madzieja_g
03.01.12, 13:02
Witam!
Mam taki problem z moją trzyletnią córeczką. Do momentu pójścia do przedszkola (wrzesień 2011) była w miarę grzecznym dzieckiem.( Nawet jak się urodziła w kwietniu 2011 roku siostrzyczka to nie było problemów. Wiadomo czasem szturchnie, za mocno pobuja albo sie oprze o nią, ale to normalne). Ostatnimi czasy jeżeli ją o coś proszę to jedynie jak wrzasnę to się posłucha(chociaż i to nie zawsze). Nie pomagają żadne kary (odprowadzanie do kąta, zabieranie zabawek - tutaj to nawet jak jej powiem za zaraz cos zabiorę jak będzie niszczyła to mi sama oddaje tą rzecz), ani nagrody. Jak mówię, że coś ślicznie robi nawet najprostszą rzecz typu je pięknie kanapkę to ona to posłucha i tyle, ale nie motywuje jej to do dobrego zachowania. Nie chcę na nią krzyczeć. Nie potrafię znaleźć żadnego sposobu, żeby ją zmotywować do dobrych zachowań. Lubi układać puzzle, ale raz na kilka dni łamie jakiś puzzel i mówi że pogięła, jak mówie że zabiorę to nic sobie z tego nie robi. Jakiś czas temu zabrałam jej wszystkie zabawki. Miała to w nosie, nawet za specjalnie nie chciała, żeby jej oddać.
Martwią mnie jeszcze dwie rzeczy.
Czy to normalne, że ona niczym nie jest że tak powiem "zafascynowana"? Nie lubi malować, wyklejać, jak nakleja coś to za chwilę zdziera te naklejki, jak robimy ciasteczka to zainteresowana przez 5 minut, nawet nie interesowało jej ubieranie choinki, wolała chodzić po domu i coś broić (w zeszłym roku była bardzo zadowolona z tej choinki). Może to je nie potrafię jaj ciekawie czegoś przedstawić.
I jeszcze jedno. Jak rozmawiałam w przedszkolu to jest bardzo grzeczna. A w domu co chwila kogoś uderzy, o tak bo coś nie po jej myśli. Wczoraj jak się bawiłyśmy w "starego niedzwiedzia" tańczyła wokół mnie z babcią i za chwilę przyłożyła mi w głowę ręką tak że mnie przez pół godziny głowa bolała. Powiedziałam że mnie to bolało i wysłałąm ją do konta. Stała tam i nawet łezki nie uroniła tylko sobie tam stała i stałaby nie wiem ile gdybym jej nie zawołała. Po tym chciała się ze mna bawić, powiedziałam że nie bede bo mnie bije. To po chwili mnie przeprosiła i pocałowała. Ale po jakimś czasie jak z czymś sie nie zgadzała to znowu machnęła ręką chcąc uderzyć mnie czy babcię. to samo robi z zabawkami. jak coś nie po jej mysli to nimi rzuca, albo rwie.
Ja nie wiem czy to taki wiek, czy to odreagowywanie dobrego zachowania w przedszkolu (bo zauważyłam, że jest trochę grzeczniejsza jak jest cały dzień w domu, a gorsza jest jak wraca po przedszkolu) czy to po prostu moje błędy wychowawcze.
proszę pomóżcie