Problemy z zasypianiem u 2-latki

28.12.11, 08:33
Witam i prosze o pomoc. Nasza corka ma 2 lata i 3 miesiace. Od 6 miesiaca życia była nauczona samodzielnego zasypiania w swoim łożeczku. Pospiewała sobie i zaraz zasypiała. Kladliśmy ja wtedy o 20.00
Pierwsze problemy z zasypianiem zaczely sie gdy zmienilismy jej łożeczko na tapczanik. Jakies 2 godnie uciekała z łożeczka, wiec porzucilismy samodzielne zasypianie. Zaczełam siedziec przy corce, czytac jej bajeczke a potem głaskać. Znow zaczela ladnie zasypiac, ale kładliśmy ją już o 20.30. Od jakiegos tygodnia, może dwóch znow pojawiły się problemy z zasypianiem. Rytuały są te same. Kłade corkę do łożka, daje pic. Czytam bajke. Corka woła "mama aaa (siku)". Ide z nia do ubikacji. Biegnie dac tacie 1 buziaka. POtem wchodzi do lozka. I znowu chce siku. Jesli nie zrobila wszystkiego to daje jej szanse na drugi raz, tym razem przynoszac nocnik do pokoju. Potem do lozka i znow chce "aa". No to mowie ze juz byla i wszystko zrobila, ze nocnik jest mokry i musi wyschnac. Nie pomaga. Zaczyna zwiewac z lozka. Jak ja przytrzymuje to ryk. Potem jest juz coraz gorzej. Potem chce zeby tata przyszedl. Albo sie godze i tata siedzi z nia (w tym czasie ona kopie lozko, skacze, spiewa, ogolnie swietnie sie bawi). Po ok 30 min mam dosc (zawsze ja ja usypialam wiec ciagnie mnie zeby isc do niej) wkraczam i sie zamieniamy. Corka znow w ryk, szarpie sie, ucieka. W koncu pada ze zmeczenia. Srednio kladziemy ja spac ok 20.30, zasypia miedzy 21 a 22. Wczesniej tez tak zasypiala, ale ladnie kladla sie, a ja ja glaskalam i sobie zasypiala. Probowalam tez wychodzic i czekac pod drzwiami, ale do niczego to nie doprowadzilo (z reszta to bylo nieprzemyslane, pewnie wyszlo jako kara za brak snu, tak wiec kiepsko). Corka spi w dzien ok 1,5-2h i potrzebuje tej drzemki. Ale jak ostatnio jej nie miala, to i tak byly problemy z zasypianiem.
I tak sie zastanawiam, czy:
- to normalne ze dziecko ma w tym wieku problemy i powinno sie je po prostu przeczekac
- czy powinnam znow walczyc zeby sama zasypiala, ale z jej przygotowaniem do tej zmiany
- wolalabym nie przesuwac godziny zasypiania, bo wydaje mi sie 20.30 to dobra godzina na polozenie dziecka w tym wieku do lozka.
Prosze o pomoc i uwagi, bo moze robimy cos nie tak.. Moze za duzo od niej wymagamy..
    • mruwa9 Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 09:20
      Jak dla mie to ewidentny sygnal, ze dziecko nie potrzebuje drzemki w dzien i jest nie dosc zmeczone wieczorem, zeby zasnac. Albo zlikwidujcie drzemke w dzien, albo kladzcie dziecko pozniej spac. I nie dawaj mu pic w lozku (mam nadzieje, ze to tylko woda), jedzenie przy stole, mycie zebow i koniec. Nie zamieniaj sie z partnerem, dziecku trzeba wyraznie powiedziec, ze dzis usypia mama, jutro tata, i tego sie trzymac. Zeby nie bylo okazji do manipulacji, przedluzajacych caly proces.
      • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 09:48
        mruwa9 napisała:

        > Jak dla mie to ewidentny sygnal, ze dziecko nie potrzebuje drzemki w dzien i je
        > st nie dosc zmeczone wieczorem, zeby zasnac. Albo zlikwidujcie drzemke w dzien,
        > albo kladzcie dziecko pozniej spac. I nie dawaj mu pic w lozku (mam nadzieje,
        > ze to tylko woda), jedzenie przy stole, mycie zebow i koniec. Nie zamieniaj sie
        > z partnerem, dziecku trzeba wyraznie powiedziec, ze dzis usypia mama, jutro ta
        > ta, i tego sie trzymac. Zeby nie bylo okazji do manipulacji, przedluzajacych ca
        > ly proces.

