnego starszego brata.
        • justyna_dabrowska Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 12.12.11, 22:59
          A jesli by pani czuła złość, albo smutek (np w zwiazku z mężem), to co by pani pomagało? Może na przykład lubiłaby sie pani wygadać? komuś kto cierpliwie by słuchał? i nie oceniał, nie mówił "weź się w garść" albo tłumaczył "no ale DLACZEGO tak sie czujesz, przecież OBIEKTYWNIE jest super".

          Pewnie by pani lubiła by ktos bliski okazał zrozumienie...

          itd itd

          pozdr

          jd

    • mskaiq Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 12.12.11, 22:13
      Myśle że starszy wcale nie jest zazdrosny o młodszego, bo to byłoby widac od
      początku, a tak nie było a wprost przeciwnie.
      On chce się bawić z młodszym ale jego sposób zabawy może polegać na
      podstawianiu nogi, wjeżdżaniu w młodszego samochodzikiem, popychanie, itp.
      Tak sie zwykle bawią miedzy sobą piecioletni chłopcy.
      Z młodszym nie da się tego robic i dlatego jest zfrustrowany. Twoje próby
      obrony młodszego może rozumieć jako wyróżnianie ale myśle że go kocha i
      nie jest wrogi do młodszego.
      Spróbuj powiedzieć mu ze wezmiesz młodszego to zobaczysz jego reakcje.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • morekac Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 13.12.11, 09:08
      Jak już młods
      > zy podrósł to zaczęły się problemy, myślę że to już prawie rok trwa.
      Typowe - młodszy zaczął włazić na teren starszego i stał się chodzącą konkurencją. Moja starsza też miała rzut zazdrości, jak młodsza siostra zaczęła sprawnie się poruszać. Wcześniej była starszą, czuła siostrzyczką. :-)

      ale to zależy od chęci starszaka, młodszy
      > zawsze ma dobre zamiary i chce żyć w zgodzie.
      Może i chce, ale włazi starszemu na terytorium. Myślę, że poza pilnowaniem, żeby starszy nie zrobił krzywdy mniejszemu (podstawianie nogi, okładanie twardymi przedmiotami itp) - ucz młodszego, żeby nie naruszał terytorium starszego. 5-latki jednak są starsze o 2-latków, mogą mieć trochę inne zabawki, nieodpowiednie dla młodszych dzieci.

      Jak się pytam dlaczego jest niedobry dla braciszka to mówi że
      > nie wie, innym razem że nie lubi go i chętnie odda go komuś innemu...
      No i prawdę mówi. Pozwól mu się wygadać - jest szansa, że wyartykułuje, że tak naprawdę to chciał sobie coś w spokoju pobudować, a na teren budowy wkroczyła mu taka 2-letnia Godzilla.
      • poranna_smerfetka Re: Starszy brat dokucza młodszemu-prośba do p.ek 13.12.11, 09:44
        Mam trzech chłopców w wieku 11,9 i 6 lat.
        Bawią się ale nie zawsze zgodnie.11 latek preferuje 6 latka ponieważ może nim manipulować.Chodzi mi o o że są sytuacyjne w których najstarszy z najmłodszym wręcz napadają na średniego.Średni syn jest dosyć gruby i nie lubi grac w piłkę czy biegać i to jest powód do dokuczania a nieraz wręcz do bójek miedzy chłopcami.Ale nie daj Boże żeby któremu kolwiek działa się krzywda.Wtedy idzie cała trójca i staje za sobą!!!!!
        I to jest najważniejsze !!!!
        Ze swojego dzieciństwa pamiętam ze również z bratem(8 lat młodszy) nie potrafiłam znaleźć wspólnego języka tym bardziej że rodzice pracowali a ja musiałam się nim opiekować.Nie cierpiałam tego jako podlotek chciałam iść na dyskotekę czy zabawę szkolną nie mogłam bo musiałam siedzieć z bratem.Nie cierpiałam Go!!!!
        Teraz jesteśmy dość blisko mamy swoje rodziny dzwonimy do siebie odwiedzamy się.
        Tak ze nie martw się wszystko jest pod kontrolą tak jest od wieków i tak będzie zawsze.
        Życzę Ci wytrwałości !Pokazuj że kochasz obu chłopców i obaj są dla Ciebie ważni.
        Powodzenia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja