malabum
12.01.12, 12:27
Witam,
Moja córka chodzi do oddziału 5 latków przy SP od września. Córka jest bardzo wrażliwa, ma dodatkowo zaburzenia SI. Zaadoptowała się od razu wspaniale, nie było żadnych problemów, choć przyznam, ze przygotowywaliśmy ją wcześniej psychicznie (bajkoterapia etc), gdyż nie miała kontaktu z przedszkolem, jedynie uczęszczała na zajęcia w klubiku. Jakieś 2 tygodnie temu miał miejsce pewien incydent, córka zgubiła naklejkę na bransoletce i bardzo to przeżywała. Płakała długo i nie mogła się uspokoić. Nauczycielka w końcu "nie wytrzymała" i krzyknęła by córka się wreszcie uspokoiła. Efekt był taki, że od tamtej pory córka jest bardzo zniechęcona, płacze, ciągle podpytuje czy jutro idzie do szkoły, mówi, że panie nie pozwalają jej płakać, że tęskni za mną. Zasygnalizowałam problem nauczycielce i ta porozmawiała z dzieckiem, jednak problem nadal jest. Widzę jak się tym gryzie, popłakuje w ciągu dnia. Zaproponowałam jej wyjście do toalety gdy bardzo chce jej się płakać, dałam własną malutka fotografię do kieszonki, nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić by jej pomóc.