        Dzieki za odzew:) dziecko do picia dostaje tylko wode. I chyba nie jest to dobry pomysl, bo potem ma napompowana pieluche:) wiec mamy problem z pozbyciem sie pieluchy w nocy, mimo ze w dzien pieknie korzysta z nocnika/toalety.

        Natomiast mam watpliwosci, czy rzeczywiscie nie potrzebuje drzemki w dzien, bo:
        1) corka w dzien robi sie senna. Wychodzimy z nia na drzemke na dwor, bo tak sie przyzwyczaila (zawsze o tej porze wychodzilam na dwor z psem, wiec corka nauczyla sie zasypiac w wozku). Teraz rzeczywiscie nie chce isc na spacer tzw drzemkowy. Ale gdy juz jest na nim, to od razu zasypia...Czyli jakby jednak potrzebowala tej drzeki.

        2) dwa dni temu wstała później i juz nie szła spać w dzien, a wieczorem zamiast być zmęczona, to szaleństwo.. Ale fakt, położyliśmy ją wtedy o 20 Może za wcześnie.

        3) za rok pojdzie do przedszkola i tak bedzie musiala spac..

        A z drugiej strony, jak maja tak wygladac wieczor, to wole juz zeby nie miala tej drzemki:)
      • joshima Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 10:29
        mruwa9 napisała:

        > I nie dawaj mu pic w lozku
        Zakładając, że to tylko woda, to dlaczego nie?
        • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 10:41
          Ogolnie daje wode przed spanie, potem w nocy wtawiam bidon do lozka. Jak jej sie chce pic jak sie w nocy obudzi, to pije i nie wola nas:) wiec nie wiem czemu to zle. Ale jest jeden minus, czesto zasikuje pieluche i w zwiazku z tym, nie wiem czy nie bedzie ciezej odzwyczaic ja od spania w pieluszce. W czasie drzemki w dzien tez ma pieluche i tez ja zasikuje, mimo ze nie pije, wiec moze to nie wina picia, tylko nie jest jeszcze gotowa:)
          • joshima Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:07
            twitti napisała:

            > Ogolnie daje wode przed spanie, potem w nocy wtawiam bidon do lozka. Jak jej si
            > e chce pic jak sie w nocy obudzi, to pije i nie wola nas:) wiec nie wiem czemu
            > to zle.
            Też tak robiłam i nadal jak dziecko obudzi się i chce mu się pić to nie widzę powodu, żeby mu odmawiać. Sama piję czasem w nocy a mimo to nie używam pieluchy i nie zasikuję materaca. To kwestia dojrzałości organizmu i zagęszczania moczu w nocy a nie ilości wypitej wody.

            > W czasie drzemki w dzien tez ma pieluche i tez ja zasikuje
            Sika tak często, że wysikana przed drzemką nie wytrzymuje półtorej godziny?
            • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:12
              > Sika tak często, że wysikana przed drzemką nie wytrzymuje półtorej godziny?
              Roznie, zwykle jak sie przebudzi w czasie drzemki to zasikuje, ale potrafi tez obudzić się z suchą pieluchą. Z resztą w nocy też nieraz ma suchą pieluchę.
    • joshima Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 10:27
      twitti napisała:

      > I tak sie zastanawiam, czy:
      > - to normalne ze dziecko ma w tym wieku problemy i powinno sie je po prostu prz
      > eczekac
      Według mnie to normalne, że w tym wieku dziecko zaczyna kombinować co by tu jeszcze zrobić, żeby odsunąć w czasie moment pójścia spać. W każdym razie chyba wszystkie znane mi dzieci w tym wieku tak zaczynały kombinować. A to siku a to pić a to jeść a to zapomniałam mamę przytulić, a to zapomniałam lali z salonu zabrać... Uważam, że rozsądnie jest okazać irytację i w ten sposób spróbować to nieco przystopować, ale robienie o to awantury to przesada.

      > - czy powinnam znow walczyc zeby sama zasypiala,
      Ja się nie napinałam.

      > - wolalabym nie przesuwac godziny zasypiania, bo wydaje mi sie 20.30 to dobra g
      > odzina na polozenie dziecka w tym wieku do lozka.
      A może przesuń drzemkę i ewentualnie skróć.
      • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 10:39
        joshima napisała:

        przystopować, ale robienie o to awantury to przesada.

