truflowa
22.12.11, 20:14
Witam Pani Justyno,
Jestem mamą 1,5 rocznej Zuzi i od jakiegoś czasu mam z nią ogromny problem. Chodzi o jej budzenie się w nocy. Zuzia chodzi spać (po rytuale) między 19, a 20. Usypia samodzielnie w swoim łóżeczku, ale zwykle w okolicach północy budzi się: najpierw z jękiem, więc podchodzę do niej i chcę ją uspokoić głaskając, ale ona zaczyna wołać: "nie!", wstaje, odpycha moją rękę, wyrzuca poduszkę i smoczek. Potem wskazuje ręką na nasze łózko (przyznam, że jak nad ranem się budziła, to zabieraliśmy ją do nas do łóżka, gdzie w minutę usypiała i spała tak do rana - nawet dłużej niż my). Biorę ją więc do łóżka i zaczyna się cyrk. Tak jak pisałam wcześniej, jeszcze kilka tygodni temu jak tylko znalazła się z nami, przytulała się i usypiała spokojnie. Teraz spełniam jej życzenie, ale ona próbuje zepchnąć mnie z łóżka, nie pozwala mi się położyć, krzyczy, rzuca poduszką i czym popadnie, bije mnie po twarzy ze złością... Jak zrobiła to pierwszy raz, to się popłakałam - cios dla matki - ona wyjąca (ale zawsze bez łez) i bijąca mnie, a ja jak kompletna idiotka nie wiem co robić. Dziecka nie da się przytulić, pogłaskać, próby śpiewania czy też "ciiii" powodują jeszcze większe salwy krzyku. Od kilku dni, przykrywam się, tak żeby mnie nie widziała, ona krzyczy dalej, ale już krócej - w końcu kładzie się (w dziwnym pozycjach) i śpi. Jeśli tylko poczuje, że ją przykrywam to się budzi - więc już tego nie robię. Czuje się sterroryzowana przez takiego małego człowieka, nie wspomnę już o niewyspaniu... Od pewnego czasu takie ataki złości zdarzają się jej także w dzień - nie nie nie - krzyk i prężenie, ale przeczytałam, że może być już to wstęp do buntu 2-wu latka i ją ignoruję lub odwracam uwagę - to skutkuje, ale co robić w takiej sytuacji w nocy? Dodam jeszcze, że w dzień nie mogę się obok niej położyć np. czytając jej książkę, podobnie jest z innymi domownikami. Przez dzień jest to kochane i słodkie dziecko, tylko w nocy daje nam popalić i bardzo się jej zachowaniem martwię. Ostatnio nie miało miejsca żadne wielkie wydarzenie czy też zmiana - wszystko odbywa się w tym samym rytmie. Bardzo dziękuje za pomoc i wskazówki!!!