tomas-1978
15.12.11, 14:21
Witam,
od ponad roku jestem w nowym związku, ona ma 2 dzieci, ja mam 2 dwoje i mieszkamy razem.
Na samym początku zauważyłem, iż jej dzieci bawią się siusiakami tzn. chłopiec 9 lat jest w piżamie i jak chodzi, siedzi, stoi, to trzyma swojego siusiaka obiema rączkami. Naśladuje go młodszy brat 5 lat, ich postępowanie się nasila. Mnie przyprawia to w konsternację i źle się czuje w towarzystwie chłopców bawiących się siusiakami przy dorosłych. Mama im od czasu do czasu zwraca uwagę, jednak nie jest konsekwętna wobec takiego postępowania. Opowiadała mi, że ich ojciec robi to samo. Niedawno rozmawiałem z młodszym o tym, oznajmi mi że jego tata robi to samo tzn. leży na kanapie ogląda film i trzyma ręcze w gaciach i bawi się swoim członkiem (oczywiście jest to moja interpretacja). Wprawiło mnie to w osłupienie, po rozmowie z matką (moją obecną dziewczyną) wytłumaczyła mi, że do niego nic nie trafia. Ona tłumaczy to tym, że dzieci mają zachwiane poczucie bezpieczeństwa i dlatego oto robią, a ojciec ma problemy emocjonalne.
Ja nie umiem tego zaakceptować, u swojego syna nie zauważyłem (12 lat) takiego zachowania.
Bardzo mnie to niepokoi, zwłaszcza że bardzo źle się czuje w ich obecności jak są w piżamach.
Co sądzicie o takim zachowaniu? Jest się o co martwić, czy przejdzie u chłopców, ale pozostaje ojciec, który nie przestaje tego robić i nie przestanie. Moim zdaniem dzieci są molestowane przez to że patrzą na ojca na kanapie bawiącego się........