        Jakby to powiedziec, jak przystopowuje, to sie zaczyna awantura. Tzn ja ani nie krzycze, ani nie bije. Po prostu tłumacze, ewentualnie przytrzymuje w łożku. A corka w ryk..

        > A może przesuń drzemkę i ewentualnie skróć.
        Na pewno mogłabym skrocic drzemke.
        • joshima Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:16
          twitti napisała:

          > Jakby to powiedziec, jak przystopowuje, to sie zaczyna awantura. Tzn ja ani nie
          > krzycze, ani nie bije. Po prostu tłumacze, ewentualnie przytrzymuje w łożku. A
          > corka w ryk..
          No to właśnie doprowadzasz do awantury. Ja mówiłam o okazaniu niezadowolenia a nie o metodach siłowych ;)
          • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:17
            ale jak nie przytrzymam, to biegnie do taty, do lazienki, idzie sie bawic itd.. Na pewno nie zostanie w lozku.
      • Gość: tuszeani Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.11, 11:03
        Mój Młody (1,5 roku) właśnie też przesunął sobie wieczorny sen o 2 godziny i teraz choćby był nie wiem jak zmęczony, nie pójdzie spać przed 22. My się z tym pogodziliśmy, czasem robimy jeszcze próbę około 20:00 ale prawie zawsze jest nieudana, natomiast o tej swojej nowej 22 Młody zasypia bez problemu. Nauczyliśmy się że wieczory nie są już tylko nasze i da się z tym żyć :)

        Co do wpływu popołudniowej drzemki na godzinę zasypiania to u nas nie widać związku. A wręcz jak czasami nie ma spania w ciągu dnia albo jest krótsze, wieczór jest jeszcze trudniejszy bo system nerwowy nie umie się wyciszyć z pobudzenia.

        Wydaje mi sie że taki wiek i trzeba się pogodzić ze zmianami.
        • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:07
          No wlasnie, tylko czy rzeczywiscie trzeba sie pogodzic z tym? Czy to nie my rodzice, decydujemy, o ktorej dziecko powinno isc do lozka? Zawsze taki poglad mialam. Jak widac, ostatnio nad tym nie dokonca da sie zapanowac:)
          • forumowiczka.to.ja Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:13
            twitti napisała:

            > Czy to nie my rodzice, decydujemy, o ktorej dziecko powinno isc do lozka?

            Może przeczytaj jeszcze raz to pytanie i zastanów się nad jego sensem?
            Dziecko idzie spać wtedy kiedy jest zmęczone, a nie kiedy Ty tego chcesz. Ty śpisz, kiedy mąż Ci powie, bo chce film obejrzeć?
            • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:20
              Tylko ze dziecko moze isc spac np o 24, kiedy ja juz dawno spie.. MI zdarza sie isc spac takze wtedy kiedy mi sie nie chce isc spac, bo wiem ze rano musze do pracy wstac. Ale to inna bajka:) tak wiem, ze dziecko tego nie rozumie. Ale do tej pory ten system sie sprawdzal, a teraz przestal. I nie jestem zwolennikiem kladzenia tak malego dziecka do lozka po 22.
              • forumowiczka.to.ja Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:33
                twitti napisała:

                > Tylko ze dziecko moze isc spac np o 24, kiedy ja juz dawno spie..

                Mojemu synowi też musieliśmy przesunąć na później godzinę spania, obecnie usypia po 21, bo nie potrzebuje już tyle snu. W Wigilię miał tyle wrażeń, że za nic nie chciał iść o swojej porze spać, ale było to dla mnie zrozumiałe: dużo ludzi, wiele się działo. Poszedł z nami o 23, ale dosłownie przyłożył głowe do poduszki i usnął, trwało to minutę. Nie wiem jak bardzo musiałby być wyspany w dzień mój syn, żeby nie paść aż do 24. To chyba niemożliwe.

                >MI zdarza sie isc spac takze wtedy kiedy mi sie nie chce isc spac, bo wiem ze rano musze do pracy wstac.

                I usypiasz? Bo ja w takich sytuacjach tłukę się 2 godziny w łóżku i usypiam dopiero po tym czasie.

