Prababcia a prawnuczka i raczkowanie

IP: 89.167.62.* 10.01.12, 17:24
Witam!
Jestem mama 9 miesiecznej dziewczynki. Mała już niexle raczkuje, w ciągu dnia robi kilometry na czworaka po mieszkaniu. Oczywiście dom jest przygotowany na takiego szkraba- zabezpieczone kontakty, szafki, szuflady itp. Córa uwielbia te podróże a i mnie jest lżej, bo już się nie nosimy tak czesto, moge zostawić ją w kuchni na podłodze z zabawka i sama w tym czasie przygotowywac obiad.
Ponadto kończę własnie studia i z córeczką zostaje wtedy moja babcia. Jest w doskonałej formie jak na swój wiek, lubo zostawac z prawnuczką, jest tylko jeden mały problem. Nie daje jej raczkować, tzn. nie puszcza jej w ogole na podłogę z obawy, ze Małej stanie sie krzywda, przeziebi sobie pęcherz itp. Moge to oczywiście zrozumiec, bo martwi sie o nia, ale córa potrzebuje ruchu, musi poznawac świat na czworakach, a prababcia podczas mojej nieobecności albo ją nosi albo trzyma na kolanach cały czas (nawet gdy córa sie wyrywa i chce na dywan) albo zostawia na kanapie (jest to niebezpieczne bo wiadomo, ze Mała może spaść).
Wydaje mi się, że to co mówię nie trafia do moejej babci, bo już wiekszym autorytetem co do wychowania mojego dziecka jest dla niej moja starsza siostra (która nomen omen dzieci nie posiada).
Nie wiem co robić. Może to nie jest jakis wielki problem, ale babci tez byłoby lżej, gdyby po prostu z kanapy czy fotela patrzyła jak Mała bawi się na podłodze czy dywanie (jest zawsze ubrana w gdube dresowe spodnie więc o chorobie nie ma mowy) niz gdyby nosiła swoja prawnuczke non stop.
    • joa66 Re: Prababcia a prawnuczka i raczkowanie 10.01.12, 19:59
      A prababcia długo zajmuje się wnuczką? Jeżeli kilka godzin w tygodniu, to wiekszej tragedii chyba nie ma. Może ją przekonasz jeżeli na podłodze rozłożysz duży koc, dywanik etc. (nie wiem co masz teraz ale chodzi mi o dodatkową warstwę, odpowiednio dużą)

      btw - możesz nauczyć córeczkę bezpiecznego schodzenia z tapczanu.
    • joshima Re: Prababcia a prawnuczka i raczkowanie 10.01.12, 21:07
      No cóż. Albo się z babcią dogadasz, albo uznasz, że się dziecku nie stanie krzywda jak sobie nie poraczkuje w tym czasie, albo będziesz musiała znaleźć inną opiekunkę do dziecka.
    • princy-mincy Re: Prababcia a prawnuczka i raczkowanie 11.01.12, 10:42
      jesli Twoja babcia nie da sobie tego przetlumaczyc a zajmuje sie dzieckiem wiecej niz pare godizn tygodniowo, to niestety chyba trzeba bedzie znalezc inna opieke dla dziecka
      nie wyobrazam sobie, by dziecko przez np 8 godzin (lub wiecej) gdy ja jestem w pracy, nie mialo mozliwosci swobodnego poruszania sie i nabywania tak waznych przeciez umiejetnosci raczkowaina
    • kinmalek Re: Prababcia a prawnuczka i raczkowanie 14.01.12, 00:05
      A moze powiedz ze bylas u pediatry i nakazal zeby dziecko raczkowalo ile sie da,czasem dla straszych ludzi lekarz to duzy autorytet.
      • Gość: babcia Re: Prababcia a prawnuczka i raczkowanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.01.12, 13:27
        Być może starszej osobie trudno pochylać się nad dzieckiem przebywajacym na podłodze, trudniej szybko zareagować na ewentualne niebezpieczeństwo jeśli dziecko jest ruchliwe i stąd takie zachowanie prababci . Z drugiej strony gratulacje dla tej starszej pani, że jest w takiej formie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja