lucyna_83
12.12.11, 14:01
Mam problem ze starszym synem, od dłuższego czasu jest niedobry dla swojego brata. Starszy ma 5 lat, młodszy niespełna 2 latka.
Starszy syn od początku był trudnym dzieckiem. Uparty, niegrzeczny, niejadek. Gdy przyszedł na świat jego brat wszystko było w porządku między nimi, starszak bardzo się cieszył, pomagał mi w opiece, głaskał go, śpiewał itp. Jak już młodszy podrósł to zaczęły się problemy, myślę że to już prawie rok trwa. Jak są razem to muszę pilnować starszaka żeby nie dokuczał młodszemu, tu chodzi nie tylko o wyrywanie sobie zabawek, bo z tym jeszcze jakoś się dogadują, ale o: podkładanie nogi żeby się przewrócił, popychanie, wjeżdżanie samochodzikiem w brata, straszenie i wszystko co przychodzi do głowy żeby dokuczyć młodszemu. Tłumaczymy mu że to boli i jest nie fajne ale do niego nie dociera. Wygląda że to dla niego dobra zabawa. Jak się pytam dlaczego jest niedobry dla braciszka to mówi że nie wie, innym razem że nie lubi go i chętnie odda go komuś innemu... Są też chwile kiedy się przytulają, "dogadują" ale to zależy od chęci starszaka, młodszy zawsze ma dobre zamiary i chce żyć w zgodzie.
Nie wiem jak z tym sobie poradzić. Staram się traktować obu tak samo, nie faworyzować żadnego.
Ogólnie to też jest tak że gdy starszy się nudzi, nie wie co ma robić to dokucza, gdy się sam dobrze bawi, rysuje, ogląda bajkę to zapomina o bracie i jest grzeczny.
Bajki które ogląda w TV są bez przemocy, dla małych dzieci.
Podpowiedzcie coś proszę.