                > Ale do tej pory ten system sie sprawdzal, a teraz przestal. I nie jestem zwolennikiem
                > kladzenia tak malego dziecka do lozka po 22.

                Tak, moje dziecko też do pewnego czasu zasypiało samo w łózeczku - zmieniło się, już nie śpi, do pewnego czasu szedł spać o 20 a w dzień spał 3 godziny, obecnie śpi 1,5-2 godziny w dzień i wieczorem idzie ok 21 spać. Zmiany to nieodłączna część w rozwoju dziecka. A im bardziej będziesz się spinać na wypracowany system, tym bardziej dziecko stanie okoniem. Dostosuj się, bądź elastyczna. Jak dziecko lubi długo pospać w dzień, ale przez to przedłuża sobie porę wieczorną do 22-23 to budź je po 1,5 godziny, kilka dni i się przestawi.
                • twitti Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:53
                  Ogolnie corka lubi pospac dlugo, dlatego juz wczesniej skrocilismy jej drzemki z 3 na 2h. Kladziemy ja tez o 30 minut pozniej niz kiedys. Tak wiec staram sie byc elestyczna. Mysle ze na poczatek lepiej by bylo skrocic drzemke. Jak nie pomoze to sprobuje kilka razy pozniej ja polozyc spac i zobaczymy co bedzie. O dziwo w Wigilie corka pieknie zasnela (pieknie czyli bez placzu), mimo nadmiaru wrazen:) ale rzeczywiscie polozylam ja ok 21.30. Zasnela o 22.
          • joshima Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 28.12.11, 11:18
            twitti napisała:

            > No wlasnie, tylko czy rzeczywiscie trzeba sie pogodzic z tym? Czy to nie my rod
            > zice, decydujemy, o ktorej dziecko powinno isc do lozka? Zawsze taki poglad mia
            > lam. Jak widac, ostatnio nad tym nie dokonca da sie zapanowac:)
            Zaraz zaraz. Tylko dlatego, że jesteśmy dorośli mamy narzucać dziecku, ze ma iść spać wtedy gdy nie jest śpiące i w najlepsze by się bawiło? Niby w imię czego?
    • rycerzowa Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 29.12.11, 18:04
      Twitty, człowiek, który rozwiąże problem snu małych dzieci, dostanie niewątpliwie Nobla.

      Co możesz zrobić?
      1. Budzić bardzo wcześnie rano. Żłobkowe dzieci usypiają zwykle wcześniej, niż domowe, bo nie mogą odespać.
      2. Dbać, by dziecko miało dużo ruchu na świeżym powietrzu.
      3. Dopóki się da, utrzymać poobiednią drzemkę, ale nie za długą. Uwaga, nie budzić z głębokiego snu.
      4. Stopniowo wyciszać godzinę dwie przed snem.
      5. Uczynić czas zasypiania czasem miłym, opowiadać bajki, czytać.
      6. Znaleźć sposób na wyciszenie dziecka w łóżku, może to być butla z ciepłym mlekiem,
      długa monotonna bajka (takie rondo), słuchanie cichej muzyki, podsłuchiwanie ulicy lub sąsiadów, długa historyjka o poszczególnych częściach ciała dziecka, układających się pod kołderką do snu. Jak to idą spać paluszki, piętka, kolanko, udko, itd. każdej nogi po kolei,
      zanim wyczerpiesz listę wszystkich części ciała, dziecko zwykle stopniowo się rozluźnia i łatwiej mu zasnąć. Działa na dzieci zmęczone, ale spięte.

      • jedynybasek5 Re: Problemy z zasypianiem u 2-latki 29.12.11, 18:18
        U nas też zaczęło się coś dziać ze spaniem od kilku dni- córa dostała kataru i jakoś tak wyszło, że poszła spać o 23. Wstała ok. 10, potem drzemka zamiast o 13 to o 15 i spać znów o 23.30 :O, raz nawet o 00.30. kilka dni tak wytrzymaliśmy, dziś zbudziłam ją o 8 , poobiednia drzemka była od 13 do 14.30 i jestem pewna, że pójdzie spać najwyżej o 21.30, no może o 22, ale w porównaniu do 00.30 to i tak rewelacja. Raz tak już zrobiłam i pomalutku jej się unormowało- zaczęła zasypiać ok. 20.30
        Mam tak samo jak Tyyyyyyyyyyyyy ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja