asienka95
27.12.11, 13:35
Synek (2,5) często tak ma, zwłaszcza rano przed naszym wyjściem do pracy, że tylko mama i mama. Bywa, że 'denerwuje' (nie ma krzyków, ale mówię trochę poirytowanym głosem) się na męża, że nie potrafi go zająć, odciągnąć uwagi ode mnie (chcę pójść do łazienki; bardzo często idzie ze mną, ale są chwile, że chciałabym być tam sama).
Myślę, że synek wyczuwa to moje zdenerwowanie i tym bardziej do mnie lgnie.
Czy może być taka prawidłowość - im bardziej ja się 'wkurzam' na męża, tym bardziej syn idzie do mnie? Obwiniam się już... Wiem, że nie powinnam, ale...